niedziela, 15 stycznia 2017

Zima w Górach Sowich - czyli krótka bajka o tym, jak zachłysnąć się życiem...


Takie buziaki potrafią rozgrzać serducho nawet w największe styczniowe mrozy -
więc na szczęście nie zamarzłam dzisiaj na kość i jestem w stanie napisać dla Was ten zimowy, weekendowy post.

(Choć palce nadal mam trochę zgrabiałe po całym dniu spędzonym na dworze -
a  zatem najprawdopodobniej więcej będzie w nim zdjęć, niż tekstu).


Za siedmioma górami, za siedmioma rzekami, za siedmioma lasami... -
było sobie pewne piękne i bardzo malownicze miejsce, 
w którym mgła otulała górskie szczyty niczym miękka puchowa kołderka :)


To właśnie w tym miejscu - znanym powszechnie jako Góry Sowie w Środkowych Sudetach
mały Bąbel po raz pierwszy w swoim 2,5-letnim życiu przekonał się, 
czym jest prawdziwa zima, trzaskający mróz i wysokie śnieżne zaspy.


Każdy centymetr ośnieżonego górskiego zbocza badał z wielką uwagą, ciekawością i pietyzmem -
aż biały puch przesypywał się zupełnie bezkarnie za cholewki dziecięcych kozaczków 
w rozmiarze 26 (o mój Boże, jak ta maleńka stópka szybko urosła!)


Mały Bąbel odwiedził Góry Sowie razem z mamą,
która najbardziej lubi go tulić i całować - 
oraz uwieczniać spędzone wspólnie chwile na zdjęciach ... 

(a w swoim toczku ze sztucznego futra wygląda 
trochę jak sąsiadka zza naszej wschodniej granicy ;))




...a także z tatą, z którym najfajniej jest 
wbiegać na sam szczyt stromego wzniesienia,
urządzać bitwy na śnieżki i zbierać znalezione po drodze gałęzie ;)




Mały Bąbel na trasie swojej wyprawy w Góry Sowie 
wielokrotnie zaglądał to tu, to tam...




...ale jedyną sową, jaką udało mu się odnaleźć -
była ta strzegąca Zamku Grodno 

(który nigdy chyba nie robi na turystach tak wielkiego wrażenia,
jak właśnie w samym środku zimy - 
kiedy wręcz idealnie wpisuje się w ten surowy, 
ośnieżony krajobraz dookoła).



Potem dostrzegł Bąbel jeszcze jedno, 
naprawdę niesamowite zjawisko !

Cała woda w Jeziorze Bystrzyckim pokryła się grubą warstwą lodu -
tylko gdzieniegdzie naznaczoną przeręblami
przez miejscowych pasjonatów wędkarstwa.  

(A przecież pamiętał ją doskonale sprzed zaledwie kilku miesięcy -
kiedy jeszcze znajdowała się w stanie ciekłym,
pozwalała na chlapanie, pluskanie, taplanie i plumkanie ! ;) )



Na sam koniec wycieczki nasz mały podróżnik 
postanowił zawitać też do podziemi. 

W Walimskich Sztolniach pokazano nam i opowiedziano 
kawałek naprawdę smutnej i bolesnej historii -
ale na szczęście on niewiele jeszcze z tego zrozumiał...

Najbardziej cieszył się z tego kasku, który miał na głowie -
i krzyczał głośno "Niebo, niebo!", kiedy ciasne ściany i sufit kopalni 
już przestały go ograniczać...



73 komentarze:

  1. Wyglądacie na ciepłą i zakochaną w sobie rodzinke! Oby to trwało wiecznie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby :) Choć czasami potrafimy też pokazać kły i pazury - zwłaszcza ja ;)

      Usuń
  2. Cudne zdjecia kocham góry wygladacie nieziemsko masz ekstra nakrycie glowy bo nie wiem jak to nazwac a bąbelek cudna ma kurtke i czapeczke

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na to mówię toczek - a kupiłam go za całych 10 złotych w "Szachownicy" ;)

      Usuń
  3. Super wycieczka i atrakcje ale synusia😍
    Mamusia jak zawsze stylowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko dla synusia, ale i dla nas :)
      Już dawno się tak nie wybiegaliśmy po śniegu ;)

      Usuń
  4. Piekne zdjęcia, widac ze zabawa byla udana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak udana, że po powrocie dosłownie padliśmy jak nieżywi ;)

      Usuń
  5. Śliczne zdjęcia. Byliśmy w Górach Sowich, ale latem, jeszcze bez dzieci, więc to zupełnie inne odczucia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, pewnie zupełnie inne. Śnieg jednak robi swoje - a dzieci tym bardziej ;)

      Usuń
  6. Fantastycznie jest budować z dziećmi tak cudowne wspomnienia, poznawać świat, zaglądać do nieodkrytych jeszcze miejsc. Piękne uchwycone chwile szczęścia na zdjęciach. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ty wyjątkowo pięknie to skomentowałaś :)

      Usuń
  7. Śliczne zdjęcia :) też bym chciała mieć tak blisko góry...a tymczasem wypatruję co chwilę śniegu żeby w końcu iść z młodą na sanki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też nie mamy jakoś bardzo blisko - jechaliśmy prawie 2 godziny ;) Ale faktycznie, bliżej niż Wy - za to od Was bliżej do morza :)

      Usuń
  8. Zdaje się, że mieliśmy podobny pomysł na spędzenie weekendu :-) Mimo, że nie przepadam za zimą, w górach ma ona jednak wiele uroku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też generalnie nie przepadam, ale w pewnych okolicznościach (takich jak te przedstawione na zdjęciach) jestem w stanie się z nią nawet zaprzyjaźnić :)

      Usuń
  9. Piękna ta górska zima! Już nie mogę się doczekać naszego wyjazdu na narty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My na nartach jeszcze nigdy nie byliśmy - głównie przez moje panikarstwo ;) Mam wrażenie, że więcej bym leżała, niż jechała ;)

      Usuń
  10. Fantastyczny wyjazd!!!! Znowu Was poniosło w "świat" :) Widać, że zabawa była przednia! Mały Bąbel widział więcej śniegu niż ja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nas to zawsze gdzieś poniesie ;) Nigdy w jednym miejscu długo nie usiedzimy :)

      Usuń
  11. Zdjęcia wspaniałe. Zazdroszczę przebywania w takich 'okolicznościach przyrody':)
    Moje chłopaki jeszcze nie znają widoku tak dużych ilości śniegu choć jeden w listopadzie skończył 3 lata. Jakoś kiepsko to u nas wygląda, trochę spadnie, ale to nie to co kiedyś;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też najczęściej tak to wygląda - dopiero ostatnio spadło kilka centymetrów śniegu, który zresztą dość szybko stopniał. Dlatego w jego poszukiwaniu wypuszczamy się coraz dalej :)

      Usuń
  12. Przepiękne zdjęcia i odpalone widoki. u nas też tak jest, że to z tatą najfajniej...ciekawe dlaczego???:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to akurat zależy, co najfajniej ;) Bo biegać i walczyć na śnieżki - owszem. Ale jak już przychodzi do śpiewania, tańczenia, czytania i opowiadania bajek - to tato idzie w odstawkę i tylko mama się liczy ;) Każdy ma swoje konkretne przydzielone przez Bąbla role ;)

      Usuń
  13. Ach dzieci uwielbiają śnieg :) Super spędzony czas...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiają nawet w sensie dosłownym. Co najmniej sto razy musiałam interweniować, żeby Młody się tego śniegu z ciekawości nie najadł ;)

      Usuń
  14. Piękna rodzinka i magiczna biała zima wokół Was :) Uroczo i wyjątkowo :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie taki był nasz weekend - aż chciało się krzyknąć "chwilo, trwaj!" :)
      Dziękujemy i też pozdrawiamy :)

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Następnym razem zapraszamy na wspólną wyprawę :)

      Usuń
  16. Ale cudnie! I jak zawsze macie rewelacyjne outfity! :)
    A mnie się marzy wypad właśnie w tamte strony!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to naradźcie się z Ojcem i Synem na Szczycie - i wpadajcie do nas :) Chętnie Was ugościmy i pokażemy nasze okolice :)

      Usuń
  17. Sliczna z Was rodzinka I piekne widoki!!! Ach, prawdziwa zima - teskno mi za nia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że i Wam się choć trochę śniegu trafi - jeśli nie w Irlandii, to może podczas którejś z wizyt w Polsce :)

      Usuń
  18. Super wyprawa! Ja byłam wiosną 2016 w Osówce i strasznie mi się spodobało! tzn trasa "ekstremalna" tylko tak nią starszyli że więcej strachu było z niewiedzy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że tam w Walimiu sama trasa nie była w żaden sposób uciążliwa i należała raczej do krótkich - ale momentami robiło się dość strasznie i całkiem ciemno. Na szczęście Bąbel dobrze na to zareagował - pomimo że w domu często boi się ciemności.

      Usuń
  19. Ale wspaniale, a Ty masz doprawdy uroczego Misiaczka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz Misiaczek czasami jest faktycznie takim milutkim, plusowym misiem - a czasami zamienia się dosłownie w niedźwiedzia grizzly ;)

      Usuń
  20. Jak tam pięknie :)
    I widać na tych zdjęciach to Wasze szczęście... tą Waszą miłość!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro tak uważasz, to wierzę :)
      Dobrze, że nie widać za bardzo naszych zmarzniętych,czerwonych nosów ;)

      Usuń
  21. Uroczy ten Wasz Bąbel :). Przepiękne zdjęcia z krainy moich dziecięcych ferii u ciotki w Bystrzycy Kłodzkiej.. widać zima w całej Polsce nie poskąpiła śniegu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co chwilę się dowiaduję, że ktoś z blogosfery kiedyś mieszkał lub często przebywał w naszych okolicach - a teraz nagle wszystkich wymiotło i się po całej Polsce porozjeżdżali ;) Szkoda, bo można byłoby zorganizować jakieś spotkanie :)

      Usuń
  22. Piękna bajka!!! Bo prawdziwa, pełna miłości i uśmiechu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Krysiu :) Gorsze momenty też bywają - ale ważne, żeby wszystkie były uwieńczone happy endem ;)

      Usuń
  23. Ależ wspaniały wyjazd za Wami. Super, że tak wycieczkujecie w Bąblem. Zima w tym roku piękna, więc trzeba korzystać. My po raz pierwszy od co najmniej 10 lat nie wyjechaliśmy na narty, ale i tak lepszej zimy nie mogliśmy sobie wymarzyć :) Bąbel do zacałowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się, że Wasza tegoroczna zima musi być naprawdę wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju :) Wcale mnie to nie dziwi :)

      Usuń
  24. Świetnie opisane i jakie piękne zdjęcia 😍 pozdrawiam serdecznie!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również pozdrawiamy i dziękujemy za miłe słowa :)

      Usuń
  25. Piękne zdjęcia, piękna rodzinka :)

    OdpowiedzUsuń
  26. super zdjęcia. Fajnie tak czasem wyjechać i naładować baterie. Masz szczęście. Masz męża, który jeszcze może wbiec na strome wzniesienie;) ja to już tylko wyciągiem. hehe:P te zdjęcie dziecka w kasku mnie rozbroiło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No żartujesz sobie chyba :) Widziałam Cię na jakimś zdjęciu - i raczej nie wyglądasz na kogoś, kto wyciągu potrzebuje ;) A kaski wszyscy mieliśmy (takie wymogi) - ale swojej foty nie umieściłam, by byś padł ze śmiechu ;)

      Usuń
  27. Cudowny toczek! I cudowny synuś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bąbla aż chyba uszy pieką, tyle się tu o nim pisze i plotkuje ;)

      Usuń
  28. Urocza z Was rodzinka. Ps.: Boski toczek! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) A toczek ten sam, o którym Ci pisałam w komentarzu ;)

      Usuń
  29. Zazdrościmy.. Zima w górach jest cudowna!

    OdpowiedzUsuń
  30. Cudowne zdjęcia i fantastyczna wycieczka! Nie byłam w Górach Sowich, ale wszystko jest do nadrobienia:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Widać, że cudownie się bawiliście. Okolica wydaje się być piękna, ale ja w taką pogodę wolę ją oglądać na zdjęciach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że mieliśmy tam tyle ruchu i różnych zajęć, że nawet nie było jakoś specjalnie czuć tego zimna. Można się przyzwyczaić do wszystkiego ;)

      Usuń
  32. Fajne zdjęcia :) ale przygoda ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Góry Sowie to na pewno tajemnicze miejsce a Wy tam wyglądacie przecudnie 😊 Bąbel wygląda tak całuśnie, nie ma się co dziwić, że Mama za nim szaleje 😉 Słodziak po prostu!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słodziak z wyglądu, natomiast jego zachowanie bywa niekiedy bardzo gorzkie i ciężkostrawne ;) Na szczęście słodycz dominuje, mimo wszystko ;)

      Usuń
  34. Super wyprawa, bardzo miło wspominam Góry Sowie z wycieczki w liceum :) Kiedyś na pewno zabiorę tam rodzinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Patrząc na was rozmarzyłam się nad wyjazdem...

    OdpowiedzUsuń
  36. Góry Sowie to nasze wielkie marzenie od lat! Tymczasem pozdrawiamy z Beskidu Niskiego!

    OdpowiedzUsuń
  37. W Zagórzu jest super , do dziś mam bardzo romantyczne wspomnienia , choć minęło już prawie pięćdziesiąt lat, haha :)
    pozdr
    bm
    .........................
    https://bigmarkk.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie opinie, sugestie, nieskrępowana wymiana zdań, a nawet konstruktywna krytyka - mile widziane :)