Niektórzy z Was obserwują mojego bloga od kilku ładnych lat i już dość dobrze mnie znają - bardzo możliwe, że zdarzyło nam się nawet spotkać osobiście na różnego rodzaju eventach czy konferencjach. Inni są tu od niedawna - i to właśnie z myślą o nich przygotowałam dzisiejszy wpis. Dajcie znać w komentarzach, który fakt najbardziej Was zaskoczył :) Miłej lektury!
****
1. W szkole i na studiach byłam prymuską i tak zwanym "kujonem". Z perspektywy czasu uznaję jednak, że średnia ocen 5,3 oraz maksymalna punktacja zdobyta na egzaminach do niewielu rzeczy mi się w życiu przydały.
2. Uwielbiam muzyczne festiwale! Jeżdżę na nie od czasów nastoletnich (z trzyletnią przerwą, kiedy Bąbel był mały) i na ten moment nadal nie wyobrażam sobie bez nich życia. Moje największe festiwalowe marzenia to kalifornijska Coachella i belgijski Tomorrowland. (Nie ograniczam się do jednego gatunku muzycznego - w tym roku będziemy nawet na "mrocznym" Castle Party w Bolkowie).
3. Swojego pierwszego bloga (już nieistniejącego) zaczęłam prowadzić, kiedy miałam 18 lat - czyli można uznać, że bloguję już połowę swojego życia. Niestety, nadal nie dorobiłam się na tym milionów ;)
4. Pierwszy raz uciekłam z domu w wieku...6 lat. Pokłóciłam się z mamą, spakowałam do plecaka ulubione książki i zrobiłam sobie bazę na strychu u mojej babci. Wytrzymałam "na gigancie" zaledwie jeden dzień ;)
5. Jako dziecko byłam typową chłopczycą. Łaziłam po drzewach, strzelałam z procy i łuku, a najchętniej bawiłam się w wojsko i policyjne pościgi. Kiedyś zdarzyło mi się nawet...podpalić łąkę.
6. Nadal nie zrobiłam prawa jazdy - bo jestem totalną histeryczką i panikuję nawet na stanowisku dla pasażera. (Podejrzewam, że gdyby jakimś cudem udało mi się zdać egzaminy - to pewnie i tak bałabym się regularnie siadać za kierownicą).
7. Gotuję tylko wtedy, kiedy naprawdę muszę (nie lubię, nie umiem, nie znoszę bałaganu w kuchni). Dla Juniora wykupiliśmy obiady w szkole i często zdarza nam się jadać gdzieś na mieście albo u rodziców. Ciast też nie piekę - przeważnie kupujemy gotowce z cukierni.
9. Mam w swojej szafie ponad 50 par butów - ale chodzę może w połowie z nich. Buty i torebki to moje największe zakupowe obsesje.
10. Mam lęk wysokości, ale mimo wszystko wchodzę na wysokie szczyty, mosty i górskie tarasy widokowe. W ramach przezwyciężania własnego strachu chciałabym jeszcze polecieć paralotnią albo skoczyć w tandemie ze spadochronem.
11. Lubię cosplaye i inne przebieranki. Może
dlatego, że w dawnych czasach pracowałam jako hostessa i musiałam występować w różnych nietypowych strojach - a może ze względu na animacje dla dzieci, które też zdarzało mi się kiedyś prowadzić.
12. Łatwo się wzruszam i czasami ryczę nawet przy reklamie karmy dla psów (albo kompletnie bez powodu).
13. W podstawówce i liceum nie ćwiczyłam na lekcjach w-f. Nie znosiłam skakania przez kozła, fikołków i tego, że ktoś stoi nade mną z gwizdkiem. Poza szkołą natomiast dużo biegałam i jeździłam na rowerze - i ta ostatnia sportowa pasja została mi do dziś.
14. Mój rowerowy rekord to 80 kilometrów w ciągu jednego wypadu - ale w tym roku planuję go pobić, zrobić formę i wykręcić SETKĘ.
15. Przez całe dzieciństwo pisałam pamiętniki. Mam je do tej pory i czasami do nich wracam, kiedy chcę pośmiać się z samej siebie i ze swoich ówczesnych "wielkich problemów".
16. Prawie wcale nie noszę spodni - jedynie legginsy, sukienki i spódnice. (Dawniej miałam zupełnie odwrotnie - ale obecnie raczej nie zobaczycie mnie w dżinsach.)
17. Jestem w stanie uśmiercić każdą roślinę doniczkową - nawet najmniej wymagającego kaktusa (dlatego w naszym mieszkaniu są tylko sztuczne kwiaty).
18. Mam wadę wzroku odziedziczoną po mamie, pogłębioną na studiach oraz w trakcie pracy przy komputerze. Okulary noszę jednak tylko w domu - i rozważam laserową korektę.
19. Nie jestem w stanie zacząć dnia bez kawy z dużą ilością mleka i cukru - a pijam ją wyłącznie w kubkach XXL.
20. Lubię słuchać podcastów kryminalnych, czytać książki o psychopatach i seryjnych mordercach.
21. Moje trzy największe podróżnicze marzenia to Indie, Marrakesz i Santorini - ale na pewno nie wykupiłabym wczasów all inclusive w luksusowym hotelu (takie miejsca zwyczajnie mnie nudzą i nie dostrzegam w nich nic ciekawego).
22. Mam młodszą siostrę, ale nie utrzymuję z nią kontaktu od kilku lat. Nigdy nie byłyśmy sobie jakoś szczególnie bliskie.
23. Gdybym mogła zamieszkać w dowolnym miejscu w Polsce - wybrałabym najprawdopodobniej Bieszczady albo Kołobrzeg, do którego mam ogromny sentyment.
24. Nie cierpię tańczyć w parze - i to chyba tłumaczyłoby moje zamiłowanie do clubbingu ;)
25. Na naszym przyjęciu weselnym grało techno - a ja kategorycznie sprzeciwiłam się przeprowadzaniu jakichkolwiek "oczepin". Aktualnie pewnie zdecydowałabym się wyłącznie na ceremonię humanistyczną.
26. Mam za sobą kilka operacji - ale ani jednej dostrzegalnej blizny. Udało mi się "sterroryzować" mojego chirurga i przekonać go, żeby wykonał dużo bardziej skomplikowane zabiegi, które nie pozostawiły po sobie śladu.
27. Często biorę udział w internetowych konkursach i zdarza mi się wygrywać w nich nie tylko jakieś drobne nagrody - ale również hulajnogi, rowery, bilety do parków rozrywki czy kilkudniowe wakacyjne wycieczki.
28. Przez długi okres swojego życia chciałam zostać nauczycielką, lecz studia pedagogiczne mnie rozczarowały i
ostatecznie odpuściłam (może jeszcze kiedyś zmienię zdanie?)
29. Próbowałam zostać wegetarianką, ale mi nie wyszło. Kiedy odstawiłam mięso czułam się naprawdę słabo i miałam kiepskie wyniki na granicy anemii.
30. Wstaję o 5 i chodzę spać o 21 - niezależnie od tego, czy jest weekend, czy sam środek tygodnia. Nie zdarza mi się zarywać nocy na graniu w gry czy oglądaniu filmów.
31. Jestem introwertyczką i utrzymuję regularny kontakt tylko z bardzo wąskim gronem bliskich mi osób. Innych unikam, bo męczą mnie wymuszone small-talki o pierdołach.
32. Kocham brokat i jednorożce ;) Uważam,
że lepiej jak najdłużej pielęgnować w sobie swoje wewnętrzne dziecko -
niż być śmiertelnie poważną matroną z kijem "utkniętym" w
wiadomej części ciała.
33. Mojego męża poznałam na dyskotece, jeszcze w czasach liceum. Potem byliśmy razem na studniówce - i tak w tym roku minie nam 17 wspólnych lat .
34. Gdybym wygrała sporą sumę pieniędzy, otworzyłabym własny pensjonat w górach lub nad morzem.
35. 80% ubrań w mojej szafie pochodzi z second handów - bo uwielbiam po nich buszować i wyszukiwać tam oryginalne, niskobudżetowe "perełki".
36. Słowa mojej przyjaciółki: "Pomagasz innym, a zapominasz o sobie. Zdjęłabyś ostatnie gacie z tyłka i komuś oddała - a potem sama nie miałabyś w czym chodzić". Chyba faktycznie coś w tym jest.
EDIT. Mąż kazał jeszcze dodać, że trzymam kosmetyki w lodówce i że mam przestać zabierać go na feministyczne manify (nie przestanę! ;))



