Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 maja 2023

Kiedy zwykłe mydło staje się prawdziwym dziełem sztuki? Naturalne mydła i kosmetyki hand made Mydlane Rewolucje.

Przez bardzo długi czas kiedy myślałam sobie, że "trzeba kupić mydło" - przed oczami miałam zwykłą drogeryjną kostkę, jakich wiele (pierwszą lepszą z brzegu, z masowej produkcji, dorzucaną w pośpiechu do sklepowego koszyka). Miała po prostu skutecznie domywać brud, dobrze się pienić i względnie ładnie pachnieć - natomiast jej skład czy inne aspekty związane ze świadomą pielęgnacją niekoniecznie mnie interesowały...

A teraz wyobraźcie sobie mydło w 100% naturalne, ręcznie robione, wykonywane z najwyższej jakości surowców i z dbałością o każdy najdrobniejszy szczegół. Pani Małgorzata Łata, założycielka i właścicielka marki Mydlane Rewolucje, dodaje do niego chociażby korzenne przyprawy, suszone płatki kwiatów czy aromatyczne ziarna kawy. Wśród składników znajdziemy również masło shea, całe bogactwo olejów roślinnych, kwiatowych i ziołowych maceratów oraz naturalnych olejków eterycznych. Jeżeli choć trochę interesujecie się pielęgnacją to na pewno doskonale zdajecie sobie sprawę z dobroczynnych właściwości wszystkich wymienionych komponentów i z pozytywnego wpływu, jaki wywierają na naszą skórę oraz ogólne samopoczucie - jednak dla potwierdzenia poniżej zostawiam Wam przykładowe składy oraz informacje, jakie można znaleźć na etykietach.

NATURALNE MYDŁO CZARNUSZKOWE (oliwa z oliwek, olej kokosowy, masło shea, olej z czarnuszki, olej rycynowy, olejek zapachowy, czarnuszka,  mika mineralna) Olej z czarnuszki odmładza, zabliźnia oraz przyspiesza gojenie ran. Jest naturalnym lekarstwem na problemy skórne - łuszczycę, egzemę, trądzik, alergię i AZS. Ponadto wygładza i napina zmarszczki, wykazuje działanie antyseptyczne, antybakteryjne i odprężające. 

NATURALNE MYDŁO KAWOWE PEELINGUJĄCE (oliwa z oliwek, olej kokosowy, masło shea, olej ryżowy, olej rycynowy, olejek zapachowy, kawa, kakao) Kawa wykazuje właściwości antybakteryjne oraz przeciwzapalne. Peeling z kawy usuwa zanieczyszczenia i obumarłe komórki naskórka - a następnie pobudza skórę do wytwarzania nowych. Tym samym matuje skórę, pozostawiając ją miękką w dotyku. Masło shea regeneruje i odnawia zniszczony naskórek. Oleje roślinne chronią skórę przed utratą wilgoci, mają działanie oczyszczające, wpływają kojąco na podrażnienia i likwidują szorstkość. 

NATURALNE MYDŁO LAWENDOWE (masło shea, oliwa z oliwek, olej kokosowy, olej rycynowy, olej ryżowy, olejek eteryczny lawendowy, kwiaty lawendy, mika mineralna) Odpowiedni dobór składników sprawia, że mydło lawendowe jest nadzwyczaj pielęgnujące i myjące. Naturalny olejek lawendowy o subtelnym zapachu działa przeciwzapalnie i oczyszczająco. Dodatkowo przyspiesza gojenie ran, łagodzi podrażnienia oraz zapobiega pozostawaniu blizn. Oleje roślinne chronią skórę przed utratą wilgoci, a także likwidują jej szorstkość. 

NATURALNE MYDŁO NAGIETKOWE (masło shea, czerwony nierafinowany olej palmowy, olej kokosowy, olej rycynowy, macerat z nagietka na oliwie z oliwek, olejek eteryczny z trawy cytrynowej) Nagietek wykazuje właściwości nawilżające, regenerujące oraz łagodzące. Przeciwdziała rozstępom i likwiduje szorstkość. Dodatkowo działa przeciwbakteryjnie, zmiękczająco, przeciwzapalnie oraz odświeżająco. Oleje roślinne chronią skórę przed utratą wilgoci.

NATURALNE MYDŁO ARGANOWE Z JEDWABIEM (olej kokosowy, masło shea, oliwa z oliwek, olej rycynowy, olej arganowy, olejek eteryczny pomarańczowy, olejek eteryczny litsea cubeba, mika mineralna, jedwab) Olej arganowy, nazywany również "eliksirem młodości", spłyca zmarszczki, przeciwdziała przebarwieniom, regeneruje oraz wspomaga odnowę komórek. Ponadto jest naturalnym lekarstwem na łuszczycę, egzemę i AZS.

NATURALNE MYDŁO POMARAŃCZOWE Z PRZYPRAWAMI (oliwa z oliwek, masło shea, olej kokosowy, olej ryżowy, olej rycynowy, goździk, olejek eteryczny pomarańczowy, olejek eteryczny goździkowy, papryka, imbir, kurkuma, kakao) Masło shea regeneruje i odnawia zniszczony naskórek. Oleje roślinne chronią przed utratą wilgoci, mają działanie oczyszczające, likwidują szorstkość i wpływają kojąco na podrażnienia. Olejki eteryczne działają antybakteryjnie i przeciwzapalnie.

Jak widać, nie ma tu praktycznie żadnej chemii, udziwnień ani jakichkolwiek sztucznych, syntetycznych substancji. Cała filozofia Mydlanych Rewolucji opiera się przede wszystkim na minimalizmie, prostocie i poszanowaniu przyrody - dlatego też wszystkie kosmetyki powstają zgodnie z ideą less-waste i cruelty-free, a ich tekturowe biodegradowalne opakowania są równie ekologiczne, jak składy. Poza naturalnymi mydłami, w ofercie sklepu znajdziemy również wytwarzane ręcznie musy do ciała, kule kąpielowe, sojowe świece i dekoracyjne woskowe tabliczki zapachowe. Nie zabrakło też różnych ciekawych form, ozdobnych stempli czy ceramicznych designerskich mydelniczek - a wszystko to możemy komponować ze sobą dowolnie w spersonalizowane zestawy, które idealnie nadają się na prezent.

Sama Pani Małgorzata pisze o sobie, że "stara się maksymalnie upraszczać sobie życie i wszystkie codzienne czynności". Swoim doświadczeniem oraz wiedzą na temat wytwarzania naturalnych kosmetyków dzieli się niezwykle chętnie w swoich ebookach oraz w trakcie warsztatów online - natomiast w Jej sklepie znajdziecie wszystkie niezbędne składniki do takiej domowej produkcji: bazy glicerynowe, glinki, masła, oleje, hydrolaty, woski, barwniki, najróżniejsze naturalne kompozycje zapachowe oraz dziesiątki innych specyfików, które mogą okazać się przydatne w całym tym rzemieślniczym procesie.

Jeżeli podobnie jak ja macie już dosyć sklepowej "masówki" i kosmetyków o niewiadomych, sztucznych lub podejrzanych składach - z całego serca polecam Wam Mydlane Rewolucje! Jestem autentycznie oczarowana przepięknym wyglądem, oszałamiającymi zapachami i skutecznym działaniem wszystkich widocznych na zdjęciach mydełek. Co więcej, naprawdę poważnie zastanawiam się nad udziałem we wspomnianych wyżej warsztatach - by móc tworzyć takie kosmetyczne cudeńka samodzielnie i zgłębić osobiście wszelkie tajniki tej niełatwej sztuki :)

________________________________

*współpraca 


sobota, 25 marca 2023

Kosmetyki ajurwedyjskie DEVA Harmony - powiew Orientu w codziennej pielęgnacji.

Kosmetyki ajurwedyjskie to produkty, które czerpią głównie z natury i powstają przede wszystkim na bazie indyjskich roślin, ziół oraz ich ekstraktów. W ich składzie znajdziemy między innymi kurkumę, amlę, szafran, aloes, neem, moringę czy wąkrotkę azjatycką - a ich zadaniem jest nie tylko naturalna pielęgnacja skóry i włosów, ale również poprawa naszego nastroju, działanie lecznicze oraz wspomaganie organizmu w różnych schorzeniach. 

Ogromny wybór kosmetyków i innych produktów ajurwedyjskich znaleźć można chociażby na stronie ich europejskiego dystrybutora DEVA Harmony. Według mnie najlepiej zamawiać je właśnie w takich sprawdzonych i certyfikowanych miejscach - ponieważ wtedy mamy pewność, że otrzymujemy oryginalne specyfiki, oparte na unikalnych recepturach. 

foto: shutterstock.com
 
Zgodnie z filozofią ajurwedyjską, człowiek powinien świadomie dążyć do pełnej równowagi na poziomie ciała, ducha i umysłu - a przy tym żyć w zgodzie z naturą i pozostawać z nią w stałym kontakcie. Służą temu między innymi określone rytuały pielęgnacyjne, w których nie ma miejsca na chemiczne składniki - dlatego też kosmetyki ajurwedyjskie są w 100% organiczne, wolne od parabenów, silikonów i innych szkodliwych substancji.

W pielęgnacji kosmetykami ajurwedyjskimi wyróżniamy trzy typy skóry: Vata, Pitta lub Kapha. Pierwszy z nich potrzebuje przede wszystkim nawilżenia i zabezpieczenia przed utratą wilgoci. Dla drugiego najbardziej istotną kwestią jest odżywienie i ukojenie - natomiast trzeci wymaga systematycznego oczyszczania i regulacji wydzielania sebum. W uproszczeniu można powiedzieć, że jest to analogia do naszego europejskiego podziału na skórę suchą, normalną oraz tłustą i mieszaną.

foto: shutterstock.com

Moja przygoda z kosmetykami ajurwedyjskimi zaczęła się od pielęgnacji włosów i poszukiwania optymalnego produktu, który będę mogła stosować do ich regularnego olejowania. Po przetestowaniu całego mnóstwa najróżniejszych drogeryjnych specyfików postanowiłam sięgnąć po coś innego, egzotycznego, polecanego na kosmetycznych forach i popularnych "włosingowych" grupach. Mój wybór padł na ajurwedyjski olejek amla na bazie agrestu indyjskiego - który zachwalano przede wszystkim za jego właściwości odżywcze, wzmacniające i przeciwłupieżowe. Trzeba jednak pamiętać, że przy okazji może on również nieco przyciemnić pasma - choć akurat w przypadku moich czarnych włosów nie miało to już absolutnie żadnego znaczenia... Z czasem zaczęłam eksperymentować z kosmetykami ajurwedyjskimi również w ramach pielęgnacji twarzy i całego ciała, stosować szczotkowanie skóry na sucho i masaże rozgrzanymi olejkami. Aktualnie rozważam też farbowanie włosów henną, jako alternatywę dla dotychczasowej chemicznej koloryzacji.

foto: pixabay.com

Reasumując, kosmetyki ajurwedyjskie są w mojej opinii zdecydowanie godne polecenia - choć żeby zauważyć spektakularne efekty ich stosowania trzeba być przede wszystkim systematycznym, konsekwentnym i cierpliwym. Dodam też, że niektóre z nich mają bardzo intensywny ziołowy zapach, utrzymujący się na skórze i włosach przez dość długi czas - ale na pewno warto je wypróbować i przekonać się osobiście, czy również dla Was okażą się pielęgnacyjnym strzałem w dziesiątkę :)

________________________________

* współpraca

 

niedziela, 12 czerwca 2022

Dermz Healpsorin Baby. Naturalna pielęgnacja delikatnej skóry dziecka. 4-stopniowa kuracja dla dzieci zmagających się z AZS, ŁZS i ciemieniuchą.

Skóra dziecka jest aż pięciokrotnie cieńsza, niż skóra osoby dorosłej - dlatego wymaga jeszcze bardziej troskliwej, lepiej przemyślanej i delikatniejszej pielęgnacji, żeby uniknąć jej podrażnienia. Kosmetyki z linii Dermz Healpsorin Baby to produkty dedykowane przede wszystkim dzieciom zmagającym się z ciemieniuchą, łojotokowym oraz atopowym zapaleniem skóry. Nasz Junior wprawdzie nigdy nie borykał się z takimi problemami, ale w okresie wakacyjnym jego skóra bywa mocno przesuszona wskutek długotrwałego przebywania na słońcu i częstego kontaktu ze słoną morską wodą. Można zatem powiedzieć, że mail z propozycją przetestowania całego zestawu produktów od Hermz Labs dotarł do nas w idealnym momencie: na kilka dni przed naszym pierwszym letnim wyjazdem i pierwszym w tym sezonie "plażingiem" :)


 
 Kosmetyki Healpsorin Baby - 
skład, działanie i zapewnienia producenta

Według informacji na oficjalnej stronie internetowej, kosmetyki Healpsorin Baby są przeznaczone dla dzieci już od pierwszego dnia życia. Mają najwyższe dopuszczalne stężenie składników aktywnych - co gwarantuje ich wysoką skuteczność w zwalczaniu wszelkich podrażnień, odparzeń, egzemy i ciemieniuchy bez obaw o reakcję alergiczną. Ich kluczowe komponenty to korzeń żywokostu lekarskiego, inulina, olej z pestek arbuza, macerat olejowy z nagietka, D-pantenol oraz betaina z buraków cukrowych. Dzięki specjalnie opracowanej recepturze wchłanialność składników aktywnych jest aż trzykrotnie większa, niż w alternatywnych produktach innych marek. Dodatkowo kosmetyki nie zawierają szkodliwych silikonów, parabenów ani parafiny. Są też w pełni wegańskie i biodegradowalne - przyjazne dla środowiska naturalnego oraz cruelty-free.

Producent zapewnia, że już po kilku aplikacjach skóra dziecka będzie zdecydowanie gładsza, bardziej miękka, nawilżona i generalnie w zauważalnie lepszej kondycji. Stosowanie balsamu i żelowego olejku z linii Healpsorin Baby jest rekomendowane również mamom, które chcą uniknąć pojawienia się rozstępów i skutecznie zregenerować swoją skórę po ciąży. Trzeba przyznać, że wszystkie te deklaracje brzmią naprawdę obiecująco (zwłaszcza, że zostały poparte dziesiątkami referencji od zadowolonych klientów oraz bardzo sugestywnymi fotografiami "PRZED" i "PO"). 



Kosmetyki Healpsorin Baby - 
nasze testy, spostrzeżenia i opinie.

Tak jak już wcześniej wspomniałam, mieliśmy okazję przetestować cały zestaw kosmetyków Healpsorin Baby, złożony z czterech różnych produktów: kąpielowej emulsji, delikatnego szamponu, nawilżającego ochronnego balsamu i intensywnie pielęgnującego żelowego olejku. Każdy z tych specyfików ma niezwykle ciekawy skład, inną konsystencję i bardzo interesujące właściwości - dlatego doszłam do wniosku, że każdy zasługuje na odrębny opis i poświęcenie mu chociaż jednego krótkiego akapitu.

Balsam Healpsorin Baby (ceramidy, korzeń żywokostu lekarskiego, prowitamina B5, prebiotyki). Balsam bardzo dobrze nawilża, a jednocześnie szybko się wchłania i nie pozostawia na ciele nieprzyjemnego tłustego filmu. Kiedy nasz Bąbel łapał nad morzem pierwsze promienie słońca to trochę zbyt mocno przyrumienił sobie ramiona - a aplikacja kosmetyku podziałała na jego podrażnioną skórę jak delikatny kremowy opatrunek. Odnoszę też wrażenie, że przyspieszyła wygojenie drobnych ranek na łokciach i kolanach. To pewnie dzięki wysokiej zawartości ceramidów, które stymulują produkcję nowego naskórka.

Emulsja Healpsorin Baby (macerat olejowy z nagietka, macerat olejowy z korzenia żywokostu lekarskiego, olej ze słodkich migdałów, olej z pestek arbuza). Świetnie się złożyło, że testowaliśmy ją akurat w trakcie urlopu - bo w naszej domowej łazience mamy tylko kabinę prysznicową, a w pensjonacie mogliśmy zaszaleć w wannie i wytworzyć ogromne ilości puszystej piany ;) Wystarczy naprawdę niewielka ilość kosmetyku, żeby odpowiednio spienić wodę i zmyć ze skóry dziecka wszystkie brudne pamiątki po pełnym wrażeń dniu. Trzeba tylko pamiętać, że kąpiel powinna trwać co najmniej 10 minut - żeby składniki aktywne miały kontakt ze skórą przez wystarczająco długi czas. 




Szampon Healpsorin Baby (D-pantenol, inulina, betaina, olej z nasion arbuza). Mycie głowy naszego Bąbla bywa niekiedy niezbyt przyjemnym doświadczeniem - zwłaszcza jeśli trafimy na szampon, który "szczypie w oczy". W tym przypadku na szczęście nic takiego nie miało miejsca - a włosy po każdym użyciu były miękkie, sypkie i (co bardzo istotne!) dawały się łatwo rozczesać, bez ich nadmiernego splątania. Jednym z ciekawszych składników jest tutaj inulina - czyli naturalny prebiotyk, który dba o optymalną mikroflorę bakteryjną skóry głowy. Kiedy zaczęliśmy używać szamponu, Junior nie narzekał na swędzącą skórę głowy nawet w najbardziej upalne dni.

Olejek Żelowy Healpsorin Baby (olej lniany, olej ze słodkich migdałów, olej z pestek arbuza, skwalan). Przyznaję się bez bicia: już kiedy po raz pierwszy zerknęłam na skład tego kosmetyku to wiedziałam, że będę go Bąblowi regularnie podbierać ;) Taka żelowa konsystencja olejków to coś, co po prostu uwielbiam: znakomicie nawilża, wygładza i uelastycznia skórę, a do tego wchłania się w ekspresowym tempie i nie zostawia tłustych śladów na ubraniach czy pościeli. Bardzo ucieszyła mnie również obecność skwalanu - bo jest to składnik często spotykany w odmładzających i ujędrniających kosmetykach dla kobiet. Mam przeczucie, że po długofalowym i systematycznym stosowaniu rezultaty będą naprawdę spektakularne. 



Czy kosmetyki Healpsorin Baby mają jakieś wady? 

Dla mnie jedynie ich zapachy mogłyby być nieco bardziej wyraziste i intensywne - ale to akurat bardzo częste w przypadku kosmetyków naturalnych, że pachną raczej neutralnie, mają dość słabo wyczuwalne nuty lub są wręcz bezzapachowe.

Od razu napiszę Wam, że zamówienie poszczególnych kosmetyków oddzielnie to wydatek rzędu 240 złotych - natomiast w zestawie kosztują one jedynie 199 złotych. Nadal nie jest to jakaś szczególnie niska kwota - ale mając porównanie z wieloma innymi produktami raczej nie wrócimy już (przynajmniej w okresach letnich) do zwykłych, drogeryjnych marek. Stosunek ceny do jakości wydaje mi się tutaj naprawdę rozsądny. Uważam, że czasem warto zainwestować w nieco droższe produkty - ponieważ jest to jednocześnie inwestycja w zdrową, zadbaną i odpowiednio "zaopiekowaną" skórę.


czwartek, 17 marca 2022

Wiosenna pielęgnacja skóry Anew by AVON. Maseczka peel-off z miedzią i odmładzające ampułki z Protinolem.

Nasza skóra po zimie może być przesuszona, odwodniona, poszarzała i pozbawiona blasku. W tym specyficznym okresie potrzebuje najczęściej porządnej regeneracji, rewitalizacji i odświeżenia - a zatem warto sięgnąć po kosmetyki, które zapewnią nam właśnie takie spektakularne rezultaty. Jeśli chodzi o oczyszczanie i złuszczanie skóry po zimie, moim najciekawszym odkryciem okazało się urządzenie do peelingu kawitacyjnego, które można z powodzeniem stosować samodzielnie w domu: w pełni bezpiecznie, bezboleśnie i niskobudżetowo, bez konieczności umawiania się na drogie sesje w salonie kosmetycznym. Zabieg ten polega na przykładaniu do zwilżonej twarzy specjalnej metalowej szpatułki, która w wyniku działania ultradźwięków wywołuje zjawisko kawitacji, czyli przemiany fazy ciekłej w fazę gazową. Na pewno będę jeszcze będę pisała na ten temat szerzej, prezentując Wam konkretne urządzenie - ale dzisiaj chciałam skupić się na kosmetykach, które w połączeniu z takim peelingiem dały u mnie naprawdę fajny efekt. 


Rewitalizująca maseczka z miedzią Anew by Avon to maska typu peel-off, dedykowana przede wszystkim cerze 35+ (czyli mojej, jakby na to nie patrzeć ;)) Według obietnic producenta, zawarte w niej mikrocząsteczki miedzi pomagają usunąć zanieczyszczenia i wygładzić skórę, przywrócić jej naturalny blask oraz promienny wygląd. Maskę nakłada się na twarz na około 20-30 minut, aż do jej całkowitego wyschnięcia - a następnie zdejmuje w jednym płacie i usuwa ciepłą wodą ewentualne pozostałości. 

Konsystencja maseczki jest bardzo ciekawa, a przede wszystkim żelowa - dzięki czemu nie zbija się w grudki, łatwo i równomiernie się rozprowadza. Kosmetyk wygląda tak, jakby zawierał w sobie maleńkie drobinki brokatu - więc od razu skojarzył mi się z tak zwanymi glitter masks, które swego czasu robiły furorę na Instagramie. Najważniejsze jest tu jednak działanie, które w moim przypadku okazało się bardzo zadowalające. Już po jednej aplikacji skóra staje się bardziej napięta i zdecydowanie gładsza - a po kilku dniach regularnego stosowania zyskuje zdrowy, wyrównany koloryt. Opakowanie to bardzo praktyczna plastikowa tuba, zawierająca w sobie aż 75 ml kosmetyku - którą pod koniec użytkowania można bez problemu rozciąć i wykorzystać maseczkę naprawdę w całości, bez marnowania jakichkolwiek resztek.

Moja kolejna propozycja to odmładzająca kuracja do twarzy Anew by Avon Skin Reset Plumping Shots - czyli siedem niewielkich ampułek z Protinolem, które wystarczą nam na intensywną tygodniową, przeciwzmarszczkową pielęgnację. Protinol to unikalny składnik, który stymuluje produkcję dwóch rodzajów kolagenu, a przy tym jest też mniej drażniący od retinolu - więc może stanowić świetną alternatywę dla osób o wrażliwej, delikatniejszej cerze. Wprawdzie nie do końca wierzę w obietnice "magicznego" przywrócenia skóry do stanu sprzed 7 lat, bo takie zapewnienia z reguły można włożyć między bajki - ale rzeczywiście po zakończeniu całej kuracji skóra wydaje się wygładzona, bardziej jędrna i napięta, a zmarszczki wyraźnie spłycone w porównaniu do stanu wyjściowego. 

Jeśli chodzi o samo stosowanie ampułek, używałam ich każdego wieczoru przed snem, na oczyszczoną skórę twarzy i szyi - a po ich aplikacji jak zwykle wklepywałam swój ulubiony krem. Zawartość ampułek jest nieco oleista, ale jednocześnie na tyle lekka, by nie pozostawiać na buzi tłustego filmu. Naprawdę szybko się wchłania, nie daje wrażenia lepkości i nie zapycha porów. Warto natomiast pamiętać o tym, by w trakcie całej kuracji stosować kremy na dzień z wysokim filtrem SPF, które ochronią skórę przed czynnikami zewnętrznymi, szkodliwym promieniowaniem UV oraz potencjalnymi przebarwieniami. 

***

Jeżeli zainteresowały Was zaprezentowane kosmetyki oraz moje sprawdzone sposoby na wiosenną pielęgnację, na stronie https://konsultantka.pl/ znajdziecie ich zdecydowanie więcej. Możecie też osobiście dołączyć do grona konsultantek i skorzystać ze wszystkich związanych z tym przywilejów: darmowych kosmetyków, wysokich rabatów i programu lojalnościowego, który w obecnych czasach nie ma nic wspólnego z negatywnie postrzeganą "akwizycją" ;)

sobota, 12 marca 2022

HerStory od Avon - zdecydowanie moja historia!

Zapach HerStory od AVON w pierwszej chwili zainteresował mnie głównie ze względu na swoją nazwę - która bardzo skojarzyła mi się z "herstorią", czyli historią opisywaną z perspektywy feministycznej, ze szczególnym uwzględnieniem dziejowej roli kobiet. Oczywiście było to tylko zupełnie luźne skojarzenie, ponieważ cały temat jest bardzo złożony i nawet nie wiem, czy faktycznie wystąpiła tutaj jakaś bezpośrednia inspiracja/korelacja. Tak czy siak, woda perfumowana HerStory znalazła się na mojej łazienkowej półce (całkowicie w ciemno, bez żadnych wcześniejszych testerów czy mikroskopijnych próbek) - i okazała się TOTALNIE MOJĄ HISTORIĄ, o której chcę Wam dzisiaj opowiedzieć.

Na stronie AVON przeczytamy między innymi, że zapach HerStory to "inspirująca kompozycja dla przebojowych kobiet, które są natchnieniem dla innych i podążają za swoimi marzeniami". Hmmm...no z tym akurat bywa u mnie różnie - bo nie wydaje mi się, żebym była dla kogokolwiek jakąś szczególną "muzą" czy motorem napędowym do działania ;) A mimo to, główne nuty zapachowe (różowy pieprz, irys, paczula, brzoskwinia, bergamotka) okazały się dokładnie tym, czego szukałam: mieszanką intensywnej słodyczy i pikanterii oraz idealnie zbilansowanym połączeniem owoców, kwiatów i ziemisto-drzewnego Orientu. 

Muszę przyznać, że sama byłam zaskoczona, iż taki kompletnie przypadkowy zakup tak idealnie trafił w mój gust. Wiosną i latem z reguły wybieram raczej bardziej orzeźwiające, cytrusowe nuty - ale w tym przypadku zapach wydaje mi się niesamowicie uniwersalny: odpowiedni na każdą porę roku, na co dzień i na większe wieczorne wyjścia. Do tego utrzymuje się naprawdę długo, w porównaniu z innymi znanymi mi wodami perfumowanymi: daje się go wyczuć jeszcze około 6-7 godzin po aplikacji, co było dla mnie kolejną pozytywną niespodzianką.

Oczywiście nie gwarantuję Wam, że również będziecie nim tak samo zachwycone - bo to pewnie kwestia upodobań i niestety nie da się przekazać zapachu online, w formie wirtualnej ;) Podpowiem natomiast, że jeżeli macie ochotę na zapoznanie się z pełną ofertą kosmetyków AVON, to możecie zarejestrować się osobiście na stronie https://avon-konto.pl, odebrać tam nawet do 45% zniżki dla konsultantek i skorzystać z wielu innych możliwości, jakie oferuje dołączenie do programu. 

A Wy, znacie zapach HerStory? 
To również Wasza historia - czy raczej niekoniecznie?

czwartek, 15 października 2020

Jak pozbyć się przebarwień,blizn i innych niedoskonałości? Czym rozjaśnić plamy na twarzy po lecie?

Przebarwienia,plamy,drobne zmarszczki i inne niedoskonałości pojawiają się na naszej skórze najczęściej wraz z wiekiem - lecz również pod wpływem promieniowania UV,zmian hormonalnych i niezależnych od nas czynników genetycznych. By ich uniknąć,bardzo ważna jest profilaktyka - polegająca głównie na stosowaniu przez cały roku kremów i podkładów z odpowiednio wysokim filtrem (przynajmniej SPF 30). Jednak co możemy zrobić,jeśli już pojawiły się u nas takie niechciane,nielubiane i mało estetyczne "pamiątki"?

foto:freepik.com/cookie_studio

1. Domowe sposoby na przebarwienia. Na delikatne przebarwienia - powstające z reguły w czasie wakacji,wskutek ekspozycji twarzy na promienie słoneczne - poleca się przede wszystkim maseczkę z sody oczyszczonej i cytryny. Oba te składniki mieszamy ze sobą w stosunku 2:1 (2 łyżki sody + 1 łyżka soku z cytryny),a  następnie wmasowujemy dokładnie w skórę i pozostawiamy na około 10-15 minut. Soda i cytryna są powszechnie znane ze swoich właściwości rozjaśniających i wybielających - i choć osobno działają raczej dyskretnie, to już w połączeniu potrafią zagwarantować naprawdę dostrzegalny efekt. Soda słynie również z działania oczyszczającego,antybakteryjnego,zwężającego pory oraz regulującego wydzielanie sebum - a zatem najlepiej sprawdzi się na skórze tłustej,mieszanej i skłonnej do wyprysków.

Kolejny znany sposób na przebarwienia,stosowany już przez nasze mamy i babcie - to sok z ogórka. Wystarczy zetrzeć połowę tego dobroczynnego warzywa na tarce o drobnych oczkach,odcisnąć sok i wymieszać go z łyżką 30-procentowej śmietany. Uzyskamy w ten sposób coś w rodzaju ogórkowego toniku,który może być przechowywany w lodówce maksymalnie do 24 godzin. Należy przemywać nim twarz kilka razy na dobę - a w celu pozbycia się cieni pod oczami warto kłaść pod nie po prostu świeże plasterki ogórka. Nadmienię jeszcze, że rozjaśniająco działa też natka pietruszki oraz ananas - jednak wiadomo,że usuwanie przebarwień takimi domowymi metodami będzie trwało znacznie dłużej oraz wymagało od nas sporej cierpliwości i systematyczności. 

foto: pixabay.com/Free-Photos

2. Sposób na przebarwienia - serum z witaminą C. Poszukiwanie odpowiedniego kosmetyku z witaminą C wcale nie jest tak proste,jakby się to mogło z pozoru wydawać. Po pierwsze,witamina musi występować w nim w odpowiednich proporcjach i stężeniu (przynajmniej 10% w składzie). Po drugie,witamina C ma spore tendencje do utleniania się,szybko traci świeżość i swoje dobroczynne właściwości - a zatem serum optymalnie powinno być zamknięte w nieprzezroczystej, próżniowej buteleczce z ciemnego szkła (i oczywiście odpowiednio przechowywane).

Witamina C spowalnia procesy starzenia,stymuluje produkcję kolagenu,likwiduje wolne rodniki,rozjaśnia,odmładza i uelastycznia. Dzięki niej nasza skóra staje się gładsza,bardziej jędrna i promienna - choć na początku w trakcie jej stosowania musimy liczyć się z delikatnym pieczeniem i lekkim zaczerwienieniem.

3. Usuwanie przebarwień i plam kwasami to nic innego jak peeling chemiczny, który najczęściej odbywa się pod okiem doświadczonego kosmetologa w salonie. Oczywiście można wykonać taki zabieg profesjonalnymi kosmetykami również w domu (sama go co jakiś czas powtarzam i jestem bardzo zadowolona z efektów) - ale jednak są to specyfiki o bardzo silnym działaniu,więc najpierw zawsze lepiej się skonsultować, dopytać o ewentualne skutki uboczne i przeciwwskazania.

Osobiście stosuję głównie kwas glikolowy,który w moim przypadku naprawdę skutecznie rozjaśnia wszelkie plamy i przebarwienia,spłyca zmarszczki,zwęża pory i ewidentnie wygładza skórę. Zabieg wykonuję przeważnie w miesiącach jesiennych,ponieważ późniejsza ekspozycja na silne słońce może przynieść rezultat zupełnie odwrotny do oczekiwanego. Zawsze pamiętam też o neutralizatorze, odpowiedniej pielęgnacji i kremach z filtrem po zabiegu - oraz o tym,że przez kilka dni skóra dość intensywnie się złuszcza, więc najlepiej zostać wtedy w domu i nie straszyć nikogo jej płatami,odchodzącymi z twarzy jak u węża ;) 

foto:freepik.com/freepik

4. Usuwanie blizn laserem to metoda najbardziej zaawansowana ze wszystkich wymienionych, przeznaczona do eliminowania i redukowania powierzchniowych niedoskonałości skóry. Jest ona dedykowana przede wszystkim osobom,które borykają się z problemem drobnych zmarszczek, kurzych łapek wokół oczu i przebarwień na skórze,z którymi żadne inne sposoby nie były w stanie sobie poradzić.

Zabieg wykorzystuje energię w postaci wiązek światła,które w kontrolowany sposób uszkadzają wybrane obszary naskórka i skóry właściwej - a w trakcie gojenia uszkodzone komórki są zastępowane przez nową,zdrową tkankę. Cały proces nie wymaga znieczulenia miejscowego,choć może na kilka dni pozostawić na skórze drobne strupki i zaczerwienienia. Jeśli kiedyś zdecydujecie się na jego wykonanie to na pewno warto wybrać renomowany,profesjonalny gabinet medycyny estetycznej - bo własnym zdrowiem,wyglądem i samopoczuciem nie powinno grać się w rosyjską ruletkę!

***

Mam nadzieję,że mój wpis do czegoś się Wam przyda. 
Trzy pierwsze metody stosowałam i nadal stosuję,nad laserem intensywnie się zastanawiam. 
Dajcie znać w komentarzach,jakie są Wasze sposoby na zdrową i piękną skórę bez przebarwień.
Pewnie wielu jeszcze nie znam - a chętnie się dowiem! :) 
 

środa, 15 maja 2019

Domowe kosmetyki DIY do ciała, twarzy i włosów. Moje ulubione receptury na bazie produktów z Ecoflores.eu

Poza kupowaniem kosmetyków w drogeriach czy sklepach internetowych, lubię czasami poeksperymentować sama i sporządzić w domu własne kosmetyki DIY. Internet jest pełen najróżniejszych gotowych receptur na domowe kosmetyki do ciała, twarzy oraz włosów - a świetne gatunkowo półprodukty i surowce kosmetyczne zamawiam zazwyczaj ze strony Ecoflores.eu, która zresztą została mi polecona jakiś czas temu przez jedną z Czytelniczek.  

Dlaczego warto spróbować samodzielnej produkcji kosmetyków DIY ? 

Po pierwsze, wychodzi to z reguły o wiele taniej. Można zamówić bazy kosmetyczne o pojemności znacznie większej, niż ta drogeryjna - do spółki z mamą, siostrą czy koleżanką - a potem podzielić je między sobą i rozlać do kilku mniejszych opakowań, oszczędzając naprawdę sporo gotówki.

Po drugie - zamawiamy dokładnie to, co chcemy. Jeżeli na przykład dbamy o równowagę PEH w pielęgnacji naszych włosów - nie musimy już studiować wnikliwie każdego składu na etykiecie w poszukiwaniu protein, emolientów czy humektantów. Możemy za to zdecydować się na jedną podstawową bazę maseczki do włosów - a następnie wzbogacać ją o konkretne olejki, masła czy inne składniki, które służą naszym włosom najlepiej, są dostosowane do ich potrzeb oraz stopnia porowatości. 

Po trzecie - samodzielnie przygotowane domowe kosmetyki to również świetny pomysł na prezent ! Można podarować je chociażby z okazji zbliżającego się Dnia Matki - a wkład i serce włożone w ich sporządzenie na pewno zostaną docenione i spotkają się z wielkim entuzjazmem obdarowanej osoby :)

Jeszcze inna sprawa - to ogromne bogactwo i różnorodność oferty Ecoflores. Znajdziemy tu nie tylko bazy, masła i oleje kosmetyczne - ale również ogromny wybór olejków eterycznych, baz mydlanych, peelingów, glinek, maceratów i wszelkich możliwych kreatywnych dodatków do produkcji domowych mydełek, świec czy kul zapachowych.

Jednak przede wszystkim - produkcja domowych kosmetyków DIY to naprawdę świetna zabawa i ogromna satysfakcja, że stworzyło się jakiś specyfik samodzielnie niemal od podstaw ;) Dlatego już nie przedłużam - i zapraszam Was do skorzystania z kilku moich ulubionych przepisów :)

Domowe kosmetyki DIY do ciała, twarzy i włosów - Ecoflores.eu - bazy kosmetyczne - półprodukty i surowce kosmetyczne - maska do włosów ze spiruliną i olejkiem z czarnuszki - serum do twarzy - peeling cukrowy z pestek malin - serum odmładzające - masło shea - masło kakaowe - kwas hialuronowy
 
Domowe kosmetyki DIY do ciała, twarzy i włosów - Ecoflores.eu - bazy kosmetyczne - półprodukty i surowce kosmetyczne - maska do włosów ze spiruliną i olejkiem z czarnuszki - serum do twarzy - peeling cukrowy z pestek malin - serum odmładzające - masło shea - masło kakaowe - kwas hialuronowy

 Domowy peeling cukrowy DIY
z pestek malin 

 5 łyżek cukru 
4 łyżki pestek malin
1 łyżka rozpuszczonego oleju kokosowego   

Domowe kosmetyki DIY do ciała, twarzy i włosów - Ecoflores.eu - bazy kosmetyczne - półprodukty i surowce kosmetyczne - maska do włosów ze spiruliną i olejkiem z czarnuszki - serum do twarzy - peeling cukrowy z pestek malin - serum odmładzające - masło shea - masło kakaowe - kwas hialuronowy

Domowe kosmetyki DIY do ciała, twarzy i włosów - Ecoflores.eu - bazy kosmetyczne - półprodukty i surowce kosmetyczne - maska do włosów ze spiruliną i olejkiem z czarnuszki - serum do twarzy - peeling cukrowy z pestek malin - serum odmładzające - masło shea - masło kakaowe - kwas hialuronowy
  
Wszystkie składniki wystarczy dokładnie ze sobą wymieszać, a następnie wcierać intensywnymi okrężnymi ruchami w skórę przez kilka minut aż do uzyskania odpowiedniego poziomu gładkości ;) Domowy peeling cukrowy pozostawia skórę jedwabistą i miękką w dotyku, dostrzegalnie ujednolica jej koloryt, poprawia krążenie, wpływa pozytywnie na jędrność i walkę z cellulitem. Dzięki dodatkowi pestek malin oraz kilku bogatych w wartości odżywcze olejków doskonale nawilża i sprawia, że skóra lepiej wchłania wszystkie dobroczynne substancje zawarte w aplikowanych po takim zabiegu kosmetykach. Szczerze polecam nie spłukiwać go bardzo dokładnie, a jedynie pozbyć się wszystkich złuszczających i ścierających drobinek - bo dzięki temu na naszym ciele jeszcze przez długi czas pozostanie przyjemna olejowa "powłoczka". 

Domowe kosmetyki DIY do ciała, twarzy i włosów - Ecoflores.eu - bazy kosmetyczne - półprodukty i surowce kosmetyczne - maska do włosów ze spiruliną i olejkiem z czarnuszki - serum do twarzy - peeling cukrowy z pestek malin - serum odmładzające - masło shea - masło kakaowe - kwas hialuronowy

Szampon organiczny własnego pomysłu 
z olejkami zapachowymi Sunday

Tutaj w zasadzie nie ma żadnej wielkiej filozofii. Baza organicznego szamponu Ecoflores wymaga jedynie dodania do niej ulubionych certyfikowanych olejków zapachowych (do 0,3 % objętości) albo olejków bazowych (do 2%). Ja zdecydowałam się na te pierwsze - i wybrałam dla siebie olejek Sunday o zapachu kokosowym oraz kompozycję zapachową "miód i mleko". W przypadku standardowej 200-mililitrowej butelki szamponu wystarczy dodać do niej około 12 kropelek olejku - a następnie mocno potrząsnąć zamkniętą butelką, intensywnie zamieszać i...gotowe ! :) 

Trzeba też zaznaczyć, że szampon Ecoflores nie zawiera w swoim składzie sulfatów, SLS, SLES i parabenów - jest za to wzbogacony aloesem i może być stosowany również przez wegan.

Domowe kosmetyki DIY do ciała, twarzy i włosów - Ecoflores.eu - bazy kosmetyczne - półprodukty i surowce kosmetyczne - maska do włosów ze spiruliną i olejkiem z czarnuszki - serum do twarzy - peeling cukrowy z pestek malin - serum odmładzające - masło shea - masło kakaowe - kwas hialuronowy
 
Domowe kosmetyki DIY do ciała, twarzy i włosów - Ecoflores.eu - bazy kosmetyczne - półprodukty i surowce kosmetyczne - maska do włosów ze spiruliną i olejkiem z czarnuszki - serum do twarzy - peeling cukrowy z pestek malin - serum odmładzające - masło shea - masło kakaowe - kwas hialuronowy
  
Domowe kosmetyki DIY do ciała, twarzy i włosów - Ecoflores.eu - bazy kosmetyczne - półprodukty i surowce kosmetyczne - maska do włosów ze spiruliną i olejkiem z czarnuszki - serum do twarzy - peeling cukrowy z pestek malin - serum odmładzające - masło shea - masło kakaowe - kwas hialuronowy

    Domowa maska do włosów DIY
 ze spiruliną, masłem shea i olejem z czarnuszki 

2 łyżki oleju rycynowego  
1 łyżka rozpuszczonego masła shea 
1 łyżka rozpuszczonego masła kakaowego 
2 łyżki spiruliny (mieszanka z algami różowymi - stąd jej jaśniejszy kolor)
 
Domowe kosmetyki DIY do ciała, twarzy i włosów - Ecoflores.eu - bazy kosmetyczne - półprodukty i surowce kosmetyczne - maska do włosów ze spiruliną i olejkiem z czarnuszki - serum do twarzy - peeling cukrowy z pestek malin - serum odmładzające - masło shea - masło kakaowe - kwas hialuronowy

Domowe kosmetyki DIY do ciała, twarzy i włosów - Ecoflores.eu - bazy kosmetyczne - półprodukty i surowce kosmetyczne - maska do włosów ze spiruliną i olejkiem z czarnuszki - serum do twarzy - peeling cukrowy z pestek malin - serum odmładzające - masło shea - masło kakaowe - kwas hialuronowy
      
Domowe kosmetyki DIY do ciała, twarzy i włosów - Ecoflores.eu - bazy kosmetyczne - półprodukty i surowce kosmetyczne - maska do włosów ze spiruliną i olejkiem z czarnuszki - serum do twarzy - peeling cukrowy z pestek malin - serum odmładzające - masło shea - masło kakaowe - kwas hialuronowy
  
Jak widać, jest to najbardziej skomplikowana i wieloskładnikowa ze wszystkich zaprezentowanych receptur - a jednak w praktyce jej wykonanie nadal jest dziecinnie proste i zajmuje mi każdorazowo dosłownie kilka minut. Obecność oleju rycynowego czy oleju z czarnuszki nie powinna nikogo dziwić, ponieważ są one od lat znane ze swojego dobroczynnego wpływu na włosy: ich wzmacniania, nabłyszczania, dogłębnego odżywiania oraz skutecznego zapobiegania nadmiernemu wypadaniu. Dodatkowo czarnuszka pomaga też usuwać łupież, łagodzić świąd, podrażnienia i inne nieprzyjemne problemy skórne. 

Jeśli chodzi o spirulinę - jej cudowne działanie na włosy odkryłam stosunkowo niedawno, ponieważ wcześniej postrzegałam ją głównie jako tzw. superfood oraz składnik silnie ujędrniający, antycellulitisowy i przeciwzmarszczkowy. Okazuje się jednak, że jest ona również niezwykle bogata w biotynę - dzięki czemu przyczynia się do odbudowy i regeneracji włosów oraz ich wyraźnego wzmocnienia. 

Domowe kosmetyki DIY do ciała, twarzy i włosów - Ecoflores.eu - bazy kosmetyczne - półprodukty i surowce kosmetyczne - maska do włosów ze spiruliną i olejkiem z czarnuszki - serum do twarzy - peeling cukrowy z pestek malin - serum odmładzające - masło shea - masło kakaowe - kwas hialuronowy

Domowe kosmetyki DIY do ciała, twarzy i włosów - Ecoflores.eu - bazy kosmetyczne - półprodukty i surowce kosmetyczne - maska do włosów ze spiruliną i olejkiem z czarnuszki - serum do twarzy - peeling cukrowy z pestek malin - serum odmładzające - masło shea - masło kakaowe - kwas hialuronowy
 
Domowe kosmetyki DIY do ciała, twarzy i włosów - Ecoflores.eu - bazy kosmetyczne - półprodukty i surowce kosmetyczne - maska do włosów ze spiruliną i olejkiem z czarnuszki - serum do twarzy - peeling cukrowy z pestek malin - serum odmładzające - masło shea - masło kakaowe - kwas hialuronowy

Domowe odmładzające serum do twarzy malinowo-różano-aloesowe 
 
kosmetyczna witamina E (naturalny konserwant)

Domowe kosmetyki DIY do ciała, twarzy i włosów - Ecoflores.eu - bazy kosmetyczne - półprodukty i surowce kosmetyczne - maska do włosów ze spiruliną i olejkiem z czarnuszki - serum do twarzy - peeling cukrowy z pestek malin - serum odmładzające - masło shea - masło kakaowe - kwas hialuronowy

Domowe kosmetyki DIY do ciała, twarzy i włosów - Ecoflores.eu - bazy kosmetyczne - półprodukty i surowce kosmetyczne - maska do włosów ze spiruliną i olejkiem z czarnuszki - serum do twarzy - peeling cukrowy z pestek malin - serum odmładzające - masło shea - masło kakaowe - kwas hialuronowy

W tym przypadku nie podam Wam dokładnych ilości, ponieważ serum sporządzam sobie metodą "mniej więcej" i "na oko" (moja skóra ma się po nim wyjątkowo dobrze - więc wygląda na to, że jednak udaje mi się utrafić ;) ) Staram się mieszać olej z malin i olej różany w stosunku 1:1 - i podobnie ma się sprawa z proporcjami kwasu hialuronowego oraz aloesu. Odnośnie witaminy E - jej zawartość jest raczej symboliczna i zazwyczaj stosuję ilość odpowiadającą 2-3 kapsułkom. 

Oba oleje polecane są przede wszystkim skórze przesuszonej, poszarzałej i zmęczonej - ze skłonnością do zmarszczek i z pierwszymi oznakami starzenia (to o mnie!) Serum ma być dla niej niczym prawdziwa bomba witaminowa - poprawiać jej koloryt i gęstość, działać odświeżająco i odmładzająco. Osobiście jestem z niego bardzo zadowolona - ale pamiętajcie, by zużywać je w miarę na bieżąco i najlepiej przechowywać buteleczkę w lodówce, bo to podobno jeszcze bardziej intensyfikuje działanie.

Domowe kosmetyki DIY do ciała, twarzy i włosów - Ecoflores.eu - bazy kosmetyczne - półprodukty i surowce kosmetyczne - maska do włosów ze spiruliną i olejkiem z czarnuszki - serum do twarzy - peeling cukrowy z pestek malin - serum odmładzające - masło shea - masło kakaowe - kwas hialuronowy

Domowe kosmetyki DIY do ciała, twarzy i włosów - Ecoflores.eu - bazy kosmetyczne - półprodukty i surowce kosmetyczne - maska do włosów ze spiruliną i olejkiem z czarnuszki - serum do twarzy - peeling cukrowy z pestek malin - serum odmładzające - masło shea - masło kakaowe - kwas hialuronowy

Mam nadzieję, że choć trochę zainspirowałam Was 
do samodzielnego przygotowywania domowych kosmetyków DIY :)

A może już od dawna je robicie -
i znacie jakieś ciekawe przepisy, którymi chcecie się podzielić ? 

Domowe kosmetyki DIY do ciała, twarzy i włosów - Ecoflores.eu - bazy kosmetyczne - półprodukty i surowce kosmetyczne - maska do włosów ze spiruliną i olejkiem z czarnuszki - serum do twarzy - peeling cukrowy z pestek malin - serum odmładzające - masło shea - masło kakaowe - kwas hialuronowy

***

Partnerem wpisu jest Ecoflores.eu 
- rodzinna firma z Nowego Targu, 
największy w Polsce dystrybutor baz do produkcji kosmetyków.  


Domowe kosmetyki DIY do ciała, twarzy i włosów - Ecoflores.eu - bazy kosmetyczne - półprodukty i surowce kosmetyczne - maska do włosów ze spiruliną i olejkiem z czarnuszki - serum do twarzy - peeling cukrowy z pestek malin - serum odmładzające - masło shea - masło kakaowe - kwas hialuronowy


EDIT :

Kochani, Ecoflores przygotowało dla Was 5% zniżki 
z okazji Dnia Matki i Dnia Dziecka. Zachęcam do skorzystania :)

Wystarczy wpisać kod rabatowy: naszebabelkowo 
podczas składania zamówienia / finalizowania transakcji :)