wtorek, 17 stycznia 2017

Wakacje z dzieckiem 2017 - czy warto rezerwować rodzinne wczasy w opcji first minute?

Wiem, miało nie być w tym roku żadnych wielkich postanowień - ale umówmy się, że wybór wakacyjnych destynacji i odpowiedniego miejsca na wczasy to już zupełnie inna para kaloszy :)

Uznaliśmy więc zgodnie, że nasze wakacje 2017 warto zaplanować już teraz - z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.  Zwłaszcza że całkiem prawdopodobne jest, iż zrealizujemy wreszcie nasze wieloletnie marzenia i tegoroczne lato spędzimy gdzieś zagranicą - w nieco bardziej egzotycznej i nieznanej nam dotąd scenerii. 

Last minute czy first minute?

Zawsze byłam święcie przekonana, że najkorzystniejszą opcją w ramach wakacji zagranicznych jest ta last minute - kiedy rezerwujemy miejsca i kupujemy bilety lotnicze nawet zaledwie 2-3 dni przed planowanym terminem wycieczki. Jednak im dłużej o tym czytam i przeglądam różne oferty biur podróży, tym częściej odnoszę wrażenie, że to first minute jest dla nas - rodziców trzylatka - najbardziej optymalnym rozwiązaniem...


Dlaczego doszłam właśnie do takich, a nie innych wniosków?

Po pierwsze - korzystając z first minute mamy zawsze dużo szerszy wybór wycieczek, hoteli i miejsc noclegowych. Czekając zbyt długo możemy natomiast znaleźć się w sytuacji, kiedy wybierzemy jakąś opcję nie dlatego, że faktycznie bardzo się nam ona podoba i jest tą wymarzoną - lecz dlatego, że zwyczajnie nic innego nam nie pozostało.

Po drugie - to będą wakacje z dzieckiem ! Jedziemy z Bąblem! Trzylatkiem! I mówiąc zupełnie szczerze jakoś nie wyobrażam sobie załatwiania wszystkiego w trybie last minute. Na pełnym spontanie, bez jakichkolwiek wcześniejszych ustaleń, odpowiedniej ilości czasu na pakowanie walizek i dziesięciokrotną selekcję bagaży...Nie, jakoś to do mnie nie przemawia - wydaje mi się, że wakacje z dzieckiem same w sobie są już wystarczającym wyzwaniem ;)
 
zdjęcie: Internet

Po trzecie - w tym roku sytuacja nieco się zmieniła w związku z moimi studiami. W poprzednich latach mogliśmy wyjechać na rodzinne wakacje praktycznie w każdym wybranym przez siebie terminie - a w tej chwili mamy jednak pewne ograniczenia, narzucone nam przez sesję egzaminacyjną. Nasze wakacyjne pole manewru zostało nagle zawężone do okresu czerwiec-wrzesień. Z oczywistych względów wyjazdy zagraniczne są  wtedy najdroższe - a first minute daje nam gwarancję sporych oszczędności nawet w tym najbardziej gorącym i tłumnie obleganym sezonie.

Po czwarte  - właśnie zorientowałam się, że wykupując first minute można trafić na naprawdę konkretne promocje i rabaty. Itaka ma w swojej ofercie nawet do 40 % zniżki od cen katalogowych - a dodatkowo gwarantuje  najniższą cenę, jej niezmienność i możliwość bezkosztowej zmiany rezerwacji, gdybyśmy jednak (odpukać!) musieli z jakichś względów zmodyfikować nasze wakacyjne plany.

zdjęcie: Internet

Po piąte - na nasze rodzinne wakacje 2017 nie zabieramy ze sobą dziadków...A mimo to miło byłoby faktycznie odpocząć od czasu do czasu - więc Klub Przyjaciół Itaki wydaje nam się rozwiązaniem wręcz idealnym ;)

Myślę sobie zresztą, że niejeden rodzic wiele oddałby za kilku sympatycznych i uśmiechniętych animatorów, którzy porywają dziecko chociaż na godzinkę dziennie i pozwalają wyżyć mu się tanecznie, sportowo i artystycznie w trakcie licznych zajęć i zabaw w dziecięcym mini klubie ;) Mama i tato leżą sobie w tym czasie pod palmami z książką w dłoni i delektują się bardzo rzadko spotykaną ciszą oraz delikatnym szumem fal...Mmmm...rozmarzyłam się - i najchętniej jechałabym już dzisiaj ! 

Jedyna wada opcji first minute polega jak dla mnie chyba na tym, 
że po dokonaniu rezerwacji trzeba aż przez kilka miesięcy 
czekać, tęsknić, marzyć i sobie wyobrażać ;) 

77 komentarzy:

  1. ..i trzymać kciuki, żeby się np dziecko nie pochorowało albo my sami ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pochorować się może zawsze - niezależnie od tego, jaką opcję wakacyjną wybierzemy ;) Jeśli plany nam się zmienią do końca marca - to pół biedy, bo do tego czasu można jeszcze przełożyć terminy ;) A z chorobą trzeba się liczyć w każdym momencie - i wtedy mówi się trudno...

      A Wy z mężem sporo jeździcie, ostatnio byliście też na zagranicznych wczasach. Może podzielicie się doświadczeniami i coś nam doradzicie ? ;)

      Usuń
    2. Do dziś jestem zakochana w Malcie i Gozo. Widywaliśmy dużo rodziców z dziećmi. Odległości nie są duże, zwiedzania jest..hoooooho. Ale oczywiście jak, co i kto lubi. My zwiedzaliśmy autobusami podobnymi do tych naszych komunikacji miejskiej. Ludziki z wózkami podróżowali, z ogromnymi bagażami :) tylko tam niestety nie ma typowo plaż dla dzieci. Kocham Chorwację, nawet pracę lic pisałam o niej :D albo Grecja. Evia też była piękna, taka.. Dziewicza jakby. Tylko tam koniecznie trzeba mieć samochód. I jeśli chce się zwiedzić całą wyspę, to niestety trzeba mieć 2 miejsca pobytu. My byliśmy "w połowie" i wydawało się, że będzie Ok. Ale serpentyny i góry powodowały, że jedzie się 2x dłużej. Oh dużo by pisać ;) śnię na jawie :)

      Usuń
    3. Dzięki za garść przydatnych informacji :) Będziemy wiedzieli, jakie rejony powinniśmy w szczególności mieć na uwadze :)

      Usuń
  2. Zgadzam się, opcja first minute okazuje się dużo bardziej korzystna i komfortowa. Na wyborze last minute można się czasem nieźle przejechać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas to będzie akurat pierwsza rodzinna podróż zagranicę - więc można powiedzieć, ze znajdziemy się w "fazie testów". Mam wielką nadzieję, że dokonaliśmy słusznego wyboru - i że nie będziemy go żałować :) Po powrocie z wakacji na pewno podzielimy się wrażeniami na blogu ;)

      Usuń
  3. Fajnie sie zapowiada. Życzę żeby wszystko sie udało tak jak zaplanowaliście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też w to wierzymy - i już czas odliczamy :)

      Usuń
  4. Ojej, my nie umiemy zaplanować na dwa dni do przodu, a co dopiero wakacje! ;) U nas zawsze pełen spontan :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla nas to będzie chyba największe wakacyjne przedsięwzięcie do tej pory - więc uznaliśmy, że akurat w tym temacie bez planu ani rusz ;)

      Usuń
  5. Dałaś mi tym postem do myślenia. Co prawda nie mam dzieci, ale zawsze mi się wydawało, że opcja last minute jest dla wszystkich. Jak widać, nie- w przypadku wakacji z dziećmi trzeba być odpowiedzialnym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ani last minute, ani first minute nie jest dla wszystkich :) Na szczęście istnieje teraz tyle różnych możliwości, że chyba każdy zdoła znaleźć wśród nich coś najbardziej optymalnego dla siebie :)

      Usuń
  6. Nie planujemy jeszcze wakacji. Na razie zastanawiamy się nad terminem urlopu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już coś :) Można powiedzieć, że pierwszy krok w kierunku dalszego planowania :)

      Usuń
  7. Z dzieckiem lepiej mieć wszystko zaplanowane, zgadzam się. Ale nie zawsze się tak da. Można zamówić wakacje kilka miesięcy wcześniej, ale nie wiadomo co może się wydarzyć w międzyczasie czekając na upragniony wyjazd. Może się okazać, że dziecko zachoruje czy coś innego. I tak zgadzam sie jeśli wybieramy ofertę last minute też nie wiadomo co może sie zdażyć. Ja osobiście wybrała bym opcje last. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi chorobami to generalnie jest tak, że zazwyczaj uderzają w najmniej odpowiednim momencie :) Ale trzeba być dobrej myśli mimo wszystko ;)

      Usuń
  8. My wakacji jeszcze nie planujemy. Raczej bliżej maja. Ale myślimy już mocno intensywnie jaki kierunek wybrać w tym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My zawsze dość wcześnie braliśmy się za planowanie naszych urlopów - a w tym roku pospieszyliśmy się jeszcze bardziej, żeby te zniżki wynikające z rezerwacji w first minute nie przeszły nam koło nosa ;)

      Usuń
  9. W sumie, z dzieckiem, to nie wyobrażam sobie opcji LAST MINUTE... Także działajcie z FIRST MINUTE, a czas na czekanie, tęsknotę, marzenia i wyobrażenia zleci tak szybko, że zanim się obejrzycie, będzie relaksować się na plaży pod palmą! :-))))) Buziolki :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że z dzieckiem to nawet urlop zaklepany w ramach first minute może okazać się jazdą bez trzymanki i na wariackich papierach ;) Ściskam i dzięki za Twój wieczny optymizm :) :*

      Usuń
  10. U mnie takie działanie do przodu na chwile obecną mija się z celem,bo nie wiem co mnie czeka za miesiąc, a co dopiero za pół roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to nigdy nie wiadomo, co nas czeka za miesiąc, tydzień czy nawet następnego dnia...Ale fakt, u Was najważniejsza jest teraz sytuacja zdrowotna i to, żeby wyjść na prostą w walce z chorobą. To zrozumiałe, że o niczym innym teraz nie myślicie. Buziaki :*

      Usuń
  11. Też mam po cichutku takie plany, ale MąŻ się jakoś ociąga z zaklepaniem urlopu;) U nas wszystko musi być dostosowane do szkolnych half termów (a wówczas ceny zwalają z nóg!) Ale wyjścia nie ma:)))

    Życzę Wam superowych wakacji!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mężowie to chyba najczęściej należą do tych, którzy bardziej się ze wszystkim ociągają - a my takie w gorącej wodzie kąpane ;)

      O tych Waszych half termach trochę już się naczytałam i nasłuchałam od różnych osób - i faktycznie nie macie innego wyjścia, jak dostosować się do tego szkolnego rytmu ;)

      Wam również udanego urlopu :) Może gdzieś tam się miniemy lub nawet spotkamy ;)

      Usuń
  12. Nigdy nie korzystałam z First Minute - wolę Lasty ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co kto lubi ;) Dla nas to też taka pierwsza próba - i mam wielką nadzieję, że będzie udana i że po powrocie będę ją mogła tu wychwalać :)

      Usuń
  13. Zawsze z mężem braliśmy opcję first i tego będziemy się trzymać :)
    A Wam życzę udanego odpoczynku bez problemów i "życiowych anomalii" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Utwierdzasz mnie w słuszności naszej decyzji - choć i tak pewnie wszystko wyjdzie "w praniu" ;) Za życzenia bardzo dziękuję - i oczywiście posyłam podobne :)

      Usuń
  14. Ja chciałabym już zaplanować wakacje, ale my musimy jeszcze trochę poczekać, w lutym Eryk ma zaplanowaną kolejną operację, a później jeszcze rehabilitację i też musimy unikać zbyt gorących rejonów. Rok temu tak mieliśmy zaplanowane wakacje, że akurat operacja Eryka się przesunęła i był ledwo 3 tyg po operacji, a mi się przytrafił wyrostek (mocno przenoszony...cieknący...)tydzień przed wyjazdem i zaraz jak mnie wypuścili ze szpitala, zaryzykowaliśmy i i tak pojechaliśmy, gdzie ja świeżo po operacji (bo musieli mnie ciąć, tak kiepsko już z tym wyrostkiem było) poruszałam się wolniej od mojej dwulatki i cały czas na ketanolu byłam :) Mamy nadzieję, że w tym roku ominą nas takie dodatkowe niespodzianki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewne jest, że ubiegłoroczne wakacje zostaną na bardzo długo w Waszej pamięci ;) My z urlopami akurat takich przebojów nigdy (jeszcze) nie mieliśmy, ale za to telefon z OA zastał mnie dzień po operacji na otwartym brzuchu - więc na pierwsze spotkanie z Bąblem w domu dziecka też pojechałam nafaszerowana ketonalem i w specjalnym pasie podtrzymującym ;) Oby w tym roku żadne takie sensacje Was nie spotkały :)

      Usuń
  15. Z dziecmi nie wyobrazam sobie innej opcji niz "first minute". ;) W zeszlym roku, wakacje na poczatek lipca rezerwowalismy na poczatku kwietnia i juz zostalo nam niewiele hoteli do wyboru. Co prawda nie szukalismy hotelu z klubikiem dla dzieci, ale ze wzgledu na nie, chcielismy, zeby byl przy samej plazy, zeby obok byl basen, a w pokoju byla kuchenka. A to juz mocno ograniczalo. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, z dzieckiem te wszystkie wymogi "nieco" się mnożą - i o ile kiedyś mogliśmy spać gdziekolwiek, jeść cokolwiek i oddawać się jakimkolwiek rozrywkom, o tyle teraz wszystko musi być dostosowane do potrzeb naszego dwuletniego Szefa ;)

      Usuń
  16. Oj nie wybiegam tak daleko jeszcze. U nas zawsze zaplanowany urlop jakoś się modyfikuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami faktycznie nie da się uniknąć pewnych modyfikacji - ale mimo wszystko u nas jeżeli chodzi o wakacje to proporcje to jakieś 70% planowania i 30% spontanu ;)

      Usuń
  17. Zdecydowanie jestem za opcją first minute, bo tak jak piszesz, wyjazd z dzieckiem wymaga dokładnego sprawdzenia oferty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to chodzi :) Kiedyś nie przywiązywałam takiej wielkiej wagi do warunków w hotelu, jego położenia czy innych udogodnień - a teraz staramy się ogarnąć wszystko tak, żeby było "pod Młodego" i zaspokajało jego potrzeby :)

      Usuń
  18. I ja należę do tych, które odkąd mają dzieci lubią mieć wszystko wcześniej zarezerwowane, sprawdzone, a najlepiej z polecenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mamy podobnie - a domyślam się, że z całą Waszą trójką to już naprawdę musi być wszystko dopięte na ostatni guzik ;)

      Usuń
  19. Ja też wolę mieć wszystko wcześniej załatwione niż czekać na ostatnio chwilę, tylko że my sami planujemy sobie urlop. Mąż bardzo lubi szukać okazji na tańsze bilety i czasami się zdarza wyrwać coś fajnego. Potem tylko wybór odpowiedniego apartamentu na bookingu czy bookaparcie i pozostaje czekanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też do tej pory tak robiliśmy - ale tym razem postanowiliśmy spróbować czegoś nowego :) Będziemy mieli porównanie, która metoda okazała się dla nas bardziej korzystna ;)

      Usuń
  20. Świetny pomysł :) oby wszystko poszło jak trzeba

    OdpowiedzUsuń
  21. Warto zaplanować wakacje z dzieckiem.

    OdpowiedzUsuń
  22. My raczej wszystko na ostatnią minutę, ale to tylko dlatego, że nigdy nie wiemy kiedy nasz tata, będzie miał urlop :( a szkoda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas Małż pracuje w rodzinnej firmie, więc trochę inaczej to wygląda - a jak mimo to ma problemy z uzyskaniem urlopu w pożądanym terminie, to ja wkraczam do akcji i używam silnych argumentów ;)

      Usuń
  23. Fantastyczne plany :) Będę cierpliwie czekać na relację ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Cholerka! Rano napisałem komentarz, ale chyba nie wcisnąłem dodaj;) narobiłaś mi takiej ochoty na palmy, że.... Sobie drinka zrobię;) ja jestem zwolennikiem wakacji w aucie;) tzn mógłbym jechac i na koniec swiata i tylko na zwiedzanie się zatrzymywać. Jednak córka w tej dziedzinie we mnie się nie wydała i po 30 kilometrach sielankowa jazda sie konczy. W tym roku to jeszcze nie wiem jak bedzie. Zmieniłem wlasnie pracę i roznie z urlopem może być. Wiem tylko, ze wojaze zagraniczne w tym roku odpadaja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawaj tego drinka, razem wypijemy ;) Nasz Młody jeśli chodzi o jazdę już zaprawiony w bojach - ale przez pierwszy rok faktycznie było ciężko i musieliśmy co chwilę jakiś postój robić ;)

      Usuń
  25. Wakacje...i od razu cieplej się zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba od tego rozgrzewającego drinka, który Kolega z wcześniejszego komentarza proponuje ;)

      Usuń
  26. My na lato nie będziemy czekać i już w marcu chcemy jechać tam, gdzie ciepło :-D A planujemy to już od listopada chyba, tylko teraz już tak bardziej konkretnie, więc mam nadzieję, że wreszcie wykupimy wczasy zanim ceny znów nie podskoczą. A Wam życzę znalezienia tego idealnego miejsca na urlopik, no i spełnienia tego Waszego marzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to pobiliście wszelkie rekordy ;) Nie spodziewałam się, że jest ktoś jeszcze szybszy od nas ;) Udanego wypoczynku dla Was i dla Izuni :*

      Usuń
  27. Oj urlop z dziecmi...kiedy to bylo ;)
    a bedzie znowu bo Mlody jedzie jesienia z nami :) Planowane mamy wszystkie wyjazdy urlopowe i te weekendowe juz zawsze. Potem dochodzi odliczanie do....
    Im dzieciak starszy tym wiecej rozmyslania, co i jak. Maluch czesto szczsliwy jest gdy pisek, lopatka i jakis bujaczek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam, czytałam :) Ale z tą pełnią szczęścia u malucha nie do końca się zgodzę - nasz jest bardziej wymagający i musi mieć co chwilę nowe bodźce ;) A z własnego doświadczenia wiem, że jak byłam już starsza (mniej więcej w wieku Waszego syna) - to poszłam sobie zawsze na jakąś imprezę i tyle mnie rodzice widzieli ;)

      Usuń
    2. Kazde dziecko jest inne...to fakt :)
      Gdy Mloda dorastala wybieralismy hotele z animacja, dyskoteka itp.Oddajac dzieciaka w inne rece moglismy tez troche poleniuchowac. Bo przeciez rowniez o nasz wypoczynek chodzi- nie tylko atrakcje dla dziecka ;)

      Usuń
  28. Ciekawe jaki kierunek wybierzecie i gdzie spędzicie te wakacje? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z nieco dalszych wycieczek zastanawiamy się nad Bułgarią i Grecją - choć te bliższe też bardzo nas kuszą i na razie ostateczna decyzja pozostaje jeszcze sprawą otwartą :)

      Usuń
  29. Potwierdzam, ITAKA jak dla nas jest najlepszym Biurem Wycieczkowym a co do opcji wykupienia wycieczki First minute z opcją zmiany terminu to już w ogóle mnie przekonałaś! Myślę że również zaczniemy planować wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My z Itaką chcieliśmy wybrać się już w podroż poślubną (wtedy akurat Ibiza była u nas na tapecie) - ale splot różnych zdarzeń zmusił nas do rezygnacji z ówczesnych planów. Może teraz uda się to wreszcie narobić :)

      Usuń
  30. My w tym roku wyjedziemy na pierwsze wspólne wakacje z dzieckiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas pierwsze wakacje z dzieckiem (nad polskim morzem) były względnie udane - aczkolwiek na samym początku już myśleliśmy, że będziemy zwijać manatki i wracać do domu w trybie natychmiastowym ;)Życzę Wam powodzenia i udanego urlopu - i oby Wasze maleństwo szybko i chętnie przystosowało się do nowych warunków :)

      Usuń
  31. My już wstępnie planujemy wakacje w czerwcu i wrześniu. Na szczęście nasze planowanie polega tylko na wybraniu z katalogu hotelu i wskazaniu daty. Resztę robi zakład. Najlepsze w tym wszystkim jest 80 procent dofinansowania. Gdyby nie to, to w tym roku byśmy sobie chyba odpuścili i wybrali się gdzieś ewentualnie na weekend.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasze terminy chyba się w dużej mierze ze sobą pokryją ;) A taki zakład pracy to musi być prawdziwy skarb - 80% to już naprawdę mega dofinansowanie ! Fajnie, że możecie z niego skorzystać :) Udanego wypoczynku ! :*

      Usuń
  32. Faktycznie,jeśli jedzie się z dzieckiem lepiej mieć więcej czasu na organizację i wybór opcji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo pewnie od samego dziecka zależy - jednak z naszym lepiej nie zwlekać i nie fundować mu mocnych wrażeń na ostatnią chwilę ;)

      Usuń
  33. Ja akurat podróżuje głównie sama, gdybym jednak podróżowała z dzieckiem też zdecydowałabym się na opcje first minute :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się czasem marzy, żebym mogła wyjechać gdzieś zupełnie sama, bez żadnego męskiego towarzystwa :) Może kiedyś...a tymczasem zadowalam się samotnym wyjściem do supermarketu ;)

      Usuń
  34. A ja wciąż się boję odważyć na zagraniczną wycieczkę z chłopakami...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie przekonała w dużej mierze oferta Itaki - oraz relacje pewnej zaprzyjaźnionej pary, która już od wielu lat podróżuje ze swoim dzieckiem zagranicę. Pierwszy raz lecieli z córeczką do Tunezji, kiedy miała niespełna cztery miesiące (!)

      Usuń
  35. Absolutnie się z Tobą zgadzam.Z dziećmi nie ma co planować na ostatnią chwilę ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. A gdy się ma 3 dzieci to opcja last minute w ogóle nie wchodzi w grę;) miejsc noclegowych dla 5 osób jest bardzo mało i już w marcu-kwietniu nie ma za bardzo w czym wybierać... pozostaje organizacja na własną rękę, co jest kłopotliwe i też im wcześniej, tym lepiej

    OdpowiedzUsuń
  37. Ale fajnie! Ciesze sie, ze bedziecie mieli okazje spedzic pierwsze wakacje w trojke. To na pewno spore wyzwanie organizacyjne wiec nie dziwie sie, ze wolisz sobie wszystko wczesniej zaplanowac.

    OdpowiedzUsuń
  38. Pozostaje jeszcze opcja organizacji samemu. Mamy wówczas wieksze pole do manewru :)

    OdpowiedzUsuń
  39. To prawda, czekanie przez tyle miesięcy to pewna udręka, ale z drugiej strony Ty już wiesz, gdzie pojedziecie i możesz się do tego dobrze przygotować :). Gratuluję dobrej decyzji :).

    OdpowiedzUsuń
  40. Ależ marzą mi się takie wakacje :) Do tej pory zawsze wyjeżdżałam na własną rękę, bez korzystania z usług biur podróży, ale planuję to zmienić :) Mam nadzieję, że wiosna przyniesie mi więcej czasu na wszystko :P

    OdpowiedzUsuń
  41. U nas raczej wakacji nie będzie, bo czekamy na nowego członka rodziny :)

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie opinie, sugestie, nieskrępowana wymiana zdań, a nawet konstruktywna krytyka - mile widziane :)