Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielka księga przyjaźni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielka księga przyjaźni. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 marca 2022

"Wielka Księga Przyjaźni" oraz inne nowości od Zofii Staneckiej i Harper Kids.

"Basia. Wielka księga przyjaźni."

"Wielka Księga Przyjaźni" to nie tylko zbiór kilkudziesięciu historii z życia Basi, jej rodziny i przyjaciół - ale również zaproszenie dziecka do rozmowy o relacjach międzyludzkich. Książka pokazuje, że przyjaźń może mieć naprawdę różne oblicza. Poza kolegami i koleżankami z podwórka czy szkoły może dotyczyć także rodziców lub dziadków, ukochanych zwierząt, a nawet ulubionych dziecięcych przytulanek. Z czasem może też przerodzić się w coś głębszego (i bardziej skomplikowanego): zauroczenie, zakochanie albo prawdziwą miłość.

 


 
Oprócz samych krótkich opowiadań w książce znajdziemy też wypowiedzi jej bohaterów na temat tego, kim według nich jest przyjaciel, na czym polega wzajemne zaufanie i na jakich innych filarach powinna opierać się prawdziwa przyjaźń. Niektóre przygody Basi dowodzą, że nawet w najlepszej przyjaźni zdarzają się kłótnie, "ciche dni" i nieporozumienia - ale mimo wszystko warto walczyć o osoby, na których nam zależy i które zajmują istotne miejsce w naszym życiu oraz sercu. Doskonałym podsumowaniem poszczególnych rozdziałów są oczywiście "Złote Myśli Miśka Zdziśka" - a także kącik porad Dziadka Henryka, który podpowiada nam, jak we właściwy sposób dbać o relacje.




 
Basia - jako troskliwa starsza siostra - bardzo chętnie pokazuje Frankowi świat, uczy go nowych rzeczy i pomaga w sytuacjach, w których maluch jeszcze niezbyt dobrze sobie radzi. Podczas wspólnej zabawy i spacerów przekazuje mu podstawową wiedzę, posługując się przy tym obserwacjami najbliższego otoczenia oraz przedmiotami codziennego użytku. Jednocześnie, ma w sobie ogromne pokłady cierpliwości i wyrozumiałości dla swojego młodszego braciszka - czego niestety nie zawsze można powiedzieć o zmęczonych i poirytowanych rodzicach ;)
 

 
 

W dwóch najnowszych tomikach serii Franek poznaje różne kształty i pojazdy. Dowiaduje się, że koła auta są okrągłe, fotografie prostokątne, a klocki kwadratowe. Uczy się również gry na trójkącie i robienia trójkątnych czapek z papieru. W trakcie licznych rodzinnych wypraw podziwia samoloty na lotnisku i pływające po morzu statki - a w pewnym momencie udaje mu się nawet usiąść za kierownicą prawdziwego traktora. Podobnie jak w przypadku pozostałych części tego cyklu, na samym końcu znajdziemy jedno prościutkie zadanie dla najmłodszych - polegające na odnalezieniu wśród wielu ilustracji konkretnych przedmiotów, które spełniają określone kryteria.
 



 
 
 
Dżesika to nowa koleżanka z przedszkola Basi, która razem ze swoją mamą bardzo często zmienia miejsce zamieszkania i musi nieustannie przystosowywać się do nowych warunków. Dziewczynka dysponuje naprawdę bujną wyobraźnią i ma nadzieję, że dzięki opowiadaniu niestworzonych historii uda jej się zaimponować innym dzieciom, zyskać ich uznanie i sympatię. Niestety, jej sposób bycia nie podoba się większości przedszkolaków. W związku z tym Dżesika czuje się samotna, odrzucona i odizolowana od reszty grupy. Dopiero szczera rozmowa z babcią oraz pomocna dłoń Basi sprawiają, że zaczyna być lubiana i akceptowana - a przede wszystkim dochodzi do wniosku, iż nie ma sensu nikogo udawać i że nie trzeba posługiwać się kłamstwem, by inni się do nas przekonali.
 

 
 

W części dotyczącej szkoły pojawiają się z kolei rozważania bardzo bliskie mojemu sercu - dotyczące alternatywnych sposobów nauczania, edukacji domowej, placówek demokratycznych i montessoriańskich. Okazuje się, że kuzyn Basi i Janka nie przepada za swoją szkołą, a rodzice zastanawiają się nad przeniesieniem go do innego miejsca. Wspólnie dochodzą do wniosków, że współczesne szkoły uczą przede wszystkim suchych faktów i zbędnej książkowej teorii - natomiast zdecydowanie zbyt mało czasu poświęcają na naukę samodzielnego wyszukiwania informacji i dokonywania autonomicznych wyborów. Ostatecznie dzieci i ich mamy decydują się na mały edukacyjny eksperyment - ale nie będę spojlerować i zdradzać Wam jego finalnych rezultatów ;)
 

*współpraca z Harper Kids