wtorek, 31 maja 2016

Nasza (krótka) lista prezentowa na Dzień Dziecka.

Kiedy byłam małą dziewczynką, najbardziej lubiłam laleczki robione samodzielnie z kolb kukurydzy.  Zrywało się taką kolbę po cichaczu na sąsiedzkim polu, dokładało jej oczy z pinezek albo guzików, wplatało we "włosy" kolorową mulinę, wywijało liście w fantazyjnie udrapowaną kieckę - i taki wytwór własnej dziecięcej wyobraźni bił na głowę nawet moją pierwszą Barbie w pięknej balowej kreacji, którą dostałam na urodziny od chrzestnej ;)

foto: Internet
Z naszym Bąblem jest dziś podobnie - wiele mu do szczęścia nie potrzeba. Wystarczą rodzice, zebrane na podwórku kamyki i trochę wody. Wystarczy kilka foremek, z których można wyczarować piaskowe babki. Wystarczą nasiona fasoli, znalezione w kuchennej szafce i przesypywane z jednego do drugiego plastikowego kubka. 

Wszystkie pozostałe (interaktywne, grające, mówiące, śpiewające i nie-wiadomo-co-jeszcze-robiące) gadżety stoją na półkach nietknięte, obrastają kurzem i nawet pies z kulawą nogą się nimi nie interesuje. Być może jeszcze kiedyś przeżyją swój renesans i znów nastaną czasy ich świetności - ale na chwilę obecną Bąbel nic sobie nie robi z tych wszystkich wymyślnych, wręcz nieprawdopodobnych funkcji. Nudzą mu się dosłownie po kilku minutach użytkowania i bardzo szybko trafiają na wciąż rosnący stos rzeczy zapomnianych i bezużytecznych.

***

Teoretycznie mamy więc problem z głowy - nie ma zapotrzebowania na nowe zabawki, więc ich nie kupujemy, nie świętujemy, bojkotujemy ten czysto komercyjny aspekt Dnia Dziecka ! ;)
 
W praktyce jednak bardzo chcieliśmy również w jakiś namacalny sposób zaznaczyć i podkreślić, że to czas wyjątkowy, szczególny, właśnie Bąblowi dedykowany...Ostatecznie stworzyliśmy więc króciutką listę prezentów, które powinny się w jego przypadku sprawdzić - a przy okazji być również świetną zabawą i rozrywką albo przydatnym gadżetem dla całej naszej rodziny. 

1. Walizeczka Trunki Benny 


Chociaż na kółkach, przed 1 czerwca raczej do nas nie dojedzie. 

Na razie Młody podejrzał ją tylko na zdjęciu -
i już nadał jej imię "Basia", ponieważ tak właśnie nazywa się jego ulubienica:
prawie 15-letnia kotka Bąblowej prababci ;) 

Ale najważniejsze, żeby dotarła przed naszym pierwszym wakacyjnym wypadem -
bo do tej pory pakowaliśmy rzeczy synka do sportowej torby Małża -
a ten z kolei wkurzał się, że ma za mało miejsca na własne ubrania ;) 

2. Dmuchany zamek do skakania


Ten prezent testujemy już od niedzieli, do spółki ze wszystkimi dziećmi sąsiadów ;)
Na razie doskonale zdaje egzamin i nawet ja spokojnie mogę się na nim pobawić, 
bo jego maksymalne obciążenie to aż 100 kilogramów. 

Tylko sam proces nadmuchiwania był żmudny i trwał ponad godzinę czasu -
ale tym zajął się już Bąblowy Tato, więc jedynie on miał powody do narzekania ;)

3. Dobra dziecięca literatura

 
Nie byłabym sobą, gdyby takiej pozycji w naszym zestawieniu zabrakło. 
Na okoliczność 1 czerwca zdecydowaliśmy się na 
serię o Gąsce Wydawnictwa Galaktyka
i historię "Rikusia" od Adamady.

4. Gry memory...


 ...które Bąbel wręcz uwielbia - i tym razem padło na
Zieloną Sowę, uczącą dzieci kolorów oraz zawodów 
(skutecznie, bo Junior już po kilku pierwszych rozgrywkach 
doskonale kojarzy przedstawicieli wszystkich profesji ;) )

***

A jak to wygląda u Was? 
Świętujecie? Czy raczej bojkotujecie? ;)
A może poza prezentami macie jakieś inne 
sposoby i pomysły, żeby ten dzień uczcić?


48 komentarzy:

  1. Mój Podopieczny to wyjątkowe dziecko. Żadne memory czy puzzle itp. Nic! Radość sprawiłyby mu: autka, najlepiej takie małe ala resoraki. Kupiłam w ikei autko drewniane, mniejsze ale nie całkiem małe. Do tego ma baję z serii Mały Chłopiec i bluzeczkę. Najbardziej cieszyłby się jeszcze z klocków duplo-gdzie jest ryba. Teraz jest na takim etapie :) Ale to za drogie, w sensie rodzice powinni mu kupić. Li już gorzej. Ona już ma za duzo książek. Non stop książki dostaje. Więc kupiłam pluszowego pet shopa :D do tego mam małego zwykłego, po Bratanicy (nówka). I może kupię taką małą krótką baję, albo jakieś kredki może. Zobaczę. Najchętniej poszłabym z nią do sali zabaw. Albo do kina na jakąś bajkę. Ale z drugiej strony, przez to mama powinna iść z nią np do kina. A do sali zabaw nie mam kiedy jej zawieźć, bo jest w przedszkolu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój Młody taki sam puzzle, kredki, kolorowanki nic go nie jest wstanie na dłużej zatrzymać za to całe dnie mógłby siedzieć w garażu wbijać gwoździe (kredki nie umiał prawidłowo trzymać ale młotek już tak) i naprawiać z tata kosiarki.

      Usuń
    2. No tak, każde dziecko ma inne zainteresowania - to wbijanie gwoździ faktycznie oryginalne jak na kilkulatka ;) A do kosiarki Bąbel też ma wielki sentyment- chociaż to nie mój M. zawsze kosi, tylko sąsiad. Aż mi czasami głupio, że Młody potem tak za nim łazi krok w krok i ględzi po swojemu, żeby kosiarkę znów wyciągnął (chociaż trawa nawet jeszcze nie zaczęła odrastać ;) )

      Usuń
    3. Anula, zgadzam się, że takie większe wydatki czy wycieczki to raczej rodzice powinni załatwiać. Ja wiem, ze Ty nie jesteś dla swoich podopiecznych TYLKO nianią, ale AŻ nianią - jednak moim zdaniem mama i tato powinni się domyślić, że to akurat w ich gestii leży. Prezenty oglądałam na Insta - świetne są ! :)

      Usuń
  2. My swietujemy ale nie prezentowo:) Prawde mowiac nie pamietam,zeby nasze dzieci z okazji Dnia Dziecka dostaly kiedykolwiek jakis prezent;) Wolimy raczej wspolne wyjscie do kina czy parku rozrywki , a w piekarniku wlasnie piecze sie ulubiony przez wszystkich tort z galaretka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A my świętujemy i tak, i tak - i to w sumie już od jakiegoś tygodnia, bo M. miał kilka dni wolnego i ciągle jakieś wspólne wypady uskuteczniamy :) Największym hitem okazał się jednak festyn strażacki, gaszenie pożaru i jazda prawdziwym wozem na sygnale ;)

      Usuń
    2. Tylko ciasta nie upiekę, bo nie umiem :/ Zawsze jakiś zakalec niejadalny z mojego piekarnika się wyłania ;)

      Usuń
  3. My świętujemy i prezent też już czeka. Lego city wielki wyścig to zestaw, który sobie moje dziecko wymarzyło. A wasza lista fajna, walizkę polecam mamy i super się sprawdza na wyjazdach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My o Lego też myśleliśmy - ale Duplo, dla najmłodszych. Tylko mieliśmy wielki dylemat, który zestaw wybrać - i do tej pory decyzja nie została podjęta. Walizkę na Blogoland zabierzemy - i wygląda na to, że się spotkamy ;)

      Usuń
  4. Moim zdaniem bardzo fajnym prezentem jest właśnie jakaś dobra, niszowa książeczka bądź różnego rodzaju gry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, tego nigdy za wiele :) I jak nie teraz się przyda, to za parę lat na pewno :)

      Usuń
  5. My świętujemy oczywiście! Młodsza córcia zazyczyła sobie grę podpatrzoną na reklamie: Głodne hipcie także od jutra pewnie będę grać w nią codziennie :) no a strasza dostanie Sekretny pamiętnik który otwiera się na kartę, znalazła to sama w Lidlu na weekendowych zakupach i od tej chwili skrupilatnie odlicza nocki do Dnia Dziecka bo już nie może się doczekać swojego prezentu. Ja pamiętam że przeżywałam co roku Dzień Dziecka, bo wtedy czułam się że to MOJE święto! Pozdrawiamy Was! Walizka super!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My już się nie mogliśmy doczekać i wręczyliśmy prezenty wcześniej (poza walizką, która nadal w drodze ;) ) Sekretny pamiętnik? Też taki miałam, jak byłam dzieckiem - ale na zwykły kluczyk i kłódkę zamykany. Jednak czasy się zmieniają i technika idzie do przodu - teraz wszystko już na kartę robią ;)

      Usuń
  6. Walizka ciekawa i ten wzór kotka. A sowy mamy dużo puzzli i zabaw. Moj synek je uwielbia. Zreszta my tez. Ale ciii....POLECAM całego serca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale dlaczego ciii...? No przecież nam też się wolno czasem trochę pobawić - podobno w każdym człowieku mieszka jego wewnętrzne dziecko ;)

      Usuń
  7. U nas będą książeczki, czyli to co córcia kocha najbardziej. Między innymi nowości z ulubionej serii czyli Kici Koci. Już się nie może doczekać, chodzi po domu i woła "będą nowe kici koci" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Was książeczki o kotku, u nas walizka-kotek :) Co te kocury w sobie takiego mają... ;) Ja osobiście psy wolę - no ale Bąbel ostatnio miauczy od rana do nocy, swoją ulubioną Basię naśladując ;)

      Usuń
  8. U nas jest tak, że chłopaki z racji wieku wolą pieniądze a córka jeszcze malutka, więc cieszy się nawet z lizaka ale w tym dniu nie są ważne prezenty a czas, który w 100% poświęcamy dzieciakom!!! Zero szkoły, wspólne wyjście na niezdrowe jedzenie typu lody, pizza i szaleństwa na basenie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No oczywiście, że prezenty to kwestia drugorzędna. Najbardziej liczy się czas spędzony z mamą i tatą - i w takim sensie Dzień Dziecka powinien trwać przez cały rok :)

      Usuń
  9. My z siostrą zawsze dostawałyśmy jakiś drobiazg. Tak naprawdę do tej pory to się nie zmieniło, tyle że do obdarowywania przybyło rodzicom więcej dzieci - dwóch zięciów i wnuk. Tygrys jeszcze nie rozumie, co się dzieje, choć w ostatnich dniach zabawek Mu przybyło i dobrej lektury również :) Choć najważniejsze jest czas, który spędziliśmy razem w minionych dniach, bo jutro niestety będziemy do późnych godzin zabawiać cudze dzieci.
    Wszystkiego, co najlepsze dla Bąbla

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sobie właśnie myślałam, że o dobrą lekturę zadbacie w pierwszej kolejności :) I zgadzam się, że czas i uwaga poświęcona dziecku są najważniejsze - mam nadzieję, że znajdziecie tego czasu jak najwięcej pomimo licznych obowiązków. Na pewno uda się to wszystko ze sobą pogodzić ! :) Buziaczki i najlepsze życzenia dla Tygryska :*

      Usuń
  10. Świętujemy:) a jak - kupiłam Maluchom fajne gry w empiku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Empik to ja powinnam z daleka omijać, szerokim łukiem - bo jak tylko tam wejdę to już się oprzeć nie mogę i mogłabym wydać do ostatniego grosza nie tylko swoje dorobione "wacikowe", ale jeszcze mężowską wypłatę ;)

      Usuń
  11. Nad dmuchankami ogrodowymi do skakania też się zastanawialiśmy. Fantastyczna sprawa. Na dzień dziecka już mamy inny patent, ale chyba sprawimy małej w ramach 2 urodzin i atrakcji na kinder party. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kinder party? Fajnie, że macie możliwość organizacji takiej imprezy urodzinowej :) U nas w rodzinie małych dzieci poza Bąblem praktycznie nie ma - więc zawsze świętujemy wyłącznie w dorosłym gronie.

      Usuń
  12. dmuchany zamek mamy i jest hitem u nas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię :) U nas tak intensywnie w użyciu, że już kilka razy obawiałam się, czy nie zostanie przebity ;)

      Usuń
  13. Młoda dostanie książkę, koszulkę z Myszką Minnie, od dziadków dotarły już wcześniej prezenty- plecak i sukienka:) Dziecko szczęśliwe. Najważniejsza jest dla niej laurka, którą właśnie zaczynam robić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam laurkę - cudny kwiatuszek :) Fajnie tak odwrócić role czasami. Do tej pory zawsze słyszałam tylko, że to maluchy robią laurki na Dzień Matki, więc jesteś pierwszą znaną mi mamą, która wykonała taką pracę dla swojego dziecka :)

      Usuń
  14. Lalki z kukurydzy - genialne :). Nie znałam tego. Dzień dziecka - prezenty raczej symbolicznie, za to za kilka dni (w ramach wspólnego świętowania) wybieramy się na piknik z dmuchańcami, placem zabaw, lodami itp :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lalkami z kukurydzy bawiły się "za moich czasów" wszystkie dziewczynki z naszego podwórka. Lepsze, niż te interaktywne - bo ich funkcje zależą tylko i wyłącznie od dziecięcej wyobraźni ;) A podobny piknik też mamy w planach na ten weekend - oby tylko pogoda dopisała, bo ostatnio popołudniami codziennie burza, a nawet gradobicie raz się przytrafiło (!)

      Usuń
  15. Bardzo fajne pomysły. Mój syn w tym roku zamiast zabawki poprosił o nowy piórnik, który mu się marzył a ma takiego hopla na tym punkcie, że codziennie zbiera inny albo kilka piórników do szkoły i układa w nich na nowo przybory ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to niezły szał z tymi piórnikami :) Chociaż ja mam w sumie podobnie, jeśli chodzi o kosmetyczki i torebki ;)

      Usuń
  16. Hania uwielbia wszystkich "leczyć" (osłuchiwać, sprawdzać gardła, robić zastrzyki) więc dostanie od nas torbę lekarską z niezbędnymi akcesoriami. I pierwszy raz w życiu dostanie jajko-niespodziankę;-0
    Prezenty super. Koniecznie napisz nam później jak się sprawdziła walizeczka. Przy wyjazdach tez mamy problem z zabawkami (kredkami, blokami, castoliną itp.) Hani i wydaje się, że rzeczona walizeczka była by w sam raz;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jajka-niespodzianki stały się ostatnio naszą marketową zmorą ;) Bąbel raz spróbował i teraz w pierwszej kolejności w ich stronę nas ciągnie na zakupach - i zawsze znajdzie bez problemu, jakby miał jakiś radar wbudowany ;)

      Recenzja walizeczki pewnie będzie na blogu, jak już jej użyjemy na jakiś wyjazd. A Wasz pomysł z zestawem lekarskim świetny - może właśnie wychowujecie Panią Doktor i przygotowujecie jej odpowiedni grunt pod przyszłe praktyki ;)

      Usuń
    2. Osobiście wolałabym, aby Hania wybrała jakiś "normalny" zawód;-0
      Ale z pewnością mogę polecić taką walizkę lekarską na odczarowanie wizyt u lekarza. Nasza Tulinka od kiedy dostała pierwszą taką walizkę ze stetoskopem lepiej znosi przymusowe wizyty u pediatry - czytaj nie drze się w niebogłosy jak tyko przekroczy próg gabinetu;-)

      Usuń
    3. No to cierpliwie będę czekać na recenzję Bąblowej walizki;-)

      Usuń
    4. U nas najlepiej działają lizaki, które Bąbel dostaje od naszej pani doktor po każdej zakończonej wizycie ;) Na zęby nie szkodzą, bo większość i tak mi oddaje - ale sama nagroda się liczy :)

      Usuń
  17. Gry Memory to super sprawa, a taki zamek dmuchany to dla siebie samej bym kupiła :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie tak sobie myślę, że Bąblowi pewnie szybko się znudzi - a ja sama będę mogła do woli korzystać ;)

      Usuń
  18. U Nas na Dzień Dziecka zawsze skromnie, ale nie zawsze znajdzie się coś słodkiego :) W tym roku standardowo kinder jajo i ciastolina. Córka uwielbia! :) Dodatkowo zamówiłam fotogadżety dla swoich pociech. Są rewelacyjne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas teraz ciastolinę zastąpił piasek kinetyczny - a Wasze fotogadżety chętnie obejrzę w wolnej chwili, bo to bardzo fajna pamiątka. Ja ostatnio dostałam kubek z nadrukowanym Bąblowym zdjęciem - i zdecydowanie najlepiej mi się z niego pije :)

      Usuń
  19. U nas już tradycyjnie są książki, oczywiście podpisane żeby byłą pamiątka i mnóstwo atrakcji, będą trwały az do końca weekendu.
    Lalki z kukurydzy są świetne, u nas takich nie było, pewnie dlatego, ze my miastowi i nie było u nas pól z kukurydzą.

    OdpowiedzUsuń
  20. U Nas goscily slodkosci. Chlopcy dostalk duzo prezentow od rodziny w Polsce, wiec tym razem niczym ich nie obdarowywalismy.
    Moi chlopcy uwielbiaja dmuchane zamki.. ilez to zabawy, chociaz numer 1 to trampolina :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. U nas było inaczrj niż dotychczas.. daliśmy K. Dużo czasu.. Nastroju samych i słodyczy.. później prezenty

    OdpowiedzUsuń
  22. U nas było inaczrj niż dotychczas.. daliśmy K. Dużo czasu.. Nastroju samych i słodyczy.. później prezenty

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak najbardziej świętujemy :) książki to zawsze dobre prezenty według mnie. U nas dzień dziencka nest akurat zaraz opo urodzinach małej, więc nie ma wielkich prezentów. W tym roku książka i pluszowa lalka to tulenia :) a zamek do skakania? Wow! Pewnie wielka frajda dla malucha. Jak moja podrosnie to pomyślę o takim sprzęcie do ogrodu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. My, po 16 dniach od dnia dziecka wreszcie mamy prezent dla Malucha (i trochę dla nas) - jest to przyczepka rowerowa dla dzieci. Jestem niesamowicie szczęśliwa, że już ją mamy, bo chodziła za mną (a właściwie jeździła) od kilku miesięcy... W weekend wypróbujemy w trasie :)

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie opinie, sugestie, nieskrępowana wymiana zdań, a nawet konstruktywna krytyka - mile widziane :)