Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hand made. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hand made. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 marca 2023

Bądź EKO i wybierz len! Lniane torby oraz dodatki do domu - w zgodzie z naturą i tradycją.

Ostatnio bardzo często spotykam się z określeniem "moda na ekologię" - a tymczasem ekologiczne podejście do życia zdecydowanie nie powinno być tylko jakąś przejściową modą, chwilowym trendem czy kaprysem. W obecnej sytuacji - kiedy mamy do czynienia z ogromnym kryzysem klimatycznym, a cały świat jest wręcz zasypywany tonami plastiku i innych sztucznych tworzyw - naprawdę warto poszukać jakiejś ekologicznej alternatywy i dołożyć swoją skromną cegiełkę do ratowania naszej planety. Oczywiście, nie muszą to być od razu jakieś wielkie czyny ani inicjatywy na światową skalę! Wystarczy choć trochę zmienić swój sposób myślenia - na przykład zastąpić jednorazowe foliowe reklamówki lnianą torbą na zakupy, zacząć kupować ubrania w second handach czy wykorzystywać ponownie opakowania po zużytych produktach...

foto: szyjemykolorem.pl
foto: szyjemykolorem.pl

foto: szyjemykolorem.pl

Dzisiaj chciałam przedstawić Wam rodzinną rzemieślniczą pracownię z Kamiennej Góry, która wspomnianą wcześniej "modę na ekologię" propaguje już od ponad 10 lat - zarówno lokalnie na swoim rodzimym Dolnym Śląsku, jak i globalnie (wysyłając ekologiczne lniane produkty chociażby do Nowej Zelandii, Kanady czy Izraela). Najważniejsze wartości przyświecające marce to właśnie ekologia, filozofia zero-waste, szacunek do przyrody i tradycji. Jeżeli połączymy to z ogromną dbałością o detale i wykończenie, unikatowym wzornictwem oraz trwałymi, wytrzymałymi i świetnymi gatunkowo materiałami - to mamy już pełen obraz SZYJEMYKOLOREM.PL !

W ofercie pracowni znajdziemy między innymi worki na żywność, kosmetyczki, ręczniki, designerskie ekologiczne torby i workoplecaki, poszewki i ściereczki - a także folkowe obrusy, bieżniki i serwety, idealne chociażby na wielkanocny stół. Materiałem wykorzystywanym do produkcji tych wszystkich wspaniałości jest oczywiście len: przewiewny, absorbujący wilgoć, antyalergiczny, biodegradowalny, odporny na tarcie i rozciąganie. (Przyznaję zupełnie szczerze, że sama polubiłam się z nim stosunkowo niedawno - ponieważ wcześniej nikt nie uświadomił mi, jak powinnam o niego dbać, by zachował swoje wszystkie unikalne właściwości...Więcej szczegółowych wskazówek i informacji na ten temat znajdziecie >>> TUTAJ) 

foto: szyjemykolorem.pl

foto: szyjemykolorem.pl

foto: szyjemykolorem.pl

Poza produktami ogólnodostępnymi w internetowym sklepie, pracownia oferuje również możliwość personalizacji i dostosowania projektów do naszych indywidualnych potrzeb: stworzenia lnianych przedmiotów z własnym imieniem, logo firmy lub innym dowolnym napisem.  Oprócz tego możemy zdecydować się na któryś z pięknie zapakowanych zestawów prezentowych na różne okazje - a mnie osobiście zaintrygowały też akcesoria związane z pielęgnacją urody, lniane wielorazowe płatki kosmetyczne, gumki do włosów scrunchie i wypełnione gryką poduszki do medytacji.

Warto dodać, że SZYJEMYKOLOREM.PL przeprowadza także stacjonarne warsztaty lniarskie skierowane do grup szkolnych i przedszkolnych - w trakcie których dzieci rozwijają i doskonalą swoje zdolności manualne, tworzą lniane rękodzieło, zapoznają się z tajnikami szycia, haftu ręcznego i malowania na tkaninie. Jak widać, wszelkie działania podejmowane przez markę są w pełni spójne z systemem wartości jej założycieli oraz z przyświecającą im ideą - co zdarza się niezwykle rzadko we współczesnym świecie i na pewno warto wspierać takie lokalne inicjatywy :)

foto: szyjemykolorem.pl

foto: szyjemykolorem.pl

foto: szyjemykolorem.pl

_________________________________

*współpraca 


czwartek, 20 lipca 2017

Opowieść o znaczku z traktorem, byciu mamą i DIY.

Ponieważ sama jestem osobą bardzo początkującą w temacie DIY - dzisiaj zostawiam Was w bardziej doświadczonych rękach :) Zapraszam na wpis gościnny, stworzony przez autorkę bloga Marheri Crafts. Jestem przekonana, że Was również mocno zainspiruje :)  

*** 

Wierzycie w przeznaczenie? Zabrzmi to może banalnie, ale mam wrażenie, że czasem w naszym życiu zdarzają się dziwne zbiegi okoliczności, które prowadzą nas do określonego celu. W moim przypadku, takim pierwszym znakiem od losu, był znaczek z traktorkiem na przedszkolnym wieszaku. Cóż, uwierzcie lub nie, ale była to ogromna, wręcz nie do opisania tragedia… Wszystkie inne dziewczynki z grupy miały na swoich haczykach, symbole ślicznych pantofelków, parasolki czy też wstążeczki! A przypominam, że to wszystko działo się 25 lat temu, gdy jeszcze nikt w naszym kraju nie słyszał o Gender. 

Ten znaczek z traktorem prowadził mnie później przez całe życie, aż do momentu gdy zostałam absolwentką Politechniki Gdańskiej. Techniczne podejście do wielu dziedzin dało o sobie znać i wiedziałam, że po prostu odnalazłam moje zawodowe powołanie. Kiedy po studiach rozpoczęłam pracę inżyniera, czułam, że oto właśnie szczyt moich możliwości. Robiłam to, co kochałam i czułam się spełniona. Myślałam, że będzie tak już zawsze…

Z czasem okazało się, że można dostać jeszcze większy dar od losu! 
Zostałam mamą.

Ten moment, gdy po raz pierwszy trzymasz w ramionach swoje dziecko, zmienia Cię na zawsze. To coś w rodzaju mieszaniny kiełkującej, ale jednocześnie wielkiej miłości, niepewności, czającego się strachu, nutki radości i ogromu szczęścia. Najpiękniejsze w byciu mamą jest to, że uczucie rosnącej miłości jest z każdym dniem coraz silniejsze! Rozpiera Cię duma z najmniejszego sukcesu Twojego dziecka. Uczysz się cierpliwości. Twój maluch zachwyca się nawet rozświetlonym przez promienie słońca kurzem. I nagle okazuje się, że choć TY, jako rodzic, jesteś przewodnikiem swojego dziecka po świecie, to ONO jest wspaniałym nauczycielem życia!

Będąc rodzicem zauważasz, że szczęście przynoszą w życiu tylko chwile. Czujesz spełnienie i spokój. A najważniejsze – znajdujesz w sobie taką siłę, o której istnieniu wcześniej nie miałeś pojęcia. I tak właśnie było w moim przypadku. Bycie mamą zmieniło wszystko, przewartościowało mój świat i priorytety. Jako mama odkryłam w sobie nowe pasje i jeszcze większą miłość do życia!

Kiedy nasz synek skończył trzy miesiące, przeprowadzaliśmy się do małego domku, który graniczy ze ścianą lasu. Choć w moim dotychczasowym życiu mieszkaliśmy już w kilku różnych miejscach, brzoskwiniowy dom po raz pierwszy dał mi możliwość wnętrzarskiego szaleństwa. I okazało się, że urządzanie wnętrz mnie całkowicie pochłonęło! W połączeniu z inżynierskim doświadczeniem powstał duet doskonały. Choć codziennie przeglądam mnóstwo gotowych rozwiązań i katalogów, to interesują mnie tylko i wyłącznie, proste i tanie pomysły. Postawiłam sobie za cel, że stworzę oszałamiające wnętrza, ale bez dużego budżetu. Jeszcze długa droga przede mną, ale mimo wszystko moje pomysły zaczynają trafiać do coraz szerszej widowni. Tym samym blogowanie, tworzenie, kreowanie pochłonęło mnie całkowicie. Stało się moją pasją i cząstką mnie samej. 

Chciałabym dziś zaprosić Was do mojego świata projektów DIY! Często spotykam się z komentarzami, że ktoś nie jest zdolny, że nie potrafi, że nie ma talentu… I wiecie co? To nieprawda! Bo większość projektów DIY można zrobić bez posiadania właściwie żadnych umiejętności manualnych! Bo ja też kiedyś myślałam tak samo, o sobie… Nie radziłam sobie z rysowaniem, nawet mój charakter pisma pozostawia wiele do życzenia… A mimo to, już kilkukrotnie udowodniłam, że potrafię! I Ty też, tylko musisz zrobić pierwszy krok.


Pokażę Wam 3 przykłady bardzo prostych pomysłów, które i Wy możecie wypróbować!

1. Loftowe regały DIY. 

Oglądacie programy z Dorotą Szelągowską? To nieocenione źródło inspiracji! W najnowszym odcinku „Dorota was urządzi”, pokazano regał stworzony przez bohaterów. Dokładnie ten sam patent wykorzystałam rok temu, przy urządzaniu salonu. To nic innego jak metalowe regały, które pomalowałam czarną farbą w spray’u. Dzięki temu zyskałam nowe meble, które nie wymagały dużych nakładów finansowych i pracy. Może nie każdemu taki styl odpowiada, ale zapewniam Was, że każdy gość odwiedzający nasz dom jest pod wrażeniem!

loftowe regały DIY

2. Mobil z papierowych ptaków DIY.

Mobil to nic innego jak wisząca zabawka, która jest złożona z lekkich elementów, zawieszonych na nitce czy też żyłce. Dzięki temu porusza się i "tańczy" przy nawet najmniejszym podmuchu powietrza. Wystarczy arkusz papieru technicznego, nożyczki, gotowy szablon, sznurek i tamborek. Wykonanie dekoracji zajmuje jakieś 30 minut, a efekt jest zachwycający! Choć właściwie  żadne zdjęcie nie odda tej delikatności i pięknego uroku, gdy te papierowe ptaki wręcz fruną przy dotyku powietrza. 

mobil z papierowych ptaków DIY

3. Baldachim nad łóżko DIY.

Jeden z moich ukochanych projektów… Od zawsze marzyłam o baldachimie nad łóżkiem i w końcu marzenie się spełniło! Wystarczył pomysł, gotowe firanki z IKEI, dwa sosnowe profile i baldachim był już gotowy! Wszystkie materiały kosztowały 33 złote, a sami przyznajcie, że efekt końcowy jest wart o wiele więcej. Tym bardziej jestem dumna z tego projektu, że został opublikowany we wnętrzarskiej gazecie!

baldachim nad łóżko DIY


Jeśli jeszcze nie próbowaliście bawić się w DIY, to szczerze Was do tego zachęcam! Inspiracji w Internecie jest nieskończona ilość, więc to kwestia jedynie Waszego zaangażowania. Pamiętajcie, że każda mama ma na drugie imię „KREATYWNOŚĆ”! Do dzieła ;)

***


Marta

Właścicielka bloga Marheri Crafts, pełnego opowieści z brzoskwiniowego domu: o codzienności mieszkańców i odkrywaniu uroków macierzyństwa. Ale to przede wszystkim garść pomysłów i inspiracji na proste oraz praktyczne urządzanie wnętrz oraz wiedza o domowym majsterkowaniu.