Strony

wtorek, 10 stycznia 2023

Szalone przygody Myszki Miki i pamiętniki Sknerusa McKwacza. Disneyowskie komiksy od Wydawnictwa EGMONT.

Są tacy bohaterowie, którzy chyba nigdy się nie zestarzeją - i z całą pewnością możemy zaliczyć do nich Myszkę Miki oraz Kaczora Donalda! Rysownicy z wytwórni Disneya wykreowali postaci ponadczasowe, wiecznie żywe, dające nieskończone możliwości jeśli chodzi o wymyślanie nowych historii - które bawią najmłodszych Czytelników od wielu pokoleń i nic nie zapowiada, by miało się to wkrótce zmienić :)

Myszka Miki. Szalone przygody. 
Lewis Trondheim, Nicolas Keramidas 
Wydawnictwo EGMONT
stron: 48 
 
"Szalone przygody Myszki Miki" to komiks, który ukazał się nakładem Wydawnictwa EGMONT dopiero miesiąc temu - jednak wewnątrz wygląda na zabytkowy egzemplarz kolekcjonerski, ze względu na celowo postarzone strony i ich "brakujące" fragmenty. O jego wyjątkowości świadczy również fakt, że zebrano w nim opowieści pochodzące z popularnej serii, wydawanej w latach sześćdziesiątych na łamach tygodnika 'Mickey's Quest' - a zatem dla miłośników Disneya jest to w istocie prawdziwa literacka gratka.
 
Akcja komiksu zaczyna toczyć się w momencie, gdy Miki wraz z Donaldem wyruszają w pościg za rabusiami, którzy ośmielili się ograbić świetnie strzeżony skarbiec Wujka Sknerusa. W pogoni za nimi, nasi bohaterowie przedzierają się przez pełną niebezpieczeństw dżunglę, odkrywają zaginione podziemne miasta, przemierzają morskie głębiny, a nawet udają się w międzyplanetarny lot kosmiczny. Miki jawi się tutaj nie tylko jaka zabawna postać z disneyowskiej kreskówki - ale również jako świetny detektyw, wynalazca, wytrawny podróżnik oraz poszukiwacz dawnych cywilizacji...


Wujek Sknerus. Pamiętniki Sknerusa McKwacza
Kari Korhonen
Wydawnictwo EGMONT
stron: 128
 
Chyba wszyscy zgodzicie się ze mną, że Wujek Sknerus to kaczy odpowiednik Ebenezera Scrooge'a z "Opowieści wigilijnej": tak samo skąpy, egoistyczny, nastawiony wyłącznie na czerpanie materialnych korzyści...W "Pamiętnikach Sknerusa McKwacza" autorzy skupiają się przede wszystkim na jego dzieciństwie oraz burzliwej młodości - by ukazać krok po kroku cały proces dochodzenia do późniejszej sławy i niewyobrażalnego bogactwa.

Z komiksu dowiemy się, w jakich okolicznościach wychowywał się młody Sknerus, jak wyglądały jego pierwsze intratne biznesy i światowe wojaże. W poszczególnych rozdziałach wybierzemy się razem z nim między innymi do Klondike, Egiptu, Szkocji czy Finlandii - i muszę przyznać, że niektóre z tych wypraw nieco ocieplają wizerunek tego słynnego, zatwardziałego dusigrosza. Okazuje się, jego droga na szczyt była naprawdę wyboista i kręta, usłana wieloma kłodami rzucanymi mu pod nogi przez konkurencję - a charakter Sknerusa w dużej mierze został ukształtowany przez ciężką pracę, trudne warunki bytowe oraz napotykane po drodze osoby, które odegrały niebagatelną rolę w całym jego dalszym życiu...







___________________________________

*współpraca z EGMONT


14 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Egmont wydaje świetne komiksy dla dzieci i dorosłych. Fajnie, że poznaje się w komiksie wczesne życie bohatera.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaczytywałam się w tych historiach za dzieciaka. Uwielbiam do tej pory Sknerusa i małych urwisów. Teraz zbieram te komiksy dla mojego syna

    OdpowiedzUsuń
  4. Z największą przyjemnością skusiłam się na oba komiksy. Jest się czym zachwycić!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj kiedyś uwielbiałam w dziecinstwie czystać te komiksy, muszę pokazać dla mojego syna ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem pokoleniem lat 80-tych i w tamtych czasach spotkanie z disneyowskimi bohaterami było mega wydarzeniem. Komiksów zresztą było jak na lekarstwo. Pamiętam jak kuzyn zdobył dla mnie jakiś z Kaczorem Donaldem, zresztą to nawet chyba był komiks tego wydawnictwa. Fajnie,że dziś jest taki świetny dostęp do tego typu publikacji.

    OdpowiedzUsuń
  7. W dzieciństwie sama czytałam mało komiksów, może nie były też tak"sławne" jak teraz.

    OdpowiedzUsuń
  8. Disneyowskie historie lubią dzieci w każdym pokoleniu. To uniwersalne przygody kultowych bohaterów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Aż mi sie sentymentalnie zrobiło na widok tych komiksów i postaci znanych mi z dzieciństwa:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mamy oba komiksy, oba bardzo nam się podobają, jednak chyba najbardziej "Miki". Te strony robią wrażenie. 🙂

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ogromny sentyment do Donalda i Mickie w formie komiksu. wtedy jak byłam młodsza chyba można je było kupić w kiosku z gazetą jakąś, albo bez nie pamiętam już i trzeba było czekać na nie dluższy czas.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo miło było przenieść się czytelniczo do przygód tych bohaterów.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dokładnie, to są postacie które się nie starzeją. Moje córki jeśli sięgają po komiksy to właśnie te z Donaldem i Mickim.b

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowne wspomnienia z dzieciństwa na tych ilustracjach! Patrycja

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie opinie, sugestie, nieskrępowana wymiana zdań, a nawet konstruktywna krytyka - mile widziane :)