poniedziałek, 11 czerwca 2018

Szczyt Sveti Jure w Chorwacji - wysoka góra, jeszcze wyższa adrenalina :)


Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem

 Sveti Jure (Sv. Jure) w Chorwacji - 
samochodem, rowerem, a może na piechotę ? 

Sveti Jure (Góra Świętego Jerzego) to drugi pod względem wysokości szczyt Chorwacji, wznoszący się 1762 m n.p.m. Można dostać się na niego samochodem, rowerem albo na piechotę - i zdaje się, że każda z tych opcji spowoduje u przeciętnego turysty porządny skok adrenaliny ;)

Dlaczego? Ponieważ już przy wjeździe na teren Parku Przyrody Biokovo spotkamy tablice z ostrzeżeniem , że wjeżdżamy tam wyłącznie na własne ryzyko - a na samą górę prowadzi nas wąska i niesamowicie kręta asfaltowa droga tuż nad przepaścią.

Jak wąska? Ano tak, że aby minąć się z nadjeżdżającym z naprzeciwka autem trzeba zjechać do znajdujących się co kilkaset metrów zatoczek - i mieć nadzieję, że drugi kierowca wykaże się rozsądkiem, ostrożnością oraz odpowiednim doświadczeniem w tego typu manewrach. 

Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem
Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem

Żeby dotrzeć do podnóży Sveti Jure, wyjeżdżamy z Makarskiej w kierunku miejscowości Vgorac i kierujemy się dalej na Gornje Tucepi. Najlepiej zrobić to z samego rana, ponieważ wtedy widoki ze szczytu będą najpiękniejsze - a dodatkowo unikniemy tłoku i cała 23-kilometrowa trasa na górę pójdzie nam zdecydowanie szybciej (oraz bezpieczniej).

My byliśmy przy bramie wjazdowej około godziny 7:40 -  i pan z obsługi poinformował nas, że do tej pory do parku wjechały dopiero dwa samochody. Po drodze mijaliśmy też kilku rowerzystów - przed którymi chylę czoła, bo sama nie zdecydowałabym się na taki wyczyn nawet w czasach swojej najlepszej kondycji i świetnej rowerowej passy. Generalnie droga na Sveti Jure jest otwarta od 7 do 20 - ale raczej nie czekałabym z wycieczką do ostatniej chwili , bo można potem nie zdążyć ze zjazdem ;)

Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem

Czas dotarcia na szczyt :

autem (z kilkoma postojami i przy małym ruchu) - ok. 2 godziny 
rowerem (na podstawie rozmów ze spotkanymi rowerzystami) - ok. 6-7 godzin 
piechotą (wymagająca wspinaczka czerwonym szlakiem)  - pół dnia (+ drugie pół na zejście)

Warto pamiętać o tym, że opcja rowerowa i piesza NIE JEST DLA WSZYSTKICH !
- i że wymaga odpowiedniego treningu, przygotowania oraz kondycji.

Cena biletów :

Bilet normalny -  50 HRK / osoba
Bilet ulgowy - 25 HRK / osoba
Dzieci do lat 7 - wstęp wolny

Można wykupić też bilety kilkudniowe lub nawet miesięczne -
więcej informacji znajdziecie na stronie internetowej Parku Przyrody Biokovo. 
 
Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem

Trasa początkowo przebiega dość gładko, łagodnie i przyjemnie. Jedziemy przez las po względnie dobrze utrzymanej drodze, na której nawet nasze kombi daje sobie świetnie radę. Mijamy stadninę koni i zwierzęta pasące się na poboczu.  Bąbel ma radochę, bo koniki podchodzą dosłownie na wyciągnięcie ręki i zaglądają do nas przez uchyloną samochodową szybę.

Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem

Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem


Po drodze zatrzymujemy się też w kilku punktach widokowych, żeby zrobić zdjęcia okolicy z coraz większej wysokości. Dłuższy postój robimy sobie koło sklepu z pamiątkami, gdzie można też skorzystać z toalety albo napompować koła od roweru. Obecność drewnianych zagród i informacyjnych tablic wskazuje na to, że w pełni letniego sezonu pojawią się tutaj również kolejne zwierzęta. 

Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem

Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem

Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem

Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem

Im dalej w górę - tym trasa robi się bardziej stroma, wąska i pochylona pod większym kątem. Przyznam szczerze, że momentami serce wali mi ze strachu jak oszalałe - bo od głębokiej przepaści dzieli nas zaledwie przerdzewiała, stara barierka (a na wielu odcinkach brakuje nawet takiego wątłego zabezpieczenia). Zaczynają się też liczne serpentyny i ostre zakręty, na których mamy bardzo ograniczoną widoczność i nigdy nie wiadomo, czy zza skały naprzeciwko nie wynurzy się nagle inny samochód. Na szczęście naszą pierwszą "mijankę" zaliczamy w stosunkowo szerokim i dogodnym miejscu :)

Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem

Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem
Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem

Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem

Kiedy wreszcie dojeżdżamy na szczyt Sveti Jure , uszy mam porządnie przytkane od zmieniającego się ciśnienia, a kolana - przyznaję - miękkie jak z waty ;) Chyba jeszcze nigdy nie przeżyliśmy aż tak ekstremalnej górskiej jazdy - i czuję wielką ulgę, że mamy to już za sobą. Samochód zostawiamy na niewielkim parkingu z kilkoma miejscami - a następnie musimy przejść jeszcze parę metrów na piechotę, żeby zajrzeć do znajdującej się na górze kapliczki Świętego Jerzego oraz obejść dookoła wieżę telewizyjną.

Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem

Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem

Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem

Kapliczka jest zamknięta, ale można zajrzeć do środka przez niewielkie okienko - i dostrzec znajdujące się na ścianie malowidło ( tudzież mozaikę ? ) , przedstawiające patrona góry. Po chwili spotykamy też parę sympatycznych Polaków - i dzięki temu możemy wreszcie zrobić sobie zdjęcie na Sveti Jure w pełnym, rodzinnym składzie ;)

Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem

Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem

Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem

Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem
  
Sveti Jure - o czym trzeba pamiętać ? 
Garść przydatnych, praktycznych wskazówek.

Przede wszystkim - o bezwzględnej ostrożności podczas podjazdu i wymijania innych aut. Tutaj nie ma mowy o brawurze, szybkiej jeździe i chojrakowaniu - bo może się to skończyć naprawdę tragicznie! 

Oprócz tego - jeśli jesteście bardzo ciepłolubni - warto mieć ze sobą jakiś sweterek albo narzutkę. Temperatura na szczycie jest sporo niższa, niż nad samym morzem ( np. w dzień naszego podjazdu wynosiła 17 stopni, zamiast 30).  Mimo wszystko słońce na Sveti Jure przygrzewa dość mocno - więc jeśli planujecie zostać na górze przez dłuższy czas to wskazany jest też zapas wody,  krem z filtrem i nakrycie głowy. 

Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem

Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem

Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem


Koniecznie zabierzcie ze sobą wygodne ubranie i sportowe obuwie - nawet jeżeli decydujecie się na podjazd autem. W Parku Przyrody Biokovo jest również sporo malowniczych pieszych szlaków - które można odwiedzić,  pozostawiając samochód na parkingu. Z cała pewnością warto rozważyć pieszą wspinaczkę na wzgórze Vosac (1422 m n.p.m.) - z którego to roztacza się przepiękny panoramiczny widok na całą leżącą w dole Makarską i jej okolice.  Ścieżki są tam dość strome i bardzo kamieniste - więc nie radziłabym pokonywać ich w standardowym, miejskim stroju ;)

Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem

Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem

Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem
Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem

W czym na górę Sveti Jure ?

Ja wybrałam się na Sveti Jure w zestawie ATHLITECH. Jest to marka odzieży i akcesoriów sportowych dostępna w sieci salonów GO Sport - którą testowaliśmy podczas naszego pobytu w Chorwacji, sprawdzając jej wygodę, wytrzymałość i funkcjonalność w bardzo zróżnicowanych warunkach.

O gumowych butach do pływania dla Bąbla wspominałam Wam już TUTAJ - i muszę powiedzieć, że spełniły one w 100% wszystkie nasze oczekiwania. Jeśli chodzi o moje legginsy Athlitech Elisa - na samym początku spotkało mnie lekkie rozczarowanie w postaci pęknięcia na szwie. (Miejsce dokładnie to samo, co u manekina na sklepowej ekspozycji - więc można podejrzewać, że jest to jakaś wada konstrukcyjna , nad którą warto popracować...)

ALE...Poza tą pierwszą niefortunną wpadką legginsy sprawdzają się u mnie naprawdę nieźle : świetnie przylegają do sylwetki, są bardzo miękkie i wygodne - a jednocześnie dobrze kryjące i nieprzezroczyste. Co bardzo istotne, nie odstają i nie są zbyt szerokie w pasie - a w przypadku innych konkurencyjnych modeli była to jedna z moich największych bolączek.

Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem

Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem

Jeżeli chodzi o buty Athlitech Retroflex 2- ani przez chwilę nie miałam w stosunku do nich nawet cienia wątpliwości! Te buty to dla mnie absolutny hit i strzał w dziesiątkę - i chyba jedyny sensowny sportowy model, w którym moje stopy (rozmiar 41) nie prezentują się groteskowo ;) 

Buty są wykonane z przewiewnej siateczki i niezwykle lekkiej pianki - dzięki czemu momentami czuję się, jakbym wcale nie miała ich na nogach. Bardzo fajnie amortyzują i mają giętką, elastyczną podeszwę. Do tego ani razu nie obtarły mnie i nie przyprawiły moich stóp o bolesne odciski - co jest dla mnie wyjątkowo rzadko spotykanym zjawiskiem. Podczas naszej rodzinnej wspinaczki na Vosac sprawdziły się znakomicie !

Wjazd samochodem na Sveti Jure - Góra Świętego Jerzego - Vosac - widok na Makarską - Chorwacja 2018 - Athlitech - GO Sport - Żyjmy Sportem

I jak Wasze wrażenia po tej relacji ? :)

Wybralibyście się na Sveti Jure -
czy wolelibyście podziwiać chorwackie szczyty jedynie z poziomu plaży ? 
 

41 komentarzy:

  1. Cóż za piękne miejsce. Widoki jak marzenie i myślę, ze chetnie bysmy tam się skusili wejsc

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, rewelacyjne miejsce! A połączenie gór i morza to w ogóle ideał :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowna wyprawa :) widoki zapierają dech w piersi! Uwielbiam góry :)
    Masz rację, na takie wyprawy ważny jest odpowiedni strój, Twój jest super! W dodatku praktycznie moje kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałem takie wąskie drogi w bawarskich Alpach, ale tam rozwiązano problem inaczej: na górę wjeżdżają i z góry zjeżdżają tylko specjalne autobusy, których kierowcy znają każdy centymetr trasy. To chyba bezpieczniejsze rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzeba było pojechać rowerami, wtedy różnice ciśnienia nie dają się we znaki. Albo robić często postoje "aklimatyzacyjne". Ale super widoki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne miejsce, wspaniałe widoki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale widoki. Dla takich widoków warto się wspinać

    OdpowiedzUsuń
  8. Już od dawna marzy mi się to miejsce. Cudowne widoki i jak zwykle zachęcają do zaplanowania sobie urlopu. :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piekne, magiczne miejsce I te widoki... ale to nie dla mnie ( mam silny lek wysokosci).

    OdpowiedzUsuń
  10. Ślicznie to wszystko wygląda, ale jednak ja z natury znacznie bardziej wolę plażę :-) Oczywiście spaceruje również, ale nie na takich wysokościach ;-) Post odbieram bardzo pozytywnie!

    OdpowiedzUsuń
  11. O ludziska, jakie piękne widoki tam z góry! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękne widoki, fajnie że można tam wjechać rowerem 😀

    OdpowiedzUsuń
  13. Wybieramy się na Bałkany jesienią na dłużej, koniecznie wejdziemy na szczyt :) tydzień temu byliśmy na wulkanie el Teide na Teneryfie 3718m npm po raz drugi, lubimy takie wysokości :) ale plaże jeszcze bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dużo praktycznych wskazówek i ładne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniała wyprawa! Bardzo miło czytało się tą relację. A Twój strój poza tym, że praktyczny, wygląda naprawdę ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Niezwykle malownicze miejsce. Piękne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne widoki. Marzyłam o wycieczce do Chorwacji. Jest na mojej mapce marzeń :) Nigdy nir byłam za granicą, może kiedyś się uda...

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję odwagi i podziwiam przepiękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hmm, chyba jednak musiałabym się dłużej zastanowić, czy się wybrać :) Kocham góry, ale dotarcie tam- no adrenalina na pewno murowana!

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie dotarłam w tą csesc Chorwacji, ale lubię punkty widokowe wiec na pewno bym skorzystała grubym vyla w okolicy:) buty wygodne to podstawa!

    OdpowiedzUsuń
  21. Podziwiam Was za tę wyprawę.
    Mi nawet ja Śnieżkę było ciężko wejść ;)).
    Piękne zdjęcia i rewelacyjnie wyglądasz w tych legginsach. Zazdroszczę sylwetki;))

    OdpowiedzUsuń
  22. Jaki widok na tych ostatnich zdjęciach z góry! Cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękne widoki. Ja bym się chyba zdecydowała na pieszą wspinaczkę :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Robi wrażenie i chętnie zapisze sobie na mojej liscie do zwiedzania

    OdpowiedzUsuń
  25. Tylko pozazdrościć takiej wyprawy! Super zdjęcia. :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Przepiękne widoki!
    Jaki synuś już duży :).

    OdpowiedzUsuń
  27. Szyty, gory i wzniesienia- plaze...no moze na chwilke dla ochlody :) Cudowne widoki, cieplo grzeje od monitora!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Super widoki, wspaniała przygoda. I super, że razem, rodzinnie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam góry, ale nie wiem czy wycieczka samochodem taką trasą nie przyprawiłaby mnie o zawał �� �� �� Kilka razy jechałam takimi serpentynami w górach (chociaż podejrzewam, że to było nic w porównaniu z tym, co opisujesz) i cały czas się bałam, że spadniemy �� �� ��

    OdpowiedzUsuń
  30. Wspaniałe widoki i super legginsy https://zoio.pl/odziez-damska/legginsy :D

    OdpowiedzUsuń
  31. ROWEREM!HA!
    to trzeba mieć niezłą kondycję :) byłam w Chorwacji Z rowerem, ale okazało się, że rower woli jednak jeździć na dachu :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Tak, chętnie bym się sama wybrała pieszo, widoki zostały by w mojej głowie na zawsze:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ale piękne widoki :) W ogóle uwielbiam to w Chorwacji, że tłumaczą broszurki na PL :) Pierwszy raz mnie to bardzo miło zaskoczyło.

    OdpowiedzUsuń
  34. Widoki robią wrażenie. Cudne macie te wakacje <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Fajnie Karolina, że zabrałaś Bąbla w góry :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Widoki cudowne, ale wejscie na zywo to nie dla mnie. Mam lek wysokosci i z wiekiem sie poglebia niestety... Nawet patrzac na zdjecia sciskalo mnie w klacie! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. W Chorwacji jeszcze nie byłam - chociaż coraz bardziej mnie tam ciągnie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. no, chyba bym się jednak nie odważyła tam wybrac, mimo tak pięknych widoków

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja bym najchętniej zdobyła ją pieszo ;-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Cudowne te punkty widokowe, od razu zmienia się perspektywa naszego spojrzenia choćby na trudy czy kłopoty codziennego dnia. :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Przepięknie wygląda ta sceneria :))

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie opinie, sugestie, nieskrępowana wymiana zdań, a nawet konstruktywna krytyka - mile widziane :)