Strony

niedziela, 26 lutego 2023

Poznaję z Bingiem i Smerfami bajeczki na dzień dobry.

Dziś będzie o książeczkach, na które nasz Bąbel jest już zdecydowanie za duży - ale za to chętnie czyta je swojej młodszej, niespełna trzyletniej kuzynce. Sam zresztą też nadal lubi słuchać chociażby o przygodach Smerfów, które uwielbiał jako początkujący przedszkolak - a zatem jest nam niezmiernie miło, że Harper Kids nadal regularnie zaopatruje nas w swoje najnowsze propozycje wydawnicze :)


 Wydawnictwo Harper Kids
oprawa twarda
stron: 72 / wiek: 3+

Każda z recenzowanych książeczek zawiera aż trzy krótkie opowiastki, idealne do czytania na dzień dobry lub na dobranoc. W przypadku przygód Binga i jego przyjaciół są to bajeczki dotyczące jazdy autobusem, zabaw z piłką i z hula-hop. Kolorowe ilustracje, niewielka ilość tekstu, liczne wyrażenia dźwiękonaśladowcze oraz obecność ulubionych bajkowych bohaterów to świetny patent na zajęcie maluszka w trakcie podróży autem lub samolotem, w kolejce do lekarza lub do supermarketowej kasy. Rozmiar książek jest na tyle kompaktowy, że bez trudu zmieszczą się do małego dziecięcego plecaczka - a więc początkujący Czytelnik może mieć je zawsze przy sobie i sięgać po nie za każdym razem, gdy dopadnie go nuda czy monotonia ;)
 

 

Wydawnictwo Harper Kids
oprawa twarda
stron: 72 / wiek: 3+

Jeżeli chodzi o tomik poświęcony Smerfom, tu historie są już nieco bardziej rozbudowane i mają ciut bardziej skomplikowaną fabułę. W pierwszej z nich Smerf Głuptas znajduje w lesie sporych rozmiarów jajo, z którego w ciągu kilku dni wykluwa się bocianie pisklę. Smerf musi nie tylko sprawdzić się w swojej nowej ojcowskiej roli, ale również przepracować stratę i tęsknotę, kiedy po małego bociana zgłaszają się jego prawdziwi rodzice... W kolejnej bajeczce Papa Smerf staje się niewidzialny w wyniku przypadkowego kontaktu z magiczną miksturą, a najważniejszym składnikiem antidotum okazuje się wąs kota Klakiera. Ostatnia przygoda ma swój początek, gdy w wiosce Smerfów pojawia się tajemnicze zielone światełko - a wraz z nim kosmiczny przybysz Błystek, który usiłuje podporządkować sobie wszystkich niebieskich mieszkańców...

Wydawnictwo Harper Kids
oprawa twarda
stron: 40 / wiek: 0-2
 
"Moja pierwsza biblioteczka" to cztery miniaturowe, kartonowe książeczki w estetycznym etui, dedykowane przede wszystkim dzieciom w wieku żłobkowym. Każda z nich prezentuje maluszkom konkretne kształty, kolory, cyfry oraz czynności - by mogły już od najmłodszych lat poznawać świat, chłonąć nową wiedzę, rozwijać i wzbogacać swoje słownictwo. Książeczki mają twarde sztywne okładki i bezpiecznie zaokrąglone brzegi, a zatem z pewnością przetrwają niejeden czytelniczy eksperyment małych rączek ;) Ich tylne okładki to fragmenty większego obrazka, który dziecko może ułożyć podobnie jak puzzle.

_____________________________

*współpraca z Harper Kids


8 komentarzy:

  1. Dla mnie książeczki jak książeczki...to co mnie ujęło to to że ty konsekwentnie czytałaś synkowi i go zarazilas tym do tego stopnia że teraz on czyta. Szacun

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się - podobnie zresztą jak mój tato zaraził mnie książkowym bakcylem.

      Usuń
  2. Ha Smerfy na zawsze będą mi się kojarzyć z klasyczną kreskówkowa bajką. Ciekawe jednak, jak sprawiłby się w papierowej wersji u maluchów moich znajomych. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla maluszków to na pewno ciekawe i emocjonujące. Mnie zawsze podobał się film o Smerfach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bing i Smerfy to już kultowi bohaterowie. Z ich przygodami na pewno nie można się nudzić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Smerfy są takie sympatyczne, ja osobiście je uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kto nie lubi Smerfów? Nawet dorośli chętnie po takie książki sięgają, ja chętnie do nich zaglądam, są tak cudnie obecnie wydawane:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sliczne ilustracje i ciekawe historie, dziekuje za pomysl!

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie opinie, sugestie, nieskrępowana wymiana zdań, a nawet konstruktywna krytyka - mile widziane :)