czwartek, 15 października 2015

Lirycznie.

Uśmiechnięta mała buźka zwrócona ku niebu. 
Mruży oczy. Jesienne słońce czerwone i mocne.

Pulchna rączka wystrzelona w górę jak pocisk.
Bo drzewa taaakie duuuże - i tyle ich w lesie!

To tu przyjeżdżali - piękni, młodzi, marzyciele. 
Pierwsze wakacje pod namiotem, łowienie gwiazd (zamiast ryb) w jeziorze. 

To tu chciała w korze wyryć inicjały - na zawsze, na pamiątkę - ale nie pozwolił...
Bo trzeba dbać o zieleń - taki to z niego romantyk ! ;)

To tutaj  pierwsze "kocham..." - ciche, lecz niesione echem.
I kilka płonących ognisk, i kilka drzazg wbitych w palce.

Wtedy myśleli sobie, że chcą całego świata. 
Teraz - starczy im mały człowiek, wrzucający kamienie do wody...


Przepraszam. Poetka ze mnie żadna ;)
Ale jednak to miejsce nastraja sentymentalnie.

Jezioro trochę się swego czasu zasoliło dzięki mnie -
 sporo łez do niego wylałam po kolejnych negatywnych testach. 
Aktualnie - jeśli już wylewam - to tylko łzy szczęścia :)
          

20 komentarzy:

  1. Dla mnie jest poetka i basta, do tego wyciskasz łzy ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne!
    Proste, od serca i wzruszenie gotowe;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ajjj, ciarki mam na plecach.......
    Cudne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż mi ciepło na sercu.
    Jak cudnie, że możecie dzielić się z Bąblem Waszymi miejscami.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! Możesz pisać, nie ma sprawy - ładnie i wszyscy poczuli to samo... i się poryczeli:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak jakoś cieplutko mi się zrobiło i sentymentalnie...

    OdpowiedzUsuń
  7. wspaniale napisane... aż łzy się cisną do oczu... Wy jesteście wspaniali! :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też. Ja też już tylko łzy szczęścia.
    (Przyszłam się przywitać oficjalnie:-))

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki, Dziewczyny :) No to chyba nie jestem aż taka beznadziejna, jak myślałam - teraz to już własny tomik wydam, na pewno ! hehe ;)

    Litermatka - witam w swoich nowych, skromnych progach :) Uprzedzam lojalnie, że też będę zaglądać do Ciebie częściej, bo mi się spodobało ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie płaczemy :) A co do wiersza, szczególnie ostatnie wersy są bardzo bardzo liryczne i trafiają prosto w serducho.

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne słowa! Mój mały człowieczek w brzuchu, a kocham go nad życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój nie był jeszcze nawet w brzuchu mamy biologicznej, tylko w naszych myślach i w serduchach, a już go kochałam :) Wszystkiego dobrego i szczęśliwego rozwiązania :)

      Usuń
  12. A ja się uśmiecham - bo jest ciepło, sentymentalnie, miło, czule...
    Buziaki!
    :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ja też się uśmiechnę, skoro zostałam tak pozytywnie oceniona przez panią od polskiego ;)

      Czekam na wieści, jak tam Franuś po szczepieniu - nic nie piszesz i mam nadzieję że ten brak wiadomości to dobra wiadomość :)

      Usuń
  13. Już jest z Wami malutkie największe szczęście! <3 :)

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie opinie, sugestie, nieskrępowana wymiana zdań, a nawet konstruktywna krytyka - mile widziane :)