Wprawdzie już po długim weekendzie majowym, ale pomyślałam sobie, że taki post może okazać się całkiem przydatny. Być może któraś z naszych tegorocznych lokalizacji przypadnie Wam do gustu i postanowicie zagościć w tych okolicach w przyszłym roku - a wtedy koniecznie dajcie znać, bo bardzo chętnie przeniosę znajomości wirtualne na grunt realny i na pewno nie wypuszczę Was stąd bez wspólnej kawy i ciacha (tudzież weekendowej kiełbaski z grilla) ;)
MAJÓWKA W SKOKOWEJ k/TRZEBNICY
Jeśli jesteście miłośnikami koncertów w plenerze i rodzinnych festynów - na pewno spodobałoby się Wam w miejscowości Skokowa niedaleko Trzebnicy. Tamtejsza majówka organizowana jest z rozmachem zdecydowanie większym niż wszystkie inne, w jakich miałam do tej pory okazję uczestniczyć. Od razu widać, że gmina prężnie się rozwija, ma bardzo zaangażowane władze i odpowiednie środki oraz fantazję, żeby nie tylko taki duży event zorganizować, ale jeszcze zaprosić na niego...ulubiony Bąblowy zespół ;)
Osobiście wielkimi fanami tego typu muzyki nie jesteśmy, jednak Młody już od kilku miesięcy bardzo intensywnie się jej domaga i z uporem maniaka katuje nią nasze oraz sąsiedzkie uszy, więc nie było innego wyjścia - po prostu musieliśmy go tam zabrać, żeby mógł swoich idoli obejrzeć na żywo ;)
Jedyny minus - fatalna droga dojazdowa na teren festiwalu i kiepskie warunki parkingowe.
MUZEUM PRZEMYSŁU I KOLEJNICTWA
W JAWORZYNIE ŚLĄSKIEJ
MUZEUM PRZEMYSŁU I KOLEJNICTWA
W JAWORZYNIE ŚLĄSKIEJ
To miejsce pamiętam doskonale jeszcze z czasów podstawówki, kiedy byłam tam na wycieczce ze swoją klasą - i w towarzystwie przewodnika zaglądaliśmy do każdego z muzealnych eksponatów, wysłuchując opowieści o ich pochodzeniu, przeznaczeniu oraz ważnych wydarzeniach historycznych, w których brały udział.
Tym razem zwiedzaliśmy na własną rękę, a oprócz pociągów znaleźliśmy również inne interesujące wehikuły - między innymi wóz strażacki, starą skodę i...dwa rowery, odpowiednio zmodyfikowane w celu przemieszczania się nimi po torach. Dla Bąbla była to nie lada gratka - zwłaszcza zważywszy na fakt, że od jakiegoś czasu to właśnie "Lokomotywa" Juliana Tuwima jest jego ulubionym wierszem, który mama po wielokrotnej lekturze potrafi już nawet wyrecytować z pamięci ;)
FESTIWAL KWIATÓW I SZTUKI NA ZAMKU KSIĄŻ
Kolejny punkt na naszej tegorocznej majówkowej mapie to Festiwal Kwiatów i Sztuki na Zamku Książ. W moim odczuciu ze sztuką ma on jednak raczej niewiele wspólnego, z kwiatami zdecydowanie więcej, ale najwięcej - ze sprzedażą wszystkiego, co tylko da się przybywającym tłumnie turystom sprzedać.
Trochę zaskoczył mnie ten ewidentnie handlowo-komercyjny charakter całego przedsięwzięcia, ale w sumie nie widzę w tym niczego złego - bo przecież trzeba w jakiś sposób pozyskać pieniądze, żeby taki piękny, zabytkowy obiekt i otaczające go tereny w odpowiedniej kondycji utrzymać. A jeśli przy okazji można skosztować tam regionalnych specjałów z niemal każdego zakątka Polski - to tym bardziej jestem na TAK! :)
Muszę powiedzieć, że Bąbel niesłychanie dzielnie zniósł niemal dwugodzinne zwiedzanie zamkowych komnat, korytarzy i tarasów, choć oczywiście najbardziej interesowały go wszelkie umieszczone w obiekcie kamery, głośniki i instalacje elektryczne :) Potem przyszła kolej na relaks na świeżym powietrzu i udział w zajęciach dla dzieci prowadzonych przez bladolice nimfy, faunów oraz strażniczkę zamku - zielonowłosą Florę, od której dostał nawet buziaka i czekoladowego cukierka.
A skoro już byliśmy w Książu - to aż nie wypadało nam nie zajrzeć do tamtejszej stadniny koni. Niestety, tym razem była to wizyta dość pobieżna i przebiegająca w ekspresowym tempie, ponieważ tłum zwiedzających gęstniał z minuty na minutę, a nam wysiadała już kondycja i dotkliwie dawały o sobie znać zakwasy po wcześniejszym generalnym remoncie Bąblowego pokoju (o którym napiszę pewnie w kolejnym poście).
A Wy, jak spędziliście majówkę ?
Może też macie jakieś ulubione, warte polecenia miejsca w swojej okolicy? :)






