sobota, 23 stycznia 2016

Mój osobisty kreator wizerunku :)

Już nie zazdroszczę kobietom, które mogą pozwolić sobie na regularne wizyty w bardzo drogich, ekskluzywnych salonach kosmetycznych i fryzjerskich. Nie zazdroszczę nawet tym, które mają do dyspozycji własnego, osobistego wizażystę, stylistę tudzież jakiegoś innego personalnego trenera.

Nie zazdroszczę, bo jest przecież Bąbel - a on to już potrafi i makijaż zrobić, i odpowiednią kreację wyczarować z czeluści mojej przepastnej szafy, i nawet uczesać mnie pięknie z zastosowaniem błyszczącej rozetki do pakowania prezentów ;)

(Ostatnio w takiej właśnie "kokardzie" wyszłam z domu celem wyrzucenia śmieci - i dopiero po powrocie oraz szybkim rzucie oka w wiszące na przedpokoju lustro zrozumiałam, dlaczego sąsiad z naprzeciwka tak dziwnie i badawczo mi się przyglądał ! )


Inna sprawa, że gdybym zdała się tylko i wyłącznie na Bąbla  w wyżej wymienionych kwestiach, to na 83. urodziny jego Prababci poszłabym w szpilkach, czapce uszance, brokatowym bikini i narzuconej na nie futrzanej kamizelce ;)

Miałabym też wykonany makijaż a'la papuga tropikalna, we wszystkich kolorach tęczy, z prawym okiem w tonacji błękitno-zielonej oraz lewym w odcieniach fioletu i różu - a do tego z ę b y usmarowane jaskrawoczerwoną szminką, idealną dla pin-up girl ;)

Dlatego czasami muszę jednak powstrzymać te Bąblowe zapędy. Eksperymenty wprawdzie lubię, ale nie aż tak odważne -  i dzisiaj również pomimo wielu pokus i wspaniałych "stylizacji", które Młody mi zaproponował, staję przed lustrem w klasycznej "małej czarnej" ;)


Ale wiecie, co jest w tym wszystkim najważniejsze? 

Że szykujemy się do wyjścia WE TRÓJKĘ - i TRZY pary butów stoją w równym rządku przy drzwiach, wyglancowane na błysk i gotowe do założenia :) Niby tylko buty - ale jest to widok, o którym zawsze tak bardzo, bardzo marzyliśmy...Podobnie jak o znaczku "dzidzia w aucie" na tylnej szybie samochodu czy o przywileju korzystania z przewijaka w publicznych toaletach ;) Małe rzeczy, a tak niesamowicie cieszą !
 
 Miłego, spokojnego weekendu ! 
 

25 komentarzy:

  1. Wow :)
    Bąbel ma kreatywne pomysły :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieźle sobie poczyna ten malutki Ludek!;) ja ostatnio przyszłam po dłuższej przerwie w kolczykach (wkrętki, przy dzieciach nie noszę nic dłuższego) to Młody tylko chciał dotykać i oglądać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię biżuterię w stylu boho, a więc dość okazałą i rzucającą się w oczy. Przez kilka pierwszych miesięcy musiałam z niej niestety zrezygnować - natomiast teraz Bąbel już wie, że kolczyki może sobie obejrzeć i podotykać, ale bez ciągnięcia mamy za uszy ;)

      Usuń
  3. Ja ostatnio zrobiłam smoothie i się rozczuliłam- dwie duze szklanki i niekapek z zielonym płynem;)
    Małe rzeczy a jak cieszą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wasz Miś pija takie koktajle? Ale macie dobrze :) U nas przemycenie Bąblowi jakichś owoców czy warzyw (niezależnie od ich postaci) graniczy niemal z cudem i prawie zawsze okupione jest niesamowitą walką i batalią...

      Usuń
  4. Moja siostrzenica robi mi takie "piękne" makijaże. Raz się zapomniałam i pojechałam tak na zakupy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jako mała dziewczynka czesałam swojego tatę, zakładając mu wałki na włosy - i któregoś dnia zapomniał takiego wałka ściągnąć i poszedł z nim w świat, odebrać moją siostrę z przedszkola ;)

      Usuń
  5. Piękne te buty w rzędzie :-) Klopsik jeno pudruje mi nos, ale za to wyjmując z szafy moje dżinsy ciążowe mówi 'tati' :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pudrowanie noska też przerabiamy - i nazywa się to u nas "kizi-mizi" ;) Czasami zdarza mu się nałożyć taką warstwę pudru, że już naprawdę nie muszę martwić się o nadmierne błyszczenie twarzy, nawet po kilku godzinach ;) Normalnie makijaż permanentny ;)

      Usuń
  6. Ja na Chrzcie prosiłam Męża o podobne zdjęcia. Także rozumiem doskonale, jak takie drobiazgi mogą cieszyć. Ta trzecia para butów to jakby brakujący element układanki :)
    U nas stylizacje póki co mniej ekstrawaganckie np. bransoletka z odciśniętych ząbków.
    Miłego wieczoru

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, taka ozdoba też musi się pięknie prezentować - nawet jeśli okupiona matczynym bólem ;)
      Nasz to chyba jakiś drugi Jacyków będzie, bo grzebie w szafie tak intensywnie, że nawet mnie w tym bije na głowę ;) I zestawienia tworzy też na miarę haute couture ;)

      Usuń
  7. No no. Ma chłopak gust. No i ta trzecia szczoteczka do zębów, co nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, maleńka szczoteczka i tubka Nenedentu też do naszych łazienkowych akcesoriów dołączyły :) Ale najważniejsze, że Junior chętnie z nich korzysta i codziennie wręcz się domaga swojego "szuru-buru" - no a moją rolą jest wtedy śpiewanie "szczotka,pasta,kubek,ciepła woda..." ;)

      Usuń
  8. Trzy pary butów przy wyjściu - Piekny widok, nie dziwnie się ze tak cieszy :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już niedługo i Was tak będzie :) A z tego co widziałam buciki dla Luśki pierwsze już macie - i to prześliczne :)

      Usuń
  9. Takie widoki z pewnością cieszą. Ja też już nie mogę się ich doczekać. Też byłam stylistką mojej mamy ;) Najbardziej lubiłam ją czesać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U dziewczynek to chyba dość częste zjawisko - natomiast po Bąblu się nie spodziewałam, że tak chętnie będzie mi towarzyszył podczas rekonesansu szafy i robienia makijażu ;) Życzę Ci, by podobne widoki zagościły u Was jak najszybciej :)

      Usuń
  10. Mala rzecz, a cieszy.. 3 pary butow...:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze dużo takich rzeczy można by wymienić :)))

      Usuń
  11. Mnie zawsze najbardziej wzruszały małe kapećki, które dołączyły do naszej wystawki butów na schodach :) A co do stylizacji to dziewczynki bardzo lubią robić makijaż babci, każda dostaje jedno oko do malowania, kiedyś mama zapomniała o swoim pięknym makijażu i przyjęła tak kuriera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bąbel raczej bez kapci biega póki co, ale pewnie jeszcze na wszystko przyjdzie pora ;) A kurier pewnie się mocno zdziwił - zwłaszcza jeśli każde oko faktycznie było pomalowane zupełnie w innym stylu ;)

      Usuń
  12. Chyba popadnę w kompleksy! Te buty ze zdjęcia są tak wyglancowane, że można z nich Gerberka wcinać :P Z moich nawet świnia by nie zżarła hehe A Ty Bąbelkowa Mamo w "klasycznej małej czarnej" na spacery wychodzisz?!?!? No weź wyluzuj. Nie znasz się :) Zdaj się na profesjonalistę bo z opisu domyślnej kreacji na 83 urodziny prababci wynika, że dziecko czuje klimat lepiej od Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, bo ja już stara jestem (30 na karku) - to i takie ekstremalne metamorfozy już nie dla mnie ;) Niedługo tylko kiecki jak z osady amiszów mi pozostaną ;)

      Usuń
    2. 30 na karku? Ej to Ty mów do mnie per pan dziewczynko :D Na metamorfozy nigdy nie jest za późno a czasami dobrze jest zaszaleć :D

      Usuń

Wszelkie opinie, sugestie, nieskrępowana wymiana zdań, a nawet konstruktywna krytyka - mile widziane :)