Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezent dla dwulatka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezent dla dwulatka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 listopada 2020

Co słychać u Pucia do tulenia? Maskotka i puzzle dla malucha.

Czy ktoś jeszcze nie kojarzy Jegomościa Pucia,uwiecznionego na poniższej fotografii? Sympatyczny bohater wykreowany przez Martę Galewską-Kustrę i Joannę Kłos to chyba jedna z najpopularniejszych,najbardziej lubianych i rozpoznawalnych postaci dziecięcej literatury! Do tej pory mieliśmy okazję podziwiać go przede wszystkim na kartach książek,a także w najróżniejszych zestawach puzzli wchodzących w skład całej Puciowej kolekcji. Tym razem - tuż przed Mikołajkami i Świętami Bożego Narodzenia - pojawiła się również jego wersja do tulenia, która na pewno wpadnie w oko niejednemu maluszkowi :)


Pucio do tulenia to maskotka dość niepozorna, mierząca sobie jedynie 19 centymetrów - ale kto nie chciałby zasypiać i budzić się w towarzystwie swojego literackiego ulubieńca?! ;) Powiem Wam szczerze,że kiedy nasz Bąbel był młodszy - sama niejednokrotnie przymierzałam się do tego,żeby uszyć mu podobną przytulankę. Niestety,w kwestiach krawieckich nie jestem jakoś szczególnie utalentowana i potrafię co najwyżej przyszyć guzik,zacerować skarpetkę albo dokonać jakichś innych drobnych przeróbek - natomiast samodzielne szycie maskotek zdecydowanie mnie przerasta ;) 

Podejrzewam zatem,że taki gotowy,pięknie zapakowany i przystępny cenowo Pucio będzie prawdziwym wybawieniem dla wielu rodziców. Pomyślałam sobie również,że spokojnie można wykorzystać jego postać do najróżniejszych zabaw i ćwiczeń,zawartych we wszystkich dostępnych książeczkach - i traktować go jako pewnego rodzaju logopedyczną pacynkę, która jeszcze skuteczniej wesprze rozwój dziecięcej mowy. 

Oprócz maskotki Pucia chciałam zaprezentować Wam dzisiaj jeszcze jeden ciekawy zestaw - a mianowicie puzzle "Pucio.Co słychać?",przeznaczone dla dzieci powyżej drugiego roku życia. To układanka składająca się z 12 dużych elementów - przystosowana idealnie do niewprawionych dziecięcych rączek,sprzyjająca treningowi precyzji oraz małej motoryki. Jako całość tworzy dość nietypowy i wielkowymiarowy obrazek o nieregularnych brzegach - przedstawiający Pucia i Misię pod drzewem,na którym naprawdę sporo się dzieje :)

Dzięki puzzlom dziecko będzie miało okazję poznać najczęściej spotykane odgłosy lasu i natury: bzyczenie owadów,ptasi świergot,pohukiwanie sowy,stukanie dzięcioła w pnie drzew czy też chrupanie orzechów przez wiewiórki. Nie od dziś wiadomo,że tego typu wyrażenia dźwiękonaśladowcze istotnie przyczyniają się do rozwijania mowy,stanowią najprostszy sposób porozumiewania się z otoczeniem oraz bardzo ważny etap werbalnych kontaktów z innymi ludźmi. To właśnie przy ich pomocy dziecko ćwiczy aparat mowy,zastępuje nimi wyrazy zbyt trudne do wyartykułowania - a także przygotowuje się do późniejszych,bardziej skomplikowanych wypowiedzi.

 
Poniżej zostawiam Wam linki do obu produktów,dostępnych na oficjalnej stronie Wydawnictwa Nasza Księgarnia. Być może również Wy uznacie,że to całkiem niezły pomysł na mikołajkowy lub świąteczny prezent dla małych fanów Pucia w Waszym domu,rodzinie czy najbliższym otoczeniu :)
 
Pucio do tulenia (maskotka)
wiek: 2+
wysokość: 19 cm
 
pomysł i tekst: Marta Galewska-Kustra
ilustracje:Joanna Kłos 
liczba elementów: 12
wiek: 2+

wtorek, 31 maja 2016

Nasza (krótka) lista prezentowa na Dzień Dziecka.

Kiedy byłam małą dziewczynką, najbardziej lubiłam laleczki robione samodzielnie z kolb kukurydzy.  Zrywało się taką kolbę po cichaczu na sąsiedzkim polu, dokładało jej oczy z pinezek albo guzików, wplatało we "włosy" kolorową mulinę, wywijało liście w fantazyjnie udrapowaną kieckę - i taki wytwór własnej dziecięcej wyobraźni bił na głowę nawet moją pierwszą Barbie w pięknej balowej kreacji, którą dostałam na urodziny od chrzestnej ;)

foto: Internet
Z naszym Bąblem jest dziś podobnie - wiele mu do szczęścia nie potrzeba. Wystarczą rodzice, zebrane na podwórku kamyki i trochę wody. Wystarczy kilka foremek, z których można wyczarować piaskowe babki. Wystarczą nasiona fasoli, znalezione w kuchennej szafce i przesypywane z jednego do drugiego plastikowego kubka. 

Wszystkie pozostałe (interaktywne, grające, mówiące, śpiewające i nie-wiadomo-co-jeszcze-robiące) gadżety stoją na półkach nietknięte, obrastają kurzem i nawet pies z kulawą nogą się nimi nie interesuje. Być może jeszcze kiedyś przeżyją swój renesans i znów nastaną czasy ich świetności - ale na chwilę obecną Bąbel nic sobie nie robi z tych wszystkich wymyślnych, wręcz nieprawdopodobnych funkcji. Nudzą mu się dosłownie po kilku minutach użytkowania i bardzo szybko trafiają na wciąż rosnący stos rzeczy zapomnianych i bezużytecznych.

***

Teoretycznie mamy więc problem z głowy - nie ma zapotrzebowania na nowe zabawki, więc ich nie kupujemy, nie świętujemy, bojkotujemy ten czysto komercyjny aspekt Dnia Dziecka ! ;)
 
W praktyce jednak bardzo chcieliśmy również w jakiś namacalny sposób zaznaczyć i podkreślić, że to czas wyjątkowy, szczególny, właśnie Bąblowi dedykowany...Ostatecznie stworzyliśmy więc króciutką listę prezentów, które powinny się w jego przypadku sprawdzić - a przy okazji być również świetną zabawą i rozrywką albo przydatnym gadżetem dla całej naszej rodziny. 

1. Walizeczka Trunki Benny 


Chociaż na kółkach, przed 1 czerwca raczej do nas nie dojedzie. 

Na razie Młody podejrzał ją tylko na zdjęciu -
i już nadał jej imię "Basia", ponieważ tak właśnie nazywa się jego ulubienica:
prawie 15-letnia kotka Bąblowej prababci ;) 

Ale najważniejsze, żeby dotarła przed naszym pierwszym wakacyjnym wypadem -
bo do tej pory pakowaliśmy rzeczy synka do sportowej torby Małża -
a ten z kolei wkurzał się, że ma za mało miejsca na własne ubrania ;) 

2. Dmuchany zamek do skakania


Ten prezent testujemy już od niedzieli, do spółki ze wszystkimi dziećmi sąsiadów ;)
Na razie doskonale zdaje egzamin i nawet ja spokojnie mogę się na nim pobawić, 
bo jego maksymalne obciążenie to aż 100 kilogramów. 

Tylko sam proces nadmuchiwania był żmudny i trwał ponad godzinę czasu -
ale tym zajął się już Bąblowy Tato, więc jedynie on miał powody do narzekania ;)

3. Dobra dziecięca literatura

 
Nie byłabym sobą, gdyby takiej pozycji w naszym zestawieniu zabrakło. 
Na okoliczność 1 czerwca zdecydowaliśmy się na 
serię o Gąsce Wydawnictwa Galaktyka
i historię "Rikusia" od Adamady.

4. Gry memory...


 ...które Bąbel wręcz uwielbia - i tym razem padło na
Zieloną Sowę, uczącą dzieci kolorów oraz zawodów 
(skutecznie, bo Junior już po kilku pierwszych rozgrywkach 
doskonale kojarzy przedstawicieli wszystkich profesji ;) )

***

A jak to wygląda u Was? 
Świętujecie? Czy raczej bojkotujecie? ;)
A może poza prezentami macie jakieś inne 
sposoby i pomysły, żeby ten dzień uczcić?