Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karmienie piersią. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karmienie piersią. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 marca 2018

Solidarność jajników to mit ? - czyli o tym, że kobiety kobietom zgotowały ten los...


Czasami myślę sobie, że powinnam była urodzić się mężczyzną - bo kompletnie nie rozumiem tych babskich przepychanek, krwawych jatek i rozpętywanych raz za razem shitstormów. Niektóre sytuacje z życia codziennego i zaciekłe kobiece dyskusje toczące się w świecie wirtualnym coraz bardziej każą mi wątpić w zasadność idei równouprawnienia. Bo z jednej strony oczekujemy tego równouprawnienia od mężczyzn i walczymy o nie zawzięcie niczym lwice - a z drugiej strony siebie nawzajem nie potrafimy traktować równoprawnie, po ludzku i z należytym szacunkiem...

matka matce wilkiem, kobiety kobietom zgotowały ten los, równouprawnienie, macierzyństwo, wydobyciny, poród naturalny, cesarskie cięcie, solidarność jajników, adopcja dziecka, z brzuszka, z serduszka, hejt, mama adopcyjna, karmienie piersią, karmienie mm, poród cc, poród sn
foto: pinterest.com

Matka matce wilkiem ?
Wygląda na to, że tak ! 

Przypuśćmy , że jesteś (świeżo upieczoną) mamą. Domyślam się, że czasami nieco zagubioną w tej swojej życiowej roli, wiążącej się przecież z ogromnym stresem i odpowiedzialnością. Najprawdopodobniej przeczytałaś już całe stosy poradników oraz artykułów w prasie i Internecie na temat pielęgnacji i wychowania dziecka. Wysłuchałaś też stu tysięcy "dobrych rad" od swojej mamy, babci, teściowej, koleżanki i sąsiadki - a jednak zawsze znajdzie się coś, co nadal będzie Cię nurtowało i spędzało Ci sen z powiek...

A może po prostu brakuje Ci rozmowy z kimś, kto znajduje się w sytuacji bardzo podobnej do Twojej? Może potrzebujesz się wygadać, wywnętrzyć, podzielić własnymi doświadczeniami i wątpliwościami - oraz uzyskać życzliwe, kobiece wsparcie ?

No to teraz opowiem Ci o miejscach, 
gdzie z dużym prawdopodobieństwem tego wsparcia NIE DOSTANIESZ.

Internetowe fora i Facebookowe grupy dla mam -
 idea jakże szczytna i pozytywna w swoich założeniach, 
a jednak w praktyce podczas dołączania do większości takich grup 
na Twoim monitorze powinien pojawiać się poniższy znak ostrzegawczy :

matka matce wilkiem, kobiety kobietom zgotowały ten los, równouprawnienie, macierzyństwo, wydobyciny, poród naturalny, cesarskie cięcie, solidarność jajników, adopcja dziecka, z brzuszka, z serduszka, hejt, mama adopcyjna, karmienie piersią, karmienie mm, poród cc, poród sn

Sama też kilkukrotnie taki błąd popełniłam.  
Zostałam członkiem grupy - a już po kilku godzinach 
uciekałam stamtąd takim pędem, aż unosił się za mną wirtualny kurz ;)

Jeśli karmisz piersią - nazwą Cię tam "chodzącą mleczarnią" i "krową, wywalającą cycki na środku ulicy". Jeżeli mlekiem modyfikowanym - będą wytykać, że krzywdzisz swoje dziecko i kompletnie nie dbasz o jego rozwój. 

Jeżeli jesteś mamą kilkorga dzieci - powiedzą Ci, żeś "patologia". Jeśli natomiast masz w swoim domu jedynaka - zawyrokują, że to przez Twoje lenistwo i wygodnictwo.

Jeżeli swojego dziecka nie szczepisz - zaraz przeczytasz, że jesteś głupia i nieodpowiedzialna. Jeżeli szczepisz - usłyszysz w sumie to samo, tyle że od innych osób i w innym kontekście.

A już nie daj Boże, jeśli rodziłaś przez cesarskie cięcie - bo przecież to w sumie "nie żaden poród,  tylko zwykłe wydobyciny".  Więc może Twoje dziecko nie powinno obchodzić co roku kolejnych urodzin - tylko jakąś Rocznicę Wydobycia albo inny dziwny twór językowy?

Praktycznie każdy temat i każde pytanie jest tam świetnym pretekstem ku temu, by przetoczyła się nad Tobą ogromna gównoburza z piorunami - i by kobiety znajdujące się po drugiej stronie monitora mogły zmieszać Cię z błotem, wytknąć Ci wszystkie Twoje domniemane błędy i spalić Cię rytualnie na symbolicznym stosie wraz w innymi czarownicami.

matka matce wilkiem, kobiety kobietom zgotowały ten los, równouprawnienie, macierzyństwo, wydobyciny, poród naturalny, cesarskie cięcie, solidarność jajników, adopcja dziecka, z brzuszka, z serduszka, hejt, mama adopcyjna, karmienie piersią, karmienie mm, poród cc, poród sn
foto: imgur.com

Z punktu widzenia psychologii -
kobiety to mistrzynie AGRESJI RELACYJNEJ !  
 
Podczas gdy mężczyźni  częściej uciekają się do przemocy fizycznej (która również do niczego dobrego nie prowadzi)  - kobiety dysponują jeszcze bardziej przemyślanym i wyrafinowanym narzędziem, polegającym na rozsiewaniu złośliwych pomówień na temat nielubianej osoby (tudzież osoby, której opinia choć trochę odbiega od tego, co same przyjęły sobie za pewnik). 

"Agresywność relacyjna to tendencja do krzywdzenia innych poprzez utrudnianie lub niszczenie ich relacji społecznych (...) drogą rozsiewania plotek , wykluczania społecznego, ignorowania lub nastawiania innych członków grupy przeciwko danej osobie." [ źródło: TUTAJ ] 

Na potrzeby tego  wpisu spróbowałam przypomnieć sobie  wszystkie  sytuacje, w jakich  kiedykolwiek  w życiu  zostałam skrytykowana, shejtowana czy obrażona  - poczynając od  czasów szkolnych aż do  teraz.  Okazuje  się, że w przytłaczającej większości przypadków krytyka  ta była we  mnie wymierzana przez  inne dziewczynki lub dorosłe kobiety. To  właśnie  one  zawsze  wbijały najostrzejsze  szpile, sączyły  najwięcej  jadu i potrafiły najcelniej trafić w mój  najsłabszy  punkt.

Być może to  właśnie  dlatego w pewnym  momencie  zaczęłam  unikać ich  towarzystwa jak  ognia i spędzać przeważającą część mojego  czasu ze znajomymi  przeciwnej  płci - ponieważ wiedziałam, że  z ich  strony nigdy nie  doświadczę aż tylu  przykrości, fałszu i zawiści.  Zastanówcie  się przez  chwilę, pomyślcie...Czy Wy  też macie  za  sobą takie doświadczenia  - i dochodzicie  do  podobnych wniosków?


foto: www.stepdigest.com

 Czy na grupach adopcyjnych jest ciut inaczej ?
Tylko "CIUT"...

Byłam przekonana, że wśród obecnych i przyszłych mam adopcyjnych panuje jednak nieco cieplejsza atmosfera. W końcu same niejednokrotnie spotykają się z brakiem akceptacji swoich wyborów, społecznym ostracyzmem i alienacją. Kto jak kto - ale akurat one powinny wiedzieć doskonale, czym potrafi być niezrozumienie, pochopne ocenianie i posługiwanie się krzywdzącymi stereotypami, które niewiele mają wspólnego ze stanem faktycznym...Lecz niestety -  mamy adopcyjne też ŻRĄ SIĘ pod niejednym forumowym wątkiem i niejedną facebookową dyskusją niczym wściekłe psy - i licytują o to, kto ma większe prawo do nazywania się matką...

I choć moim zdaniem grupy te czasami niosą ze sobą naprawdę dużą wartość - to jednak tam też coraz częściej daje się zauważyć mnóstwo jadu, hejtu oraz rzucania kamieniami (tudzież kupami) do cudzego ogródka...A smutna prawda wygląda dokładnie tak, jak w tytule : to kobiety kobietom gotują ten los...

"Jak to? Nie próbowałaś wywołać laktacji?! Nie chciałaś dać swojemu adoptowanemu dziecku  WSZYSTKIEGO, CO NAJLEPSZE? Nie biegałaś po wszystkich poradniach laktacyjnych w kraju, nie piłaś ziółek i nie masowałaś cycków jak oszalała, żeby wyprodukować z nich ten magiczny napój bogów i nektar rodzicielskiej miłości? No to powiem Ci - ch** z Ciebie, a nie matka! Nigdy nie będziesz w stanie nawiązać ze swoim dzieckiem silnej , autentycznej więzi !"

 I takie przykłady można tutaj mnożyć naprawdę w nieskończoność...

matka matce wilkiem, kobiety kobietom zgotowały ten los, równouprawnienie, macierzyństwo, wydobyciny, poród naturalny, cesarskie cięcie, solidarność jajników, adopcja dziecka, z brzuszka, z serduszka, hejt, mama adopcyjna, karmienie piersią, karmienie mm, poród cc, poród sn
foto: pinterest.com

 ***

Jestem w tym wpisie ciut wulgarna, wiem. Być może niektórzy z Was mnie za to nie polubią i uznają, że zwalczam hejt - takim samym hejtem ... Tak czy siak - przeraża mnie poziom ludzkiej hipokryzji i zakłamania. Nie ma to jak powtarzać dziecku, że w życiu liczy się szacunek i tolerancja wobec drugiego człowieka - a następnie ciskać obelgami w kogo popadnie w poczuciu własnej RZEKOMEJ anonimowości , wyższości i bezkarności.  Oczami wyobraźni widzę Was - szalone maDki plujące jadem na Fejsie - i wyglądacie tak:

matka matce wilkiem, kobiety kobietom zgotowały ten los, równouprawnienie, macierzyństwo, wydobyciny, poród naturalny, cesarskie cięcie, solidarność jajników, adopcja dziecka, z brzuszka, z serduszka, hejt, mama adopcyjna, karmienie piersią, karmienie mm, poród cc, poród sn

***

A mimo wszystko - nadal wierzę
w JEDEN WSPÓLNY MIANOWNIK MACIERZYŃSTWA.

Ten wspólny mianownik to MIŁOŚĆ DO DZIECKA.  
 
Nieważne, czy karmionego piersią - czy butelką.
Nieważne, czy rodzonego siłami natury - czy przez cesarskie cięcie.
Nieważne, czy z brzuszka - czy z serduszka. 

Bo każda z nas jest inna -
ale każda kocha swoje dziecko tak samo
i chce dla niego jak najlepiej !

A zatem - przestańmy wystawiać swoje macierzyństwo
i dzieciństwo naszych dzieci
na ciągłą , nieustającą LICYTACJĘ !

To nie prowadzi absolutnie do niczego -
poza fermentem i zniesmaczeniem.

matka matce wilkiem, kobiety kobietom zgotowały ten los, równouprawnienie, macierzyństwo, wydobyciny, poród naturalny, cesarskie cięcie, solidarność jajników, adopcja dziecka, z brzuszka, z serduszka, hejt, mama adopcyjna, karmienie piersią, karmienie mm, poród cc, poród sn