Seria "Akademia Mądrego Dziecka. Chcę wiedzieć!" jest skierowana do najstarszych przedszkolaków i najmłodszych uczniów. Porusza tematy, które niezmiennie fascynują małych Czytelników - a jednocześnie przybliża im trudne i skomplikowane zagadnienia w sposób przyjazny, przystępny, adekwatny do ich wieku. Książki z tego cyklu wpisują się wręcz idealnie w bardzo popularny nurt współczesnej edukacji - tzw. edutainment, będący połączeniem rozrywki oraz zdobywania i poszerzania wiedzy.
Wydawnictwo Harper Kids
tekst: Tracey Turner
ilustracje: Asa Gilland
stron: 48 / wiek: 3-7 lat
Poznamy tutaj aż dwadzieścioro dzieci z dwudziestu odległych zakątków naszego globu - między innymi z Japonii, Norwegii, Australii, Szetlandów, Sahary, deszczowych lasów Amazonii czy pływającej wioski w Kambodży. Dowiemy się, jak każde z nich ma na imię, w jakich warunkach żyje i czym lubi wypełniać swój wolny czas. Autorka podrzuca nam również mnóstwo ciekawostek na temat konkretnych państw, krain geograficznych i kontynentów, o których mowa - dotyczących chociażby ich powierzchni, liczby ludności, warunków atmosferycznych, przyrody oraz powszechnie obowiązujących wierzeń.
Moim zdaniem to genialny sposób, by nauczyć dziecko tolerancji, empatii i szacunku dla wszelkiej różnorodności - ponieważ w każdym z opisywanych miejsc ludzie żyją zupełnie inaczej, mają inne priorytety i światopoglądy. W niektórych rejonach dzieci muszą naprawdę ciężko pracować już od najmłodszych lat, są narażone na liczne niebezpieczeństwa, nie posiadają dostępu do nowoczesnych technologii czy nawet do najprostszych udogodnień, które dla nas są zupełnie oczywiste. Jednak istnieje pewien wspólny mianownik, który łączy ze sobą wszystkich małych książkowych bohaterów: chęć zabawy i spełniania marzeń, niezależnie od długości i szerokości geograficznej.
Najbardziej budujący jest fakt, że opisane historie dotyczą prawdziwych zdarzeń i ludzi z krwi i kości. Wpisując nazwiska poszczególnych dzieci w internetową wyszukiwarkę znajdziemy całe mnóstwo informacji na temat inicjatyw, które faktycznie miały miejsce i stały się impulsem do szerzej zakrojonych działań na większą skalę. Dziecięce pomysły okazały się na tyle odkrywcze i inspirujące, że zachęciły do aktywności również dorosłych: szkolne placówki w całych krajach, firmy i lokalne samorządy, które chętnie przyłączały się do podejmowanych akcji. W niektórych przypadkach powstały nawet fundacje oraz serwisy internetowe, dedykowane konkretnej tematyce.
Przyznaję zupełnie otwarcie i bez bicia, że w niektórych momentach ta książka po prostu mnie...zawstydza. Jako kilkuletnia dziewczynka myślałam raczej o zabawie lalkami i o innych typowo dziecięcych zajęciach - natomiast w życiu nie przyszłoby mi do głowy, by zakładać własny ogród, produkować kompost, sadzić młode drzewa albo działać na rzecz ograniczenia produkcji oleju palmowego. Z jednej strony smutne, że współczesny świat wymusza już na dzieciach takie poważne ekologiczne refleksje - a z drugiej wspaniałe, że istnieją młodzi ludzie, którzy podejmują to wyzwanie i od których niejeden dorosły mógłby się naprawdę wiele nauczyć...