środa, 28 sierpnia 2019

Jestem mamą i piję ciepłą kawę - czyli o tym, że dziecko NIE JEST najważniejsze!

stoliki kawowe nowoczesne, klasyczne, skandynawskie i secesyjne. Są takie w stylu retro - oraz bardziej futurystyczne. Są minimalistyczne - a także niezwykle bogato rzeźbione i zdobione. Niezależnie od tego, jakie preferujesz i jaki zajmuje honorowe miejsce w Twoim salonie - każdy z nich wręcz prosi się, by usiąść przy nim choć na chwilę z aromatyczną, gorącą kawą, która z samego rana pobudzi Cię do działania i zapewni Ci energię na cały nadchodzący dzień (lub chociaż na kilka najbliższych godzin, dopóki nie pojawi się jakieś dodatkowe wsparcie ;))

Odnoszę wrażenie, że taka matczyna kawa stała się na przestrzeni ostatnich lat nie tylko bohaterką licznych internetowych memów, ale również SYMBOLEM - oraz w pewnym sensie wykładnią tego, w jaki sposób ustalamy swoje priorytety i jak godzimy bycie mamą z innymi życiowymi rolami.  

jestem mamą piję ciepłą kawę ciepła kawa zimna kawa stoliki kawowe malodesign.pl jak pogodzić rolę matki z innymi rolami macierzyństwo blog rodzicielskiblog parentingowy dziecko nie jest najważniejsze
zdjęcie: www.fr.freepic.com

Wiadomo, że sporo zależy od wieku naszego dziecka, jego charakteru i indywidualnych potrzeb. Jednemu niemowlakowi do zachowania pogody ducha wystarcza sucha pieluszka, pełen brzuszek i zajmująca grzechotka w dłoni - inny natomiast (zwłaszcza ten określany mianem High Need Baby) będzie potrzebował ciągłego noszenia, tulenia i Twojej nieustannej obecności, a każda próba odłożenia go choć na krótki moment do łóżeczka zakończy się autentycznymi spazmami i rozdzierającym płaczem. 

Tutaj akurat nie ma z czym dyskutować - bo na tak wczesnym etapie rozwoju emocje i potrzeby dziecka są najbardziej istotne, a ich zaspokajanie przez rodziców to kwestia kluczowa dla zbudowania bliskości i prawidłowej więzi. Dlatego znam z autopsji i jestem w stanie zrozumieć, że czasami faktycznie w życiu każdej mamy zdarzają się sytuacje podbramkowe i przypominające istny Armageddon - w których wypicie ciepłej kawy, szybki prysznic czy nawet samotna wizyta w toalecie graniczy niemal z cudem...

Niemniej jednak, kiedy słyszę od spotkanej na ulicy znajomej, że ona tej przysłowiowej ciepłej kawy nie wypiła ani razu od ponad trzech lat, nie przespała w całości ani jednej spokojnej nocy, ani razu nie wyszła z domu zupełnie sama (bez dziecka uczepionego kurczowo jej matczynej spódnicy) - to myślę sobie, że ja bym tak po prostu nie potrafiła!
 
Bo wiecie, ja zawsze byłam typem introwertycznego samotnika. Lubiłam wprawdzie spędzać czas w wąskim gronie sprawdzonych znajomych  - ale jednocześnie bardzo ceniłam sobie chwile totalnej alienacji, swobody i przebywania wyłącznie we własnym towarzystwie. Moment pojawienia się  Bąbla oczywiście dużo zmienił i zapoczątkował w naszym życiu prawdziwą rewolucję - lecz moja osobowość nie odmieniła się nagle diametralnie, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki ! Nadal niesamowicie potrzebuję chwili wytchnienia od reszty świata, spokojnego czasu tylko dla siebie, skupienia się na własnych myślach i wewnętrznych odczuciach. Sądzę zresztą, że każda z nas tego potrzebuje - zwłaszcza w sytuacjach tak zwanego "zmęczenia materiału", kiedy ma się ochotę tylko trzasnąć drzwiami i uciekać gdzie pieprz rośnie od codziennej, rodzicielskiej rutyny!

jestem mamą piję ciepłą kawę ciepła kawa zimna kawa stoliki kawowe malodesign.pl jak pogodzić rolę matki z innymi rolami macierzyństwo blog rodzicielskiblog parentingowy dziecko nie jest najważniejsze
zdjęcie: www.malodesign.pl

Dlatego też jakiś czas temu stworzyłam sobie listę, którą traktuję jak swoją prywatną świętość - 
i realizuję skrupulatnie dla własnego zdrowia oraz komfortu psychicznego. 

Raz dziennie - tytułowa ciepła kawa, wypita niespiesznie i we względnej ciszy. Dużo cukru, jeszcze więcej mleka. Taki mój osobisty rytuał, krótka chwila słodkiego zapomnienia. 

Raz w tygodniu - domowe SPA za zamkniętymi drzwiami łazienki. Wszystkie te pachnące mazidła, kremy i maseczki - przy ulubionej muzyce, dobrej książce i świeczkach, ewentualnie lampce czerwonego wina. (Nie wiem, jak u Was - ale w moim przypadku zadbany wygląd zewnętrzny to dodatkowe 1000 punktów do dobrego samopoczucia i większej pewności siebie!)

Raz w miesiącu - samotny wypad na miasto, wizyta w kinie albo dobrej restauracji.  Nazywam to "randką z samą sobą" - i przynajmniej zawsze mam pewność, że nie rozczaruję się towarzystwem ;) 

Raz na 2-3 miesiące - spotkanie z koleżanką na babskich plotkach, wspólne zakupy i pizza w ulubionej knajpce. (Kate, jeśli to czytasz - będziesz wiedziała, że piszę właśnie o Tobie ;) ) 

Raz w roku - krótkie wakacje bez dziecka, tylko we dwoje. Wiem, że dla niektórych rodziców to pewnie absolutnie nie do pomyślenia - ale osobiście jestem zdania, że skoro w ciągu całego roku zapewniamy naszemu Bąblowi co najmniej kilkadziesiąt lokalnych wycieczek, dalszych podróży w nieznane i najróżniejszych spontanicznych rodzinnych wypadów - to nam też się coś od życia należy i zasługujemy na kilkudniową przerwę, którą wreszcie będzie można nazwać prawdziwym odpoczynkiem ;)

jestem mamą piję ciepłą kawę ciepła kawa zimna kawa stoliki kawowe malodesign.pl jak pogodzić rolę matki z innymi rolami macierzyństwo blog rodzicielskiblog parentingowy dziecko nie jest najważniejsze
zdjęcie: www.legionathletics.com

A teraz jeszcze ta druga, najbardziej kontrowersyjna kwestia
- czyli dlaczego dziecko NIE JEST najważniejsze?

Otóż dlatego, że każda osoba w rodzinie to odrębna jednostka - która jest tak samo ważna i powinna być traktowana na równi z innymi. Każdy z nas ma swoje pragnienia, pasje i zainteresowania, które chce rozwijać. (Nie chciałabym, by moje dziecko kiedykolwiek usłyszało ode mnie: "Musiałam wszystko dla Ciebie poświęcić, całkowicie zrezygnować ze swoich marzeń, stać się męczennicą i cierpiętnicą.") Każdy potrzebuje jakiejś własnej nienaruszalnej przestrzeni, którą pozostali powinni uszanować. Każdy musi też w pewnych sytuacjach nauczyć się czekać na swoją kolej - respektować cudze granice i dać pozostałym szansę na samorealizację. Na tę symboliczną "ciepłą kawę", która czasami po prostu najlepiej smakuje w samotności. Na tę odrobinę zdrowego egoizmu, który w ostatecznym rozrachunku wychodzi wszystkim na dobre.

poniedziałek, 26 sierpnia 2019

Nieoczywiste atrakcje dla dzieci nad morzem. Ukryta Kraina w Kołobrzegu.

Atrakcje dla dzieci nad polskim morzem kuszą najmłodszych zarówno w dużych miastach, jak i w małych, portowych wioseczkach. W Kołobrzegu można wymienić wśród nich chociażby rejsy najróżniejszymi statkami, zwiedzanie Kołobrzeskiego Skansenu Morskiego [>>>KLIK], wizytę w Mieście Myszy [>>>KLIK] czy w latarni morskiej - jednak chyba żadna z nich nie zapadła naszemu Bąblowi w pamięć tak głęboko, jak zabawa w czarodzieja w Ukrytej Krainie.

atrakcje dla dzieci nad morzem - atrakcje dla dzieci w Kołobrzegu - Ukryta Kraina - podróże z dzieckiem - blog podróżniczy - blog parentingowy

atrakcje dla dzieci nad morzem - atrakcje dla dzieci w Kołobrzegu - Ukryta Kraina - podróże z dzieckiem - blog podróżniczy - blog parentingowy

Ukryta Kraina w Kołobrzegu początkowo wydaje się miejscem dość niepozornym - znajdującym się w niewielkim podwórku,  oddalonym o kilka ulic od głównej promenady. Przy wejściu każde dziecko otrzymuje od pracownika "czarodziejską różdżkę" i fluorescencyjną materiałową wstążkę ze swoim imieniem. Cała magia polega na tym, by celować różdżką w rozmieszczone w poszczególnych komnatach fosforyzujące gwiazdki - i wypowiadać przy tym magiczne zaklęcie. Właśnie w taki sposób ożywia się sympatycznych mieszkańców Ukrytej Krainy oraz animuje poszczególne scenki z ich udziałem.

atrakcje dla dzieci nad morzem - atrakcje dla dzieci w Kołobrzegu - Ukryta Kraina - podróże z dzieckiem - blog podróżniczy - blog parentingowy

atrakcje dla dzieci nad morzem - atrakcje dla dzieci w Kołobrzegu - Ukryta Kraina - podróże z dzieckiem - blog podróżniczy - blog parentingowy

atrakcje dla dzieci nad morzem - atrakcje dla dzieci w Kołobrzegu - Ukryta Kraina - podróże z dzieckiem - blog podróżniczy - blog parentingowy

Dzięki magicznej różdżce zwierzęta w Ukrytej Krainie poruszają się i przemawiają do nas ludzkim głosem. Pani Mysz zaczyna mieszać w filiżance drewnianą łyżką. Wiewiór wychyla głowę zza sterty zgromadzonych na zimę orzechów. Wielki Krokodyl Zębuś kłapie paszczą i mruga ślepiami. Ropuch porusza wędką i usiłuje złowić na nią jakąś rybę. Kret z uwagą studiuje mapę podziemnych korytarzy, a mieszkańcy Marchewkowego Pola zaczynają swój warzywny taniec.

atrakcje dla dzieci nad morzem - atrakcje dla dzieci w Kołobrzegu - Ukryta Kraina - podróże z dzieckiem - blog podróżniczy - blog parentingowy

atrakcje dla dzieci nad morzem - atrakcje dla dzieci w Kołobrzegu - Ukryta Kraina - podróże z dzieckiem - blog podróżniczy - blog parentingowy

atrakcje dla dzieci nad morzem - atrakcje dla dzieci w Kołobrzegu - Ukryta Kraina - podróże z dzieckiem - blog podróżniczy - blog parentingowy

Oprócz zaczarowanych figurek zwierząt w Ukrytej Krainie można natknąć się również na przeróżne wróżki, skrzaty, elfy i krasnale. W niektórych miejscach zaskoczy nas także spotkanie z żywymi stworzeniami: białymi królikami w zagrodzie, złotymi rybkami w fontannie czy też największymi ślimakami świata z afrykańskiej rodziny Achatinidae.

atrakcje dla dzieci nad morzem - atrakcje dla dzieci w Kołobrzegu - Ukryta Kraina - podróże z dzieckiem - blog podróżniczy - blog parentingowy

atrakcje dla dzieci nad morzem - atrakcje dla dzieci w Kołobrzegu - Ukryta Kraina - podróże z dzieckiem - blog podróżniczy - blog parentingowy

atrakcje dla dzieci nad morzem - atrakcje dla dzieci w Kołobrzegu - Ukryta Kraina - podróże z dzieckiem - blog podróżniczy - blog parentingowy

Jest w Ukrytej Krainie również pokój, w którym dziecko ma okazję poczuć się jak Jaś, który po magicznej fasoli wspiął się aż do zamku groźnego olbrzyma: z ogromnym stołem i krzesłem, gigantyczną patelnią oraz innymi sprzętami znacznie większymi, niż ich rzeczywiste rozmiary. Chwile grozy i podwyższony poziom adrenaliny zapewni natomiast komórka z ruchomymi ścianami - gdzie półki z przetworami sprawiają wrażenie, jakby za chwilę miały z impetem runąć na zwiedzających.

atrakcje dla dzieci nad morzem - atrakcje dla dzieci w Kołobrzegu - Ukryta Kraina - podróże z dzieckiem - blog podróżniczy - blog parentingowy

atrakcje dla dzieci nad morzem - atrakcje dla dzieci w Kołobrzegu - Ukryta Kraina - podróże z dzieckiem - blog podróżniczy - blog parentingowy

atrakcje dla dzieci nad morzem - atrakcje dla dzieci w Kołobrzegu - Ukryta Kraina - podróże z dzieckiem - blog podróżniczy - blog parentingowy

Bardzo duże wrażenie robią elementy fosforyzujące i świecące w ciemności - rozmieszczone głównie w korytarzach i nadające całej Ukrytej Krainie naprawdę magicznego, niecodziennego charakteru. Zadaniem małego odkrywcy jest tutaj chociażby poruszanie się tylko po wybranych, dozwolonych kolorach - ponieważ w przeciwnym razie czeka go subtelny prysznic z ukrytych w ścianie spryskiwaczy.  

atrakcje dla dzieci nad morzem - atrakcje dla dzieci w Kołobrzegu - Ukryta Kraina - podróże z dzieckiem - blog podróżniczy - blog parentingowy

atrakcje dla dzieci nad morzem - atrakcje dla dzieci w Kołobrzegu - Ukryta Kraina - podróże z dzieckiem - blog podróżniczy - blog parentingowy

atrakcje dla dzieci nad morzem - atrakcje dla dzieci w Kołobrzegu - Ukryta Kraina - podróże z dzieckiem - blog podróżniczy - blog parentingowy

Po zwiedzeniu wszystkich kolejnych grot i pokojów trafiamy do ostatniej Komnaty Czarodziejów -  a uwieńczeniem naszej podróży jest przymocowanie wstążki z imieniem dziecka do tamtejszego magicznego drzewa. Na koniec można jeszcze zrobić sobie zdjęcie w specjalnie przygotowanym pomieszczeniu, naświetlonym dodatkowymi reflektorami.

atrakcje dla dzieci nad morzem - atrakcje dla dzieci w Kołobrzegu - Ukryta Kraina - podróże z dzieckiem - blog podróżniczy - blog parentingowy

atrakcje dla dzieci nad morzem - atrakcje dla dzieci w Kołobrzegu - Ukryta Kraina - podróże z dzieckiem - blog podróżniczy - blog parentingowy

atrakcje dla dzieci nad morzem - atrakcje dla dzieci w Kołobrzegu - Ukryta Kraina - podróże z dzieckiem - blog podróżniczy - blog parentingowy

Choć spacer po Ukrytej Krainie nie trwa łącznie dłużej niż jakieś 30-40 minut, gwarantuje naprawdę mnóstwo frajdy i angażujących interakcji - nie tylko dla dzieci, lecz również dla towarzyszących im dorosłych :) Najlepszym dowodem na to jest fakt, że tuż po zakończeniu naszej wędrówki Bąbel chciał przebyć całą magiczną trasę kolejny raz - a my obiecaliśmy mu to...w przyszłym roku ;)

atrakcje dla dzieci nad morzem - atrakcje dla dzieci w Kołobrzegu - Ukryta Kraina - podróże z dzieckiem - blog podróżniczy - blog parentingowy

  ul. Obrońców Westerplatte 18 (100 metrów od latarni morskiej)
bilety: normalny 21 pln / ulgowy 18 pln 
nasza ocena: 9/10 

poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Jak urządzić mieszkanie w bloku? Meble na wymiar - ich wady i zalety.


Jak urządzić mieszkanie w bloku? 

Urządzanie i meblowanie mieszkania w bloku może wydawać się niekiedy dość trudne, frustrujące i nastręczające sporej ilości problemów. Z reguły mamy tu do czynienia z niezbyt dużymi powierzchniami i kłopotliwymi do zagospodarowania przestrzeniami, na których trzeba zmieścić wszystkie niezbędne sprzęty w możliwie jak najsprytniejszy i najbardziej pomysłowy sposób. Wprawdzie od naszej przeprowadzki minęło już kilka ładnych lat - ale nadal doskonale pamiętam, ile czasu zajęło nam, by w nieprzebranym gąszczu ofert znaleźć odpowiednie meble na wymiar, wszelkie dodatki, urządzenia RTV i AGD oraz zaaranżować każde pomieszczenie zgodnie z naszym gustem i aktualnymi potrzebami. 

W dzisiejszym artykule chętnie podzielę się z Wami swoimi spostrzeżeniami i sposobami na to, 
by uczynić mieszkanie w bloku bardziej funkcjonalnym, przestronnym oraz mniej zagraconym :)

meble do kuchni i salonu - meble na wymiar - jak urządzić małe mieszkanie w bloku - remont mieszkania - aranżacja wnętrz - wystrój wnętrz - meble do sypialni - szafy przesuwne pod zabudowę - szafki łazienkowe pod wymiar
zdjęcie: https://zbyszynskimeble.pl

Meble na wymiar - wady i zalety.

1) Odpowiednie meble na wymiar to podstawa i gwarancja sukcesu! W naszym przypadku mam tu na myśli przede wszystkim meble kuchenne oraz szafę przesuwną w sypialni, która przy mojej ilości ubrań, butów, torebek i wszelkich innych akcesoriów okazała się dla nas prawdziwym wybawieniem ;) 

Największą zaletą mebli na wymiar jest ich stuprocentowe dopasowanie do indywidualnych wymagań i oczekiwań klienta. Każdy projekt tworzony jest pod konkretną osobę czy rodzinę, dostosowywany do jej życzeń i upodobań - a jednocześnie profesjonalni projektanci zawsze chętnie służą swoją fachową poradą, sugestią i wieloletnim doświadczeniem. 

Meble na wymiar to również funkcjonalność, unikalny design oraz możliwość umieszczenia w nich przeróżnych schowków i wnęk, dzięki którym przedmioty codziennego użytku będą skrzętnie ukryte i niewidoczne gołym okiem dla naszych gości czy innych postronnych osób. Zyskujemy więc nie tylko zabudowę "szytą na miarę" i idealnie współgrającą z układem pomieszczeń, ale również wrażenie ogólnej harmonii, ładu i porządku (no, może nie licząc dziecięcych zabawek - które przecież i tak zawsze żyją własnym życiem i urządzają sobie nieustające, niezależne od nas migracje ;)) 

Stojąc przed wyborem konkretnych mebli na wymiar, warto zwrócić uwagę na kilka następujących, podstawowych aspektów:

  • jakość materiałów i elementów, z których wykonywane są meble (można z łatwością przekonać się o niej, oglądając przykładowe realizacje, próbki i wzorniki);
  • kompetencje zespołu projektowego - jego zaangażowanie, kreatywność, merytoryczna wiedza i proponowane niesztampowe rozwiązania;
  • precyzyjny, skrupulatny pomiar  wnętrz i dopasowanie projektu do rzeczywistych warunków mieszkaniowych; 
  • ostateczny montaż mebli z dbałością o każdy szczegół, bez rażących i mało estetycznych niedociągnięć (polecam bardzo wnikliwy, kolektywny "odbiór techniczny" ;) )

Jedyną wadą mebli na wymiar może okazać się ich cena - przeważnie nieco wyższa niż koszt gotowego zestawu z popularnych meblowych sieciówek. Osobiście uważam jednak, że warto zainwestować trochę więcej w wystrój wnętrz, który będzie dla nas faktycznie w pełni komfortowy, jakościowy i jak najbardziej spójny z naszą wymarzoną wizją. W końcu mebli nie wymienia się aż tak często - więc w kilkuletniej skali taki wydatek na pewno się nam opłaci :)  

meble do kuchni i salonu - meble na wymiar - jak urządzić małe mieszkanie w bloku - remont mieszkania - aranżacja wnętrz - wystrój wnętrz - meble do sypialni - szafy przesuwne pod zabudowę - szafki łazienkowe pod wymiar
zdjęcie: https://zbyszynskimeble.pl

2) Jasne kolory optycznie powiększają pomieszczenia, ponieważ najskuteczniej odbijają od siebie promienie słoneczne. Dlatego też, jeżeli chcecie nadać swojemu mieszkaniu wizualnej, iluzorycznej głębi - zdecydujcie się raczej na ściany w kolorze bieli albo subtelnych, rozwodnionych pasteli. Przydatnym trikiem będzie również zamontowanie kilku sporych luster, które to wrażenie dodatkowo wzmagają.

3) Im mniej ścian, tym lepiej. Z naszych osobistych doświadczeń wynika, że naprawdę warto rozważyć wyburzenie którejś ze ścianek, tworząc w ten sposób otwarty salon połączony z kuchnią lub jadalnią. Właśnie dzięki takiemu zabiegowi zyskaliśmy u siebie naprawdę dużą przestrzeń do swobodnej zabawy, tańców czy innych wygłupów z Bąblem - i była to jedna z najlepszych remontowych decyzji, jaką kiedykolwiek podjęliśmy :)  

4) Minimalizm zawsze w cenie - a zatem nie ma sensu gromadzenie ogromnej ilości bibelotów, pamiątek czy też innych pochłaniających kurz "durnostójek". My staramy się ograniczać takie rzeczy do absolutnego minimum - a najlepszym miejscem do przechowywania wszelkich fotografii i innych przedmiotów o sentymentalnej wartości okazał się dla nas najwyższy poziom wspomnianej już sypialnianej szafy, pełniący rolę pojemnego pawlacza. 

5) Meble wielofunkcyjne, o kilku różnych zastosowaniach - jak na przykład piętrowe łóżko w pokoju dziecięcym, pod którym znajduje się wolne miejsce na biurko i komputer, kącik do nauki lub zabawy. 

6) Kabina prysznicowa zamiast wanny, zabudowana umywalka zamiast wolnostojącego zlewu i niewielka pralka otwierana od góry. Dzięki temu również nasza łazienka będzie bardziej przestronna i lepiej zorganizowana - a dodatkowe półki na ścianach pomieszczą wszystkie niezbędne akcesoria kąpielowe i kosmetyki. 
 
meble do kuchni i salonu - meble na wymiar - jak urządzić małe mieszkanie w bloku - remont mieszkania - aranżacja wnętrz - wystrój wnętrz - meble do sypialni - szafy przesuwne pod zabudowę - szafki łazienkowe pod wymiar
zdjęcie: https://zbyszynskimeble.pl

Mam nadzieję, że moja lista okazała się dla Was choć trochę pomocna :)
A może również rezydujecie w stosunkowo małym mieszkaniu w bloku -
 i dorzucicie od siebie jeszcze jakieś inne sprawdzone metody?