Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Klub Przyjaciół Itaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Klub Przyjaciół Itaki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 stycznia 2017

Wakacje z dzieckiem 2017 - czy warto rezerwować rodzinne wczasy w opcji first minute?

Wiem, miało nie być w tym roku żadnych wielkich postanowień - ale umówmy się, że wybór wakacyjnych destynacji i odpowiedniego miejsca na wczasy to już zupełnie inna para kaloszy :)

Uznaliśmy więc zgodnie, że nasze wakacje 2017 warto zaplanować już teraz - z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.  Zwłaszcza że całkiem prawdopodobne jest, iż zrealizujemy wreszcie nasze wieloletnie marzenia i tegoroczne lato spędzimy gdzieś zagranicą - w nieco bardziej egzotycznej i nieznanej nam dotąd scenerii. 

Last minute czy first minute?

Zawsze byłam święcie przekonana, że najkorzystniejszą opcją w ramach wakacji zagranicznych jest ta last minute - kiedy rezerwujemy miejsca i kupujemy bilety lotnicze nawet zaledwie 2-3 dni przed planowanym terminem wycieczki. Jednak im dłużej o tym czytam i przeglądam różne oferty biur podróży, tym częściej odnoszę wrażenie, że to first minute jest dla nas - rodziców trzylatka - najbardziej optymalnym rozwiązaniem...


Dlaczego doszłam właśnie do takich, a nie innych wniosków?

Po pierwsze - korzystając z first minute mamy zawsze dużo szerszy wybór wycieczek, hoteli i miejsc noclegowych. Czekając zbyt długo możemy natomiast znaleźć się w sytuacji, kiedy wybierzemy jakąś opcję nie dlatego, że faktycznie bardzo się nam ona podoba i jest tą wymarzoną - lecz dlatego, że zwyczajnie nic innego nam nie pozostało.

Po drugie - to będą wakacje z dzieckiem ! Jedziemy z Bąblem! Trzylatkiem! I mówiąc zupełnie szczerze jakoś nie wyobrażam sobie załatwiania wszystkiego w trybie last minute. Na pełnym spontanie, bez jakichkolwiek wcześniejszych ustaleń, odpowiedniej ilości czasu na pakowanie walizek i dziesięciokrotną selekcję bagaży...Nie, jakoś to do mnie nie przemawia - wydaje mi się, że wakacje z dzieckiem same w sobie są już wystarczającym wyzwaniem ;)
 
zdjęcie: Internet

Po trzecie - w tym roku sytuacja nieco się zmieniła w związku z moimi studiami. W poprzednich latach mogliśmy wyjechać na rodzinne wakacje praktycznie w każdym wybranym przez siebie terminie - a w tej chwili mamy jednak pewne ograniczenia, narzucone nam przez sesję egzaminacyjną. Nasze wakacyjne pole manewru zostało nagle zawężone do okresu czerwiec-wrzesień. Z oczywistych względów wyjazdy zagraniczne są  wtedy najdroższe - a first minute daje nam gwarancję sporych oszczędności nawet w tym najbardziej gorącym i tłumnie obleganym sezonie.

Po czwarte  - właśnie zorientowałam się, że wykupując first minute można trafić na naprawdę konkretne promocje i rabaty. Itaka ma w swojej ofercie nawet do 40 % zniżki od cen katalogowych - a dodatkowo gwarantuje  najniższą cenę, jej niezmienność i możliwość bezkosztowej zmiany rezerwacji, gdybyśmy jednak (odpukać!) musieli z jakichś względów zmodyfikować nasze wakacyjne plany.

zdjęcie: Internet

Po piąte - na nasze rodzinne wakacje 2017 nie zabieramy ze sobą dziadków...A mimo to miło byłoby faktycznie odpocząć od czasu do czasu - więc Klub Przyjaciół Itaki wydaje nam się rozwiązaniem wręcz idealnym ;)

Myślę sobie zresztą, że niejeden rodzic wiele oddałby za kilku sympatycznych i uśmiechniętych animatorów, którzy porywają dziecko chociaż na godzinkę dziennie i pozwalają wyżyć mu się tanecznie, sportowo i artystycznie w trakcie licznych zajęć i zabaw w dziecięcym mini klubie ;) Mama i tato leżą sobie w tym czasie pod palmami z książką w dłoni i delektują się bardzo rzadko spotykaną ciszą oraz delikatnym szumem fal...Mmmm...rozmarzyłam się - i najchętniej jechałabym już dzisiaj ! 

Jedyna wada opcji first minute polega jak dla mnie chyba na tym, 
że po dokonaniu rezerwacji trzeba aż przez kilka miesięcy 
czekać, tęsknić, marzyć i sobie wyobrażać ;)