Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płyta z bajkami dla najmłodszych. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płyta z bajkami dla najmłodszych. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 listopada 2016

"Podróżuj z kretem Filipem", czyli Bąblowa Mama w studio nagrań :)

Odkąd tylko sięgam pamięcią - zawsze marzyłam o tym, żeby napisać i wydać własną książkę. Jeśli nie książkę - to chociaż bajkę dla najmłodszych. A jeśli nie bajkę w wersji drukowanej - to przynajmniej audiobooka lub e-booka. 

Do tej pory moje "dokonania" w tej dziedzinie ograniczały się jedynie do kilku wierszy i opowiadań opublikowanych w licealnych i studenckich czasopismach. Nie kontynuowałam tego tematu - ponieważ nie sądziłam, że moja pisanina faktycznie może się komukolwiek spodobać. Nie wierzyłam w siebie - a najbardziej ze wszystkiego obawiałam się, że ktoś zmiesza moją "twórczość" z błotem i nie pozostawi mi już żadnych złudzeń...Wolałam pisać do szuflady, niż zaryzykować pokazanie swoich tekstów szerszemu gronu odbiorców - i ich potencjalną, miażdżącą krytykę.

fot. Ania z Okiemmamy.pl

Mimo to, któregoś dnia postanowiłam spróbować - i to właśnie prowadzenie bloga otworzyło mi tę maleńką furtkę i zachęciło do tego, żeby wreszcie wyjść ze swojej skorupy :)  Kiedy dowiedziałam się o naborze do kolejnej edycji audiobooka "Podróżuj z kretem Filipem" - bez zastanowienia zgłosiłam swój udział, napisałam krótki fragment bajki, nagrałam go na dyktafon i opublikowałam na swoim Facebooku z odpowiednim hashtagiem.

Po kilku tygodniach dostałam  wiadomość zwrotną na maila. "Wow! Widzą mnie w swoim zespole! Moja własna, autorska bajka ukaże się na płycie! Będę nagrywać w profesjonalnym studio - oczywiście o ile stres nie odbierze mi głosu, zdolności odczytywania tekstu z promptera i logicznego, trzeźwego myślenia..." 

Tak, ekscytuję się ! ;) Bo może dla kogoś z Was to nic wielkiego, żaden powód do dumy czy euforycznej radości. Dla mnie natomiast - tej z głową wiecznie w chmurach, od zawsze snującej mrzonki o pisaniu, o wyrażaniu siebie przy pomocy słowa - to jest naprawdę coś niesamowitego i wspaniałego ! 


Wczoraj wybraliśmy się specjalnie w tym celu aż do Warszawy. Zawsze dziwiłam się uczestnikom popularnych talk-showów i quizów telewizyjnych, że nie potrafią udzielić sensownej, poprawnej odpowiedzi na tak banalne, proste pytania. Teraz biję się w piersi - bo na własnej skórze miałam okazję doświadczyć, czym jest obezwładniający stres i zżerająca człowieka trema. Na szczęście ekipa w studio MixTrack okazała się naprawdę zacna i profesjonalna - skutecznie rozładowywała wszelkie napięcia i tworzyła bardzo luźną, przyjazną atmosferę :)

A kim tak w ogóle jest Filip? To postać wykreowana przez grupę blogerek skupionych wokół Certyfikatu OkiemMamy. To mały sympatyczny krecik-podróżnik, zwiedzający świat w poszukiwaniu nowych wrażeń, tradycji i interesujących miejsc. Na swojej pierwszej płycie opowiadał dzieciom głównie o Polsce, o jej najpiękniejszych miastach i regionach. Na kolejnym audiobooku natomiast zaprezentuje już coś zupełnie innego - jednak myślę, że równie fascynującego dla wszystkich małych słuchaczy :)
 


Nasz Bąbelek pokochał go autentycznie od pierwszego dźwięku - i od pierwszego "play" wciśniętego w odtwarzaczu :) Od tamtej pory jego przygody towarzyszą nam zarówno w domu, jak i podczas jazdy samochodem - natomiast ich znakomite dopełnienie stanowi dołączona do płyty książeczka z łamigłówkami.

W większości bajek towarzyszy krecikowi mały Jaś - i duet ten nie tylko bawi oraz ciekawi, ale również uczy wielu przydatnych rzeczy i przekazuje wiedzę w bardzo przystępny, dostosowany do młodego wieku sposób. Dziecko dowie się od nich nie tylko o najważniejszych polskich miejscowościach i zabytkach, ale również pozna niektóre tajniki przyrody i ważne telefony alarmowe, pod które należy dzwonić w razie pożaru czy innego wypadku.


Mam nadzieję, że i Wam się spodoba. 
Jeżeli macie ochotę posłuchać mojego (nieco drżącego i łamiącego się) głosu -
wypatrujcie kolejnej płyty TUTAJ, już na początku grudnia :)

***

P.S.  "Dodam tylko, że na kolejnym audiobooku bohater mojej bajki wybrał się w podróż zagraniczną do kraju, w którym sama nigdy nie byłam - a wyszperane w Sieci i atrakcyjne cenowo wycieczki szkolne do Anglii ze względu na mój zaawansowany wiek już niestety mnie nie dotyczą ;) 

Na szczęście znalazło się w blogosferze kilka życzliwych duszyczek, które mieszkają na Wyspach na co dzień i bardzo chętnie opowiedziały mi o tamtejszym świątecznych tradycjach i obyczajach. Jestem im za to naprawdę bardzo, ale to bardzo wdzięczna !