Strony

poniedziałek, 9 maja 2016

Zapraszamy w nasze skromne progi :)

Co zrobić, kiedy nie ma się zbyt wiele czasu na napisanie kolejnego obszernego posta ? Dodać taki z dużą ilością zdjęć ;) - i dlatego dzisiaj zapraszam Was do nowego Bąblowego królestwa, które udało nam się bez większych perypetii wyremontować podczas minionego majowego weekendu. 

Być może niektóre z Was pamiętają jeszcze dawny pokój Juniora, prezentowany przeze mnie na poprzednim blogu. Niestety nie pomyślałam o tym, żeby zrobić jakieś jego zdjęcia przed metamorfozą i wstawić je tutaj dla porównania - osoby niewtajemniczone muszą zatem uwierzyć mi na słowo, że różnica jest naprawdę diametralna :)


Urządzając pokoik po raz pierwszy nie mieliśmy żadnej konkretnej koncepcji ani szczegółowo przemyślanej i zaplanowanej strategii. Jeśli miałabym pokusić się o jakąś nazwę dla naszego ówczesnego motywu przewodniego - to chyba najbardziej odpowiednie byłoby "pomieszanie z poplątaniem", ponieważ poszczególne elementy wystroju sprawiały wrażenie, jakby zostały tu po prostu przeniesione z kilku różnych dziecięcych wnętrz i ułożone w jedną dość przypadkową, niezbyt spójną całość ;) 

Tym razem natomiast zapragnęliśmy, żeby wszystko względnie się ze sobą zgadzało (kolorystycznie i tematycznie) i było bardziej zbliżone do całej reszty pomieszczeń w naszym mieszkaniu, które urządzone jest raczej minimalistycznie i tak, żeby nie trzeba było ciągle przestawiać z miejsca na miejsce całego mnóstwa najróżniejszych bibelotów.


Najwięcej dylematów mieliśmy chyba w stosunku do nowego, "dorosłego" łóżeczka. Ponieważ do tego niemowlęcego Junior był dość mocno przywiązany - zastanawialiśmy się, czy uda nam się od razu przekonać go do sypiania w większym, inaczej ustawionym, a przede wszystkim pozbawionym szczebelków. 

Obawialiśmy się też, czy nasze wiecznie wierzgające nogami dziecię po prostu z niego nie wypadnie. Na szczęście drewniana boczna barierka doskonale pełni swoją rolę i żadna nieprzyjemna przygoda się jeszcze Bąblowi nie przydarzyła - a jako dodatkowego zabezpieczenia używamy całego mnóstwa poduszek i ogromnego pluszowego misia, który w razie czego uczyni lądowanie na dywan bardziej miękkim i bezbolesnym :)

Jak widać na zdjęciach, nowy mebel praktycznie od razu zyskał u Bąbla pełną akceptację - a i mnie zdarzyło się na nim przysnąć po pełnym wrażeń dniu, czego Małż oczywiście również nie omieszkał uwiecznić ;)


Bardzo ważne są dla mnie przesłania z plakatów, które powiesiliśmy na ścianie i ustawiliśmy w ramkach na komodzie. Długo zastanawialiśmy się nad tym, jakie ewentualne motto powinno się w pokoju Bąbla znaleźć i co chcielibyśmy mu jako rodzice najbardziej przekazać. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na słonika, który sięga po swoją upragnioną gwiazdkę z nieba i na dwa plakaty w stylu "indiańskim".



Oprócz tego chcieliśmy w jakiś sposób podkreślić znaczenie, które ma dla nas adopcja. W mniejszych ramkach umieściliśmy napis 'You were born in our hearts' oraz obrazek z datą i godziną TEGO telefonu - ponieważ dla nas jest ona symbolicznym momentem "narodzin" i pojawienia się trzymiesięcznego wówczas Bąbla w naszym życiu. Mamy wielką nadzieję, że jeśli Junior będzie od samego początku miał styczność z tego typu symbolami i informacjami - to w przyszłości przyjmie ten fakt zupełnie naturalnie, jako coś oczywistego, i będzie mu łatwiej uporać się i pogodzić z jego własną historią.

Półkę w kształcie chmurki zdobią też zrobione przeze mnie literki tworzące imię, którego niestety nie mogę tu pokazać - bo nie zostało ono nadane przez nas, nie zmieniliśmy go po przysposobieniu i stanowi jedyny łącznik oraz pamiątkę z okresu, kiedy synka jeszcze z nami nie było . 


Nie mogło też zabraknąć cotton balls, które wieczorami dają piękne, delikatne światło i wprowadzają niesamowity nastrój - i jesteśmy nimi oczarowani do tego stopnia, że chyba nawet dokupimy sobie jeszcze kilka kompletów, żeby rozłożyć je również w innych miejscach. Na szczęście pokusa ich zrzucania na podłogę okazała się tylko chwilowa i Bąbel bardzo szybko tego zaniechał, większą uwagę kierując w stronę nowego biegowego rowerka ;)


Oczywiście przy stosunkowo niewielkim metrażu pokoiku i ogromnej ilości gadżetów nie udało się uniknąć sytuacji, w której piłki, pluszaki i samochodziki przekroczyły próg Bąblowego królestwa i rozpanoszyły się również w salonie - ale generalnie rzecz biorąc misja została spełniona i jesteśmy wszyscy bardzo zadowoleni z jej końcowego efektu :)

77 komentarzy:

  1. Cudne kolory! Przepiękny pokoik! I dodatki bardzo fajne dobrane. A rowerek biegowy <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rowerek niestety okazał się jeszcze ciut za duży dla Bąbla, bo siedząc na nim dosięga do podłogi tylko czubkami paluszków - ale za parę miesięcy będzie jak znalazł, a na razie nadal korzystamy z naszego trójkołowca.

      Usuń
  2. Pokoik małego gwiazdora. Przepiękny. Zadbaliście o każdy szczegół. Nawet rowerek idealnie się wpasował. Sama chętnie bym się wprowadziła do takiego pokoju :) Widać, że Synkowi bardzo się podoba. I świetny pomysł z tymi symbolicznymi obrazkami.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że ja też bardzo lubię tam przesiadywać, poleżeć sobie z Bąblem na jego nowym łóżeczku i pogapić się na cotton ballsy :)A przy okazji nabrałam też apetytu na kolejne zmiany w naszym mieszkaniu - tylko nasze portfele pewnie nie będą mi za to zbyt wdzięczne ;)

      Usuń
  3. Śliczny pokoik :) Zdradź proszę, gdzie kupiłaś takie firanki w gwiazdki, bo własnie takich szukam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :) Te "firanki" to tak naprawdę nie firanki, tylko zasłony do kabiny prysznicowej, kupione w Jysku :)

      Ceny zasłon okiennych w gwiazdki w internecie wydały mi się dość astronomiczne, więc kiedy zobaczyłam te kotary (po niecałe 40 złotych za sztukę), od razu postanowiłam je wykorzystać, zamiast wydawać jakieś bajońskie sumy. Sama dorobiłam tylko przelotki na karnisze z białej ozdobnej taśmy - i efekt jest taki, jak widać na fotkach.

      Co jeszcze mogę powiedzieć? Zasłony są zrobione z materiału, który fajnie się czyści (już miałam ku temu okazję, bo zostały usmarowane przez Bąbla czekoladą ;) ) - a jednocześnie nie są śliskie i "gumowe" (bo na takie do pokoju dziecięcego nigdy bym się nie zdecydowała). Ogólnie rzecz biorąc, jestem z nich bardzo zadowolona :)

      Usuń
  4. Pieknie. U nas jednak bardziej dziecieco, ale powinno Wam na dlugo starczyc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas bardziej dziecięco zaczyna się robić, kiedy Bąbel powywala z kartonów i skrzynek wszystkie swoje klamoty i utworzy z nich na środku pokoju olbrzymią hałdę ;) Poprzedni pokój był typowo dziecięcy, natomiast ten wystrój zaplanowaliśmy sobie właśnie pod takim kątem, żeby potowarzyszył nam jeszcze przez najbliższych kilka lat.

      Usuń
  5. Ale piękny pokoik! Bardzo stylowy :) Podoba mi się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za uznanie dla naszej weekendowej roboty ;)

      Usuń
  6. Pięknie, stylowo i magicznie😃

    OdpowiedzUsuń
  7. Mięta i gwiazdki... przepadlam,mogę się wprowadzić? Na prawdę moje ulubione motywy :-) do tego pięknie zestawione i uzupełnione cudownymi dodatkami. I Ty to tak sama wymyśliłaś? Marnujesz się dziewczyno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, zapraszam :) Bąbel dużo miejsca nie zajmuje i na pewno ucieszy się z nowej współlokatorki, a do kompletu możesz zabrać ze sobą też Klopsika i Wiercipiętkę, żeby było weselej :)

      A sama, sama...Niektórzy twierdzą, że mam predyspozycje - nawet teściowie docenili, a to już naprawdę coś ;)

      Usuń
  8. Bardzo spodobało mi się nowe królestwo Bąbla :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Całe szczęście, że i jemu przypadło do gustu - bo inaczej czekałby nas chyba kolejny remont i powrót w tempie ekspresowym do dawnego wystroju ;)

      Usuń
  9. Piękny wystrój, a te podusie sówki są cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sówki są hand made - ale niestety nie zostały uszyte przeze mnie, tylko przez jedną utalentowaną znajomą :)Sama niestety nie mam takich zdolności, choć bardzo bym chciała :)

      Usuń
  10. Pokój Marzyciela :) Sama bym w takim zamieszkała. Mieliście rewelacyjny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, piękną nazwę nam wymyśliłaś :) Jeszcze taki szyld nad drzwi by się przydał ;) Nie pozostaje nam teraz nic innego, jak tylko dzielnie wspierać Juniora w realizacji tych wszystkich marzeń :)

      Usuń
  11. Pięknie, cudownie... Tez kiedys w ten sposób urządzałam dziewczynom pokoje, to znaczy kolorystycznie i sensownie i po jednym dniu był taki bałagan, a na półkach kurz, że doszłam do wniosku, że najpraktyczniejsze są duże ilości skrzyń, gdzie można wszystko powrzucać:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, skrzynie i kartony też mamy w ilościach nadprogramowych - więc wystarczy co nieco do nich upchnąć pod koniec dnia i pokój znów wraca do stanu takiego, jak na fotkach ;)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Połączenie szarego z miętą to ostatnio mój niekwestionowany faworyt - na szczęście dostałam też mężowską akceptację na jego wykorzystanie w naszych wnętrzach, ale negocjacje były dość długie i burzliwe ;)

      Usuń
  13. Cudowny pokój. Mnie bardzo zainteresowała półeczka w chmurki - gdzie kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamawialiśmy na Allegro - dość dawno, bo jeszcze w ramach pierwszego wystroju. Ale z tego, co widzę - teraz też jest takich chmurek całkiem sporo :)

      Usuń
  14. Super, stonowane kolory w pokoju dziecięcym to coś co lubię :)

    Rowerek - super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to może nie powinnam się przyznawać, że poprzednio ściany mieliśmy pomalowane na intensywną fuksję ;)

      Usuń
  15. Piekna przemiana! Jak nie lubie szarosci tak u Was w polaczeniu z turkusem wypadlo to bardzo korzystnie :) Niech sie bablowi dobrze tam mieszka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za samą szarością też może jakoś specjalnie nie przepadam (zwłaszcza jeśli chodzi o ubrania), ale za to jej miks z turkusem, miętą albo żółtym bardzo mi się podoba :)

      Usuń
  16. Poduszki sowy są przepiękne. Gdzie takie cuda dorwaliście ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koleżanka nam uszyła - ale w necie pewnie też uda Ci się takie znaleźć bez większego problemu :)

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Bardzo się staraliśmy - aż drzazgi leciały, a tynk ze ścian odpadał ;)

      Usuń
  18. Piękny pokoik i jaki wysublimowany!
    Dodatki super - świetnie to przemyślałaś.
    I jaki Bąbel już duży!!!!!
    P.S. Nasza Hania nadal śpi w łóżeczku choć za chwilę skończy 3 latka;-0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro Hani i Wam tak dobrze i wygodnie - to luz :) Przecież nigdzie się nie spieszy :)
      Ale może teraz warto zacząć ją odzwyczajać, żeby łóżeczko przejęło w spadku młodsze rodzeństwo? ;)

      Usuń
    2. Kupiliśmy łóżeczko, które posiada funkcję przekształcenia w tapczanik, ale jakoś nam się i do tego "przekształcania" nie spieszy;-0 W spadku na pewno będzie musiała przekazać, ale u nas czas oczekiwania na dziecko to średnio 3 lata więc...

      Usuń
    3. Ojjjj...długo... :/ Ale niezbadane są wyroki, więc może jednak szczęście nieco wcześniej się do Was uśmiechnie - czego oczywiście życzę :)

      Usuń
  19. jak ślicznie, idalnie wręcz:) kiedyś też moim Bąkom takie królestwo wyczaruję:) tylko najpierw przydałoby się zmienić metraż:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas metraż całego mieszkania dość spory, ale ten pokoik dziecięcy wyszedł deweloperowi niezbyt duży - więc i tak najwięcej harców i szaleństw odbywa się w salonie (wybiliśmy ściankę działową, także jest gdzie pohasać ;) )

      Usuń
  20. Pięknie macie:) My się przymierzamy do remontu pokoju Młodej:) Niebawem też będzie ładnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że już jest ładnie :) Mam nadzieję, że podzielisz się relacją na blogu ;)

      Usuń
  21. Bardzo stylowy pokoik. Mały mieszkaniec musi być bardzo zadowolony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak :) Wprawdzie na zakamuflowanych zdjęciach miny zbyt dobrze nie widać, ale jak na mój gust była bardzo szczęśliwa :)

      Usuń
  22. Dołączam się do zachwycających. Piękny pokoik, kolory, wsztstko mi się bardzo podoba! A te cotton balls to na baterie są? Ja planuję remont jesienią i chętnie bym podobne kupiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na baterie. Te akurat kupiliśmy w Biedronce, ale lada moment mają przyjść jeszcze inne - zamówione przez internet - i też mam co do nich pewne konkretne plany.

      Usuń
  23. Bardzo ładne ma królestwo Bąbel. I jaki porządek, u nas tak było chyba tylko pierwszego dnia pobytu dziewczyn w domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealny porządek trwał tylko tyle, ile Młody nie mógł wyjść z szoku, że ma przed oczami zupełnie nowe wnętrze ;) Także zdjęcia bez typowej "rozpierduszki" udało mi się jeszcze zrobić ;)

      Usuń
  24. Przepiękny pokój, naprawdę! Widzę, że mamy podobny gust:) Pokoik Miłoszka ciągle jeszcze niedopracowany niestety, ale wierzę, że przed 18tką coś się uda wyrzeźbić;) Jesteśmy na etapie rozglądania się za łóżeczkiem. Możesz podać namiary na Wasze i jakie ono ma wymiary? Bo chcę takie, gdzie właśnie ja czy mąż zmieścimy się obok Młodego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Namiary na konkretnego sprzedawcę i aukcję już poszły mailem :)Życzę udanego remontu bez nerwów (których nam się niestety nie udało do końca uniknąć ;) )

      Usuń
  25. Ale cudnie :) No będzie miał piękne dzieciństwo w takim królestwie Wasz dziedzic!

    OdpowiedzUsuń
  26. Efekt końcowy genialny! :) W takim pokoju z chęcią sama bym zamieszkała :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też myślę sobie, że chyba się z Bąblem zamienię i przegnam go do własnego "królestwa", z Małżonkiem dzielonego ;)

      Usuń
  27. Milo, sympatycznie i przytulnie- to wazne, bo pokoj dziecka ma zostac pokojem a nie wystawka. Przynajmniej bedzie sie mogl Babel bawic a nie tylko patrzec ;)
    Mnie rowniez przytrafialy sie drzemki z Mlodym- jakos tak wyjatkowo dobrze spi sie u maluchow w lozku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta drzemka zaczęła się od tego, że troszeczkę udawałam sen - żeby i młodego w końcu spacyfikować ;) A potem tak mnie zmogło, że naprawdę padłam ;)

      Usuń
  28. Bardzo fajny pokoik małego Bąbla.
    nie mogę się doczekać kiedy ja swojej córce będę urządzała pokoik.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będzie ślicznie i liczę, że "pochwalisz" się efektem :)

      Usuń
  29. Piekny pokoik! W naszym pokoju dzieciecym jest od Sasa do Lasa, bo kiedy wrzucilismy Nika do Bi, polaczylismy dwa rozne kolory oraz style mebli. Poki co tak zostanie, bo za rok, moze dwa, chcemy kupic Potworkom lozko pietrowe, zeby "odgracic" jeden kat i wstawic tam biurko. Wtedy pewnie dokupimy im pasujaca komode i regal. A za kolejnych kilka lat trzeba pewnie bedzie pozegnac sie z pokojem goscinnym i podarowac kazdemu osobny pokoj. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas do tej pory też było od Sasa do Lasa - aż w końcu postanowiliśmy ten cały harmider i misz-masz trochę okiełznać :) O łóżku piętrowym w przyszłości również intensywnie myślimy - bo w obecnych warunkach biurka już naprawdę nie byłoby gdzie upchnąć. Na szczęście jeszcze trochę czasu mamy, zanim Bąbel rozpocznie edukację ;)

      Usuń
  30. Pięknie!
    Oj też tak zasypiałam z dziećmi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno miło byłoby zasnąć aż z całą trójką u boku :)

      Usuń
  31. Jestem oczarowana!!!piękne królestwo stworzyliście synkowi!nic bym nie zmieniła!jest przepięknie,stylowo,bez przesytu,ciepło,z gustem a zarazem widać i czuć,że to pokoik małego dziecka.niestety w zimnych,skandynawskich stylizacjach tego ostatniego bardzo brakuje...śliczności -gratuluje wyczucia!:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Prześliczny pokoik!!!! Bardzo w moim stylu:))) Och! Jak ja czekam, żeby zająć się takim projektowaniem i urządzaniem, naszego jedynego pustego pokoju...
    Szarość, gwiazdki i turkus - moje ulubione połączenie:))) I widzę, że nawet do snu ubierasz się w ciuchy, które będą pasowały;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ah jak pięknie !dopracowany każdy szczegół,cudo!!

    OdpowiedzUsuń
  34. Po prostu PIĘKNY !!!
    Łóżeczko prześliczne, półka, dodatki, no wszystko bardzo mnie urzekło :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Po prostu PIĘKNY !!!
    Łóżeczko prześliczne, półka, dodatki, no wszystko bardzo mnie urzekło :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Wcale nie takie skromne te wasze progi. Moim zdaniem pokoik dziecięcy wygląda świetnie. Łóżeczko wygląda cudnie :) Ja ostatnio kupiłam córce do pokoiku nowe meble dziecięce z https://www.meblezbajki.pl/ i dodaliśmy kilka nowych dodatków. Córka zadowolona a my razem z nią :) Ma wreszcie swoje różowe królestwo.

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie opinie, sugestie, nieskrępowana wymiana zdań, a nawet konstruktywna krytyka - mile widziane :)