Strony

czwartek, 7 września 2017

Sierpniowe love - odkrycia lata, które na pewno pozostaną z nami na dłużej.


Bez zbędnych wstępów i z kilkudniowym opóźnieniem przedstawiam Wam swoje sierpniowe love  - czyli kilka produktów, które skradły moje serce w ciągu minionego miesiąca i z całą pewnością będą towarzyszyć nam również jesienią i zimą.

sierpniowe love - Holika Holika - żel aloesowy - pościel lniana - LinenWell - Fabryka Farb - Pain Maker - zdrowa żywność - czystek - syrop klonowy - chia - żurawina - olej kokosowy - Vivio
 
Łagodzący żel aloesowy Holika Holika

O właściwościach aloesu można byłoby napisać prawdopodobnie całą książkę - jednak oszczędzę Wam tego i opowiem tylko o kilku z nich, które akurat dla mnie wydają się najistotniejsze. 

Przede wszystkim - aloes łagodzi podrażnienia. Można używać go jako kojącą emulsję po opalaniu oraz po depilacji - a także jako balsam na szczególnie przesuszony i popękany naskórek na łokciach, kolanach i piętach. Świetnie nadaje się również jako żel po ukąszeniach owadów albo po intensywnych, profesjonalnych zabiegach kosmetycznych.

żel aloesowy Holika Holika - kosmetyki azjatyckie
 
Poza tym, wspaniale nawilża - w związku z czym może być stosowany zarówno na twarz oraz całe ciało, jak i na włosy. Śmiało można dodać kilka jego kropelek do ulubionej maseczki, odżywki albo olejku - żeby spotęgować pozytywne rezultaty ich stosowania.

Dla mnie sprawdza się również świetnie jako antidotum na podkrążone, opuchnięte oczy - będące efektem nieprzespanej nocy (czy to ze względu na marudzącego Bąbla - czy też na fakt, że trochę zabalowaliśmy na którymś z letnich koncertów lub festiwali ;) )
 
żel aloesowy Holika Holika - kosmetyki azjatyckie


 Pościel lniana LinenWell

Kupowana przez nas wcześniej pościel bawełniana już po dwóch czy trzech pierwszych praniach prezentowała się mniej więcej tak, jak ścierka używana przeze mnie do wycierania podłogi :( Zazwyczaj po prostu ją wyrzucaliśmy i szliśmy do sklepu kupować kolejną, co w dłuższej perspektywie czasowej niestety nie było zbyt ekonomiczne. Postanowiłam zatem zaryzykować - i zdecydowałam się na pościel lnianą, do której wcześniej podchodziłam trochę jak przysłowiowy "pies do jeża".

pościel lniana ekologiczna LinenWell

Przez cały ten czas wydawało mi się, że pościel lniana strasznie się mnie, jest niesamowicie szorstka i nieprzyjemna w dotyku...Otóż, nic bardziej mylnego ! Ta, którą zamówiliśmy ze strony LinenWell  okazała się absolutnym zaprzeczeniem wszystkich moich dotychczasowych przekonań. Jest delikatna, lekka, przewiewna, gniecie się tylko odrobinkę, a przede wszystkim - zupełnie nie elektryzuje i nie mechaci !

Można prać ją w pralce w temperaturze od 40 do 90 stopni Celsjusza - oraz prasować żelazkiem ustawionym maksymalnie na 200 stopni. Dodatkowo zauważyłam też, że pościel lniana jest dosyć "chłodna" - a więc okazała się wręcz idealna na sierpniowe upały. (Jednocześnie jej producenci gwarantują, że przy niższych temperaturach również utrzymuje optymalną ciepłotę ciała - ale o tym przekonamy się dopiero na jesieni i w trakcie zimowych przymrozków :) )

pościel lniana ekologiczna LinenWell

Po pierwsze, posiada właściwości hipoalergiczne i bakteriobójcze - jest zatem polecana przede wszystkim dla skóry szczególnie wrażliwej, alergicznej i atopowej, dla dzieci oraz osób w podeszłym wieku. (Najlepszą rekomendacją niech będzie tutaj fakt, że tę naszą szyje właśnie mama atopika - której len bardzo pomógł w walce z AZS u jej kilkuletniego synka). 

Po drugie, len jest bardzo higroskopijny - a więc świetnie pochłania wilgoć i nawet pomimo jej dużej zawartości nadal pozostaje suchy. Dla nas oznacza to mniej więcej tyle, że kiedy Bąbel jest chory i ma gorączkę albo budzi się z płaczem z jednego ze swoich sennych koszmarów to nie jest aż tak bardzo spocony jak zwykle i jego pościeli również nie trzeba od razu w całości wymieniać.

Po trzecie, len jest w 100% ekologiczny, biodegradowalny i znakomicie nadaje się do recyklingu - a tego myślę że już nie trzeba w żaden dodatkowy sposób komentować :) Wprawdzie sama nie należałam nigdy do grupy jakichś szczególnie skrajnych eko-maniaczek - ale jednak staram się, żeby nasz synek miał kontakt z materiałami dobrej jakości , które będą przyjazne dla jego skóry.

pościel lniana ekologiczna LinenWell

  Zdrowa żywność i surowce kosmetyczne od Vivio 

W sierpniu postanowiłam też uzupełnić nasze zapasy zdrowej żywności - w którą już od jakiegoś czasu zaopatruję się na Vivio.pl. Do moich ulubionych nasion chia dołączyły również :

- suszona żurawina, znana ze swoich zbawiennych właściwości dla dróg moczowych (a więc i dla mojej kamicy nerkowej, która najczęściej daje o sobie znać właśnie jesienią);
- czystek, polecany przede wszystkim jako antyoksydant i naturalne wsparcie dla układu odpornościowego, a także antidotum na choroby krążenia i dróg oddechowych (można robić sobie z niego również inhalacje);
- olej kokosowy - którego używam zarówno do smażenia, jak i do pielęgnacji ciała oraz włosów;
- olejek awokado i olejek migdałowy - w charakterze kosmetycznych surowców, z których tworzę własne magiczne receptury ;) 

zdrowa żywność - czystek - żurawina - syrop klonowy - olej kokosowy - Vivio

zdrowa żywność - czystek - żurawina - syrop klonowy - olej kokosowy - Vivio

Sierpniową nowością w naszej kuchni jest również syrop klonowy - którym coraz częściej zastępujemy bardziej kaloryczny cukier oraz miód. Według najnowszych badań ma on działanie przeciwnowotworowe, antybakteryjne i zapobiegające cukrzycy - co przy mojej insulinooporności wydaje się dość ważnym kryterium wyboru.

zdrowa żywność - czystek - żurawina - syrop klonowy - olej kokosowy - Vivio

Fabryka Farb - Paint Maker - Crayola

Ostatnimi czasy kwestia wyprawki szkolnej i przedszkolnej była w blogosferze szczególnie często poruszanym , topowym tematem. W wyprawce tej - jak wiadomo - nie może zabraknąć również artykułów plastycznych : wycinanek, kredek czy farb plakatowych. Naszym sposobem na urozmaicenie sobie wszelkich wykonywanych prac okazał się zestaw kreatywny Paint Maker marki Crayola (po więcej informacji zerknijcie ------>>> TUTAJ).

Fabryka Farb - Paint Maker - zestaw kreatywny - Crayola

Zamiast kupować gotowe plakatówki - można je też stworzyć samemu :) Wystarczy bazowa biała farba, specjalne barwiące listki z pigmentem i mechanizm, polegający na intensywnym kręceniu korbką. Na dołączonym do zestawu wzorniku mamy dokładną rozpiskę, jakiej ilości poszczególnych pasków będziemy potrzebowali do stworzenia zupełnie nowej, wybranej przez nas barwy.

Fabryka Farb - Paint Maker - zestaw kreatywny - Crayola

Jak widać, kolory są bardzo intensywne - i w niczym nie ustępują tradycyjnym, gotowym produktom. Satysfakcja Bąbla natomiast nieporównywalnie większa - a przy okazji jest to świetna sposobność do utrwalania z dzieckiem nazw kolorów oraz nauki ich łączenia i mieszania.

Fabryka Farb - Paint Maker - zestaw kreatywny - Crayola

Jak zwykle czekam na Wasze typy :)
Co Was urzekło w sierpniu ?
Co zainspirowało?

48 komentarzy:

  1. Też mam ten żel aloesowy. Musze wypróbować go pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny komplet biżuterii sutash masz na zdjęciu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe opakowanie ma ten żel aloesowy - dobrze, że nie ma kolców, jak liście prawdziwego aloesu :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale fajne odkrycia, muszę wypróbować ten żel :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrowa żywność - to mnie najbardziej zainteresowało :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ mnie ten żel zainteresował :) Muszę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z czystka korzysta moja mama. Mnie ten len zaintrygował. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No calkiem sporo tego ta pościel mnie zaintrygowała 😉

    OdpowiedzUsuń
  9. Rewelacja, opisałaś we wpisie naprawdę super produkty.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten żel już za mną chodzi jakiś czas, muszę go w końcu kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odkrycia sierpniowe cudowne, ale zdjęcia jeszcze bardziej niesamowite. Aloes mnie bardzo nęci :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aloes ma śliczne opakowanie, pościel super kolor i dla mnie rewelacja, bo podejrzewam, że sierść by się jej nie trzymała. A spożywka to dosłownie jak bym u siebie szafkę otworzyła. Czystek piję od lat, żurawinę dodaję do jogurtów naturalnych aby je osłodzić..

    OdpowiedzUsuń
  13. O, lniana pościel mnie szczególnie zainteresowała. Nie jest zbyt szorstka w dotyku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wręcz przeciwnie. Ku mojemu zdziwieniu okazała się bardzo delikatna - a synek ją uwielbia i często nawet w ciągu dnia się do niej tuli :)

      Usuń
  14. Zaciekawił mnie ten żel aloesowy, lubię takie produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zamiast kupować gotowe plakatówki - można je też stworzyć samemu :)Ależ to proste, to na pewno by się spodobało synkowi. On uwielbia mieszać kolora po to by zrobić inny.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaciekawiłaś mnie tą pościelą, muszę jej spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiedzi
    1. Z tego co się orientuję można podawać czystek nawet bardzo małym dzieciom - ale jeszcze nie próbowaliśmy.

      Usuń
  18. Superowa ta fabryka farb... Moja Dusia uwielbia mieszać jak maluje i tworzyć dodatkowe barwy więc zrobienie ich całkowicie samemu było by dla niej frajdą:-).
    A pościel... Lnianej nigdy nie miałam ale zachęciłaś mnie do zakupu takowej :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hitem dla mnie jest ta lniana posciel i farby dla Bąbla. Muszę kupic Kubie, będzie radosc

    OdpowiedzUsuń
  20. Farby bomba,apropo czystka warto pic codziennie-oczyszcza krew z toksyn, p.s. Ale Bąbelek urósł przez wakacje!!! :-) taki poważny już :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Na lnianą pościel zawsze się skusze, podobnie jak na ubrania wykonane z tego materiału, wygodne, praktyczne, eleganckie, a przy tym silne wrażenie kontaktu z naturą. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ojej, ale kto prasuje pościel? chyba tylko ktoś, kto ma super dużo czasu i się nudzi... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Takie lniane pościele moja znajoma szyje, nie wiem czy to nie ta sama firma....musze sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Skusiłam się na ten żel z Holika Holika przed urlopem, świadoma tego, że mocne nawilżenie i łagodzenie przyda się (nie tylko) po opalaniu. Pomógł mi on, to prawda. Uświadomić sobie, że mam alergie na aloes :) Dramat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Testy uczuleniowe przede wszystkim ;) Choć przyznam, że sama nie zawsze je robię ;)

      Usuń
  25. O czystku również wiele słyszałam i nawet próbowałam podawać Olisiowi, ale niestety nie przeszło...;/

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten zel widzial w TkMaxxie. Zastanawia mnie ta lniana posciel. Bardzo mi sie podoba, ale czy przebije czysta 100 % bawelne?

    OdpowiedzUsuń
  27. Sporo tych sierpniowych odkryć. Mnie ciekawi jak u mnie sprawdziłby się ten żel aloesowy. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ten żel jest super :) zwłaszcza na lato.

    OdpowiedzUsuń
  29. Żel aleosowy to również moje odkrycie i ciężko mi się bez niego obyć :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ta maszyna do farb jest genialna! Mój Jasio byłby nią zachwycony <3 może dostanie na urodziny :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Od czasu do czasu wspomagamy się czystkiem, ale to ciągle za mało :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Fabryka farb - genialna! :) Też muszę się w nią zaopatrzyć :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękne sierpniowe odkrycia :) U nas czystek, chia, syrop klonowy i olej kokosowy to standard już od dłuższego czasu :) Teraz planuje kupić olejek różany. A fabryka farb- genialna! Tyle, że u nas by się pewnie o nią pobili :D

    OdpowiedzUsuń
  34. O kurczę! To mnie zrobiłaś... Tyle cudowności, które muszę mieć. Żel aloesowy od razu wpisuję na swoją wish listę. Pościel mnie zauroczyła, zaraz biegnę przeglądać ofertę, tym bardziej, że niedługo muszę i tak zaopatrzyć się we wszystkie tego typu akcesoria. W końcu przeprowadzka tuż, tuż.

    OdpowiedzUsuń
  35. O tym żelu słyszałam już wiele pozytywnych opinii. Muszę się na niego skusić. 😉

    OdpowiedzUsuń
  36. Zaciekawiła mnie ta pościel lniana. Też miałam takie przekonanie, że to średnio przyjemna w dotyku rzecz. Ale mam w domu małego atopika, a szczególnie jesienią i zimą u córki nasilają się objawy, więc na pewno przyjrzę się bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Uwielbiam kosmetyki na bazie aloesu, w te wakacje podczas wyjazdu na Teneryfę zaopatrzyłam się w całą gamę. Aloes fajnie nawilża i łagodzi podrażnienia.

    OdpowiedzUsuń
  38. Ten paint marker zapowiada się świetnie moja byłaby w niebo wzięta :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Antidotum na podkrążone, opuchnięte oczy - to brzmi ciekawie. Przydał by mi się takie produkt. Piękna pościel.

    OdpowiedzUsuń
  40. To cudo do robienia farb super, a lniana pościel moje marzenie

    OdpowiedzUsuń
  41. Z pościelą lnianą spotkałam się już kilkukrotnie. I przyznam, że cały czas też żyłam w przekonaniu, że taka pościel nie będzie przyjemna w dotyku.

    OdpowiedzUsuń
  42. Takij recenzji potrzebowałam. Na sezon letni (2018) zaopatrzę się w pościel lnianą...do dziś też podchodziłam do niej jak do jeża;)

    OdpowiedzUsuń
  43. W pościeli się po prostu zakochałam. Jest dokładnie tym, czego ostatnio szukałam.

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie opinie, sugestie, nieskrępowana wymiana zdań, a nawet konstruktywna krytyka - mile widziane :)