Kiedy jakiś czas temu myślałam o nadchodzącej wiośnie, wyobrażałam ją sobie zupełnie inaczej. W głowie miałam przede wszystkim zbliżające się muzyczne festiwale i koncerty, bicie rowerowych rekordów, pakowanie walizek na pierwsze tegoroczne wycieczki...Obecnie coraz częściej zastanawiam się, co spakowałabym do jednej niewielkiej walizki, gdybyśmy sami też musieli uciekać z kraju - ale mimo wszystko próbuję kurczowo trzymać się tej "normalności", o której pisałam w poprzednim artykule.
Muszę Wam powiedzieć, że mam ogromny wewnętrzny dylemat, czy powinnam pisać teraz o rzeczach zwyczajnych, błahych i przyjemnych. Myślę zresztą, że dotyczy to nie tylko mnie, ale również wielu innych blogerów - których działalność opiera się głównie na recenzowaniu kosmetyków, książek i zabawek dla dzieci, opisywaniu swoich podróży po świecie czy prezentowaniu modowych stylizacji. Z jednej strony czuję, że "nie wypada" poruszać teraz takich powierzchownych i mało istotnych tematów - a z drugiej nie można podporządkować całego swojego życia tylko przerażającym, wojennym obrazom.
| foto: www.pixabay.com |
Kilka razy w ciągu ostatnich dni zdarzyło mi się czytać na różnych obserwowanych przeze mnie profilach komentarze w stylu: "Na Ukrainie wojna, a Ty pokazujesz nową kieckę...Niestosowne!" albo "Tam ludzie umierają, a Wy sobie balujecie w modnych kurortach". Bardzo Was proszę, nie piszcie takich rzeczy - i nie próbujcie wpędzać kogokolwiek w (jeszcze większe) poczucie winy! (Winny jest wyłącznie ch*j ukrywający się na Uralu, świta jego oligarchów i innych oszołomów, którzy go wspierają...)
Nie dziwcie się i nie gniewajcie, że na czyimś blogu najpierw pojawia się artykuł dotyczący wojny - natomiast kilka dni później post typowo lifestyle'owy, opis jakiejś rodzinnej wyprawy czy polecajka najróżniejszych gadżetów. Dla wielu osób jest to po prostu rodzaj odskoczni i potrzeba oderwania się od czarnych myśli - a dla innych najzwyczajniej w świecie sposób na zarobienie dodatkowych pieniędzy, które...docelowo wykorzysta się właśnie na pomoc poszkodowanym.
Należy też pamiętać o tym, że dla ogromnej grupy internetowych twórców pisanie bloga, prowadzenie konta na YouTube, Tik Toku czy Instagramie to normalna, regularna działalność gospodarcza - powiązana z prowadzeniem pełnej księgowości, rozliczaniem się z ZUS-ów i podatków, a niejednokrotnie również ze sprzedażą własnych produktów. Zdecydowanie warto pomagać, solidaryzować się, działać aktywnie na rzecz potrzebujących - ale trzeba też myśleć o tym, za co samemu zapełni się swoją lodówkę czy opłaci bieżące rachunki!