poniedziałek, 5 grudnia 2016

Do przedszkola ze Slippers Family.

Być może niektóre z Was pamiętają, że kiedy nasz Bąbel miał niespełna 12 miesięcy, pojawiły się u niego problemy z napięciem mięśniowym. Na szczęście udało się nam uporać z nimi bardzo szybko - dzięki pomocy naprawdę świetnej rehabilitantki, która jednak zwróciła nam wtedy uwagę na jeszcze jedną ważną rzecz.

"Widzę tutaj spore ryzyko płaskostopia" - powiedziała, a ja na początku jakoś niespecjalnie się tym przejęłam. "To przecież nic wielkiego! Sama również mam od dziecka stwierdzoną tę przypadłość, ale w żaden sposób nie utrudnia mi ona życia i nie wpływa na moje samopoczucie." - pomyślałam.

Dopiero po dłuższej rozmowie z panią Kasią na ten temat dotarło do mnie, że moje częste bóle kręgosłupa, skurcze w łydkach i pojawiająca się na nich opuchlizna mogą być ściśle związane właśnie z tym, że nieprawidłowo ukształtowane stopy nie posiadają odpowiedniej "amortyzacji".


W moim przypadku jest już raczej zbyt późno, by cokolwiek z tym zrobić. Mogę jedynie starać się odpowiednio stawiać kroki i przenosić ciężar ciała z pięt na palce - ale po tylu latach nieprawidłowego chodzenia jest mi bardzo ciężko pozbyć się wcześniejszych złych nawyków... 

W przypadku dziecka - im wcześniejsza interwencja, tym lepiej. Można wykonywać maluszkowi masaż stópek po każdej kąpieli oraz zachęcać go do spacerowania na boso po piasku i trawie (oczywiście we w pełni bezpiecznych, sprawdzonych przez nas miejscach). Dla starszaka świetnym rozwiązaniem będzie zapisanie go na basen albo zestaw specjalnych ćwiczeń korekcyjnych, zaleconych przez ortopedę...

...W każdym wieku natomiast można (a nawet trzeba) zadbać o odpowiednie obuwie, które powinno być nie tylko dopasowane rozmiarowo, lecz również lekkie i właściwie wyprofilowane, o elastycznych podeszwach, wykonane z naturalnych tkanin...Zawsze warto zwrócić uwagę również na to, czy posiada stosowne atesty i certyfikaty - jak na przykład Certyfikat Profilaktyczny, który świadczy o jego prozdrowotnym charakterze.



Tylko dlaczego spora część rodziców odnosi wszystkie powyższe cechy wyłącznie do obuwia noszonego przez dziecko na dworze? Przecież kapciuszki naszych dzieci są dla ich stóp tak samo ważne - a nawet powiedziałabym, że odgrywają bardziej istotną rolę, ponieważ dziecko spędza w nich w ciągu dnia zdecydowanie więcej czasu. 

Niestety, podejście wielu znanych mi rodziców jest takie, że nawet jeśli bardzo dużą wagę przywiązują oni do zakupu odpowiednich adidasków, kozaków czy kaloszy dla swoich pociech - to już kwestię kapci "załatwiają" w pierwszym lepszym chińskim markecie, za symbolicznych parę złotych. O ile w przypadku niektórych produktów jest to faktycznie dobry sposób na zaoszczędzenie pieniędzy - o tyle akurat  w temacie obuwia dla dziecka nie wydaje mi się on najwłaściwszy.



Ze wszystkich wyżej wymienionych przyczyn bardzo długo zastanawiałam się, zanim wybrałam dla Bąbla kapcie do przedszkola. Wybór w Internecie jest naprawdę ogromny i każdy producent zachwala swoje towary z dokładnie takim samym, niesłabnącym entuzjazmem :) Najbardziej przekonujące wydały mi się zapewnienia marki Slippers Family, której obuwie zostało wyprodukowane w całości w Polsce, przy współpracy ze specjalistami w dziedzinie ortopedii - i spełnia dokładnie wszystkie kryteria, o których była wcześniej mowa.

Nasze kapciuszki mają kauczukową podeszwę - bardzo giętką i antypoślizgową, a więc doskonale sprawdzi się na przedszkolnych korytarzach, które niestety w przypadku naszej placówki wyłożone są kafelkami i śliskim linoleum. Oprócz tego buciki posiadają też w górnej części specjalną gumkę rozciągającą się i dopasowującą do pozycji dziecięcej stopy (co jest szczególnie istotne w przypadku dzieci z tzw. wysokim podbiciem).



Buciki obejmują kostkę i sięgają nieco powyżej, a ich usztywniony zapiętek zapewnia stopom właściwą stabilizację. Szeroki zaokrąglony czubek sprawia natomiast, że Bąbel ma w kapciuszkach odpowiednią ilość miejsca, żeby swobodnie poruszać palcami. Jednocześnie pozostaje on zabudowany, dzięki czemu zagwarantuje stosowną osłonę przed bolesnymi urazami podczas zabawy i przedszkolnych szaleństw.

Kolejne bardzo ważne kwestie to wkładka z naturalnej skóry i boczne półokrągłe wycięcia w kapciuszkach, gwarantujące właściwą cyrkulację powietrza i wentylację stópek oraz pozwalające uniknąć ich nadmiernego pocenia. Niesamowicie pomocne są także praktyczne zapięcia na suwak i rzep - dzięki którym z wkładaniem oraz ściąganiem bucików poradzą sobie również najmłodsze dzieci, nie potrafiące jeszcze samodzielnie wiązać sznurówek.



Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie skusiła się również na rajstopki i worek z wybranej przez nas kolekcji Nature Foot. Jeden worek wprawdzie już mamy w Bąblowej wyprawce, ale ten jest nieco większy i spokojnie pomieści nie tylko kapcie czy piżamkę, lecz również naszą przedszkolną pościel na leżakowanie. Cały nasz zestaw nosi nazwę KOALA - i rzeczywiście budzi mnóstwo skojarzeń z tym sympatycznym zwierzątkiem, ponieważ wykonany jest ze świetnej gatunkowo bawełny oraz weluru tak samo mięciutkiego jak szare misiowe futerko ;)




Najfajniejsze jak zwykle zostawiłam na koniec :) 
Jeżeli również chcecie zaopatrzyć swoje pociechy w Slippersy -
mam dla Was 10% rabatu na nieprzecenione modele ze strony www.slippersfamily.com
DOSTAWA GRATIS !  

Wystarczy, że na etapie dokonywania płatności 
wpiszecie w odpowiednie pole KOD RABATOWY:  95572
Zniżka obowiązuje do końca roku - więc możecie sprawić dziecku świetny 
(a przede wszystkim zdrowy) prezent pod choinkę :)

Koniecznie dajcie mi potem znać, jak buciki się u Was sprawdziły ! :)