poniedziałek, 26 listopada 2018

Jak ulżyć dziecku w przeziębieniu ? Sposoby, które sprawdziły się w naszym domu.


  
Dlaczego dziecko uczęszczające do przedszkola
 jest bardziej narażone na infekcje? 

To chyba oczywiste. Częstszy kontakt z innymi dziećmi oraz osobami dorosłymi, przebywanie w większym skupisku ludzkim i grupie rówieśniczej - a dodatkowo większa ilość sytuacji stresowych, które też mogą przyczynić się do czasowego obniżenia odporności i wzmożonej podatności na zakażenia. Rozpoczęcie przygody z przedszkolem to dla dziecka ogromna zmiana i wyzwanie w sensie emocjonalnym - a wiadomo, że stres często odbija się również na ogólnym samopoczuciu fizycznym i są to dwie sfery ściśle ze sobą powiązane. 

przeziębienie u dziecka -domowe sposoby na przeziębienie - viburcol - nebulizator - bolesne ząbkowanie - kolka niemowlęca - stres niepokój u dziecka - jak ulżyć dziecku w przeziębieniu - chore dziecko
zdjęcie : Myriams-Fotos / pixabay

Przez pierwsze tygodnie przedszkola naszego synka bardzo często nękały bóle brzucha. Był niespokojny, nerwowy, miewał nawet stany podgorączkowe - choć wizyta u lekarza nie wskazywała na żadne zmiany chorobowe. Zaczęły się koszmary, nieprzespane noce, płacz i histerie bez żadnej wyraźnej przyczyny. Oczywiście podejrzewaliśmy, że prawdziwym powodem może być właśnie przedszkolna adaptacja i nowa sytuacja, w jakiej synek się znalazł. Jednak nie bardzo wiedzieliśmy, co jeszcze moglibyśmy zrobić - poza okazywaniem mu wzmożonej uwagi, troski, bliskości i czułości... 

Któregoś dnia podzieliłam się naszymi problemami ze znajomą farmaceutką - a ta poradziła mi, żebym sięgnęła po Viburcol. Już wcześniej słyszałam wiele pozytywnych opinii na temat tego leku, ponieważ moje koleżanki stosowały go u dzieci w trakcie niemowlęcych kolek i bolesnego ząbkowania. Okazało się, że równie dobrze sprawdza się także u starszaków - ułatwiając zasypianie, łagodząc bóle brzuszka, działając przeciwgorączkowo, przeciwzapalnie i uspokajająco w sytuacji stresu oraz najróżniejszych dziecięcych lęków...Aktualnie synek czuje się w przedszkolu coraz lepiej i z dnia na dzień jego aklimatyzacja przebiega coraz bardziej pomyślnie - ale z kolei zdarza mu się łapać najróżniejsze infekcje, dlatego Viburcol na stałe zagościł w naszej domowej apteczce.

przeziębienie u dziecka -domowe sposoby na przeziębienie - viburcol - nebulizator - bolesne ząbkowanie - kolka niemowlęca - stres niepokój u dziecka - jak ulżyć dziecku w przeziębieniu - chore dziecko

przeziębienie u dziecka -domowe sposoby na przeziębienie - viburcol - nebulizator - bolesne ząbkowanie - kolka niemowlęca - stres niepokój u dziecka - jak ulżyć dziecku w przeziębieniu - chore dziecko

  Przeziębienie u dziecka –  
czy zawsze wymaga natychmiastowej wizyty u lekarza ? 

Już na wstępie zaznaczam, że nie biegniemy z Bąblem do lekarza od razu, w trybie natychmiastowym - kiedy tylko synek zakaszle, kichnie czy pojawi się u niego lekki katar. W takich sytuacjach na początku próbujemy poradzić sobie z infekcją we własnym zakresie - i najczęściej się nam to udaje, a podawanie antybiotyku traktujemy jako absolutną ostateczność. Sama byłam dzieckiem przez wiele lat faszerowanym antybiotykami bez żadnego opamiętania - ze względu na przewrażliwienie moich rodziców oraz ówczesne metody leczenia naszych okolicznych pediatrów - i doskonale wiem, czym to grozi.

Domowe sposoby na odporność i przeziębienie. 

Pierwszą linię obrony stanowią z reguły domowe mikstury i sposoby na odporność, pochodzące z tak zwanej "apteczki babuni". Najczęściej wymienia się wśród nich wszelkie kiszonki, sok z malin z dodatkiem cytryny, syrop z cebuli czy też mleko z miodem, czosnkiem i odrobiną rozgrzewającego imbiru. Niestety, nasz Bąbel większości tych domowych receptur kompletnie nie toleruje - i w zasadzie jedynie sok z malin spotyka się z jego pełną aprobatą. Pozostałe specyfiki były przez niego zawsze wypluwane, stanowczo odrzucane albo wręcz zwracane na podłogę - więc ostatecznie zaprzestaliśmy namawiania synka do ich przyjmowania i w ramach tych w pełni domowych metod mamy dość mocno zawężone pole manewru. Zastąpiliśmy je natomiast tranem, probiotykami i kefirami -  oraz właśnie wspomnianym wcześniej Viburcolem (my akurat wybraliśmy wersję Viburcol Plus w łatwych do aplikacji doustnych kropelkach - aczkolwiek lek w postaci czopków jest również dostępny w aptekach bez recepty).

przeziębienie u dziecka -domowe sposoby na przeziębienie - viburcol - nebulizator - bolesne ząbkowanie - kolka niemowlęca - stres niepokój u dziecka - jak ulżyć dziecku w przeziębieniu - chore dziecko

przeziębienie u dziecka -domowe sposoby na przeziębienie - viburcol - nebulizator - bolesne ząbkowanie - kolka niemowlęca - stres niepokój u dziecka - jak ulżyć dziecku w przeziębieniu - chore dziecko

przeziębienie u dziecka -domowe sposoby na przeziębienie - viburcol - nebulizator - bolesne ząbkowanie - kolka niemowlęca - stres niepokój u dziecka - jak ulżyć dziecku w przeziębieniu - chore dziecko

Inhalator, aspirator – a może plastry ułatwiające oddychanie ? 

Kiedy Bąbel był jeszcze malutki i nie potrafił samodzielnie oczyścić sobie noska - podobnie jak większość znanych mi rodziców stosowaliśmy u niego aspirator. Zdecydowaliśmy się na taki tradycyjny, napędzany siłą rodzicielskich płuc - ale są również dostępne wersje bardziej zaawansowane: elektroniczne lub podłączane do odkurzacza.

Oprócz tego nie wyobrażam sobie również przetrwania z chorym dzieckiem w domu bez inhalatora/nebulizatora. Jak już wcześniej na łamach bloga podkreślałam - to właśnie tego typu sprzęt kilkukrotnie uratował Bąbla przed pobytem w szpitalu i stanowi dla nas prawdziwe wybawienie w walce z kaszlem, katarem i nieżytem dróg oddechowych. Dzięki niemu dziecku zdecydowanie łatwiej się oddycha - a polecone nam przez pediatrę dodatkowe delikatne oklepywanie plecków po każdej inhalacji sprawia, że wydzielina nie zalega w organizmie,  znacznie szybciej się "odrywa" i wydostaje na zewnątrz. 

Na noc natomiast stosujemy plastry z uwalnianymi stopniowo olejkami eterycznymi. Są one przyklejane na piżamkę , a nie bezpośrednio na ciało dziecka. W związku z tym na pewno nie podrażnią skóry - natomiast zapewniają nam dużo spokojniejszy i przyjemniejszy sen bez kaszlu oraz wielokrotnych nocnych pobudek. 

przeziębienie u dziecka -domowe sposoby na przeziębienie - viburcol - nebulizator - bolesne ząbkowanie - kolka niemowlęca - stres niepokój u dziecka - jak ulżyć dziecku w przeziębieniu - chore dziecko

przeziębienie u dziecka -domowe sposoby na przeziębienie - viburcol - nebulizator - bolesne ząbkowanie - kolka niemowlęca - stres niepokój u dziecka - jak ulżyć dziecku w przeziębieniu - chore dziecko

Odpowiednia temperatura i wilgotność powietrza w mieszkaniu.

Warto zadbać również o odpowiednią temperaturę w mieszkaniu - która absolutnie nie powinna być zbliżona do tej przypominającej klimat tropikalnej wyspy ! Przegrzanie dziecka jest zdecydowanie gorsze, niż jego delikatne wychłodzenie - więc nawet w sytuacji przeziębienia wszystkie pomieszczenia w domu powinny być nadal solidnie wietrzone (oczywiście w ramach zdrowego rozsądku, bo postawienie chorego dziecka w potężnym przeciągu na pewno mu nie pomoże! ) Wedle opinii, jakich zasięgałam u kilku znanych nam lekarzy - optymalna temperatura powinna oscylować w granicach 20-21 stopni Celsjusza. Przekonajcie się zresztą sami , że im jest ona wyższa - tym powietrze jest bardziej "gęste" i tym trudniej się nim oddycha.

Skoro już mowa o temperaturze powietrza - równie istotna jest jego wilgotność. Centralne ogrzewanie czy klimatyzacja sprawiają, że śluzówki w nosie i gardle stają się przesuszone i podrażnione. Można nawilżać je wodą morską w sprayu - ale my w tym celu już na początku naszej rodzicielskiej kariery zaopatrzyliśmy się w nawilżacz. Przez pierwsze dwa lata znajdował się on w pokoju dziecięcym , a teraz stoi na szafce nocnej w naszej sypialni - ponieważ od drugiego roku życia Bąbla praktykujemy i popieramy całym sercem ideę współspania. Z własnego dzieciństwa natomiast doskonale pamiętam sytuacje, kiedy funkcję nawilżacza pełniły porozwieszane na grzejnikach wilgotne pieluchy tetrowe - albo pojemniki z wodą, umieszczone na szczycie kaflowego pieca.  

W trakcie przeziębienia warto też podawać dziecku dużo płynów. Dzięki temu wszelkie niepożądane wydzieliny się rozrzedzają i zostają szybciej wydalone z organizmu - a oprócz tego zapobiega się odwodnieniu i uzupełnia się utratę wody spowodowaną ewentualną gorączką oraz towarzyszącym jej obfitym poceniem.

***

Jestem pewna , że powyższa lista nie wyczerpała tematu w 100% – 
dlatego czekam również na Wasze sprawdzone metody w komentarzach. 
Mam nadzieję, że zechcecie podzielić się nimi ze mną oraz innymi Czytelnikami. 

______________________________

* niniejszy tekst jest oparty wyłącznie na naszych osobistych doświadczeniach; nie stanowi porady lekarskiej i z całą pewnością jej nie zastąpi. We wszystkich sytuacjach oraz wątpliwościach dotyczących stanu zdrowia dziecka  wskazana jest konsultacja z lekarzem lub farmaceutą - oraz uzyskanie od nich fachowej pomocy medycznej.

43 komentarze:

  1. U nas sptrawdzają się inhalacje, odpowiednia wilgotność w mieszkaniu by ułatwić oddychanie. Do tego odpowiednia dieta i częste wietrzenie mieszkania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czesto polecane są inhalacje, słyszałam też o nacieraniu sokiem z cebuli, z takich domowych sposobów oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
  3. Plastry ułatwiające oddychanie u nas były również absolutnym hitem! Także je polecam, zwłaszcza, że np. katar niby nic, ale potrafi bardzo utrudnić spokojną noc :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet nie wiedziałam, że Viburcol może być traktowany jako lek dla starszych dzieci. Te plastry też wydają się ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  5. Beata Skrzypczak26 listopada 2018 09:44

    Pamiętam takie kropelki eteryczne, którymi kropiło się piżamkę. Wydaje mi się, że dawały podobny efekt jak te plastry, ale własnie o plastrach nie słyszałam i chętnie się po nie wybiorę do apteki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mówisz, że działa uspokajająco? Po operacji córka stała się straszna, a wieczory to koszmar.. fajnie by było, gdyby znalazło się coś co ją wyciszy, ale nie otępi.

    OdpowiedzUsuń
  7. My mamy swój standardowy pakiet ochronny, nawet jak idziemy do lekarza, to nasza pediatra mówi: "proszę kontynuować swoje ziółka" ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas inhalacje zawsze sa wskazane ale te plasterki mnie zaciekawiły

    OdpowiedzUsuń
  9. plastry i inhalacje to u nas podstawa. Plus do tego wszelkie naturalne metody.

    OdpowiedzUsuń
  10. Przeziębienie to nic fajnego, ale dobrze, że są nie odpowiednie sposoby! Fajnie, że je opisałaś.

    OdpowiedzUsuń
  11. u nas często robimy inhalacje w okresach infekcji i bardzo pomagają

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz słyszę o tym leku. Osobiście stosuję inhalacje i plastry

    OdpowiedzUsuń
  13. U nas sezon na infekcje już otwarty, ale na grubo, ze sterydem :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Pamiętam jak mój syn zaczął chodzić do przedszkola. To była masakra, non stop był chory. Na szczęście chyba już wyrósł i uodpornił się bo przeziębienie łapię raz, czasem dwa razy w roku.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy pomysł z inhalatorem. Sama używam go w trakcie przeziębienia.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie mam jeszcze dzieci, ale najbardziej spodobał mi się pomysł z plasterkiem, pamietam, że jak byłam mała to rodzice kropili mi poduszkę olejkami żeby mi się lepiej oddychało :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny pomysł z inhalacją na pewno wypróbujemy ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. O widzisz - Viburcol kojarzy mi się tylko z czopkami, a tu proszę - w płynie!! I znów czuję sie trochę doszkolona ;) U nas też soje specyfiki podaję synom: sok z malin, sok z czarnego bzu, sok z jarzębiny, czy przemielone pigwy w herbatce, albo sok z cebuli. No kombinuję, a potem jak się nie uda to do lekarza.

    OdpowiedzUsuń
  19. U nas inhalacje sprawdzają się świetnie, plastrów próbowaliśmy raz, ale nie powaliły nas na kolana.

    OdpowiedzUsuń
  20. My także korzystamy z inhalacji. Jest nas trochę więcej sztuk i niestety jak jedno dziecko coś złapie, to od razu wszyscy w domu chorują.

    OdpowiedzUsuń
  21. Sama nie jestem jeszcze w temacie, ale moja siostra również ratuje się inhalacjami.

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnie już na samą myśl przeraża choroba dziecka.. Głównie słyszę o inhalacjach od moich koleżanek.

    OdpowiedzUsuń
  23. Robimy inhalacje,domowe sposoby na przeziębienia.Niestety! Wielu rodziców wypycha swoje chore dzieci do przedszkola.Niech inni się martwią.

    OdpowiedzUsuń
  24. Stosowałam kiedyś te kropelki na ząbkowaniu, ale nie pomyślała, że przydadzą się tez na przeziębienie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. dzieci na szczescie nie mam ale mam faceta a jak wiadomo facet z przeziebieniem walczy o zycie

    OdpowiedzUsuń
  26. Viburcol znałam tylko z czopków, dobrze wiedzieć, że mają też inne produkty.

    OdpowiedzUsuń
  27. Zgadzam się z tobą w kwestii antybiotyków,jestem ich przeciwniczką:)ogólnie w przeziębieniu nie stosuje raczej leków.Podaję dzieciom duzo witaminy C i też witaminę D.Dzieci nabyły dzięki temu odporności,naprawdę niewiele chorują a jak już to trwa to krótko:)

    OdpowiedzUsuń
  28. no niestety to specyfika duzych skupisk ludzi. klaudia j

    OdpowiedzUsuń
  29. cenne rady dla rodziców dla maluchów

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo pomocny wpis, który sobie zapisuję i w razie "w" będę do niego zaglądać! Mój niemowlak jeszcze nie chorował, z przerażeniem myślę o żłobku i przedszkolu. Ale cóż, będzie trzeba to przetrwać. Pozdrawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
  31. Słyszałam mnóstwo dobrego o inhalacji/nebulizatorze, także dla kobiet w ciąży. Muszę zgłębić koniecznie temat, zanim dołączy do nas mały człowiek:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Przydatny wpis. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wspaniały wpis, który powinien przeczytać każdy rodzic. W wielu wypadkach włącza się panika i szuka się odpowiedzi w Internecie. Oby taki rodzic trafił na Twój wpis. Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  34. Inhalacje sa swietne, niestety nasza Ala strasznie się wyrywa wtedy. Zeszłej zimy chorowala co chwile, w tym roku jest lepiej, więc chyba czas i nabranie odpornosci jest najlepszym "lekarstwem".

    OdpowiedzUsuń
  35. Inhalator to niezbędne urządzenie w naszym domu. Zwłaszcza mając w nim żłobkowicza, przedszkolaka i ucznia szkoły podstawowej ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Viburcol przepisał na pediatra jak nasze chłopaki były małe. Nigdy nie użyliśmy. Nie wiedziałam że strasze dzieci mogą go używać. Niestety przedszkolaki muszą się wychorować. Warto zadbać o ich odporność.

    OdpowiedzUsuń
  37. U nas codziennie profilaktycznie i na odporność pijemy syrop z kwiatów czarnego bzu z olejem z czarnuszki

    OdpowiedzUsuń
  38. My przy przeziębianiu sięgamy po inhalacje, roztwór soli fizjologicznej oraz maść, która pozwala nam lepiej oddychać. Poza tym stawiamy na profilaktykę w postaci tranu

    OdpowiedzUsuń
  39. ja standardowo sok z cebuli :) i rozgrzewający amol na plecki

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja również stosowałam Viburcol i odczułam z dziecmi poprawę zdrowia:) Inhalacje-zawsze:) Efekt uboczny-cudowna cera:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Również w pierwszej kolejności używamy inhalator, tylko ja najpierw stosuje sól

    OdpowiedzUsuń
  42. Ha te sposoby to wykorzystam na swojego chłopaka bolal go brzuch a JUZ mi umierał hababn

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie opinie, sugestie, nieskrępowana wymiana zdań, a nawet konstruktywna krytyka - mile widziane :)