Strony

czwartek, 5 maja 2016

Rodzinna majówka na Dolnym Śląsku - kilka naszych sprawdzonych propozycji.

Wprawdzie już po długim weekendzie majowym, ale pomyślałam sobie, że taki post może okazać się całkiem przydatny. Być może któraś z naszych tegorocznych lokalizacji przypadnie Wam do gustu i postanowicie zagościć w tych okolicach w przyszłym roku - a wtedy koniecznie dajcie znać, bo bardzo chętnie przeniosę znajomości wirtualne na grunt realny i na pewno nie wypuszczę Was stąd bez wspólnej kawy i ciacha (tudzież weekendowej kiełbaski z grilla) ;) 

MAJÓWKA W SKOKOWEJ k/TRZEBNICY

Jeśli jesteście miłośnikami koncertów w plenerze i rodzinnych festynów - na pewno spodobałoby się Wam w miejscowości Skokowa niedaleko Trzebnicy. Tamtejsza majówka organizowana jest z rozmachem zdecydowanie większym niż wszystkie inne, w jakich miałam do tej pory okazję uczestniczyć. Od razu widać, że gmina prężnie się rozwija, ma bardzo zaangażowane władze i odpowiednie środki oraz fantazję, żeby nie tylko taki duży event zorganizować, ale jeszcze zaprosić na niego...ulubiony Bąblowy zespół ;)

Osobiście wielkimi fanami tego typu muzyki nie jesteśmy, jednak Młody już od kilku miesięcy bardzo intensywnie się jej domaga i z uporem maniaka katuje nią nasze oraz sąsiedzkie uszy, więc nie było innego wyjścia - po prostu musieliśmy go tam zabrać, żeby mógł swoich idoli obejrzeć na żywo ;)

Jedyny minus - fatalna droga dojazdowa na teren festiwalu i kiepskie warunki parkingowe.

MUZEUM PRZEMYSŁU I KOLEJNICTWA
W JAWORZYNIE ŚLĄSKIEJ 

To miejsce pamiętam doskonale jeszcze z czasów podstawówki, kiedy byłam tam na wycieczce ze swoją klasą - i w towarzystwie przewodnika zaglądaliśmy do każdego z muzealnych eksponatów, wysłuchując opowieści o ich pochodzeniu, przeznaczeniu oraz ważnych wydarzeniach historycznych, w których brały udział.

Tym razem zwiedzaliśmy na własną rękę, a oprócz pociągów znaleźliśmy również inne interesujące wehikuły - między innymi wóz strażacki, starą skodę i...dwa rowery, odpowiednio zmodyfikowane w celu przemieszczania się nimi po torach. Dla Bąbla była to nie lada gratka - zwłaszcza zważywszy na fakt, że od jakiegoś czasu to właśnie "Lokomotywa" Juliana Tuwima jest jego ulubionym wierszem, który mama po wielokrotnej lekturze potrafi już nawet wyrecytować z pamięci ;)


 FESTIWAL KWIATÓW I SZTUKI NA ZAMKU KSIĄŻ

Kolejny punkt na naszej tegorocznej majówkowej mapie to Festiwal Kwiatów i Sztuki na Zamku Książ. W moim odczuciu ze sztuką ma on jednak raczej niewiele wspólnego, z kwiatami zdecydowanie więcej, ale najwięcej - ze sprzedażą wszystkiego, co tylko da się przybywającym tłumnie turystom sprzedać.



Trochę zaskoczył mnie ten ewidentnie handlowo-komercyjny charakter całego przedsięwzięcia, ale w sumie nie widzę w tym niczego złego - bo przecież trzeba w jakiś sposób pozyskać pieniądze, żeby taki piękny, zabytkowy obiekt i otaczające go tereny w odpowiedniej kondycji utrzymać. A jeśli przy okazji można skosztować tam regionalnych specjałów z niemal każdego zakątka Polski - to tym bardziej jestem na TAK! :)


Muszę powiedzieć, że Bąbel niesłychanie dzielnie zniósł niemal dwugodzinne zwiedzanie zamkowych komnat, korytarzy i tarasów, choć oczywiście najbardziej interesowały go wszelkie umieszczone w obiekcie kamery, głośniki i instalacje elektryczne :) Potem przyszła kolej na relaks na świeżym powietrzu i udział w zajęciach dla dzieci prowadzonych przez bladolice nimfy, faunów oraz strażniczkę zamku - zielonowłosą Florę, od której dostał nawet buziaka i czekoladowego cukierka.

A skoro już byliśmy w Książu - to aż nie wypadało nam nie zajrzeć do tamtejszej stadniny koni. Niestety, tym razem była to wizyta dość pobieżna i przebiegająca w ekspresowym tempie, ponieważ tłum zwiedzających gęstniał z minuty na minutę, a nam wysiadała już kondycja i dotkliwie dawały o sobie znać zakwasy po wcześniejszym generalnym remoncie Bąblowego pokoju (o którym napiszę pewnie w kolejnym poście).


A Wy, jak spędziliście majówkę ?
Może też macie jakieś ulubione, warte polecenia miejsca w swojej okolicy? :)

35 komentarzy:

  1. To już wiem, że koniecznie musimy odwiedzić Jaworzynę Śląską. Mam w domu kilku fanów pociągów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, zdecydowanie polecam - w przypadku Bąbla okazało się to dużo bardziej fascynujące niż oglądanie "Stacyjkowa" ;)

      Usuń
  2. Aaaa byliście w Jaworzynie Śl,,, Toż to 6 km od Pyzuszkowa ;) Pozdrawiamy :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo,proszę...pojęcia nie miałam :) Jaki ten świat mały ! :)

      Usuń
  3. Piękne miejsca. A ja juz myślałam czy u Was wszystko ok ze taka cisza na blogu😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko OK, ale ostatnio nie mogę się z niczym wyrobić :) Nie ogarniam i nie nadążam ani z komentowaniem na innych blogach, ani z dodawaniem własnych postów. Postaram się poprawić i częściej coś wrzucać :)A do Ciebie odezwę się zaraz na FB w sprawie wyrka ;)Buziaczki :*

      Usuń
  4. Książ*_* byłam całkiem niedawno 😀. Zwiedzaliście może zamek z przewodnikiem? My w majówkę pojechaliśmy tylko do Lichenia. Ale i tak pięknie było😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, że byłaś - przecież śledziłam na bieżąco Twoje blogowe relacje :) Zwiedzaliśmy bez przewodnika i chyba generalnie ciężko byłoby o jakąś bardziej zorganizowaną formę podczas tego festiwalu, przy takich dzikich tłumach. Obawiam się, że żaden przewodnik by temu nie podołał ;) Licheń faktycznie piękny, choć byłam tam całe wieki temu :)

      Usuń
  5. Piękne i ciekawe miejsca. Dla nas niestety to bardzo daleko. My spędziliśmy majówkę na weselu, na "imprezie", na działce i na wycieczke do Gniezna :) Wszystkiego po trochu. Też dobrze się bawiliśmy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mieliście naprawdę urozmaicony czas - i cieszę się, że Wasz długi weekend również należał do udanych :)Nawet w samym Gnieźnie jest tyle różnych cudnych miejsc do zobaczenia, że na pewno nie narzekaliście na brak atrakcji :)

      Usuń
  6. Super majowke mieliscie:)I jakie piekne zdjecia! My raczej domowo spedzilismy czas, ale u nas tez majowka krotsza bo 3 ciego jest przeciez polskie swieto , nie nasze ;) Za to mamy ambitne plany na ten weekend bo pogoda ma byc podobno piekna :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas akurat w tym roku weekend był wyjątkowo długi (nawet jak na polskie standardy), bo M. wziął jeszcze dodatkowe dni urlopu na remont. Pogoda faktycznie w końcu trochę się unormowała i zaczęła przypominać prawdziwą wiosnę - i oby już tak zostało ! Udanego, słonecznego wypoczynku ! :*

      Usuń
  7. Świetne przeżycia, aż zazdroszczę Bąblowi ;)
    My byliśmy w Trójmieście na roczku chrześnicy mojego męża. Wyjazd też udany, chociaż wróciłam kompletnie przejedzona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, Trójmiasto ! Moja wielka miłość i tęsknota, więc Wam również zazdroszczę :)

      Z tym przejedzeniem też mogło być u nas nieciekawie, bo grube pajdy swojskiego chleba ze smalcem i ogórkiem małosolnym mogłabym jeść bez przerwy, a w Książu były dostępne prawie na każdym stoisku - ale na szczęście sporo się też nachodziliśmy i wszystkie nadprogramowe kalorie zostały spalone ;)

      Usuń
    2. Nas od Trójmiasta dzieli ponad 300 km - tylko i aż. Staramy się bywać, kiedy tylko jest okazja, ale w praktyce jest to średnio raz w roku ;)

      Usuń
    3. U nas raz na 2-3 lata, bo kawał drogi niestety :/

      Usuń
  8. Ooo jak super,już wiem gdzie się wybrać.Pięknie tam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszamy, zapraszamy - o kolejnych atrakcjach regionu na pewno jeszcze będę pisać, bo mamy w planach kilka innych wypadów :)

      Usuń
  9. Szkoda,że tak daleko mam w te piekne strony ..No drugi koniec Polski!
    Co to za zespół ? :}
    My postanowiliśmy podbić stolice w długi majowy weekend.Fajnie było,Riczi szczeglnie się podobało w zoo, mnie zimne piwo na Starówce a mąż dopiero wieczorem przy grillu u rodziny się delektował weekendem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko polecam - może kiedyś jeszcze uda się Wam tutaj wybrać i trochę pozwiedzać. A zespół, Kochana, to "Piękni i Młodzi" : kiedyś kapela biesiadno-weselna, a teraz najprawdziwsi celebryci i gwiazdy disco-polo hihi ;) No cóż, Bąbel za nimi przepada - więc i my chyba musimy polubić ;)Super, że wojaże po stolicy się Wam udały! :)

      Usuń
    2. Ooooo, to oni?? Byli ostatnie u Wojewódzkiego :) Pomijając muzę, bo tej nie słucham, to całkiem fajni ludzie. Tacy normalni.

      Usuń
    3. Nie oglądałam Wojewódzkiego, ale chwalili się na koncercie, że ich zaprosił ;) Też wydali mi się bardzo sympatyczni i nie wyglądali na takich, którym sodówka uderzyła do głowy. Chłopaki raczej spokojne, za to wokalistka - prawdziwy ogień i wulkan energii !

      Usuń
  10. Moi teście byli tydzień temu w Książu i są zachwyceni :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może gdzieś się tam z nimi nawet mijaliśmy, kto wie ? ;) A temu ich zachwytowi wcale się nie dziwię !

      Usuń
  11. Pociągi zdecydowanie przypadłyby mojej rodzince do gustu. Nasza majówka nieco przekichana była- alergia dopadła mnie i Młodą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wielka szkoda :/ Mam nadzieję, że już trochę lepiej się czujecie i dajecie radę w miarę normalnie funkcjonować.

      Usuń
  12. Nasza majówka nie była w końcu taka zła, na jaką się zapowiadała. Dziś może nawet skończę o niej post :)
    Widzę, że u Was bardzo aktywnie- i fajnie. I tak sobie myślę, że najszybciej to się chyba spotkamy na Zamku Książ i na pewno dam Ci znać, bo wspólna kawa brzmi bardzo zachęcająco. Z tą handlowo-komercyjną otoczką to ja mam zawsze duży problem. Bo z jednej strony rozumiem i ok, z drugiej wkurza mnie to trochę jednak, bo zazwyczaj najliczniej te stoiska adresowane są do dzieci i tacy małoletni zamiast skupiać się na tym co fajne i czasem ważne- rozpraszani są przez totalne pierdoły, zazwyczaj chińskie buble w ilości kosmicznej. Tak jak na przykład na Gubałówce. To co tam ludzie sprzedają, to się w głowie nie mieści po prostu. Pominę fakt, że Ty się teraz rodzicu użeraj i tłumacz, że nie kupimy kolejnej maskotki/autka/cukiereczka/loda itd...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bąbel na szczęście jeszcze jest w takim wieku, że nie ma specjalnych wymagań zakupowych na tego typu imprezach i takie stoiska niespecjalnie go nęcą. Podejrzewam jednak, że za jakiś czas może się to diametralnie zmienić i też będziemy mieli problem, żeby mu wytłumaczyć, że nie potrzebuje już setnego samochodzika, piłki, wiatraczka albo balonika z helem do kolekcji. Muszę za to przyznać, że niektóre stragany przyciągnęły MOJĄ uwagę i z pustymi rękoma stamtąd nie wróciłam - ale były to przedmioty związane z tematem przewodnim całego festiwalu, a więc głównie rękodzieło i trochę regionalnych specjałów :)

      Usuń
  13. Jaka cudna majówka. Tyle atrakcji. Książ mam nadzieję kiedyś zobaczyć i obowiązkowo stadninę.
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie się tam wybierzcie, choć wiem, że blisko nie macie. Ale naprawdę warto - i najlepiej zostać tu chociaż na kilka dni, bo cała okolica piękna, mnóstwo agroturystyki i innych atrakcji. Myślę, że mogłoby się Wam i Tygryskowi spodobać :)

      Usuń
  14. Dolny Śląsk to najpiękniejsze miejsce w Polsce, naprawdę!:)))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy najpiękniejsze, bo nie wszystkie miałam okazję zobaczyć ;) - ale na pewno bardzo interesujące i warte gruntowanego zbadania ;)

      Usuń
  15. Ale świetne propozycje, szczególnie pociągi byłyby świetną przygodą dla naszego Jasia

    OdpowiedzUsuń
  16. Super miejsca :) My odwiedziliśmy krakowskie zoo, jednak to co mnie najbardziej interesowało to dzieci:) Bo było ich dużo więcej niż zwierząt ... pogoda była wspaniała, nie za ciepło nie za zimno :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Również uwielbiam takie rodzinne festyny w moim mieście, w tym roku był u nas zespół IRA :)

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie opinie, sugestie, nieskrępowana wymiana zdań, a nawet konstruktywna krytyka - mile widziane :)