Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Orawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Orawa. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 kwietnia 2016

Wakacyjne oferty w internecie - oczekiwania a rzeczywistość.

Wielkimi krokami zbliżają się wakacje i upragniony urlop, na który pewnie chcielibyście wybrać się gdzieś całą rodziną. Kiedy macie już na oku konkretną miejscowość, trzeba jeszcze zdecydować się na pensjonat, hotel, kemping czy jakąkolwiek inną kwaterę. 

U nas poszukiwania takiego miejsca zaczynają się z reguły już w okolicach stycznia-lutego, bo potem w najpopularniejszych i najbardziej obleganych lokalizacjach trudno o jakikolwiek wolny termin - a poza tym jestem raczej z osób planujących daleko w przód i lubiących mieć wszystko poukładane oraz dopięte na ostatni guzik (heh...więc może jednak nie powinnam być ani żoną, ani matką? ;) )

Niechorze

No dobrze. Poszukiwania w toku. Z reguły wchodzicie pewnie na stronę internetową jakiegoś obiektu, przeglądacie zdjęcia w galerii, zagłębiacie się w szczegółowy cennik i sprawdzacie, w jakiej odległości znajdują się najbardziej interesujące Was atrakcje (w naszym przypadku - plaża i place zabaw, ewentualnie jakieś wodne parki rozrywki na wypadek paskudnej pogody).

Większość pensjonatów posiada na swoich stronach również zakładkę "opinie", gdzie wypowiadają się osoby, które już wcześniej dany przybytek odwiedziły. Ale trzeba pamiętać  o tym, że z reguły są to zdania bardzo podzielone i o całkowicie subiektywnym charakterze. Coś, co w rodzinie pana Kazimierza z Malborka wzbudziło niekłamany zachwyt - Wam może się już ani trochę nie spodobać i stanowić raczej wielki minus, niż plus całej wyprawy (lub odwrotnie).

Karpacz - Samotnia

Niestety, dość często zdarza się tak, że właściciele pensjonatu
nie są wobec nas - potencjalnych turystów - do końca uczciwi.

Co wkurza mnie w ich postępowaniu najbardziej?

1)  Zamieszczanie na stronie nieaktualnych zdjęć, na których wszystko prezentuje się wręcz idealnie, lśni czystością i jest perfekcyjnie dopracowane pod każdym względem, łącznie z "powitalnymi" czekoladkami ułożonymi kunsztownie na stoliku przy łóżku. 

Kiedy docieracie na miejsce, nagle okazuje się, że pokój wyglądał w ten sposób jakieś 10 lat temu, kiedy był świeżo po remoncie albo tuż po oddaniu całego obiektu do użytku. Aktualnie tynk łuszczy się i odpada ze ścian, na łazienkowych płytkach rozpanoszył się obrzydliwy grzyb, a czekoladkę przy łóżku znajdziecie tylko wtedy, kiedy sami ją sobie kupicie i tam położycie.

2) Wprowadzanie gości w błąd poprzez podawanie informacji niezgodnych ze prawdą.

Sami mieliśmy kiedyś do czynienia z sytuacją, kiedy właściciel pensjonatu zachwalał na swojej stronie ogólnodostępną dla gości strefę SPA z jacuzzi - i dopiero podczas pobytu okazało się, że jest ona dopiero "w planach" i w trakcie budowy - natomiast na ten moment...nie istnieje. Gdybyśmy wiedzieli o tym od samego początku - bardzo możliwe, że wybralibyśmy sobie zupełnie inne miejsce.

3) Ukryte opłaty, o których gość dowiaduje się dopiero w momencie, w którym przekracza próg hotelu. 

Opłata klimatyczna - to w pewnym sensie zrozumiałe i każdy chyba się z tym liczy, jadąc na przykład nad morze. Zresztą, przeważnie informacja na ten temat znajduje się na stronie albo w regulaminie obiektu. Ale opłata za wstawienie własnego łóżeczka turystycznego do pokoju? Albo za "parking", który miał być gratis i tak naprawdę jest zagraconym kawałkiem podwórka na tyłach posesji? To już coś, co parę razy nieco podniosło nam ciśnienie...

4) Nieprawdziwe opisy okolicznych "atrakcji" - nieopodal jednego z naszych pensjonatów miała rzekomo znajdować się "stadnina koni". Okazało się, że sołtys wsi ma jedną wychudzoną chabetę, którą zaprzęga co niedzielę do wozu i transportuje swoją rodzinę do kościoła ;)
Lipnica Wielka na Orawie

W tym roku stwierdziliśmy z Małżem, że ani nam, ani Bąblowi nie służą zbyt długie pobyty w tym samym miejscu. Dlatego wybieramy się aż w trzy różne rejony - i spędzamy w każdym z nich po kilka dni. Będziemy  TU, TU i TU - i już wkrótce przekonamy się, czy w żadnym z tych miejsc nie popełnia się wyżej wymienionych błędów ;) 

A Wy, macie już jakieś urlopowe plany? 
A może chcecie dodać coś do mojej listy wakacyjnych rozczarowań, które Was spotkały?