poniedziałek, 11 grudnia 2017

"I że Cię nie opuszczę aż do pierwszej awarii auta" - czyli najlepszy świąteczny prezent dla faceta ;)

Myślałam, że  nie  ma  nic  gorszego, niż chory facet. 

Na  pewno  kojarzycie  te  wszystkie jęki, spazmy, agonalne  podrygi  - i wypowiadane błagalnym szeptem : "Kochanie, wooodyyy...Mam  37 i cztery  kreski...Przynieś proszę kartkę - już  czas  spisać moją ostatnią wolę..." ;) Byłam święcie  przekonana, że skoro Bąblowy Tato  przeszedł w tym roku  grypę i jakoś wykaraskał się z niej  obronną ręką - to  nie  spotka  nas  już żadna  tego  typu klęska  żywiołowa...

Okazuje się jednak, że  istnieje coś znacznie, ale to  znacznie gorszego. 
To  facet, któremu  zepsuł  się samochód ! On  cierpi  wręcz fizycznie!

Nie  dość, że serce  mu krwawi, a kłęby pary idą nozdrzami  i uszami niczym bykowi na hiszpańskiej corridzie - to jeszcze szczękościsk  atakuje żuchwę, oczy  wyłażą z orbit i świecą białkami  jak  u szaleńca, a ręka wyciągająca  z portfela  kolejne  stówki  na  naprawę drży niczym  w napadzie  alkoholowego  delirium. (Nie  wspomnę o niecenzuralnym słowotoku  towarzyszącym  tej  czynności  - bo jego  zapis  niekoniecznie  nadaje się do  publikacji na  blogu  parentingowym ;) )

Mówi  się , że statystycznie kryzysy atakują związek  co  7 lat.  Podobno  też największą próbą dla  małżeństwa jest  pojawienie  się dziecka w rodzinie. A ja Wam  mówię, że to  wszystko  ściema! Największy  kryzys  i próba  dla  związku  to  samochodowa  awaria - która  dotyka  nie  tylko  nieszczęsne  auto, ale  i całą naszą familię ;)

prezent na święta dla mężczyzny - voucher iParts.pl - sklep motoryzacyjny online

prezent na święta dla mężczyzny - voucher iParts.pl - sklep motoryzacyjny online

Nie istnieje coś takiego, jak auto bezawaryjne !  

Nasz samochód miał być tym jedynym, wymarzonym, spełniającym wszystkie wymogi i swoje funkcje bez najmniejszego zarzutu - i takim, który wystarczy nam na całe długie lata. Niestety, jego bezawaryjność skończyła się mniej więcej po pierwszym roku użytkowania - i od tamtej pory niemal ciągle słyszę, że trzeba jechać do mechanika, wymienić klocki hamulcowe, koło dwumasowe lub jakieś inne tajemnicze części, których nazw nie potrafię nawet w tej chwili powtórzyć. 

Coś takiego jak auto bezawaryjne po prostu nie istnieje - zwłaszcza w sytuacji, kiedy rodzinnym "kombiakiem" robi się rocznie ponad 40 tysięcy kilometrów, w dodatku głównie po polskich drogach ;) Poza regularnymi standardowymi przeglądami, wymianami opon, oleju i filtrów - zawsze przyda się też jakaś nowa wycieraczka, komplet dywaników czy zestaw środków do pielęgnacji. 

Dla szczególnych zapaleńców i motoryzacyjnych maniaków (do których Bąblowy Tato się niestety zalicza) istnieją jeszcze inne dodatkowe opcje tuningu i podkręcania najróżniejszych parametrów, na których jako kobieta nie znam się zbyt dobrze.  Generalnie rzecz biorąc - samochód to prawdziwa studnia bez dna ! 

prezent na święta dla mężczyzny - voucher iParts.pl - sklep motoryzacyjny online

prezent na święta dla mężczyzny - voucher iParts.pl - sklep motoryzacyjny online

W związku z powyższym w tym roku postanowiłam zrezygnować ze standardowych, oklepanych prezentów świątecznych dla męża. Nie kupię mu kolejnej wody kolońskiej, następnego zegarka ani portfela. Nie właduję pod choinkę również wielopaku bokserek czy skarpetek - ponieważ tych ostatnich posiada wręcz w nadmiarze, a ja dostaję istnego szału, kiedy po każdym praniu muszę bezskutecznie poszukiwać tej "drugiej do pary"... 

Zamiast tego zdecydowałam, że podaruję mu  voucher na zakupy w iParts.pl. Póki co dostrzegam same zalety takiej opcji - i zdaje się, że wreszcie trafiłam na świąteczny prezent, który w pełni odpowiada na zainteresowania mojego męża oraz na potrzeby naszego rodzinnego auta ;)

Po pierwsze - mogłam zamówić prezent na święta, nawet nie wychodząc z domu. To dla mnie bardzo fajna i wygodna opcja , ponieważ nie zawsze mam możliwość podróżowania z Bąblem do najbliższego, oddalonego o kilkadziesiąt kilometrów miasta. W przypadku vouchera z iPparts.pl wystarczy zaledwie kilka kliknięć komputerowej myszki !

Po drugie, voucher dostępny jest również w wersji online. Jeśli potrzebujecie otrzymać go bardzo pilnie i nie macie czasu czekać na dostawę za pośrednictwem firmy kurierskiej - dostajecie plik w ciągu kilku sekund, na adres mailowy podany w trakcie składania zamówienia.

Po trzecie - jeżeli jednak zdecydujecie się na dostawę kurierem, nie zapłacicie absolutnie nic za wysyłkę. To taki miły świąteczny gest od iParts.pl :) Poza tym voucher dociera do Was w eleganckim czarnym kartoniku - a więc nie musicie martwić się o żadne dodatkowe opakowanie i w zasadzie możecie nawet od razu wręczyć go obdarowywanej osobie.

prezent na święta dla mężczyzny - voucher iParts.pl - sklep motoryzacyjny online
www.iParts.pl

Po czwarte, voucher jest ważny  aż do końca 2018 roku - więc nawet jeśli nasze auto (jakimś cudem) nie zepsuje się i nie będzie wymagało dodatkowej troski w trybie natychmiastowym - to i tak na pewno zdążymy go wykorzystać, a zgromadzona na nim kwota absolutnie nam nie przepadnie :)

Po piąte, iParts.pl to największy w Polsce sklep motoryzacyjny online. Możemy więc być spokojni i  mieć stuprocentową pewność, że jakość jego produktów oraz usług będzie na najwyższym poziomie, a wśród ponad 2-milionowego asortymentu na pewno znajdziemy coś dla siebie i dla naszego auta.

Po szóste, do wyboru są aż trzy różne nominały vouchera (50, 100 i 150 złotych) - a zatem same decydujecie, na ile Wasz partner był grzeczny w minionym roku i na jaki prezent sobie zasłużył ;)

prezent na święta dla mężczyzny - voucher iParts.pl - sklep motoryzacyjny online
www.iParts.pl

prezent na święta dla mężczyzny - voucher iParts.pl - sklep motoryzacyjny online
www.iParts.pl

prezent na święta dla mężczyzny - voucher iParts.pl - sklep motoryzacyjny online
www.iParts.pl


Jak myślicie ? Dobrze wybrałam ? :)
A Wy robicie swoim mężom i partnerom raczej prezenty rzeczowe - 
czy również ułatwiacie sobie życie, decydując się na adekwatne do ich zainteresowań vouchery ? 

sobota, 9 grudnia 2017

Najprostsze i najszybsze ciasto na Święta, uwielbiane nie tylko przez dzieci ;)


Do Bożego Narodzenia zostało jeszcze wprawdzie trochę czasu - ale już teraz ogłaszam rozpoczęcie sezonu na świąteczne obżarstwo ;) Mam dla Was dzisiaj przepis na najprostsze i najszybsze ciasto świata - bez pieczenia i idealne jako słodka przekąska na Święta. Jego zrobienie zajmuje zaledwie kilkanaście minut i jest tak nieskomplikowane - że nawet taka kulinarna zakała jak ja poradziła sobie bez żadnego problemu ;) Dodatkowo ciasto jest genialne w smaku i niezwykle lekkie - a więc można zjeść go naprawdę sporo, bez poczucia typowej świątecznej ociężałości i przejedzenia.

proste i szybkie ciasto na święta Bożego Narodzenia z chrupek kukurydzianych

proste i szybkie ciasto na święta Bożego Narodzenia z chrupek kukurydzianych

Jedyny problem polega na tym, że ciasto nie posiada swojej nazwy -
choć moi mężczyźni nazwali je roboczo "Krówką w polu kukurydzy" ;)

Składniki :

jedna paczka chrupek kukurydzianych 
(ja polecam ekologiczne Gusto Pufuleti
są wyjątkowo smaczne, chrupiące i mają naturalny, świetny skład)
500 gram cukierków krówek (najlepiej stosunkowo miękkich) 
250 gram masła lub margaryny 
1 opakowanie sezamu 

proste i szybkie ciasto na święta Bożego Narodzenia z chrupek kukurydzianych

proste i szybkie ciasto na święta Bożego Narodzenia z chrupek kukurydzianych
 
Wykonanie :

Roztapiamy w rondelku margarynę i pokrojone na mniejsze kawałki krówki - cały czas mieszając, aż powstanie zupełnie gładka masa. Do masy dodajemy sezam i kakao - a następnie zalewamy nią wsypane do osobnego garnka chrupki.  Całość dokładnie ze sobą łączymy - żeby wszystkie chrupki by porządnie oblepione masą. Przekładamy wszystko do wyłożonej papierem blachy i dociskamy mocno drewnianą deseczką, aż chrupki dobrze się ze sobą skleją. Wstawiamy do lodówki na kilka godzin - a potem możemy już kroić, jeść i częstować gości :)

proste i szybkie ciasto na święta Bożego Narodzenia z chrupek kukurydzianych

proste i szybkie ciasto na święta Bożego Narodzenia z chrupek kukurydzianych

Smacznego - i oby Wam w biodra nie poszło ! ;)

P.S. Jeśli znacie jakieś podobne proste przepisy na ciacha dla wyjątkowo mało utalentowanych kucharek - dzielcie się w komentarzach. Koniecznie bez pieczenia - bo zawsze wychodzi mi zakalec ;) 

czwartek, 7 grudnia 2017

Po co Ci 50 widelców, skoro chcesz...zjeść zupę? - czyli o tym, jak mądrze pomagać.


Dziś będzie o dobroczynności.  
Zwłaszcza o tej świątecznej, która - choć jak najbardziej  pożądana  i wskazana - 
jest jednak przez wiele osób dość niefortunnie i niewłaściwie interpretowana. 

Bożonarodzeniowa podniosła atmosfera wzrusza i chwyta za serca - a jednocześnie sprawia, że chętniej i częściej sięgamy po portfele, by wesprzeć jakąś charytatywną akcję, zbiórkę darów dla potrzebujących czy inną szlachetną inicjatywę.  W końcu  to  ten magiczny czas miłości, przebaczania i otwierania serca na  drugiego  człowieka...

Wiecie , na  czym  polega  jedyny  problem? Na  tym, że  wraz z nastaniem nowego  roku wybujałe świąteczne nastroje  gasną, opadają i więdną jak  niepodlewane, skarłowaciałe roślinki - a serca znowu  zamykają  się  na  cztery  spusty, aż do  kolejnego  Bożego  Narodzenia...

dobroczynność, dobroczynność celowana, Fundacja Szlachetny Gest, pomoc, charytatywnie, adopcja, wolontariat, dom dziecka, rodzina zaprzyjaźniona
communityhelpingplace.org

"Sierotkę z domu dziecka wezmę do siebie na święta" 

Dom  dziecka, okres  okołoświąteczny. Telefon wręcz się tam  urywał, a ja  jako  jedna ze stażystek nie nadążałam  z jego  odbieraniem. Co rusz jakiś nowy  sponsor - jakaś harcerska, kościelna czy  prywatna zbiórka - jakiś samozwańczy Święty  Mikołaj, który  nagle  przypomniał sobie  o  istnieniu  tamtejszych  "biednych sierotek". Co  chwila padało również pytanie, czy  nie  można  byłoby  "wziąć do  siebie  któregoś dzieciątka na święta"  - zupełnie  jakby  to  były  muzealne  eksponaty, tylko  czekające  na  ich wypożyczenie...

Paczki  i upominki  napływające  szerokim  strumieniem  w listopadzie  i  grudniu  - a potem  znów  wielomiesięczna cisza, nie  przerywana nawet  najdrobniejszym miłym  gestem...

W efekcie  wychowankowie  mieli  w grudniu  szafki  cale  wypełnione  słodyczami , chrupkami i innymi "zapchajdziurami", od  których  aż bolały ich zęby i brzuchy - bo  żaden  ze wspaniałomyślnych Mikołajów nie  spytał, czego  w  gruncie  rzeczy najbardziej potrzebują (a uwierzcie mi, że istniały tam  sprawy  zdecydowanie  bardziej  palące - niż piąta czekolada, dwudziesty batonik  czy  dziesiąta paczka  chipsów).

dobroczynność, dobroczynność celowana, Fundacja Szlachetny Gest, pomoc, charytatywnie, adopcja, wolontariat, dom dziecka, rodzina zaprzyjaźniona
pixabay.com

Jeśli pomagać - to  rozsądnie.
Dobroczynność celowana.

Dlatego  właśnie  jestem  zwolenniczką czegoś , co określam jako dobroczynność długofalową  i celowaną. Zamiast  "brać do  siebie  sierotkę na święta" - ukończ  odpowiedni  kurs  i  stań się dla niej  RODZINĄ ZAPRZYJAŹNIONĄ , która oferuje  swoje  towarzystwo  i wsparcie nie  tylko  w okresie  Bożego Narodzenia. ( Z psychologicznego punktu  widzenia jest  to z pewnością bardziej  słuszne - choć nadal nieidealne - rozwiązanie). Na jednorazowe ugoszczenie dziecka w domu w okresie bożonarodzeniowym NA SZCZĘŚCIE żaden rozsądny dyrektor placówki Ci nie pozwoli - bo to może nieść za sobą cały ogrom najróżniejszych konsekwencji, niekoniecznie pozytywnych.

Jeśli  chcesz  pomóc - najpierw  zapytaj o największe  deficyty  i luki, wymagające  najpilniejszego  uzupełnienia. Zamiast  działać na  oślep  i po  omacku  - zwyczajnie zbierz  informacje lub przekaż cegiełkę finansową, którą powołane do tego  osoby  wykorzystają w najbardziej słuszny, trafny i adekwatny sposób.

Trochę metaforyczne pytanie : 
 "Po co Ci pięćdziesiąt widelców, skoro chcesz zjeść zupę?"
Zdecydowanie bardziej przydałaby Ci się w takiej sytuacji jedna jedyna łyżka, prawda ?

dobroczynność, dobroczynność celowana, Fundacja Szlachetny Gest, pomoc, charytatywnie, adopcja, wolontariat, dom dziecka, rodzina zaprzyjaźniona
todayifoundout.com

"Wszystkim i tak nie pomogę..." 

To prawda -  i wcale nie o to chodzi, by pomóc wszystkim. Bo to nierealne. Bo osób potrzebujących tej pomocy jest naprawdę ogrom. Ale zawsze możesz wybrać konkretną instytucję, fundację lub jednego z jej podopiecznych. Wtedy będziesz miał poczucie, że Twoje pieniądze nie trafiają w próżnię - tylko są przeznaczane na ściśle określony cel i na pomoc człowiekowi, którego znasz ze zdjęcia, z nazwiska i z diagnozy. Możesz też sam zostać wolontariuszem - jeśli czas, psychika i tryb życia Ci na to pozwalają. 

***

Gdybyście chcieli komuś pomóc i mieli problem ze  znalezieniem beneficjenta  - podaję namiary  na Fundację Szlachetny Gest, gdzie  potrzebujących  dzieci  nie  brakuje, a wsparcie  jest  wskazane zawsze,  nie  tylko od  święta.

dobroczynność, dobroczynność celowana, Fundacja Szlachetny Gest, pomoc, charytatywnie
www.szlachetnygest.pl

poniedziałek, 4 grudnia 2017

Grudzień magiczny i dobrze zaplanowany - grudniownik, kalendarz adwentowy i świąteczny planner DIY.

Przed Bożym Narodzeniem - jak wiadomo - jest całe mnóstwo różnych spaw do załatwienia. Niezależnie od tego, czy zamawiacie na święta catering , czy krzątacie się w kuchni w pocie czoła i przygotowujecie wszystkie potrawy samodzielnie - trzeba jeszcze ogarnąć świąteczne zakupy, wybieranie i pakowanie prezentów oraz (mniej lub bardziej generalne) świąteczne porządki. 

Dodatkowo w grudniu odbywa się też ogrom imprez, na które warto wybrać się razem z dzieckiem. Spotkanie ze Świętym Mikołajem, najróżniejsze koncerty, jarmarki i przedstawienia, wystawy  bożonarodzeniowych szopek - czy chociażby wspólne spacery po mieście oraz  podziwianie świątecznych dekoracji i iluminacji...

 Jak pogodzić ze sobą to wszystko ?

 Jak się dobrze zorganizować i zdążyć przed pierwszą gwiazdką -
a jednocześnie nie zatracić się i nie zagubić gdzieś po drodze świątecznej magii ?

Nam pomagają w tym zaledwie trzy konkretne rzeczy -
i właśnie o nich będzie dzisiejszy post. 
 
1. Grudniownik (December daily) .

Idea grudniownika jest taka, by uwieczniać w nim najpiękniejsze grudniowe wspomnienia - w formie zdjęć, kolaży, krótkich notatek, opisów i cytatów. Jest to po prostu taki mini-album, uzupełniany dzień po dniu - do którego na pewno niejednokrotnie będziemy wracać z wielkim sentymentem. W jego prowadzeniu i uzupełnianiu liczy się moim zdaniem przede wszystkim systematyczność - ale właśnie to motywuje nas, żeby chwytać każdą magiczną chwilę na bieżąco i nie pozwolić jej zbyt szybko odejść w zapomnienie.
 
Grudniownik (december daily)

Grudniownik (december daily)

Grudniownik (december daily)

2. Kalendarz adwentowy DIY z listą zadań. 

Kalendarz adwentowy zawsze kojarzył mi się z tajemnicą. Nigdy nie wiedziałam , jakie niespodzianki kryją się pod jego poszczególnymi okienkami - więc otwieranie każdego z nich było dla mnie bardzo ekscytującym i podniosłym przeżyciem.

Jednocześnie nie satysfakcjonowały mnie gotowe kalendarze adwentowe, kupione w sklepie w formie bombonierki. To przecież oczywiste, że znajdowały się w nich czekoladki - różniące się od siebie co najwyżej smakiem i konsystencją nadzienia. Dla mojej natury małego odkrywcy - to było zdecydowanie za mało ;)

Dlatego też ilość słodkich upominków wewnątrz naszego kalendarza postanowiliśmy ograniczyć do absolutnego minimum - bo przecież te znajdą się zarówno w paczkach od Mikołaja na 6 grudnia, jak i pod bożonarodzeniowym drzewkiem. W zamian za to wymyśliliśmy dla Bąbla ponad 20 kreatywnych adwentowych zadań - które potraktowaliśmy jako wyzwanie dla całej naszej rodziny i świetny sposób na wspólne spędzenie tego grudniowego czasu.

kalendarz adwentowy diy + zadania do kalendarza adwentowego + lista zadań DO DRUKU

kalendarz adwentowy diy + zadania do kalendarza adwentowego + lista zadań DO DRUKU

kalendarz adwentowy diy + zadania do kalendarza adwentowego + lista zadań DO DRUKU

Poniżej nasza tegoroczna lista zadań adwentowych -
którą możecie sobie wydrukować, jeśli macie ochotę z niej skorzystać.

Kalendarz adwentowy  DIY + lista zadań DO DRUKU.

3. Świąteczny planner na grudzień. 

Magia już jest - a więc zostały nam sposoby na świetną organizację tego przedświątecznego czasu ;) Najróżniejszych notesów, plannerów i kalendarzy jest w naszym mieszkaniu całe mnóstwo, bo mam maleńką obsesję na ich punkcie - ale i tak najlepiej sprawdzają się te zrobione i wydrukowane samodzielnie. 

Osobiście najczęściej drukuję je w dwóch formatach. Kartki A4 przyczepiam do lodówki, kuchennej szafki albo w jakimś innym widocznym miejscu - i po kolei odznaczam na nich wszystko to, co zostało zaplanowane, zrobione i kupione. Natomiast planner w wersji kieszonkowej trzymam na biurku albo noszę w torebce - żeby na bieżąco dopisywać do niego rzeczy, które przyjdą mi w danym momencie do głowy

DECEMBER PLANNER - PLANNER ŚWIĄTECZNY NA GRUDZIEŃ DO DRUKU

DECEMBER PLANNER - PLANNER ŚWIĄTECZNY NA GRUDZIEŃ DO DRUKU

DECEMBER PLANNER - PLANNER ŚWIĄTECZNY NA GRUDZIEŃ DO DRUKU


Poniżej również zostawiam Wam 
kilka przykładowych plików do pobrania i wykorzystania. 

DECEMBER PLANNER - PLANNER ŚWIĄTECZNY NA GRUDZIEŃ DO DRUKU

DECEMBER PLANNER - PLANNER ŚWIĄTECZNY NA GRUDZIEŃ DO DRUKU

DECEMBER PLANNER - PLANNER ŚWIĄTECZNY NA GRUDZIEŃ DO DRUKU

DECEMBER PLANNER - PLANNER ŚWIĄTECZNY NA GRUDZIEŃ DO DRUKU

Jestem też bardzo ciekawa, jak Wy planujecie ?

Czy potrzebujecie do tego podobnych wizualizacji i drukowanych plannerów -
czy może macie wszystko "w głowie" i pamiętacie o wszelkich sprawach bez ich zapisywania? 

piątek, 1 grudnia 2017

Książeczki dla dzieci - nasze propozycje czytelnicze na grudzień 2017 (część 1)


Na pytanie "Co chciałbyś dostać od Mikołaja?"
praktycznie zawsze odpowiada "Jakąś książeczkę". 

Dlatego dzisiaj nasza grudniowa literacka polecajka -
bo nowych książek jak widać w Bąblowej biblioteczce nie brakuje ;)  


Agnieszka Nożyńska - Demianiuk
Wydawnictwo Martel

Zestawienie zacznę od zbioru bardzo nastrojowych, pisanych wierszem bajeczek. Niezależnie od tego, czy ich bohaterami są dzieci, zwierzęta, czy jakieś typowo baśniowe postaci - we wszystkich panuje niesłychanie magiczny i nieco senny klimat. Dlatego też idealnie nadają się do wspólnego wieczornego czytania na dobranoc - pomagają skutecznie wyciszyć małego czytelnika i ukołysać jego rozhuśtane emocje nawet po bardzo ekscytującym, pełnym wrażeń dniu. 



Rymy są tutaj zgrabne i niewymuszone - a poszczególne wersy płyną łagodnie i komponują się w magiczną, klimatyczną opowieść. Czytanie przebiega lekko i gładko,  bez niepotrzebnych zgrzytów i dysonansów. Całości dopełniają utrzymane w pastelowych kolorach ilustracje - celowo niezbyt nachalne i mało krzykliwe,  by tuż przed zaśnięciem nie dostarczać dziecku kolejnej porcji intensywnych bodźców.


Liliana Fabisińska, Asia Gwis
Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Zdawać by się mogło, że ta propozycja jest już nieco spóźniona - ponieważ na przełomie listopada i grudnia raczej ciężko o jakiekolwiek grzyby w naszych polskich lasach. Mimo wszystko, zawsze może przydać się w następnym roku - a Liliana Fabisińska pisze w niej o grzybach bardzo szeroko i kompleksowo, nie pomijając pleśni, drożdży, grzybów burzowych czy nawet...grzyba atomowego.


Mamy tu do czynienia nie tylko z systematyką grzybów, opisem ich budowy i wskazówkami odnośnie hodowli konkretnych gatunków - ale również z ich historią na poszczególnych kontynentach, sposobami ich przetwarzania i pewnymi  ludowymi wierzeniami, w których grzyby odgrywały bardzo istotną rolę.


Przyznam zupełnie szczerze, że o większości przytoczonych faktów z życia grzybów rzeczywiście nie miałam nawet bladego pojęcia - więc tym bardziej cieszę się, że mogłam się w tym temacie razem z Bąblem dokształcić :) Ogromną przyjemnością było również podziwianie niesamowicie oryginalnych grafik autorstwa Asi Gwis - które na myśl przywodzą trochę ilustrację komiksową, ale absolutnie nie powodują przerostu formy nad treścią i uzupełniają tekst w bardzo ciekawy i atrakcyjny dla młodego odbiorcy sposób.



Michael Bird  
Wydawnictwo Nasza Księgarnia 

To chyba najbardziej wartościowa propozycja z całego zestawienia - niosąca ze sobą niesamowity przekaz, ogromny ładunek wiedzy oraz inspiracji. Michael Bird zabiera nas w niezwykłą podróż po świecie sztuki i prezentuje krok po kroku jej narodziny oraz póżniejszą ewolucję - od naskalnych malowideł w jaskiniach aż po dzisiejsze, najnowsze trendy.

Jednocześnie jest to również historia ludzkości oraz państw, które kolejno stawały się kolebkami sztuki i jej poszczególnych nurtów - lecz absolutnie nie odnajdziemy w tej książce mentorskiego, podręcznikowego tonu. W żadnym wypadku nie stanowi ona zbioru suchych jak wiór faktów,  dat i nazwisk. Wręcz przeciwnie - jest misternie utkaną, piękną opowieścią: napisaną niezwykle barwnym językiem i tak porywającą, że czyta się ją jak najlepszą beletrystykę.



Nie uświadczymy tu bezosobowych, mdłych opisów - lecz raczej ciekawe i wciągające historie konkretnych twórców oraz ich sylwetki wciąż tak samo inspirujące i żywe , pomimo upływu czasu. Świetnym uzupełnieniem tekstu  są natomiast ciekawe grafiki, mapy oraz reprodukcje - a także spis wszystkich wykorzystanych dzieł, chronologia wydarzeń i słowniczek terminów związanych ze sztuką, które bardzo ułatwiają poruszanie się po całym obszernym tomie nawet zupełnemu laikowi.

Przyznaję bez bicia, że zamówiłam tę książkę z myślą o sobie. Bąbel jest na nią w tej chwili jeszcze zdecydowanie za mały - lecz jestem przekonana, że za kilka lat doskonale przeprowadzi go przez wszystkie meandry sztuki oraz historyczne zawirowania. Będę czekać z wielką niecierpliwością na moment, w którym zasiądziemy wspólnie do tej artystyczno-literackiej uczty.



Wydawnictwo Jaguar 

To również propozycje dla nieco starszych  dzieci - pełne nieprawdopodobnych sytuacji i charakterystycznego dla Wydawnictwa Jaguar absurdalnego poczucia humoru.  Tytułowa Zuza Łobuza w swoim pamiętniku opisuje i bogato ilustruje perypetie, jakich na określonym etapie swojego życia doświadcza chyba każda ośmio- czy dziesięciolatka. Jej pierwsze szkolne sympatie, klasowe wycieczki i młodzieńcze przygody przeżywane w gronie najbliższych przyjaciół autentycznie są w stanie rozbawić czytelnika do łez. 

I niech absolutnie nie zwiodą Was dziewczęce okładki oraz cukierkowa oprawa, w jakiej zrobiłam zdjęcia tych książeczek  - ponieważ Zuza zdecydowanie nie należy do typu słodkich dziewczątek, a jej cięte riposty i ironiczne nastawienie do otaczającego ją świata sprawiają, że...odnajduję w nas naprawdę wiele wspólnych cech, pomimo sporej różnicy wieku ;) 



A co zrobilibyście z milionem złotych, wygranym na loterii i podarowanym Wam przez...nauczyciela ? Uczniowie Klasy nr 13 doskonale wiedzą, co począć z taką okrągłą sumką - ich wyobraźnia w tej kwestii praktycznie nie zna granic, choć poczynione przez nich inwestycje są najczęściej dość opłakane w skutkach ;) 

Niektórzy z nich ponad wszystko pragną się sklonować, inni - kupić krowę albo tonę słodyczy, a jeszcze inni - stworzyć sobie alternatywną rzeczywistość, jak najbardziej zbliżoną do ulubionej gry komputerowej. Ich życzenia rzadko bywają rozsądne, dojrzałe i odpowiednio przemyślane - w związku z czym dysponowanie pieniędzmi odbywa się raczej spontanicznie i na zasadzie "łatwo przyszło, ławo poszło"...Jestem przekonana, że niektóre pomysły wprawią Was w osłupienie ;) 


Wydawnictwo AMEET

Jak na porządny atlas przystało - mamy tu mapy prezentujące poszczególne kontynenty oraz państwa. Na kolejnych stronach wybrane kraje zostały przedstawione bardzo przystępnie i  zrozumiale dla tej młodszej kategorii wiekowej - z uwzględnieniem ich narodowych flag, najważniejszych budowli oraz zwyczajów.  

Po wymienionych w tekście miejscach oprowadzają nas ich rodowici mieszkańcy - którzy przy okazji dzielą się z nami w słowniczku najbardziej popularnymi zwrotami w swoich ojczystych językach. Dowiemy się między innymi, jak brzmi "W porządku!" po bengalsku, "Cześć!" po chińsku czy też "Dziękuję" w języku hindi :)  

Poznamy również wiele charakterystycznych dla danego państwa zabytków, tradycji oraz świąt. Nie zabraknie informacji o regionalnej kuchni, roślinności i faunie - a także o zwyczajnym życiu i codziennej rutynie. Dodatkowo w atlasie znajdziemy też naklejki, którymi  można uzupełnić wspólnie z dzieckiem brakujące, puste miejsca. 

 Super Wings. Atlas. Kto lata dookoła świata.  Super Wings. Podróżuję i rymuję.  Super Wings. Liczby i kolory.  Wydawnictwo AMEET

 Super Wings. Atlas. Kto lata dookoła świata.  Super Wings. Podróżuję i rymuję.  Super Wings. Liczby i kolory.  Wydawnictwo AMEET

 Super Wings. Atlas. Kto lata dookoła świata.  Super Wings. Podróżuję i rymuję.  Super Wings. Liczby i kolory.  Wydawnictwo AMEET

Kolejne propozycje z naszego zestawu to "Liczby i kolory" oraz "Podróżuję i rymuję" - pełne wierszyków świetnie nam znanej Urszuli Kozłowskiej. Nasz synek ma wprawdzie temat liczenia do dwudziestu i rozpoznawania kolorów już znakomicie opanowany - ale warto te wiadomości utrwalać i powtarzać, wzbogacając je o nowe elementy.

Rymowanki łatwo wpadają w ucho - a przy okazji niosą ze sobą garść przydatnych informacji na temat miejsc, które póki co możemy podziwiać i poznawać jedynie na kartach dziecięcej literatury. Czasami bywa tu naprawdę egzotycznie - a innym razem bardziej swojsko, lecz zawsze równie ciekawie :)

 Super Wings. Atlas. Kto lata dookoła świata.  Super Wings. Podróżuję i rymuję.  Super Wings. Liczby i kolory.  Wydawnictwo AMEET

 Super Wings. Atlas. Kto lata dookoła świata.  Super Wings. Podróżuję i rymuję.  Super Wings. Liczby i kolory.  Wydawnictwo AMEET

 Super Wings. Atlas. Kto lata dookoła świata.  Super Wings. Podróżuję i rymuję.  Super Wings. Liczby i kolory.  Wydawnictwo AMEET

Ostatni pakiet książeczek - to coś, co dzieci lubią najbardziej. Naklejki, zagadki i kolorowanki - dostępne TUTAJ. Kreatywne wyzwania wymagające nieco twórczej inwencji lub logicznego myślenia - oraz gra planszowa dla całej rodziny, idealna do wykorzystania w jesienne wieczory.

Zawsze fajnie coś tam pobazgrać, porysować po śladzie - i  nadać białym plamom nowe piękniejsze i bardziej urozmaicone oblicze :) Przedrzeć się przez rysunkowe labirynty, poszukać różnic pomiędzy obrazkami, poćwiczyć małą motorykę i udoskonalić swoje umiejętności w atmosferze świetnej zabawy z ulubionymi bajkowymi postaciami. Podróżować po całym świecie - w gruncie rzeczy nawet nie wychodząc z domu. A jednocześnie przygotowywać się i zbierać siły na kolejne wojaże :)

 Super Wings. Atlas. Kto lata dookoła świata.  Super Wings. Podróżuję i rymuję.  Super Wings. Liczby i kolory.  Wydawnictwo AMEET

 Super Wings. Atlas. Kto lata dookoła świata.  Super Wings. Podróżuję i rymuję.  Super Wings. Liczby i kolory.  Wydawnictwo AMEET
 
 Super Wings. Atlas. Kto lata dookoła świata.  Super Wings. Podróżuję i rymuję.  Super Wings. Liczby i kolory.  Wydawnictwo AMEET

Bardzo chętnie poznam również Wasze grudniowe typy -
więc zapraszam do dzielenia się z nimi w komentarzach :)