Pokazywanie postów oznaczonych etykietą o matko jedyna !. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą o matko jedyna !. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 maja 2021

Porządki w szafie z Femme Luxe Finery + patenty, jak ogarnąć nadmiar ubrań.

Nie oszukujmy się. Mam ZDECYDOWANIE ZA DUŻO ubrań, butów, torebek oraz wszelkich innych akcesoriów i dodatków. Wielokrotnie próbowałam z tym walczyć,lecz bez jakichś spektakularnych efektów - aż w końcu tej wiosny postanowiłam raz na zawsze rozprawić się z nadmiarem i rozgardiaszem w mojej szafie. 

 Black & White Dalmatian Print Midi Dress - Naomi


Po pierwsze, małymi kroczkami przechodzę na zakupowy detoks. Obecny lockdown trochę mi to ułatwia, ponieważ zamknięte sklepy i galerie handlowe nie kuszą aż tak bardzo. Uznałam też, że moje jedyne zamówienia online będą pochodziły z zaprzyjaźnionej strony Femme Luxe Finery - z którą współpracuję już od dłuższego czasu, a zatem mam pełne zaufanie do rozmiarówki oraz jakości wybieranych rzeczy.

Po drugie, zdecydowałam się na cykliczną sezonową wymianę garderoby - a więc "wędrówki" moich ubrań na trasie z mieszkania do piwnicy i z powrotem ;) Wiosną pakuję wszystkie puchowe kurtki, grube swetry i wysokie kozaki do kartonów - a następnie taszczę je dwa piętra niżej i ładuję na piwniczne półki. W tym samym czasie przynoszę do domu wszelkie sandałki, klapki, słomkowe kapelusze i stroje kąpielowe. Ilościowo bilans pozostaje wprawdzie taki sam - jednak w szafie jest luźniej i można się zdecydowanie lepiej zorganizować. 

Light Grey Ribbed Belted Co-Ord - Alannah 

 
Po trzecie, korzystam z dodatkowych drążków na ubrania i składanych regałów. To świetna opcja, żeby przechować rzeczy, których aktualnie się nie używa - albo przygotować sobie na wieszakach outfity na cały nadchodzący tydzień, bez konieczności codziennego prasowania i gorączkowego grzebania w szafie tuż przed wyjściem z domu. 

Po czwarte, ubrania w szufladach swoich oraz Bąbla składam metodą KonMari - to znaczy zwijam je w coś w rodzaju rulonów i układam pionowo, dość luźno obok siebie (takie małe odzieżowe origami ;)) W internecie można znaleźć całe mnóstwo filmików i artykułów na temat tej metody - więc zainteresowane osoby pewnie sobie doczytają i dooglądają ;) Od siebie napiszę tylko tyle, że takie kompaktowe odzieżowe "pakuneczki" zajmują znacznie mniej miejsca i są zdecydowanie łatwiejsze do odszukania. 

Leopard Print Bardot Ruched Bodycon Mini Dress - Addisyn 

Po piąte, dzielę moje ubrania na kilka różnych grup. Te, które uwielbiam i chodzę w nich najczęściej. Te, po które sięgam rzadko - ale jednak widzę w nich jakiś potencjał i dostają ode mnie jeszcze jedną szansę. Te, które są już podniszczone/za małe/zbyt obciachowe i generalnie z mojego punktu widzenia do niczego się nie nadają - a więc mogę pozbyć się ich bez żalu lub puścić dalej w obieg. 

Co ciekawe, ubrania od Femme Luxe Finery nigdy jeszcze nie znalazły się w drugiej ani w trzeciej grupie.Już od kilku miesięcy stanowią moje top of the top - więc i Was tam odsyłam po zestawy na festiwal [ Festival Outfits ], multizadaniowy loungewear [ Grey Loungewear ], wygodne dwuczęściowe komplety [ Co Ord Sets ], eleganckie sukienki [ Bodycon Midi Dress ], marszczone bardotkowe topy [ Milkmaid Top ] oraz inne niesztampowe modowe perełki, wśród których na pewno znajdziecie coś dla siebie :)

Lilac Puff Sleeve Bodycon Mini Dress - Ashleigh


wtorek, 15 grudnia 2020

Nie chodzimy do kościoła,nie posyłamy dziecka na religię - ale jednocześnie obchodzimy Święta.Ależ z nas HIPOKRYCI!

Tak jak w tytule. Nie chodzimy do kościoła,nie przyjmujemy księdza w naszym domu i nie posyłamy dziecka na religię. Jeszcze kilka lat temu nasze "relacje" z Kościołem Katolickim wyglądały nieco inaczej - ale ostatecznie doszliśmy do wniosku,że nie będziemy utożsamiać się ze słowami głoszonymi z kościelnej ambony (często niezwykle nienawistnymi wobec określonych grup społecznych) - i że aby wychować naszego synka na dobrego,wartościowego człowieka nie potrzebujemy poddawania go jednokierunkowej religijnej indoktrynacji od najmłodszych lat życia.

Zamiast religii w szkołach wolelibyśmy widzieć religioznawstwo - czyli przedmiot prezentujący wszystkie religie świata z wielu różnych perspektyw, uwzględniający również ateizm i agnostycyzm oraz  poszerzający horyzonty myślowe (zamiast zawężać je wyłącznie do jednego, katolickiego punktu widzenia).

Nie będę się tu jakoś bardzo szczegółowo rozwodzić nad powodami naszej decyzji - bo to jest temat na zupełnie inny,odrębny artykuł. Napiszę tylko tyle,że - zwłaszcza w kontekście ostatnich wydarzeń i przemian w naszym kraju - z poglądami kleru oraz działalnością polskiego Kościoła jest nam po prostu (mówiąc najdelikatniej) nie po drodze...

foto: pixabay.com/JillWellignton

Jednocześnie obchodzimy Święta,dekorujemy choinkę,wręczamy sobie prezenty i jemy uroczystą świąteczną kolację w gronie najbliższych nam osób.  Jeżeli znajdzie się tu ktoś,kto w komentarzach zapragnie nazwać nas HIPOKRYTAMI i właśnie sięga po jakiś największy kamień,którym będzie mógł w nas rzucić - polecam zapoznać się z poniższymi punktami:

1. Ubieranie choinki to w zasadzie piękna POGAŃSKA tradycja,nie mająca absolutnie nic wspólnego z narodzinami Jezusa. Pradawni Słowianie dekorowali iglaste drzewka 23 grudnia (czyli w najkrótszy dzień roku), by uczcić w ten sposób swoich zmarłych przodków. Zwyczaj ten został przez chrześcijan po prostu zapożyczony - a Polacy ostatecznie przejęli go od pruskich protestanckich osadników na przełomie XVIII i XIX wieku. Co ciekawe - zdobienie świątecznego drzewka początkowo było bardzo intensywnie krytykowane przez Kościół oraz duchowieństwo.

2. Nawet obowiązująca obecnie data Świąt wywodzi się z tradycji POGAŃSKICH.  Dawniej był to okres przesilenia zimowego,mający ścisły związek z cyklem pór roku. Słowianie obchodzili swoje Szczodre Gody i celebrowali zwycięstwo światła nad ciemnością (czyli moment,kiedy zaczynało przybywać dnia - a ubywać nocy). Z tamtych czasów zachował się również obyczaj zbliżony do współczesnego kolędowania - oraz pozostawianie dodatkowego nakrycia dla duchów przodków przy stole.

3. Pucołowaty facet w czerwonym kubraku,który włazi przez komin i podrzuca dzieciom prezenty również nijak się ma do religii katolickiej czy do biskupa Mikołaja z Miry. Jest to postać czysto komercyjna, stworzona na potrzeby reklam Coca Coli - więc autentycznie bawią mnie wszelkie "światłe" opinie,że osoby niewierzące czy niepraktykujące powinny zrezygnować z obdarowywania się prezentami na Święta. 

4. Muzyka kojarząca się ze świątecznym klimatem - to nie tylko kolędy. Równie dobrze można słuchać w tym czasie utworów takich jak "All I want for Christmas", "Santa Claus is coming to town" czy chociażby zimowych Smerfnych Hitów - które nasz synek uwielbia, bo są po prostu radosne,rytmiczne i wprowadzają nas wszystkich w dobry,wesoły nastrój.

5. Opłatkiem się nie łamiemy - ale składać sobie życzenia zdrowia,szczęścia i pomyślności to chyba nie żadne przestępstwo. Święta to dla nas chwila na spotkanie z bliższą i dalszą rodziną,którą widujemy tylko w ciągu tych kilku dni w roku - ponieważ rozpierzchła się po różnych zakątkach Polski i naprawdę trudno zgromadzić ich wszystkich w tym samym czasie i w tym samym miejscu. Jest to po prostu nasza RODZINNA tradycja - choć dla nas nie odbywa się ona pod szyldem jakichkolwiek symboli religijnych.

foto: pixabay.com/PublicDomainPictures

 Mówiąc krótko: tworzymy sobie własne świąteczne zwyczaje - a niektóre z nich modyfikujemy i zapożyczamy  
DOKŁADNIE TAK SAMO,JAK KIEDYŚ ZROBILI TO CHRZEŚCIJANIE OD POGAN.

Wygląda więc na to, że tak zwanymi "hipokrytami" jesteśmy wszyscy w bardzo podobnym stopniu ;)

czwartek, 15 października 2020

Jak pozbyć się przebarwień,blizn i innych niedoskonałości? Czym rozjaśnić plamy na twarzy po lecie?

Przebarwienia,plamy,drobne zmarszczki i inne niedoskonałości pojawiają się na naszej skórze najczęściej wraz z wiekiem - lecz również pod wpływem promieniowania UV,zmian hormonalnych i niezależnych od nas czynników genetycznych. By ich uniknąć,bardzo ważna jest profilaktyka - polegająca głównie na stosowaniu przez cały roku kremów i podkładów z odpowiednio wysokim filtrem (przynajmniej SPF 30). Jednak co możemy zrobić,jeśli już pojawiły się u nas takie niechciane,nielubiane i mało estetyczne "pamiątki"?

foto:freepik.com/cookie_studio

1. Domowe sposoby na przebarwienia. Na delikatne przebarwienia - powstające z reguły w czasie wakacji,wskutek ekspozycji twarzy na promienie słoneczne - poleca się przede wszystkim maseczkę z sody oczyszczonej i cytryny. Oba te składniki mieszamy ze sobą w stosunku 2:1 (2 łyżki sody + 1 łyżka soku z cytryny),a  następnie wmasowujemy dokładnie w skórę i pozostawiamy na około 10-15 minut. Soda i cytryna są powszechnie znane ze swoich właściwości rozjaśniających i wybielających - i choć osobno działają raczej dyskretnie, to już w połączeniu potrafią zagwarantować naprawdę dostrzegalny efekt. Soda słynie również z działania oczyszczającego,antybakteryjnego,zwężającego pory oraz regulującego wydzielanie sebum - a zatem najlepiej sprawdzi się na skórze tłustej,mieszanej i skłonnej do wyprysków.

Kolejny znany sposób na przebarwienia,stosowany już przez nasze mamy i babcie - to sok z ogórka. Wystarczy zetrzeć połowę tego dobroczynnego warzywa na tarce o drobnych oczkach,odcisnąć sok i wymieszać go z łyżką 30-procentowej śmietany. Uzyskamy w ten sposób coś w rodzaju ogórkowego toniku,który może być przechowywany w lodówce maksymalnie do 24 godzin. Należy przemywać nim twarz kilka razy na dobę - a w celu pozbycia się cieni pod oczami warto kłaść pod nie po prostu świeże plasterki ogórka. Nadmienię jeszcze, że rozjaśniająco działa też natka pietruszki oraz ananas - jednak wiadomo,że usuwanie przebarwień takimi domowymi metodami będzie trwało znacznie dłużej oraz wymagało od nas sporej cierpliwości i systematyczności. 

foto: pixabay.com/Free-Photos

2. Sposób na przebarwienia - serum z witaminą C. Poszukiwanie odpowiedniego kosmetyku z witaminą C wcale nie jest tak proste,jakby się to mogło z pozoru wydawać. Po pierwsze,witamina musi występować w nim w odpowiednich proporcjach i stężeniu (przynajmniej 10% w składzie). Po drugie,witamina C ma spore tendencje do utleniania się,szybko traci świeżość i swoje dobroczynne właściwości - a zatem serum optymalnie powinno być zamknięte w nieprzezroczystej, próżniowej buteleczce z ciemnego szkła (i oczywiście odpowiednio przechowywane).

Witamina C spowalnia procesy starzenia,stymuluje produkcję kolagenu,likwiduje wolne rodniki,rozjaśnia,odmładza i uelastycznia. Dzięki niej nasza skóra staje się gładsza,bardziej jędrna i promienna - choć na początku w trakcie jej stosowania musimy liczyć się z delikatnym pieczeniem i lekkim zaczerwienieniem.

3. Usuwanie przebarwień i plam kwasami to nic innego jak peeling chemiczny, który najczęściej odbywa się pod okiem doświadczonego kosmetologa w salonie. Oczywiście można wykonać taki zabieg profesjonalnymi kosmetykami również w domu (sama go co jakiś czas powtarzam i jestem bardzo zadowolona z efektów) - ale jednak są to specyfiki o bardzo silnym działaniu,więc najpierw zawsze lepiej się skonsultować, dopytać o ewentualne skutki uboczne i przeciwwskazania.

Osobiście stosuję głównie kwas glikolowy,który w moim przypadku naprawdę skutecznie rozjaśnia wszelkie plamy i przebarwienia,spłyca zmarszczki,zwęża pory i ewidentnie wygładza skórę. Zabieg wykonuję przeważnie w miesiącach jesiennych,ponieważ późniejsza ekspozycja na silne słońce może przynieść rezultat zupełnie odwrotny do oczekiwanego. Zawsze pamiętam też o neutralizatorze, odpowiedniej pielęgnacji i kremach z filtrem po zabiegu - oraz o tym,że przez kilka dni skóra dość intensywnie się złuszcza, więc najlepiej zostać wtedy w domu i nie straszyć nikogo jej płatami,odchodzącymi z twarzy jak u węża ;) 

foto:freepik.com/freepik

4. Usuwanie blizn laserem to metoda najbardziej zaawansowana ze wszystkich wymienionych, przeznaczona do eliminowania i redukowania powierzchniowych niedoskonałości skóry. Jest ona dedykowana przede wszystkim osobom,które borykają się z problemem drobnych zmarszczek, kurzych łapek wokół oczu i przebarwień na skórze,z którymi żadne inne sposoby nie były w stanie sobie poradzić.

Zabieg wykorzystuje energię w postaci wiązek światła,które w kontrolowany sposób uszkadzają wybrane obszary naskórka i skóry właściwej - a w trakcie gojenia uszkodzone komórki są zastępowane przez nową,zdrową tkankę. Cały proces nie wymaga znieczulenia miejscowego,choć może na kilka dni pozostawić na skórze drobne strupki i zaczerwienienia. Jeśli kiedyś zdecydujecie się na jego wykonanie to na pewno warto wybrać renomowany,profesjonalny gabinet medycyny estetycznej - bo własnym zdrowiem,wyglądem i samopoczuciem nie powinno grać się w rosyjską ruletkę!

***

Mam nadzieję,że mój wpis do czegoś się Wam przyda. 
Trzy pierwsze metody stosowałam i nadal stosuję,nad laserem intensywnie się zastanawiam. 
Dajcie znać w komentarzach,jakie są Wasze sposoby na zdrową i piękną skórę bez przebarwień.
Pewnie wielu jeszcze nie znam - a chętnie się dowiem! :) 
 

niedziela, 23 czerwca 2019

20 pomysłów na (zdalną) pracę dodatkową, czyli jak dorobić na urlopie wychowawczym.

Jesteś mamą na urlopie macierzyńskim lub wychowawczym? Postanowiłaś zostać z dzieckiem z domu i jeszcze przez jakiś czas nie wracać na etat? Jednocześnie zastanawiasz się intensywnie, w jaki sposób możesz sobie dorobić i odciążyć trochę Wasz domowy budżet? Możesz nadal pracować z domu na wcześniejszym stanowisku u swojego pracodawcy albo podjąć inną pracę zdalną w określonym wymiarze - pod warunkiem, że nie pozbawi Cię ona możliwości sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem! Poniżej przygotowałam listę 20 zdalnych zajęć dla mamy, które w pierwszej kolejności przychodzą mi do głowy.

praca zdalna - praca dodatkowa - remote job - praca na urlopie macierzyńskim - praca na urlopie wychowawczym - mamo pracuj - mama wraca do pracy
foto: pixabay / stokpic

1. Zostań konsultantką kosmetyczną. To już nie te czasy, kiedy bycie konsultantką kosmetyczną wymagało od kobiety drałowania z katalogiem po domach, odwiedzania dziesiątek znajomych i koleżanek z pracy. Teraz każda z konsultantek ma najczęściej swoją własną stronę internetową albo profil na Facebooku - i wszystkie zamówienia zbiera się online, co zdecydowanie ułatwia wykonywanie tej pracy zdalnie przy jednoczesnej opiece nad dzieckiem. Nawet jeżeli nie zarobi się na tym tak zwanych "kokosów" - to dodatkowym plusem jest możliwość zaopatrzenia się w promowane przez siebie kosmetyki i akcesoria, zupełnie za darmo lub po bardzo promocyjnej cenie (w końcu trzeba wiedzieć, co się poleca!) Osobiście nie pogniewałabym się wcale, gdybym jako konsultantka co miesiąc miała możliwość testowania najróżniejszych kosmetycznych nowości - jak chociażby moja ulubiona seria Avon Planet Spa - i dorobienia sobie przy okazji jakiegoś dodatkowego grosza :)

praca zdalna - praca dodatkowa - remote job - praca na urlopie macierzyńskim - praca na urlopie wychowawczym - mamo pracuj - mama wraca do pracy

praca zdalna - praca dodatkowa - remote job - praca na urlopie macierzyńskim - praca na urlopie wychowawczym - mamo pracuj - mama wraca do pracy

praca zdalna - praca dodatkowa - remote job - praca na urlopie macierzyńskim - praca na urlopie wychowawczym - mamo pracuj - mama wraca do pracy

2. Zajmij się rękodziełem. Jeśli tylko potrafisz szyć, malować, tworzyć pięknie skomponowane lasy w słoiku, kartki okolicznościowe  czy inne niesztampowe przedmioty DIY - to może być ścieżka rozwoju właśnie dla Ciebie :) Zdaję sobie sprawę, że konkurencja jest w tej chwili ogromna, więc naprawdę niełatwo się przebić w gąszczu innych ofert - jednak obserwuję mnóstwo jednoosobowych mikroprzedsiębiorstw z niebanalnym pomysłem i ciekawym produktem, które odnoszą naprawdę spore sukcesy i stają się rozpoznawalne nie tylko w swoim lokalnym środowisku.

3. Działaj jako wirtualna asystentka. Coraz więcej przedsiębiorstw / twórców internetowych właśnie takiej wirtualnej asystentki potrzebuje i poszukuje - by ogarniała ich korespondencję, propozycje współpracy, pozyskiwanie nowych kontrahentów, obsługę kont w social mediach i całe mnóstwo innych odpowiedzialnych zadań.  Mile widziana - kreatywność i świetna organizacja własnego czasu pracy :)

4. Zdobądź umiejętności copywritera. Jeżeli tylko masz "lekkie pióro", potrafisz stworzyć tekst niemal na każdy temat, przeprowadzić uprzednio odpowiedni research, wykorzystywać w swojej pracy zasady SEO, pozycjonowania  i dobierać odpowiednie słowa kluczowe - to będzie prawdopodobnie idealne zajęcie dla Ciebie. Zawsze możesz skorzystać też z dodatkowych kursów, szkoleń i podcastów - by podnieść własne kompetencje i jeszcze sprawniej poruszać się w świecie copywritingu :)

5. Dawaj korepetycje. Sama dawałam je w czasach licealnych - głównie w zakresie języka polskiego i angielskiego. Zapotrzebowanie było naprawdę spore i nawet w mojej bardzo małej miejscowości - zostawiając ogłoszenia po prostu w sklepie spożywczym oraz na przydrożnych słupach - bez trudu znalazłam kilkoro chętnych uczniów.

praca zdalna - praca dodatkowa - remote job - praca na urlopie macierzyńskim - praca na urlopie wychowawczym - mamo pracuj - mama wraca do pracy
foto: pixabay / Julia_S

6. Rób tłumaczenia. Jeżeli czujesz się pewnie jeśli chodzi o znajomość języków obcych, masz w tm kierunku stosowne wykształcenie lub odpowiednie certyfikaty - warto rozejrzeć się w swojej najbliższej okolicy za firmami,  które akurat poszukują tłumacza (lub za osobami prywatnymi, które potrzebują przetłumaczenia konkretnych dokumentów urzędowych / sądowych).

7. Przepisuj i formatuj teksty. Bardzo często zdarza się tak, że właściciele lokalnych firm zwyczajnie nie mają na to czasu - lub zdecydowanie lepiej wychodzi im pisanie odręczne, niż obcowanie z komputerem. Dość popularną praktyką jest również przepisywanie nagrań w formacie mp3, transkrypcje wywiadów oraz przebiegu spotkań i konferencji.
 
8. Załóż własny sklep internetowy. Wiem, że to jest temat-rzeka. Trzeba ogarnąć całe mnóstwo kwestii i znaleźć sposoby, by dotrzeć do jak największej liczby potencjalnych klientów. Ale z drugiej strony: czasami naprawdę warto zaryzykować, zainwestować w stosowną reklamę i budować swoją pozycję na rynku, by już na zawsze uniezależnić się od pracy na etacie i być dla samego siebie "sterem, żeglarzem i okrętem".

9. Ogarniaj dokumentację firm. Tak, to też można robić zdalnie - i jestem tego najlepszym przykładem. W moim przypadku akurat chodzi głównie o oferty dla kontrahentów,  tworzenie oficjalnych pism i folderów reklamowych - ale zdalna księgowość czy obsługiwanie spraw kadrowych również ma się całkiem dobrze. 

10.Pracuj jako grafik. Posiadasz znajomość programów graficznych? Masz mnóstwo pomysłów i zmysł estetyczny ? Idź w to, jak w dym ! Z doświadczenia moich znajomych wiem, że praca grafika komputerowego to sama przyjemność - i całkiem niezłe pieniądze :)

11. Zostań mobilną wizażystką. Tutaj w grę wchodzi opcja, że będziesz musiała dojeżdżać do mieszkań swoich klientek i zabierać ze sobą dziecko. Jeżeli jemu to nie przeszkadza i świetnie znosi tego typu podróże - czemu nie ? Zwróć tylko koniecznie uwagę na charakter swojego malucha i jego stosunek do tego typu eskapad - ponieważ nie każde dziecko czuje się komfortowo w obcym otoczeniu i nieznanych sobie warunkach.

12.Zrób kurs animatora. Wprawdzie nie jest to typowa praca zdalna - lecz już kilkuletnie dziecko może Ci w niej śmiało towarzyszyć, osobiście korzystając ze wszystkich animacji i atrakcji. Dodatkowo - jeżeli masz w sobie sporo z dziecka - również dla Ciebie samej będzie ogromną frajdą przebieranie się  w stroje bajkowych postaci, robienie ogromnych mydlanych baniek czy malowanie dziecięcych buzi na wszystkie kolory tęczy ;)

praca zdalna - praca dodatkowa - remote job - praca na urlopie macierzyńskim - praca na urlopie wychowawczym - mamo pracuj - mama wraca do pracy
foto: tapeteos.pl

13.Wyszukuj informacje w Internecie. W świecie, w którym obecnie żyjemy - informacja jest bardzo cennym i chodliwym towarem. Ze względu na ogrom zalewających nas wiadomości, wyszukanie czegoś w Sieci niejednokrotnie staje się bardzo pracochłonne i czasochłonne. Wiele firm zleca takie zadania dodatkowym osobom, których obowiązkiem jest oczywiście również prowadzenie baz pozyskanych danych i przygotowywanie stosownych raportów.

14.Obsługuj konta w mediach społecznościowych. Zajęcie trochę podobne do pracy wirtualnej asystentki - ale zakres obowiązków mniejszy i bardzie ograniczony. Musisz tylko pamiętać o tym, że "kryzysy w social mediach wybuchają  w weekendy" - i wymagana jest duża dyspozycyjność, by gasić je w zalążku sprawnie i na bieżąco.

15.Wprowadzaj dane z ankiet i sondaży. Zajęcie typowo odtwórcze, wymagające sporej skrupulatności i koncentracji - ale nie musisz wykazywać się w nim własną inwencją i inicjatywą. Dostajesz dane, które trzeba ogarnąć - i robisz to niemal automatycznie (być może właśnie taki tryb pracy preferujesz).

16.Opiekuj się dzieckiem - nie tylko swoim ! Coraz  częściej słyszy się o tym, że mamy zamieszkujące tę samą okolicę organizują sobie grupy wzajemnego wsparcia. Te, które wracają do pracy w krótkim czasie po urodzeniu dziecka - mogą korzystać z usług innych mam, które zostają w domu przez cały okres urlopu macierzyńskiego i wychowawczego oraz czują się na siłach, by wziąć pod opiekę jeszcze jakieś inne maluchy. Czasami natomiast taka wymiana odbywa się zwyczajnie po koleżeńsku i nieodpłatnie - kiedy dana mama musi coś załatwić albo po prostu wygospodarować krótką chwilę dla siebie. 

17.Zajmij się korektą i redagowaniem tekstów. Najlepiej, jeżeli posiadasz ku temu stosowne uprawnienia i kursy korektorskie - ale czasami wystarczy świetna znajomość gramatyki,interpunkcji i wszelkich innych zasad, które mogą przydać Ci się w ramach zabawy słowem i poprawiania cudzych błędów. Korektorów i copywriterów poszukują wydawnictwa, najróżniejsze firmy i portale internetowe - a często sami autorzy książek, wydanych w ramach self-publishingu.

18.Przeprowadzaj ankiety dla call center. Jest to praca, którą jak najbardziej można przeprowadzać zdalnie - bez konieczności obecności w siedzibie firmy (zwłaszcza, jeżeli Twoje dziecko jest na tle malutkie, że przez większość czasu w ciągu dnia ucina sobie wielokrotne drzemki).

19. Pisz bloga.Tak, na tym też da się trochę zarobić - albo przynajmniej dorobić w miarę swoich możliwości. Zależnie do profilu Twojego bloga, możesz we współpracy z markami recenzować książki, kosmetyki, zabawki dla dzieci czy też ogarniać stylizacje modowe. Pamiętaj tylko, by polecać swoim Czytelnikom wyłącznie produkty, które faktycznie sama lubisz, cenisz, regularnie ich używasz i sprawdziły się w przypadku Waszej rodziny!

20. Organizuj sesje zdjęciowe. Pasjonujesz fotografią, dysponujesz tzw. "dobrym okiem" i nieco bardziej profesjonalnym sprzętem? Tym lepiej dla Ciebie! Możesz sprawić sobie odpowiednie tła do zdjęć i inne rekwizyty, organizować z ich pomocą sesje rodzinne, urodzinowe, noworodkowe i wszelkie inne, jakie tylko przędą potencjalnym klientom do głów :) Jeżeli dysponujesz jakąś osobą do pomocy - babcią, ciocią, koleżanką - od czasu do czasu na pewno uda Ci się wyskoczyć również na sesję plenerową.

praca zdalna - praca dodatkowa - remote job - praca na urlopie macierzyńskim - praca na urlopie wychowawczym - mamo pracuj - mama wraca do pracy
foto: pixabay / whitesession 


Mam nadzieję, że powyższe pomysły na pracę zdalną dla mam
 okażą się dla Was choć odrobinę przydatne :)
A może już znalazłyście dla siebie tego typu dodatkowe zajęcie ?
Podzielcie się nim w komentarzach :) 

poniedziałek, 13 maja 2019

"Tylko nie mów nikomu"... - bo i tak zamieciemy wszystko pod dywan !

Film dokumentalny "Tylko nie mów nikomu" w reżyserii Tomasza Sekielskiego bije rekordy popularności. W ciągu dwóch dni od daty jego premiery w serwisie YouTube dokument braci Sekielskich doczekał się już ponad 8 milionów wyświetleń - choć jego realizacji i emisji nie podjęła się wcześniej żadna stacja telewizyjna ani platforma VOD (ostatecznie "Tylko nie mów nikomu" zostało sfinansowane i ujrzało światło dzienne głównie dzięki pieniężnemu wsparciu Polaków w ramach serwisu Patronite.pl) 

Dla niezorientowanych - "Tylko nie mów nikomu" to obraz traktujący o pedofilii w polskim kościele (pisanym celowo małą literą, bo moim zdaniem w takim wydaniu na jakikolwiek szacunek nie zasługuje...) I choć w sumie nie opowiedział on o niczym, o czym bym wcześniej nie wiedziała...I choć ukazał proceder, który dokonuje się na łonie rzeczonej instytucji od dziesiątek lat - i od dziesiątek lat jest skrzętnie skrywany, zatajany oraz zamiatany pod dywan...TO JEDNAK WSTRZĄSNĄŁ, ROZŁOŻYŁ PSYCHICZNIE NA ŁOPATKI I  PRZYPRAWIŁ WRĘCZ O ODRUCHY WYMIOTNE...

Do bólu szczery. Mocny. Bezkompromisowy. 
 "Tylko nie mów nikomu" - to film, który powinien zobaczyć cały świat ! 

"Tylko nie mów nikomu" - Tomasz Sekielski - film braci Sekielskich - pedofilia w kościele - film o księżach pedofilach

"Tylko nie mów nikomu" zaczyna się od rozmowy z Anną Misiewicz - kobietą, która była wykorzystywana przez księdza ze swojej parafii jako zaledwie 7-letnia dziewczynka. "(...)Dotykał moich piersi...Masturbował się moimi rękami...Całował...Do tej pory, kiedy czuję zapach mleka - napawa mnie obrzydzenie. Dlatego, że ksiądz bardzo często pił mleko - i pozostawał mi w ustach jego posmak. Cały czas powtarzał <<<JESZCZE, JESZCZE, JESZCZE >>> - i jak skończył to wychodził  z pokoju (...)" 

Po krótkim wprowadzeniu następuje zmiana scenerii - a Anna odwiedza wspomnianego księdza w domu emerytów w towarzystwie reportera, który podaje się za jej męża. Ukryta kamera rejestruje całą ich rozmowę, łącznie z propozycją finansowego "zadośćuczynienia" za krzywdy  - i takich historii jest w filmie Sekielskiego jeszcze kilka, równie wstrząsających i popartych niezbitymi dowodami...W jednej z nich ofiara księdza-pedofila wyznaje : "wróciłem do domu i opowiedziałem o wszystkim mamie, ale nie uwierzyła mi (...)"  - dlatego film polecam szczególnej uwadze wszystkich rodziców, by ukazane sytuacje nigdy nie stały się udziałem, koszmarem i życiową tragedią ich dzieci...

***

"Tylko nie mów nikomu" to nie jest jakaś reżyserska fantazja, mrzonka, fabularna historyjka, zmyślone pitu-pitu ani żadne "lanie wody". To są prawdziwe dramaty i ludzkie życia, złamane przez księży-pedofilów. To jest kawał dobrego, brutalnego i przejmującego do głębi reportażu. O ile w przypadku głośnego "Leaving Neverland" można było mieć pewne wątpliwości co do prawdomówności i bezstronności jego twórców oraz ich ukierunkowania na korzyści materialne - o tyle tutaj księża-pedofile zupełnie ewidentnie przyznają się przed kamerami do zarzucanych im czynów. Ich ofiary spotykają się i konfrontują twarzą w twarz ze swoimi dawnymi oprawcami - a ci niejednokrotnie nadal próbują wykpić się pieniędzmi i zapłacić nimi za milczenie...  

Co więcej: żaden z nich nie poniósł jakichkolwiek konsekwencji popełnionych zbrodni, bo hierarchowie kościoła od lat bardzo sprytnie wszystko tuszują i kamuflują - nieszczerze żałując i bijąc się w piersi dopiero teraz, kiedy po filmie Sekielskiego przysłowiowe "mleko się rozlało"...

"Tylko nie mów nikomu" - Tomasz Sekielski - film braci Sekielskich - pedofilia w kościele - film o księżach pedofilach

Jasne, pedofile mogą zdarzyć się wszędzie - 
można na nich trafić zapewne w każdej jednej grupie zawodowej... 

...Lecz kościół to chyba jedyna instytucja, w której aż tak skutecznie "ręka rękę myje" - a pedofil nie tylko nie staje przed sądem, nie trafia do więzienia i nie zostaje stosownie napiętnowany, ale wręcz nadal pozwala mu się prowadzić rekolekcje dla dzieci, wyjeżdżać z nimi na pielgrzymki czy uczyć katechezy w szkołach :( 

Podczas gdy na innych pedofilach ludzie najchętniej dokonaliby ulicznego linczu i samosądu, a współwięźniowie w celi odpłacają im dokładnie tym samym, co oni zrobili dzieciom - księża zamiast do więzienia trafiają co najwyżej do domu emeryta, gdzie nie niepokojeni przez nikogo dożywają w dobrych warunkach sędziwej starości...

***

 Przeraża mnie też jeszcze jedna - zdaje się, że dość istotna - DYSPROPORCJA :

Kilka dni temu policja aresztuje aktywistkę Elżbietę Podleśną za to, że porozklejała w mieście plakaty z wizerunkiem Matki Boskiej w tęczowej aureoli. Przeszukują jej mieszkanie, robią całą akcję niczym brygada antyterrorystyczna, przewożą kobietę na przesłuchanie oraz rekwirują komputer i inne sprzęty. Najprawdopodobniej postawią jej zarzuty obrazy uczuć religijnych...

Tymczasem, dziesiątki księży-pedofilów nadal pełnią swoją kapłańską "posługę" bez jakichkolwiek przeszkód (ewentualnie przeniesieni do jakiejś innej parafii) i podają  wiernym opłatek dokładnie tymi samymi rękoma, którymi jeszcze niedawno - powiedzmy to wprost i bez ogródek ! - gwałcili dzieci oraz masturbowali się w ich obecności... Gdzie w takich przypadkach policja? Gdzie prokuratura? Gdzie ci wszyscy dzielni "antyterroryści"? Chyba przyznacie sami, że coś tu ewidentnie nie gra - i że wreszcie należałoby usunąć i oczyścić całe to kościelne szambo, które coraz mocniej wybija na powierzchnię?


Czy "Tylko nie mów nikomu" cokolwiek zmieni ? 
 Czy kościół wreszcie skończy z obłudą i pociągnie sprawców do odpowiedzialności?
 
Póki co, jeden z "bohaterów" filmu - ksiądz Dariusz Olejniczak - składa na ręce papieża rezygnację z kapłaństwa. Niektórzy duchowni i inne osoby związane z kościołem wyrażają "głęboki żal" - ale obawiam się, że w wielu przypadkach jest to tylko wymuszona czcza gadanina, której nie poprą absolutnie żadne czyny, dobitniej wyartykułowane sprzeciwy ani dotkliwe konsekwencje... Nawet ludzie głęboko wierzący i praktykujący aktualnie nie kryją swojego wielkiego oburzenia i zniesmaczenia - lecz na mszę pewnie pójdą, na tacę rzucą, wysłuchają kolejnego kazania o "celowej nagonce na kościół oraz państwo"...i cała kościelna machina będzie nakręcać się dalej, ofiarując księdzom-zwyrodnialcom swoje ciche, głuche i ślepe przyzwolenie...
 
***

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat ? 
Oglądaliście film ? Jakie wrażenie na Was wywarł ? 
 

poniedziałek, 12 listopada 2018

Czy Twoje dziecko ogląda pornografię ? Sprawdź ! - aż ponad 60% polskich dzieci to robi !


O rany, moje dziecko interesuje się seksem!

Spokojnie, to naturalne. W życiu niemal każdego młodego człowieka przychodzi taki moment, kiedy zaczyna intensywnie interesować się swoją cielesnością, nagością, a co za tym idzie, również seksem. Wspaniale jest, jeżeli może porozmawiać na takie tematy z własnymi rodzicami,zupełnie bez skrępowania, zażenowania i poczucia winy. Rozmowa z dzieckiem to zawsze najlepszy sposób na załatwienie trudnych spraw. Mądry dialog pomaga budować wzajemne zaufanie i stabilną więź. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że w wielu polskich domach temat seksu nadal jest tematem tabu, a "wstydliwe słowo na literę S" wypowiada się wyłącznie szeptem - nie ma nic dziwnego w fakcie, że młodzież poszukuje odpowiedzi na nurtujące ją pytania w wielu innych (nie zawsze właściwych) źródłach.  

dziecko a pornografia - opornografii.pl - pornografia - dziecko ogląda pornografię - Stowarzyszenie Twoja Sprawa - kampania społeczna

Zakazany owoc kusi najbardziej   

Tak jest już od lat. O ile dawniej trzeba było poprosić w kiosku o pornograficzną gazetkę albo udać się do wypożyczalni po kasetę VHS z półki oznaczonej jako "18+", o tyle teraz - w dobie Internetu - dostęp do pornografii jest powszechny i banalnie łatwy, a kontakt z nią mają coraz to młodsi użytkownicy.

Z badań przeprowadzonych w Polsce w ciągu ostatnich lat przez Instytut Badań Zintegrowanych oraz Fundację Dajemy Dzieciom Siłę wynika między innymi, że:

  • aż 62% chłopców i 21% dziewcząt w wieku 14-16 lat ma kontakt z pornografią ;
  • prawie 1/5 nastolatków ogląda materiały pornograficzne regularnie, co najmniej raz w tygodniu;
  • 8% ankietowanych ma z nią styczność praktycznie  codziennie;
  • ponad połowa dzieci po raz pierwszy zetknęła się z pornografią przed ukończeniem 12. roku życia; 
  • najczęściej kontakt z treściami pornograficznymi ma miejsce za pośrednictwem telefonu komórkowego (79%);
  • 80% dzieci nie ma na swoich urządzeniach programów kontroli rodzicielskiej; 
  • w domach 46% badanych nie obowiązują jakiekolwiek zasady korzystania z komputera-i tylko z co drugim nastolatkiem rodzice rozmawiają o tym, jakie strony internetowe odwiedza. 

dziecko a pornografia - opornografii.pl - pornografia - dziecko ogląda pornografię - Stowarzyszenie Twoja Sprawa - kampania społeczna


dziecko a pornografia - opornografii.pl - pornografia - dziecko ogląda pornografię - Stowarzyszenie Twoja Sprawa - kampania społeczna
_____________________________

(źródło badań i grafik : TUTAJ


Problem nie zniknie dlatego, że nie będziemy go widzieć ! 

Jednocześnie badania EU Kids Online udowadniają, że ogromna rzesza rodziców w 25 krajach Unii Europejskiej nie zdaje sobie sprawy z faktu, iż ich dzieci mogą mieć styczność z pornografią. Aż 81% z nich twierdzi, że ich dzieci nie zetknęły się z pornografią i seksem w środkach masowego przekazu - co nawet bez przeprowadzonych analiz i zdroworozsądkowo wydaje się bardzo mało prawdopodobne,ponieważ tego typu treści,każdego dnia,wręcz krzyczą do nas z billboardów, telewizji czy kolorowych czasopism (wcale niekoniecznie oznaczonych, jako "pornograficzne"). 

W czym więc problem? W faktycznym braku rodzicielskiej świadomości i kontroli,a może raczej w sytuacjach, kiedy bagatelizujemy niewygodne dla nas sygnały, zamiatamy je pod dywan i próbujemy udawać, że wcale nie istnieją ? 




 Zagrożenia płynące z pornografii.
Wpływ pornografii na dziecięcą psychikę.

Powyższe spoty promują kampanię społeczną portalu oPornografii.pl, zainicjowaną przez Stowarzyszenie Twoja Sprawa.  Ma ona na celu przede wszystkim uświadomienie rodzicom ogromnej skali problemu oraz uwrażliwienie ich na potrzebę rozmowy z dzieckiem i wzmożoną kontrolę w obliczu zagrożeń, które płyną z pornografii dla dziecięcej psychiki. Jako najczęstsze i najbardziej powszechne skutki kontaktu dziecka z treściami pornograficznymi wymienia się:

  • negatywne postrzeganie kobiet, ich uprzedmiotowienie i instrumentalizację;
  • dysfunkcje seksualne i negatywny wpływ na odczuwanie satysfakcji seksualnej w późniejszym, dorosłym życiu,co często prowadzi do kryzysu i rozpadu związków dotkniętych problemem pornografii;
  • zaburzony obraz samego siebie i własnej cielesności w konfrontacji z aktorami występującymi w produkcjach pornograficznych;
  • przejmowanie postaw promowanych przez filmy pornograficzne,ukierunkowanych wyłącznie na zaspokojenie własnych potrzeb fizycznych;
  • problemy emocjonalne i trudności w oddzieleniu filmowej fikcji od prawdziwego życia;
  • trudności w nawiązaniu uczuciowej więzi z życiowym partnerem; 
  • efekt eskalacji,a więc poszukiwanie coraz bardziej drastycznych,obscenicznych i brutalnych treści pornograficznych i coraz bardziej ekstremalnych form;
  • uzależnienie od pornografii,powodujące w mózgu zmiany zbliżone do tych wywołanych zażywaniem twardych narkotyków. 
 ____________________________

(źródło : TUTAJ )

dziecko a pornografia - opornografii.pl - pornografia - dziecko ogląda pornografię - Stowarzyszenie Twoja Sprawa - kampania społeczna

Jak widać problem jest powszechny, poważny i wymaga konkretnych, szeroko zakrojonych działań. Dlatego na stronie internetowej kampanii oPornografii.pl znajdziecie nie tylko,przytoczone przeze mnie we wpisie,dane statystyczne i opracowania naukowe,ale również:

  • cenne wskazówki, w jaki sposób rozmawiać z dzieckiem o seksie;
  • sugestie,jak reagować, kiedy dziecko ogląda pornografię;
  • informacje o aspektach prawnych zwalczania przestępczości związanej z pornografią; 
  • porady co zrobić, by dziecko nie padło ofiarą sekstingu - czyli wysyłania swoich intymnych zdjęć, które mogą potem zostać wykorzystane i opublikowane w Sieci;
  • wiadomości na temat dostępnych form terapii dla osób uzależnionych od pornografii;
  • relacje z konferencji i panelów eksperckich poświęconych tematyce pornografii wśród młodzieży;
  • informacje o rozwiązaniach systemowych i innych działaniach podejmowanych w ramach polityk poszczególnych państw; 
  • listę narzędzi kontroli rodzicielskiej, które mogą uchronić dziecko przed zgubnym wpływem pornografii.     

dziecko a pornografia - opornografii.pl - pornografia - dziecko ogląda pornografię - Stowarzyszenie Twoja Sprawa - kampania społeczna


Zainteresowanych tematem odsyłam też na dedykowany profil facebookowy kampanii -


piątek, 21 września 2018

NIE RÓB TEGO mojemu dziecku !

Mówię stanowcze "NIE" staruszkom - niedoszłym kidnaperkom, które grożą dziecku porwaniem. Nie zgadzam się też na to, żeby obca baba tarmosiła mojego synka za jego "rozkoszne policzki" albo ładowała mu do rączki jakieś niewiadomego pochodzenia łakocie bez pytania mnie o zgodę. Skoro do dorosłej nieznajomej osoby nie podchodzi się na ulicy, by ją wbrew jej woli obmacać, postraszyć albo nakarmić cukierkami - to dlaczego  niektórzy nie potrafią podobnej zasady stosować również wobec cudzych dzieci?!

wychowanie - rodzina - mama - dziecko - parenting - blog parentingowy - blog rodzicielski - macierzyństwo
źródło grafiki : www.istockphotos.com

NIE RÓB TEGO mojemu dziecku !  

 1. Nie strasz, że je zabierzesz !

Spacerujemy sobie po parku w bardzo przyjemny, słoneczny dzień. Jest nam wręcz sielsko i anielsko - wokół nas w końcu złota polska jesień ! - dopóki zza jednego z drzew nie wyłania się czarny charakter tej historii...

Staruszka. Na oko nieszkodliwa i poczciwa - ale kiedy mija biegnącego alejką Bąbla, nagle rzuca w jego kierunku pewien (pseudo)żarcik.

"Nie biegaj tak szybko, bo Cię zabiorę mamie!"

Na te słowa Młody staje jak wryty - a potem odwraca się i pędzi w moim kierunku, jakby go z procy wystrzelili.

"Mamo, ta pani chce mnie zabrać!" - dyszy bliski płaczu i niebezpiecznie wykrzywia usta w podkówkę.

"Nie ma pani nic innego do roboty poza straszeniem cudzych dzieci?" - pytam zaczepnie, bo w takich sytuacjach jakoś przymykanie oka na sędziwy wiek nie leży w mojej naturze.

"Przecież tylko sobie żartowałam." - obrusza się babcia - "To już nawet pośmiać się człowiekowi nie wolno?"

No takie to było śmieszne, że aż boki zrywać. Zwłaszcza dla mojego nie znającego się na żartach czterolatka, u którego dobry nastrój już dawno diabli wzięli - i który jeszcze następnego dnia nie przestaje wypytywać mnie, dlaczego ta pani z parku chciała go ze sobą porwać...

2. Nie częstuj niczym bez pytania mnie o zgodę !

Temat rzeka... Pani w sklepie... Kobieta na placu zabaw... Jakieś zupełnie randomowe, przypadkowe osoby w miejscach dedykowanych rodzinom z dziećmi...Serio - nie musicie dokarmiać czyichś pociech czekoladą, chipsami i Coca-Colą ! Nie wiecie przecież , czy dziecko nie jest na coś uczulone. Nie wiecie też, czy już zjadło normalny posiłek - i czy w związku z tym wolno proponować mu jakiś średnio wartościowy zapychacz. Każdy rodzic powinien decydować sam, co i w jakich ilościach może jeść jego dziecko. Więc błagam Was - nie uszczęśliwiajcie nikogo na siłę i zostawcie swoje chrupki czy cukierki dla siebie ! (Niech Wam w biodra idą ;) ) 

 3. Nie tarmoś za "rozkoszne policzki" i nie całuj na siłę !

Stoimy w kolejce w supermarkecie. Przed nami następna pani w wieku średnim bardziej zaawansowanym - co chwilę zerka w kierunku Bąbla, puszcza mu oczka, stroi do niego jakieś miny. Początkowo całkiem to sympatyczne - z czasem natomiast robi się ciut męczące i kłopotliwe. A w zupełny szok wbija nas sytuacja, kiedy po zakończonych zakupach wspomniana kobieta zaczyna tarmosić naszego synka za policzek z okrzykiem : "Jaki on przesłodki !" - i jednocześnie usiłuje go w ten policzek pocałować (!)

(Na szczęście Młody wyrywa się z jej objęć i wieje, gdzie pieprz rośnie - a ja myślę sobie, że lekcje samoobrony przydałyby się już nie tylko w konfrontacji z typami spod ciemnej gwiazdy...)

wychowanie - rodzina - mama - dziecko - parenting - blog parentingowy - blog rodzicielski - macierzyństwo
źródło grafiki : www.mbtskoudsalg.com

 4. Nie wmawiaj, że różowy jest tylko dla dziewczynek !

O takiej sytuacji pisałam całkiem niedawno na naszym Facebooku. Bąbel wybrał sobie na stoisku różowego kaktusa - natomiast ekspedientka za wszelką cenę usiłowała wyperswadować mu ten wybór jako "zbyt dziewczęcy" (tudzież "za mało męski").

Jak bardzo cieszę się i jak ogromnie jestem wdzięczna, że we własnym dzieciństwie nie spotkałam nikogo, kto próbowałby mnie tak płciowo naprostować ! W przeciwnym razie pewnie nie nauczyłabym się tak wspaniale wspinać po drzewach; nie miałabym tyle frajdy podczas zabaw z moimi kuzynami w wojsko, kowbojów i policjantów ! Pewnie przez całą wczesną młodość  przebierałabym swoje lalki Barbie w kolejne falbaniaste kiecki albo mieszała wyimaginowaną zupę w plastikowym garze - a przyznam szczerze, że żadna z tych czynności jakoś szczególnie mnie nie pociągała ;)

I dlatego niezmiennie jestem zdania - że zabawki i zabawy nie mają płci ! A jeśli Bąbel ma ochotę wozić w wózku lalkę bobasa albo postawić sobie w pokoju lampkę w kształcie jednorożca - absolutnie nie będę stawała na przeszkodzie jego poczynaniom ;) 

 5. Nie nazywaj go "niegrzecznym" - i już Ci tłumaczę , dlaczego.

Wychodzę z założenia, że generalnie dzieci są "grzeczne". To ich zachowanie czasami bywa niewłaściwe - zbyt impulsywne, agresywne, nieadekwatne do sytuacji, wynikające z braku umiejętności poradzenia sobie z niektórymi emocjami. W tym wieku  to zupełnie normalne!  - a więc staram się nie przekładać jakiegoś jednorazowego incydentu na całokształt naszych relacji. 

Jeśli moje dziecko postępuje niewłaściwie - to "niegrzeczne" jest jego ZACHOWANIE, a nie ono samo. Warto umieć te dwie rzeczy rozróżniać - bo inaczej można (zupełnie przypadkiem lub w pełni świadomie) wpoić dziecku bardzo krzywdzące przekonania na temat jego osoby i podkopać to wątłe poczucie własnej wartości, które tak naprawdę dopiero zaczyna się budować...

Poza wszystkim : uwierz, że sama zwrócę mu uwagę - bo nie jestem jedną z tych bezkrytycznie nastawionych i roszczeniowych mamusiek, które czasami faktycznie aż się proszą o zewnętrzną, postronną motywację ;) !

***

Istnieje wprawdzie afrykańskie powiedzenie, że 
" Trzeba całej wsi, żeby wychować dziecko "...
  
 Ale nie uważacie, że niektórzy ludzie traktują je zbyt dosłownie ? 

Was też wyżej wymienione sytuacje tak irytują ?
Czy może należycie do grona szczęśliwców - i nigdy nie mieliście z nimi do czynienia ? 










środa, 29 sierpnia 2018

Żelowe mydełka DIY - zrób je w domu z dzieckiem !


Żelowe mydełka DIY - 
najszybszy domowy przepis :)

Są kolorowe jak tęcza, pachną słodko jak cukierki, mają konsystencję galaretki i można wyprodukować przy ich pomocy ogromne ilości uwielbianej przez dzieci piany :) Co najważniejsze - żelowe mydełka są również banalnie łatwe i stosunkowo szybkie w przygotowaniu - o czym na pewno przekonacie się, jeżeli doczytacie ten post do końca ;)

żelowe mydełka DIY - do it yourself -  DIY - handmade gel soap - mydło handmade - integracja sensoryczna - SI - zabawy sensoryczne - sensory play - sensory acitivities - zabawy dla dzieci - kids crafts

żelowe mydełka DIY - do it yourself -  DIY - handmade gel soap - mydło handmade - integracja sensoryczna - SI - zabawy sensoryczne - sensory play - sensory acitivities - zabawy dla dzieci - kids crafts

Żelowe mydełka DIY - 
jakich składników potrzebujecie ? 

Do zrobienia takich żelowych mydełek w domu 
 potrzebujemy zaledwie kilku ogólnie dostępnych składników

- gorącej wody ;
- spożywczej żelatyny;
 - barwników spożywczych ;
 - dowolnego mydła w płynie lub żelu pod prysznic  ;
- (opcjonalnie) ulubionego olejku zapachowego 

Jeśli chodzi o proporcje, dobierałam je raczej "na oko" - ale na jedno opakowanie żelatyny zużyłam mniej więcej półtorej szklanki gorącej wody i 3/4 szklanki płynnego mydła. Barwniki spożywcze również trzeba dawkować dość rozsądnie - ponieważ ich kolory są z reguły bardzo intensywne. Jeżeli faktycznie planujecie używać swoich żelowych mydełek do kąpieli - polecam zabarwić je tylko odrobinkę, bo w przeciwnym wypadku mogą pofarbować Waszą skórę, zamiast ją umyć ;) My akurat zaszaleliśmy z kolorami dość mocno - ponieważ zależało nam raczej na wykorzystaniu mydełek do zabaw sensorycznych w wannie i pod prysznicem :) 

żelowe mydełka DIY - do it yourself -  DIY - handmade gel soap - mydło handmade - integracja sensoryczna - SI - zabawy sensoryczne - sensory play - sensory acitivities - zabawy dla dzieci - kids crafts

żelowe mydełka DIY - do it yourself -  DIY - handmade gel soap - mydło handmade - integracja sensoryczna - SI - zabawy sensoryczne - sensory play - sensory acitivities - zabawy dla dzieci - kids crafts

Żelowe mydełka DIY - 
dziecinnie proste wykonanie, krok po kroku :)


1. Wsyp żelatynę do miseczki, zalej ją gorącą wodą i dokładnie rozpuść.
2. Dodaj mydło w płynie i zmieszaj ze sobą wszystkie składniki. 
3. Rozlej powstałą miksturę do kilku różnych pojemników - w zależności od tego, na ile kolorów zamierzasz ją zabarwić. 
4. Do każdego pojemnika dodaj odrobinę barwnika spożywczego - i rozprowadź go, by mikstura uzyskała pożądany kolor. 
5. Opcjonalnie dodaj też olejek zapachowy.
6. Przelej płyn do przygotowanych wcześniej foremek plastikowych lub silikonowych (możesz ułożyć na ich dnie suszone płatki kwiatów lub zioła, które ładnie zatopią się w miksturze). 
7. Pozostaw do zastygnięcia na kilka godzin - najpierw w temperaturze pokojowej, potem w lodówce. 
8. Kiedy Twoje żelowe mydełka będą już odpowiednio zwarte i osiągną galaretkowatą konsystencję - delikatnie podważ je szpatułką i wyciągnij z foremek. 

I najważniejsze - baw się dobrze ! :)