Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gry i zabawki dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gry i zabawki dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 maja 2022

Akademia Mądrego Dziecka. Pudełko pełne zabawy. Dinozaury i księżniczki.

O "pudełkach pełnych zabawy" od Wydawnictwa Harper Kids pisałam już kiedyś TUTAJ - a teraz mam wielką przyjemność zaprezentować Wam dwa kolejne zestawy, które dotarły do nas dosłownie kilka dni temu. Każdy z nich to bardzo oryginalne puzzle w formie patyczków, dołączona do nich plastikowa ramka i książeczka z wierszykami. Nowością jest natomiast wykorzystanie nie tylko polskich, ale również angielskich podpisów - których wcześniejsze sety nie zawierały, a które to mogą stanowić jakąś maleńką cegiełkę w przyswajaniu przez dziecko obcego języka.


W zestawie poświęconym księżniczkom ułożymy aż osiem postaci z ulubionych dziecięcych baśni, bajek i animacji. Mamy tu Czerwonego Kapturka, Kopciuszka, Małą Syrenkę, Królewnę Śnieżkę, Roszpunkę, Calineczkę, dziewczynkę z zapałkami oraz księżniczkę na ziarnku grochu. Puzzle są dwustronne i - tak jak wcześniej wspomniałam - podpisane zarówno po polsku, jak i po angielsku. Można układać je dla wygody na plastikowej tacce albo na dowolnej płaskiej powierzchni - a ich dopełnienie stanowi cienka książeczka z krótkimi rymowankami, które możemy potraktować też jako zagadki dla dziecka.


Bardzo podobnie wygląda to w przypadku pudełka z dinozaurami. Korzystając z jego zawartości, ułożymy sylwetki triceratopsa, brachiozaura, pterozaura, stegozaura, dilofozaura, ankylozaura, tyranozaura i spinozaura - a następnie przeczytamy z dzieckiem dedykowane im wierszyki oraz wykonamy proste zadanie polegające na dopasowywaniu do siebie odpowiednich kształtów. Wszystkie kolory są niesamowicie żywe i intensywne - a poszczególne elementy wykonane z grubej twardej tektury i na tyle duże, by maluch mógł nimi swobodnie manipulować.

Tego typu zabawa uczy nie tylko koncentracji i skupiania uwagi na konkretnej czynności - ale również stanowi świetne ćwiczenie małej motoryki, precyzji ruchów, sprawności rąk i chwytności palców. Wspólne czytanie książeczek wpływa pozytywnie na rozwój mowy, wzbogaca dziecięce słownictwo, a z czasem może polegać również na dopowiadaniu brakujących rymów. Dodatkową zaletą są tutaj angielskie słówka, które dzieciaki chłoną niczym gąbka - więc serdecznie polecam powyższe zestawy każdemu maluchowi powyżej 3. roku życia.

__________________________________

*współpraca z Harper Kids 

 

środa, 23 lutego 2022

Recto Verso - buduj imprezowo! Najnowsza gra od Egmont, nie tylko dla dzieci :)

Recto-verso to po prostu druk obustronny. W przypadku pojedynczej kartki recto oznacza przednią, natomiast verso - tylną zadrukowaną stronę. Do określenia tego nawiązuje również tytuł najnowszej gry od Wydawnictwa Egmont: "Recto Verso. Buduj imprezowo!" Gra jest przeznaczona dla 2-6 zawodników powyżej ósmego roku życia - ale śmiało można grać w nią nie tylko z dziećmi! (Równie dobrze sprawdzi się chociażby przy okazji jakiejś domówki ze znajomymi).


W każdej rundzie pudełko staje się naszym placem budowy, a rywalizujący ze sobą gracze dobierają się w pary i zostają tymczasowymi "partnerami". Zawodnik nie biorący udziału w danej rundzie losuje jedną z 64 kart i wsuwa ją w szczelinę w pudełku. Każdy zawodnik widzi tylko swoją stronę karty  i na jej podstawie próbuje odtworzyć budowlę z drewnianych klocków. Wbrew pozorom nie jest to łatwe zadanie - bo choć zawodnicy mogą się ze sobą swobodnie porozumiewać to nie wolno im odwracać pudełka i podglądać tego, co ma przed oczami partner. 

Kiedy pierwszy gracz skończy swoją budowlę, krzyczy "Recto!" - natomiast drugi po zakończeniu swojej pracy woła "Verso!" W tym momencie zatrzymujemy stoper i sprawdzamy, czy żaden z uczestników się nie pomylił. Jeśli budowle po obu stronach karty zostały skonstruowane bezbłędnie i zgodnie ze wzorem - obaj zawodnicy zdobywają tyle punktów, ile czasu zajęło im budowanie (w ramach przyznawania punktów posługujemy się tabelką umieszczoną na boku pudełka).

Gra jest na tyle zaawansowana i sprytnie przemyślana, że możemy zdecydować się na jeden z dwóch poziomów trudności. W przypadku łatwiejszego wariantu używamy kart z niebieskim tłem, natomiast w trudniejszej wersji - z fioletowym. Do dyspozycji mamy też sześciokątne żetony graczy i okrągłe żetony zwycięstwa - ale generalnie najbardziej istotne jest to, by wiernie odwzorować układ klocków z karty i wykorzystać przy tym wszystkie dostępne drewniane elementy (nie pozostawiając pomiędzy nimi żadnych pustych przestrzeni).

Do wyboru jest także opcja kooperacyjna, przeznaczona dla dwóch graczy. W tej sytuacji wykorzystujemy drugą stronę planszy, celem gry jest wspólne przejście przez siedem etapów - a na każdy z nich można poświęcić maksymalnie 2 minuty. Pod koniec gry podliczamy punkty zdobyte w poszczególnych etapach i korzystamy z rozpiski zawartej w instrukcji, by sprawdzić, czy uzyskaliśmy tytuł "Mistrza Konstruowania".

Recto Verso trochę przypomina mi tradycyjne Tetris - ale w nowej, bardziej rozbudowanej odsłonie. Nie dość, że działamy tu pod dużą presją czasu, to jeszcze musimy skutecznie współpracować z partnerem: dawać sobie wskazówki odnośnie ułożenia klocków i naprowadzać się wzajemnie w celu jak najszybszego ukończenia budowli. Dobra komunikacja jest tutaj podstawą i kluczem do zwycięstwa - ale przydadzą się też nerwy ze stali oraz spore pokłady anielskiej cierpliwości. Pewnie właśnie dlatego akurat ja nie należę do zawodników odnoszących jakieś wybitne sukcesy - ale mimo wszystko polecam serdecznie na te wietrzne i deszczowe dni ;)
 
"Recto Verso. Buduj imprezowo!"
Wydawnictwo Egmont 
autorzy: Inka i Marcus Brand
oprawa graficzna: Camille Chaussy 
 

 
*współpraca z Egmont
 

wtorek, 8 grudnia 2020

Ta gra budzi EMOCJE! Odkryj siebie i nazwij swoje uczucia z planszówką od Wydawnictwa Kukuryku.

Temat dziecięcych emocji pojawiał się na naszym blogu już niejednokrotnie - a tym razem poruszamy go w kontekście bardzo wartościowej i inspirującej gry planszowej "Emocje" od Wydawnictwa Kukuryku.  To niepowtarzalna okazja dla całej rodziny, by nauczyć się rozpoznawać poszczególne uczucia, odpowiednio je nazywać oraz zgłębiać najczęstsze mechanizmy ich powstawania i strategie radzenia sobie z nimi. Gra skłania dziecko do rozpatrywania najróżniejszych życiowych sytuacji i okoliczności, w jakich dana emocja może się pojawić - a także zachęca do otwartego mówienia o swoich osobistych doznaniach i ich nieskrępowanego uzewnętrzniania.

W opakowaniu znajdziecie planszę złożoną z ośmiu dużych puzzli, 16 okrągłych żetonów obrazujących różne emocje,kostkę i 4 pionki oraz karty z zadaniami. Niektóre z emocji zostały przedstawione graficznie w bardzo jednoznaczny i oczywisty sposób - natomiast pozostałe mogą budzić pewne wątpliwości czy kontrowersje, prowokować do dodatkowych dyskusji i rozważań. Dzięki temu dziecko dowiaduje się,że określona mimika,gestykulacja czy postawa ciała może być postrzegana przez poszczególne osoby w zupełnie odmienny sposób. Dlatego właśnie tak istotna jest rozmowa z drugim człowiekiem - która bardzo często pozwala dotrzeć do sedna jego problemów oraz emocjonalnego stanu.


Moim skromnym zdaniem najbardziej istotnym elementem gry "Emocje" są dołączone do niej karty z zadaniami, pytaniami i opisami konkretnych sytuacji. To właśnie one prowokują do rozważań na temat okoliczności,które najczęściej wywołują w nas uczucia radości,smutku,gniewu,zazdrości,obrzydzenia czy zażenowania. To właśnie dzięki nim możemy zastanowić się głębiej nad tym,w jaki sposób wyrażamy swoje uczucia i jak komunikujemy je innym ludziom. Udzielając odpowiedzi - nawet jako osoby dorosłe - bardzo często dowiadujemy się o sobie zupełnie nowych rzeczy i odkrywamy totalnie zaskakujące szczegóły, na które w swoim codziennym funkcjonowaniu nie zwracamy większej uwagi.

 

Jeśli chodzi o same zasady rozgrywki,są one zupełnie klarowne i nieskomplikowane. Gracze poruszają się pionkami po złożonej z ośmiu puzzli planszy. Mogą natrafić tam na pola oznaczone konkretnymi emocjami,znakiem zapytania - lub też zupełnie neutralne i pozbawione jakiegokolwiek symbolu. W zależności od tego,na jakim polu wylądują - dobierają karty z konkretnego stosiku albo nie podejmują żadnej dodatkowej akcji. W przypadku pól połączonych ze sobą drabinką muszą przenieść swój pionek w miejsce,do którego ta drabinka prowadzi. Klasycznie wygrywa zawodnik,który jako pierwszy dotrze do mety - choć w moim odczuciu zdecydowanie bardziej istotne od samego zwycięstwa są emocjonalne rozważania i zagwozdki,jakie napotykamy po drodze :)

 
"Emocje" to z jednej strony świetna rodzinna rozrywka - a z drugiej spora dawka psychologii,zaaplikowana w bardzo przystępnej i zabawowej formie. Z całą pewnością jest to gra,która pozwala lepiej poznać samego siebie i innych ludzi - jednocześnie niesamowicie zbliżając do siebie wszystkich domowników,wzbogacając ich wzajemne relacje i kładąc duży nacisk na budowanie pomiędzy nimi uczuciowej więzi.  Jestem przekonana,że okaże się pomocna również w "rozgryzaniu" skomplikowanych kontaktów rówieśniczych, wzmacnianiu poczucia własnej wartości oraz kształtowaniu szeroko pojętej empatii.
 

"Emocje"
Wydawnictwo Kukuryku
sugerowany wiek graczy: 7+
liczba graczy: 2-4 

piątek, 27 listopada 2020

Co słychać u Pucia do tulenia? Maskotka i puzzle dla malucha.

Czy ktoś jeszcze nie kojarzy Jegomościa Pucia,uwiecznionego na poniższej fotografii? Sympatyczny bohater wykreowany przez Martę Galewską-Kustrę i Joannę Kłos to chyba jedna z najpopularniejszych,najbardziej lubianych i rozpoznawalnych postaci dziecięcej literatury! Do tej pory mieliśmy okazję podziwiać go przede wszystkim na kartach książek,a także w najróżniejszych zestawach puzzli wchodzących w skład całej Puciowej kolekcji. Tym razem - tuż przed Mikołajkami i Świętami Bożego Narodzenia - pojawiła się również jego wersja do tulenia, która na pewno wpadnie w oko niejednemu maluszkowi :)


Pucio do tulenia to maskotka dość niepozorna, mierząca sobie jedynie 19 centymetrów - ale kto nie chciałby zasypiać i budzić się w towarzystwie swojego literackiego ulubieńca?! ;) Powiem Wam szczerze,że kiedy nasz Bąbel był młodszy - sama niejednokrotnie przymierzałam się do tego,żeby uszyć mu podobną przytulankę. Niestety,w kwestiach krawieckich nie jestem jakoś szczególnie utalentowana i potrafię co najwyżej przyszyć guzik,zacerować skarpetkę albo dokonać jakichś innych drobnych przeróbek - natomiast samodzielne szycie maskotek zdecydowanie mnie przerasta ;) 

Podejrzewam zatem,że taki gotowy,pięknie zapakowany i przystępny cenowo Pucio będzie prawdziwym wybawieniem dla wielu rodziców. Pomyślałam sobie również,że spokojnie można wykorzystać jego postać do najróżniejszych zabaw i ćwiczeń,zawartych we wszystkich dostępnych książeczkach - i traktować go jako pewnego rodzaju logopedyczną pacynkę, która jeszcze skuteczniej wesprze rozwój dziecięcej mowy. 

Oprócz maskotki Pucia chciałam zaprezentować Wam dzisiaj jeszcze jeden ciekawy zestaw - a mianowicie puzzle "Pucio.Co słychać?",przeznaczone dla dzieci powyżej drugiego roku życia. To układanka składająca się z 12 dużych elementów - przystosowana idealnie do niewprawionych dziecięcych rączek,sprzyjająca treningowi precyzji oraz małej motoryki. Jako całość tworzy dość nietypowy i wielkowymiarowy obrazek o nieregularnych brzegach - przedstawiający Pucia i Misię pod drzewem,na którym naprawdę sporo się dzieje :)

Dzięki puzzlom dziecko będzie miało okazję poznać najczęściej spotykane odgłosy lasu i natury: bzyczenie owadów,ptasi świergot,pohukiwanie sowy,stukanie dzięcioła w pnie drzew czy też chrupanie orzechów przez wiewiórki. Nie od dziś wiadomo,że tego typu wyrażenia dźwiękonaśladowcze istotnie przyczyniają się do rozwijania mowy,stanowią najprostszy sposób porozumiewania się z otoczeniem oraz bardzo ważny etap werbalnych kontaktów z innymi ludźmi. To właśnie przy ich pomocy dziecko ćwiczy aparat mowy,zastępuje nimi wyrazy zbyt trudne do wyartykułowania - a także przygotowuje się do późniejszych,bardziej skomplikowanych wypowiedzi.

 
Poniżej zostawiam Wam linki do obu produktów,dostępnych na oficjalnej stronie Wydawnictwa Nasza Księgarnia. Być może również Wy uznacie,że to całkiem niezły pomysł na mikołajkowy lub świąteczny prezent dla małych fanów Pucia w Waszym domu,rodzinie czy najbliższym otoczeniu :)
 
Pucio do tulenia (maskotka)
wiek: 2+
wysokość: 19 cm
 
pomysł i tekst: Marta Galewska-Kustra
ilustracje:Joanna Kłos 
liczba elementów: 12
wiek: 2+

piątek, 20 listopada 2020

"Gwiazdozbiory" od Wydawnictwa Kukuryku. Podbij największą galaktykę i wygraj kosmiczną rozgrywkę!

 W rozwoju chyba każdego dziecka przychodzi etap,
na którym zaczyna się zainteresowanie kosmosem oraz pytania  
"czy jesteśmy tutaj sami - czy może jakieś formy życia istnieją również na innych planetach?"

Wyobraźcie sobie,że jesteście właśnie przybyszami z kosmosu,którym zamarzył się podbój galaktyki! Musicie zająć swoimi statkami jak największe terytorium i opanować poszczególne położone obok siebie konstelacje,zanim zrobią to Wasi rywale. Taki fantastyczny scenariusz przewidziało dla Was Wydawnictwo Kukuryku w swoich najnowszych "Gwiazdozbiorach".  Będziecie musieli wykazać się sporym refleksem,skupieniem i umiejętnością logicznego myślenia - ale gra jest warta świeczki,bo cała przestrzeń kosmiczna stoi przed Wami otworem! :) 


W pudełku znajdziecie:

- 49 kart planet (w tym jedną kartę początkową o białych brzegach);
- 16 okrągłych żetonów z planetami (po cztery dla każdego zawodnika);
- 4 duże karty gracza z sympatycznymi kosmitami;
- 16 statków kosmicznych do umieszczenia w plastikowych podstawkach.

Wszystkie elementy jak zwykle niesamowicie kolorowe,solidnie wykonane i dopracowane graficznie pod każdym względem. Jak słusznie zauważył nasz Bąbel,można wykorzystywać je także poza tą konkretną grą proponowaną nam przez Wydawcę - i bawić się nimi w kosmiczną inwazję albo wyścigi rakiet według własnego pomysłu ;)


Rozgrywkę rozpoczynamy od umieszczenia karty początkowej na środku stołu. Każdy uczestnik otrzymuje tez jednego dużego kosmitę, cztery pasujące do niego statki w podstawkach, trzy kwadratowe tafelki planet z góry stosiku oraz komplet czterech okrągłych żetonów z różnymi planetami.   Zawodnicy muszą zagrywać swoje karty w taki sposób, by stykały się one chociaż jednym bokiem z kartami,które już leżą na stole. Dodatkowo, przynajmniej jedna planeta na dokładanej karcie musi zgadzać się kolorystycznie z planetą znajdującą się na karcie sąsiadującej. 

Naszym głównym dążeniem jest utworzenie i zajęcie jak największej konstelacji - czyli zbioru takich samych planet, położonych blisko siebie i stykających się ze sobą bokami. W momencie,kiedy się nam to uda - zajmujemy wybraną konstelację jednym ze swoich statków i oznaczamy ten ruch na dużej karcie gracza (czyli układamy żeton z konkretną planetą na specjalnie wyznaczonym,jaśniejszym polu). Rozgrywka trwa aż do momentu,kiedy wszystkie tafelki z planetami zostaną zagrane i wyłożone na stół. Właśnie wtedy przystępujemy do liczenia punktów - czyli planet znajdujących się w zajętych przez graczy konstelacjach. Wygrywa oczywiście zawodnik,który podbił swoimi statkami największą liczbę planet - a w przypadku remisu taki,któremu udało się opanować najbardziej rozległą konstelację:)

 
 
 "Gwiazdozbiory" to gra przeznaczona dla dzieci od 5. roku życia - i moim zdaniem każdy pięciolatek faktycznie bez problemu sobie z nią poradzi,ponieważ zasady są proste i klarowne. Jej ogromną zaletą jest fakt,że plansza za każdym razem wygląda zupełnie inaczej - bo tworzy się ją dopiero w trakcie rozgrywki,poprzez dokładanie do niej kolejnych kart. Dzięki temu na pewno nie grozi nam nuda,monotonia ani ryzyko,że któryś z zawodników nauczy się swojej strategii "na pamięć". Tutaj trzeba być stale na bieżąco,uważnie śledzić dynamicznie zmieniającą się sytuację i reagować adekwatnie do niej! :) Gra pomoże dziecku ćwiczyć pamięć i koncentrację - a także pokaże najmłodszym,na czym polega tworzenie wieloelementowych zbiorów. To umiejętność,która bez wątpienia przyda się na dalszych etapach szkolnej edukacji - a zatem idealna opcja,by połączyć przyjemne z pożytecznym :)
 
"Gwiazdozbiory" 
Wydawnictwo Kukuryku 
liczba graczy: 2-4
wiek graczy: 5+