poniedziałek, 23 maja 2016

Czego nauczyli nas sympatyczna myszka Miko i jej mały przyjaciel Mimiki.

Dzisiaj recenzja serii książeczek o myszce Miko, która jakiś czas temu była do wygrania na moim Facebooku - w konkursie organizowanym wspólnie z Wydawnictwem Moniki Dudy. Z tego co wiem, córeczka szczęśliwej Zwyciężczyni jest z nagrody bardzo zadowolona - i nasz Bąbel również sympatyczną myszkę pokochał od pierwszego wejrzenia i porzucił dla niej nawet swoje ulubione książeczki dźwiękowe :)


Miko przeżywa przygody i rozterki dokładnie takie, jakie na pewnym etapie życia stają się udziałem chyba każdego maluszka. Wyjeżdża z mamą na wakacje nad morze, świętuje swoje urodziny, bardzo chce mieć w domu jakiegoś czworonoga, nawiązuje znajomości z innymi małymi myszkami i mieszkającą po sąsiedzku starszą panią ...Czasami strasznie się nudzi, czasami psoci i tłucze przez przypadek ulubiony maminy wazon, a innym razem wstaje lewą nogą i z wielkim uporem buntuje się przeciwko wszystkim zasadom i regułom ustanowionym przez swoją mysią rodzicielkę. 

Jest przy tym bardzo kreatywny, wciąż wpada na jakieś nowe zaskakujące pomysły, a jego wnioski dotyczące chociażby dzielenia się z innymi czy korzyści płynących z codziennej kąpieli bywają naprawdę rozbrajające i niejednokrotnie wywoływały na mojej twarzy szeroki uśmiech, kiedy razem z Bąblem oddawałam się wieczornej lekturze przed snem ;)


We wszystkich tych poczynaniach dzielnie towarzyszy myszce jej najwierniejszy kompan i najlepszy przyjaciel - Mimiki. Dla mnie osobiście jest to postać dość enigmatyczna i zagadkowa, ponieważ nieco trudno stwierdzić i wywnioskować z kontekstu, czy jest to druga (jeszcze mniejsza) myszka, czy też pluszowa przytulanka, ożywiona i prowadząca zabawne dialogi tylko i wyłącznie dzięki bujnej wyobraźni swojego właściciela ;)


Moim zdaniem na szczególną uwagę zasługuje również mysia mama oraz jej metody wychowawcze, aczkolwiek niektórym rodzicom mogą wydawać się one dość kontrowersyjne (początkowo w kilku przypadkach również we mnie wzbudziły spore zdziwienie i konsternację).

Domyślam się, że mama mysz wychowuje swojego synka samotnie (ponieważ w żadnej części serii nie ma nawet niewielkiej wzmianki na temat taty) i ostatecznie stwierdziłam, że ma do niego naprawdę świetne podejście. Nie jest w żadnym wypadku nadopiekuńcza, nie próbuje forsować jakichkolwiek rozwiązań na siłę, uczy Miko niezależności, kreatywności oraz samodzielnego myślenia i radzenia sobie z dylematami - dzięki czemu także mali czytelnicy mogą dowiedzieć się z książeczek, jak w konstruktywny sposób rozwiązywać najróżniejsze problemy.


Jak widać na załączonych zdjęciach, nasz Bąbel lubi nie tylko książeczki "czytać", kartkować i oglądać znajdujące się w nich ilustracje - ale również zdarza mu się traktować je jak puzzle, układać w najróżniejszych konfiguracjach i przekładać z miejsca na miejsce jakby nie mógł się zdecydować, która okładka najbardziej mu się podoba i po którą z nich ma największą ochotę sięgnąć...

...i wcale mnie to nie dziwi, ponieważ wszystkie są świetne, bardzo kolorowe i pięknie wydane. Sporą niespodzianką okazał się dla nas ich duży rozmiar. Oczekując na przesyłkę od Wydawnictwa byłam przekonana, że otrzymamy kilka stosunkowo niewielkich tomików - a ostatecznie trafiły do nas książeczki bardziej zbliżone do formatu A4, dla których trzeba było poszukać w Bąblowym pokoju osobnej półki.

Tym bardziej polecam całą serię jako prezent (chociażby na zbliżający się Dzień Dziecka), bo poza kształcącą treścią również wizualnie prezentuje się bardzo zachęcająco i okazale :)


tekst: Brigitte Weninger
ilustracje:  Stephanie Roehe
 

40 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Fajne, fajne - jestem nimi naprawdę pozytywnie zaskoczona :)

      Usuń
  2. Nie znalam tych ksiazek, napewno na nie zerkne kiedy bede w Polsce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że naprawdę warto - i cena też bardzo przystępna jak na taki kilkutomowy zestaw :)

      Usuń
  3. Z tego co patrzę na zdjęciach to nic dziwnego, że Bąbel zadowolony z książek. Bardzo przyjemna grafika, stonowane kolory - super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bąblowi poza grafiką i tekstem czytanym przez mamę chyba jeszcze właśnie ten duży format przypadł do gustu - bo on zawsze wybiera to, co największe, taki maksymalista z niego ;)

      Usuń
  4. Bardzo fajne te książeczki :-)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dlatego niesamowicie się cieszymy, że do nas trafiły :)

      Usuń
  5. a znasz serią z Tupciem -Chrupciem? Wnukowi czytuję , kolejną już kupiłam, część była z biblioteki - synowa wypatrzyła. Ciepłe bardzo i też " historyjki z życia"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znamy, znamy . U siebie mamy na razie tylko "Tupcio Chrupcio nie chce jeść", ale inne tytuły też wypożyczaliśmy i na pewno kiedyś się o nie postaramy :) Generalnie książeczki autorstwa Elizy Piotrowskiej bardzo nam się podobają :)

      Usuń
  6. Samotna mysia mama :) Świetne książeczki :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samotna, ale za to jak genialnie daje sobie radę :)

      Usuń
  7. Śliczne książeczki, pięknie wydane. Moje dzieci jednak są estetyki i nie przekonują ich brzydkie rysunki. Myślę, że te obrazki są znacznie bardziej przyjazne:) Treść zresztą też przypadnie moim do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak - im dzieci starsze, tym pewnie bardziej wybredne i tym trudniej ich gustom dogodzić :)

      Usuń
  8. Piękne ilustracje i treść brzmi ciekawie. I widać jak Bąbel je lubi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już nasz stały wieczorny rytuał, że Bąbel staje pod regałem z książkami i domaga się głośno "Miki ! Mimiko !" - oczywiście przekręcając imiona głównych bohaterów ;)

      Usuń
  9. Fajne książeczki, piękne mają ilustracje

    OdpowiedzUsuń
  10. Super, uwielbiam takie serie książeczek dla maluchów. Chciałoby się mieć cały empik w domu, ale miejsca brak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Empik, Matras i wszystkie inne księgarnie razem wzięte :)

      Usuń
  11. Uwielbiam takie książeczki!! Uczą dzieci a przy okazji można miło spędzić czas. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My ostatnio każdy wieczór spędzamy w ich towarzystwie.

      Usuń
  12. Super książeczki 😊 sympatyczna myszka 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myszki są teraz naszym number one :)Zobaczymy, na jakie zwierzątko przyjdzie pora po nich :)

      Usuń
  13. Piękne książeczki! Szkoda tylko, że w domu mamy tak mało miejsca :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też półki już w szwach pękają - ale zawsze się uda jakiś dodatkowy skrawek regału wygospodarować ;)

      Usuń
  14. Bardzo ciekawe książeczki. Bardzo takie lubimy, tej serii jeszcze nie znamy i mam nadzieję, że dane nam będzie poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie książeczki dla dzieci najlepsze, śliczne są :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam ksiazki dla dzieci. Ta seria zapowiada sie interesujaco :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I taka właśnie jest, sama się w nią wciągnęłam - a ostatnio nawet Małżonek się przysłuchiwał, kiedy czytałam ;)

      Usuń
  17. My właśnie takie książeczki lubimy najbardziej, tzn o codziennych sprawach. Córcie bardzo interesują i uczy się przy okazji nowych słów, które może wykorzystywać każdego dnia. A tej serii nie znałyśmy wcześniej, i chyba zamówię testowo kilka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bąbel coraz częściej i coraz więcej słów po mnie powtarza, więc takie wspólne czytanie okazuje się naprawdę bardzo pomocne w rozwoju mowy.

      Usuń
  18. uwielbiamy ksiazki, musze kiedys tez zrobic zdjecia i napisac notke.
    ps mamy taki sam dywanik- super jest ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie napisz notkę, bo bardzo chętnie podejrzę sobie, jakie są ulubione lektury Waszego Synka :)

      U nas dywanik to podstawa; lepiej się na nim leży i siedzi, niż na jakimkolwiek - nawet najwygodniejszym - meblu ;)

      Usuń
  19. Uwielbiam kolorowe ilustracje bardzo przykuwają oko dziecka jak i rodzica. :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie opinie, sugestie, nieskrępowana wymiana zdań, a nawet konstruktywna krytyka - mile widziane :)