O tym, że zwierzątko do kochania nigdy nie powinno być prezentem - tylko w pełni przemyślaną i świadomą decyzją - wie chyba każdy względnie ogarnięty człowiek. Niestety, dzieci nie zawsze to rozumieją i czasami po początkowym etapie fascynacji szybko tracą zainteresowanie swoim pupilem. Na szczęście są książeczki, które uświadamiają im rozmiar odpowiedzialności, jaką niesie za sobą opieka nad nowym, czworonożnym członkiem rodziny - i właśnie do takich lektur zalicza się kolejna część przygód Dusi oraz Psinka-Świnka.
Kilkuletnia Dusia bardzo chciałaby mieć własne zwierzątko. Marzy jej się piesek, najlepiej rasy "blablador" ;) Rozmawia na ten temat w tatą, który opowiada jej o swoim przyjacielu z dzieciństwa - żółwiu Helmucie. Tymczasem, pod bramą przedszkola pojawia się pewien tajemniczy karton - a w nim urocza czarna psina, nazwana przez dzieci Bigosem. Pani Teresa uzmysławia przedszkolakom, że niektórzy ludzie pozbywają się w ten sposób swoich niechcianych zwierząt. Postanawia osobiście zająć się szczeniaczkiem i przygarnąć go pod swój dach, a przy okazji zapewnić mu kompleksową opiekę weterynaryjną ze strony swojego brata.
Jak w każdej części cyklu, Psinek-Świnek - pluszowa maskotka Dusi - również przeżywa swoje fascynujące przygody w czerwonym przedszkolnym czajniku. Tym razem okazuje się, że Osioł Patentowany także odnalazł swoje zwierzątko do kochania - jednak uparta dżdżownica Blabladoressa ma bardzo trudny charakter i niejednokrotnie doprowadza swojego opiekuna naprzemiennie do płaczu oraz szewskiej pasji ;) To kolejny dowód i argument dla dzieci, że życie z ukochanym zwierzakiem nie zawsze jest usłane różami i tak sielskie, jakbyśmy tego chcieli - jednak obecność takiej małej istoty w naszym domu potrafi wynagrodzić wszelkie gorsze momenty i niedogodności.
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
tekst: Justyna Bednarek
ilustracje: Marta Kurczewska
stron: 32 / wiek: 0-6 lat








