poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Jezioro Nyskie i okolice - idealna miejscówka na długi wakacyjny weekend.



Jako mieszkańcy Dolnego Śląska jesteśmy w na tyle komfortowej sytuacji, że wcale nie musimy jechać na Mazury czy nad Bałtyk, żeby znaleźć się w pobliżu wody, popływać żaglówką albo kajakiem. W stosunkowo niewielkiej odległości od swojego miejsca zamieszkania mamy i Pojezierze Sławskie w województwie lubuskim, i Stawy Przemkowskie z rezerwatem ornitologicznym, i całe mnóstwo innych zbiorników wodnych w okolicach Wrocławia - ale chyba nigdzie indziej nie spodobało nam się tak bardzo, jak nad Jeziorem Nyskim.


A czym wyróżnia się zbiornik na Nysie spośród wszystkich innych znanych nam jezior? 
Sami zobaczcie i poczytajcie ! :)

Po pierwsze : bardzo rozległa, piaszczysta plaża. Zupełnie taka, jak nad morzem. W większości innych miejsc, które wcześniej mieliśmy okazję odwiedzić, kocyk mogliśmy rozłożyć sobie na kamieniach, trawie albo jakichś niezbyt zachęcających grzęzawiskach. Ewentualnie trzeba było wejść na specjalny płatny odcinek plaży należący do jakiegoś hotelu, żeby w ogóle mieć dostęp do odrobiny piasku...


Tymczasem nad Jeziorem Nyskim plaża jest po prostu bajeczna - a przede wszystkim bardzo zadbana, utrzymana w czystości, regularnie bronowana i wyrównywana. 

Nawet w sezonie nie ma też na niej jakichś wielkich tłumów, co dla nas jest jedną z największych zalet - ponieważ osobiście nie jesteśmy amatorami nadmorskiego "parawaningu" ;)


Po drugie: dość rozbudowane zaplecze gastronomiczne i noclegowe. Można zjeść tam i w klimatycznych restauracyjkach, i w miejscach wzorowanych na bary mleczne, i w rozlokowanych przy plaży food-truckach (które nawiasem mówiąc serwują chyba najlepsze i najbardziej urozmaicone zapiekanki, jakich kiedykolwiek w życiu miałam okazję spróbować). 

Jeśli jesteście miłośnikami warunków bardziej survivalowych - do dyspozycji macie naprawdę duże pole namiotowe. Jeśli natomiast (podobnie jak my) wolicie większe wygody i niekoniecznie uśmiecha się Wam nocowanie w śpiworach - można wynająć też domek kempingowy albo pokój w jednym z pobliskich ośrodków rekreacyjnych.

Po trzecie: czujemy się tam po prostu pewnie i bezpiecznie. Główna część plaży jest strzeżona, a stanowiska ratowników znajdują się w kilku strategicznych punktach. Po jeziorze porusza się też łódź policji wodnej, która przeprowadza częste kontrole innych pływających jednostek i bardzo sprawnie zawraca na ląd tych, którzy dopuścili się złamania jakichś przepisów.


Po czwarte: atrakcje dla całej rodziny. Można odbyć 40-minutowy rejs statkiem, popływać kajakami, żaglówkami, rowerami wodnymi, a nawet popularnym "bananem". Można skorzystać z dziećmi z udogodnień specjalnie wyodrębnionego kąpieliska, gdzie do dyspozycji mamy basenik, wodne zjeżdżalnie i pływające przezroczyste kule.


Po piąte: imprezy towarzyszące. A zwłaszcza bardzo popularny w tych okolicach Festiwal  Ognia i Wody, który co roku gromadzi nad jeziorem nawet do 30 tysięcy uczestników i kończy się spektakularnym pokazem sztucznych ogni. Możecie mi wierzyć, że w tej konkretnej, malowniczej scenerii pozostawia po sobie naprawdę niesamowite wrażenia - a światła fajerwerków odbijających się w tafli jeziora na pewno zapamiętacie na bardzo długi czas :)


Po szóste: świetna baza wypadowa do innych miejscowości. Stosunkowo niedaleko stąd mamy Kłodzko, Kamieniec Ząbkowicki z jego pięknym, zabytkowym pałacem i Srebrną Górę, czyli największą górską twierdzę w całej Europie. Więc jeśli znudzi nam się leniwy relaks nad samym jeziorem - możemy podjechać sobie we wszystkie te miejsca (do każdego z nich to niecała godzina drogi) i oddać się bardziej aktywnemu zwiedzaniu, a potem wrócić tam znowu na zasłużony odpoczynek ;)


49 komentarzy:

  1. To tylko pozazdrościć, że tak blisko od waszego miejsca zamieszkania macie takie wspaniałości. My urlopowalismy się na Mazurach, ale pokonaliśmy mnóstwo kilometrów. Ale dobrze wiedzieć o tej miejscówce; -)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od nas to też nie jakiś przysłowiowy "rzut beretem" - około półtorej godziny jazdy, ale na szczęście głównie autostradą, więc szybko zleciało ;) No i było warto :)

      Usuń
  2. O proszę jaka fajna miejscoweczka😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś coś Was przygna w nasze strony - to razem sobie tam wyskoczymy ;)

      Usuń
  3. piękne miejsce! ściskam :-*

    OdpowiedzUsuń
  4. Miejsce urocze, ale miło Cię w końcu zobaczyć:) Wyglądasz pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Już się gdzieniegdzie pokazywałam (głównie na FB) - ale faktycznie zbyt dużo tego nie było, więc mogłaś przeoczyć ;)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Jak po raz pierwszy ten pejzaż z góry ujrzałam, to poczułam się jak w jakimś totalnie egzotycznym kurorcie ;)

      Usuń
  6. Aż Ci zazdroszczę tych wypadów. My w tym roku niezbyt oddalaliśmy się od domu, bo albo ktoś chorował, albo pogoda nie taka, albo lenistwo brało górę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w domu też może być fajnie - najważniejsze, że ma się rodzinę przy sobie i że spędza się czas razem :)

      Usuń
  7. Super! My wiosną odwiedziliśmy Kamieniec Ząbkowicki tylko. Bo zmierzaliśmy do Dusznik. Ale muszę kiedyś męża namówić.. tyle mam planów, gdzie by tu wyskoczyć :) na takie drobiazgi ;) może w przyszłym roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duszniki też piękne - byliśmy tam jeszcze za czasów naszego narzeczeństwa :) Jak będziesz kiedyś znowu w tych rejonach - odezwij się, może jakiś wspólny wypad zorganizujemy :)

      Usuń
  8. Piękne widoki ☺ Tylko wypoczywać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. W porównaniu z Waszymi wojażami i widokami na Twoim blogu - to tylko malutki pikuś ;)

      Usuń
  10. Swierne miejsce u nas na Podkarpaciu tez mamy parę jezior, festiwal wydaje się super atrakcją :) wspaniałe wakacje dla całej rodziny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Festiwal to naprawdę duża impreza - nigdy wcześniej o niej nie słyszałam, a okazuje się, że zjeżdżają się tam ludzie z całej Polski (i nie tylko, bo zagraniczne rejestracje też dało się zauważyć). Może kiedyś się wybierzecie :)

      Usuń
  11. Nigdy nie słyszałam o tym miejscu, a widzę, że ładne tam widoki :) Trzeb kiedyś odwiedzić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tym wpisem zacheciłaś mnie do odwiedzenia kiedyś tego miejsca! Podpowiedziałaś też gdzie możemy "wpaść" przy okazji wyjazdu na active blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My przy okazji Active Blog mamy w planach masyw Śnieżnika i Jaskinię Niedźwiedzią - bo z naszej miejscówki w Gierałtowie to tylko kilkanaście minut drogi :)

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. My nigdy nie przepadaliśmy za takim mało aktywnym wypoczynkiem, ale od czasu do czasu trzeba trochę się polenić ;)

      Usuń
  14. Te Jezioro już dawno chodzi nam po głowie, żeby nad nie pojechać, ale jakoś ciągle nie wypala. Nawet daleko nie mamy, jakieś 160 km. Może za rok się uda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To macie podobnie jak my, nawet mniej trochę ;)

      Usuń
  15. Uwielbiam takie miejsca.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne miejsce, my jakoś nadal nie mamy weny na odkrywanie jezior w najbliższej okolicy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to na pewno odkrywacie całe mnóstwo innych miejsc :)

      Usuń
  17. Jakie fajne miejsce. Na pierwszym zdjęciu wygląda niczym zagraniczny kurort. Tylko pal brakuje. Nie dziwię się, że Bąblowi przypadło do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie takie miałam odczucie, kiedy zobaczyłam to jezioro i góry w tle :) Można się tam poczuć jak na jakichś rajskich, tropikalnych plażach ;)

      Usuń
  18. Piękne miejsce! Nie dziwię się, że tak lubicie spędzać tam cas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że Wy akurat preferujecie góry - a tutaj masz takie "dwa w jednym", górskie szczyty są prawie na wyciągnięcie ręki ;)

      Usuń
  19. Trochę mi wstyd, bo dyplomowany ze mnie geograf, a Jeziora Nyskiego nie kojarzę ;)
    Pięknie tam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Geograf? Ooooo, nawet nie wiedziałam :) To sztuczny zbiornik, może dlatego ;)

      Usuń
    2. może dlatego, że to nie jezioro a zbiornik retencyjny 😜 może dlatego 🙈

      Usuń
  20. Pięknie tam! I rzeczywiście atrakcji wiele! A to pierwsze zdjęcie to jak jakaś Majorka czy coś :D Czasem pod ręką ma się takie cudne miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No prawie Majorka, nie można się oprzeć takiemu złudzeniu ;)

      Usuń
  21. Piekne miejsce! My mamy niedaleko male jeziorko, czy raczej bardziej staw, gdzie sztucznie nawoza piach, zeby utworzyc plaze. Ale rezultat jest okropny - kurzy sie niemilosiernie! Ja zawsze mam pelno pylu i niesmak w gardle. Wole obozowac na laweczkach na trawie, a po piachu schodzic wylacznie do wody. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu też plaża sztucznie utworzona, bo i jezioro przez ludzi zaprojektowane - ale nie ma ani kurzu, ani komarów, ani żadnych innych niepożądanych czynników ;) Choć przyznam szczerze, że tego "zapiaszczenia" mojej odzieży i wszystkich bagaży też nie lubię ;)

      Usuń
  22. Bardzo się cieszę, że podobało Wam się w moim ukochanym mieście rodzinnym gdzie mieszkałam pierwsze 22 lata mojego życia ❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe dzieciństwo tam spędziłam. Wakacje w domkach letniskowych. Pamiętam dokonanie podróże wałem z domu na plaże i z powrotem. Najlepsze wspomnienia ❤️ Pamietam też jak chyba 1992 czy 1997 ktoś sie nie wykazał i to pięknie jezioro zalało całe miasto, pływaliśmy kajakiem z jednej klatki schodowej do 2. Ehhh piękne czasy 😜

      Usuń
    2. 1997 był w ogóle feralny jeśli chodzi o powodzie. Sami też niezłego pietra mieliśmy, że nas zaleje - wąziutki strumyczek w naszej miejscowości na kilka dni zamienił się w rwącą, zdradliwą rzekę. Kajakiem bym popływała, ale niekoniecznie w takich okolicznościach ;)

      Usuń

Wszelkie opinie, sugestie, nieskrępowana wymiana zdań, a nawet konstruktywna krytyka - mile widziane :)