Strony

wtorek, 20 października 2020

Co zwiedzić w województwie zachodniopomorskim? Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu i Muzeum Zimnej Wojny w Podborsku.

W sumie nie jesteśmy jakimiś wielkimi zwolennikami ani pasjonatami militariów. Nasze podejście określiłabym wręcz jako mocno pacyfistyczne - lecz z drugiej strony nie sposób być w Kołobrzegu i nie dostrzec jego historycznej roli. W końcu to bitwa o Kołobrzeg w 1945 roku jest uważana za kluczowy etap walk na Pomorzu Zachodnim oraz za największy bój uliczny II wojny światowej. Dlatego nic dziwnego,że kołobrzeskie muzea powiązane są głównie z wojskowością. 

O Kołobrzeskim Skansenie Morskim pisałam Wam już kiedyś TUTAJ -
natomiast dzisiaj zapraszam w dwa kolejne interesujące miejsca na mapie tego pięknego miasta.

 Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu -
Dzieje Oręża Polskiego

Oddział Dzieje Oręża Polskiego znajduje się przy ulicy Emilii Gierczak 5, na tyłach zabytkowej kamienicy kupieckiej z XV wieku. Na zdjęciach pokazuję go Wam w kolejności odwrotnej,niż faktycznie zwiedzaliśmy - ponieważ najpierw wchodzi się do rozległego pawilonu, a dopiero potem wychodzi na podwórze i podziwia zewnętrzną ekspozycję. Czas zwiedzania jest nieograniczony - choć ze względu na pandemiczne obostrzenia sugeruje się gościom,by nie cofali się ponownie do fragmentów wystawy,które już wcześniej obejrzeli.

W plenerze zobaczymy między innymi czołgi,samoloty,wojskowe ciężarówki,działa i wozy pancerne. Eksponaty są bardzo różnorodne,stosunkowo dobrze zachowane i dość dokładnie opisane,z uwzględnieniem chronologii ich powstawania oraz toczonych walk. Dla miłośników historii i militarnych klimatów to prawdziwa gratka - natomiast dla najmłodszych świetna okazja,by zobaczyć na żywo pojazdy,które do tej pory widzieli wyłącznie w filmach czy programach historycznych. 

To oczywiście również wspaniała lekcja naszej skomplikowanej i niełatwej historii - chociażby na podstawie "Sybirackiego wagonu pamięci", w którym udokumentowano masowe deportacje Polaków w głąb Związku Radzieckiego.

W środku natomiast mamy kolejne pomieszczenia z eksponatami ułożonymi w porządku chronologicznym: od czasów średniowiecza aż po współczesność. Znajdziemy tam między innymi najróżniejsze rodzaje broni - a także makiety miasta i bitew,zbroje,wojskowe mundury,odznaczenia oraz mniej i bardziej zaawansowane zdobycze wojskowej techniki. 

Wystawa dotyczy zarówno wojsk lądowych,jak i sił morskich oraz powietrznych. Obejmuje sobą chociażby największą w Polsce kolekcję mundurów z czasów I i II wojny światowej (m.in. mundury noszone przez żołnierzy Legionów Polskich,Błękitnej Armii generała Hallera czy też Armii Wielkopolskiej). Daje to zwiedzającym możliwość wnikliwej obserwacji nie tylko tego,jak zmieniała się na przestrzeni lat wojskowa taktyka i uzbrojenie - ale również jak ewoluowała militarna "moda".


Z rozmów z pracownikami muzeum wywnioskowaliśmy,że wcześniej odbywały się tam również pokazy multimedialne dla zwiedzających. W tej chwili koronawirus nie pozwala na ich organizację,lecz mimo wszystko uważam,że ceny biletów są bardzo niewygórowane,a miejsce zdecydowanie warte odwiedzenia. Za bilet normalny zapłacicie 20 złotych,za ulgowy 15,natomiast dzieci do siódmego roku życia wchodzą na teren muzeum za darmo. Istnieje też możliwość zwiedzenia kilku muzealnych oddziałów w bardzo okazyjnej cenie.
 

Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu -
Muzeum Zimnej Wojny Podborsko 3001 

By dotrzeć do Podborska, trzeba oddalić się od Kołobrzegu o jakieś 50 kilometrów. To właśnie tam znajduje się schron nr 17,który w okresie zimnej wojny stanowił część tajnej bazy atomowej wojsk radzieckich. Droga do schronu wiedzie przez gęsty las,lecz jest wyłożona betonowymi płytami (na pewno na niej nie ugrzęźniecie i bez problemu dojedziecie do celu). Przy trasie znajduje się areszt śledczy oraz zakład karny, zatem cały teren jest monitorowany i pilnie strzeżony. Według słów naszego przewodnika to właśnie dzięki temu schron przetrwał jako jeden z nielicznych podobnych obiektów,nie został całkowicie zniszczony i rozszabrowany.

W tej chwili nie pamiętam już dokładnie,jaką powierzchnię zajmuje cały magazyn amunicji atomowej w Podborsku,jednak na pewno jest ona imponująca (wynosi bodajże około 300 hektarów). Dawniej schron był bardzo dobrze zamaskowany,nie znajdował się na żadnej oficjalnej mapie,a o jego istnieniu wiedziało zaledwie 12 osób w Polsce. Magazynowano tam zapasy broni atomowej,które - w przypadku ich użycia - pozwoliłyby na zniszczenie i zrównanie z ziemią ogromnych obszarów. Nie bez powodu był on określany jako "magazyn imperium zła".


Samo zwiedzanie schronu odbywa się oczywiście w większych grupach i z przewodnikiem,ponieważ inaczej nie miałoby najmniejszego sensu. Temperatura w środku jest dość niska, wynosi około 6 stopni Celsjusza - także warto pamiętać o ciepłym ubraniu, nawet jeśli na dworze panują zupełnie inne warunki. 

Na mnie największe wrażenie zrobiły chyba przedmioty codziennego użytku,znalezione w Podborsku już po opuszczeniu tamtych terenów przez pracowników schronu i miejscową ludność. Dziecięce buciki,zabawki,kuchenne naczynia i przybory kosmetyczne...Wszystko to świadczy dobitnie o fakcie,że dawniej toczyło się tam "normalne" życie - celowo w cudzysłowie,ponieważ tak naprawdę było ono porównywalne do siedzenia na tykającej bombie.



Z praktycznych informacji, Muzeum Zimnej Wojny w Podborsku otwarte jest tylko w określonych pełnych godzinach i w określone dni tygodnia. W październiku otwiera swoje podwoje wyłącznie w niedziele o godzinie 11,12 i 13 - także warto śledzić jego oficjalny profil na Facebooku, żeby nie rozczarować się i...nie pocałować klamki (a właściwie pancernych drzwi). 

Będąc w tamtych okolicach koniecznie przejdźcie się też po pięknym lesie,
które jest podobno prawdziwym rajem dla grzybiarzy :)

 
Lubicie takie miejsca i lekcje historii "w terenie"?
Naszym zdaniem są one na pewno bardziej interesujące i sensowne,
niż zakuwanie teoretycznej podręcznikowej wiedzy. 
 

21 komentarzy:

  1. Takie samoloty spodobałyby się mojemu synkowi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja pochodzę z zachodniopomorskiego. I np. Szczecin to piękne i duże miasto. Ma wiele do zaoferowania w kwestii muzeów oraz miejsc historycznych. No i jest bardzo blisko stąd do Berlina, a tego miasta już nie muszę reklamować. Bardzo ładny post, zachęcający do odwiedzin zachodniopomorskiego. Dziękuje i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Moj syn uwielbia (pewnie jak wiekszosc chlopcow w jego wieku) muzea wojskowe i historyczne. Chetnie bysmy sie wybrali w okolice Szczecina. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. W Kołobrzegu mieszka moja chrzestna i tam co roku jeździmy ����

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój mąż byłby zachwycony takim zwiedzaniem. Bardzo lubi wszystko z związane z wojskiem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli są militaria to ja takie miejsca mogę odwiedzać w ciemno ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nam też bardzo by się tam podobało.

    OdpowiedzUsuń
  8. Na początku pomyślałam,że to coś dla chłopców ale ..po Twoim wpisie myślę,że te miejsca są warte sa pokazania tez i naszym córką.

    OdpowiedzUsuń
  9. Całe lata nie byłam w tej części Pomorza. Na razie żadnych wyjazdów nie planujemy, ale może wiosną albo latem:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na Pomorzu Zachodnim bardzo polecam zwiedzanie Szczecina :D To piękne miasto ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawsze jak gdzieś jadę, to staram się odwiedzać jakieś fajne miejsca. W zasadzie nad morzem, to najczęściej jadę się byczyć na plaży, ale kto wie, może kiedyś odwiedzę te miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam takie miejsca i chętnie się do takich wybieramy, szkoda, że to jest po drugiej stronie Polski.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie dziwię się, że Bablowi spodobało się to miejsce :) Sama bym się chętnie tam wybrała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jako, że lubię historię mam w planach od jakiegoś czasu zwiedzić to muzeum.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja bym jeszcze dodała Muzeum Obrony Przeciwlotniczej w Koszalinie i może jakieś bunkry, których sporo, bo na tym terenie przebiegał przecież Wał Pomorski.

    OdpowiedzUsuń
  16. ode mnie to bardzo daleko, ale lubię odwiedzać muzea. Może pojawimy się tam kiedyś z chłopakami.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mieszkałam w Szczecinie przez kilka ładnych lat i aż wstyd się przyznać, jak mało okolic zwiedziłam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Noam to by mi się tam czuł jak w raju

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj rośnie Wam prawdziwy podróżnik. Każda podróż dla niego to rozwój i niesamowita nauka o świecie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Właśnie takie wycieczki są najlepsze, na których dziecko się nie nudzi a jest zaciekawione.

    OdpowiedzUsuń
  21. ja tylko czekam aż mój młodszy zacznie interesować się takimi tematami, także na pewno odwiedzimy kiedyś ;-)

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie opinie, sugestie, nieskrępowana wymiana zdań, a nawet konstruktywna krytyka - mile widziane :)