sobota, 14 stycznia 2017

A co mnie jakiś tam Owsiak obchodzi?!

Jakoś nigdy nie zastanawiałam się, czy Jurek Owsiak mieszka w kawalerce - czy w luksusowej willi albo apartamencie. Nie interesowało mnie też, czy jeździ starym, zdezelowanym i skorodowanym fiatem - czy najnowszym modelem mercedesa. Nie miało dla mnie również znaczenia, czy spędza wakacje na egzotycznych plażach na Kanarach, czy w jakiejś rodzimej Koziej Wólce...Nie wnikałam w to, jakie są jego poglądy polityczne - czy jest bardziej na prawo, na lewo, czy też akuratnie i w sam raz po środku...

Szczerze mówiąc, Jurek Owsiak sam w sobie 
niewiele mnie obchodzi.  

Mam głęboko gdzieś, które media, ugrupowania i środowiska go wspierają i trzymają z nim sztamę - a dla których jest "czynnikiem" wielce niepożądanym i niewygodnym. Nie mam przemożnej potrzeby, żeby co roku przy okazji kolejnego finału WOŚP domagać się dostępu do jego wyciągów z banku, zeznań podatkowych i zaglądać mu do portfela - bo wolę w tym czasie zajrzeć do własnego, wygrzebać z niego datek i wspomóc nim kwestujących. 

W ciągu ostatnich dwudziestu kilku lat nie było chyba takiej inwektywy, która nie padłaby pod adresem Jurka Owsiaka z ust jego oponentów i innych zacietrzewionych pieniaczy. Jestem nawet w stanie zrozumieć, dlaczego niektórzy ludzie personalnie za nim nie przepadają i nie darzą go zbyt wielką sympatią. Być może wkurza kogoś swoim stylem bycia, swoim powtarzanym po stokroć "Siema" i "Róbta, co chceta"...

Ale powiem Wam tyle, że najważniejszą kwestią nie jest wcale to, 
kto stoi na czele Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - 
tylko raczej to, ile dobrego udało się dzięki temu zrobić.


Jak wiecie, przez trzy pierwsze miesiące życia Bąbla nie było nas przy nim.  
Natomiast kiedy zabieraliśmy go z domu dziecka, dostaliśmy całą  jego dokumentację medyczną. 

Przesiewowe badanie słuchu u noworodków
robione rzecz jasna przy pomocy aparatury ufundowanej przez WOŚP. 

Echo serca, w którym niestety pozostał po porodzie 
maleńki przetrwały otwór owalny pomiędzy przedsionkami  -
wykonane również przy użyciu WOŚP-owego sprzętu.

Trzy kolejne badania kardiologiczne, które zalecono nam dla pewności 
co jakiś czas systematycznie powtarzać - identyczna sytuacja.

Odpukać, do niczego więcej urządzenia medyczne zakupione przez WOŚP nie musiały się nam przydawać. Ale to mi wystarczy - i zdecydowanie potrafię postawić się na miejscu rodziców tych dzieci, którym ocaliły zdrowie oraz życie. Wszyscy ci złorzeczący, mendzący i utyskujący na Owsiaka - chyba niestety nie mają w sobie na tyle empatii. Mimo to nie życzę im, żeby to ich życie i zdrowie znalazło się kiedykolwiek w stanie zagrożenia i musiało być przez ten "brudny, złodziejski sprzęt" ratowane lub podtrzymywane...

My zawsze graliśmy, gramy i grać będziemy - 
"do końca świata i o jeden dzień dłużej"...



52 komentarze:

  1. Ja tam do niego nic nie mam, najważniejsze, że dzięki niemu idzie pomoc i ludzie zawsze coś wymyślą, żeby tylko na kogoś coś powiedzieć i wgl. Zawsze gadają i będą gadać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie w tym rzecz. A przecież najważniejsza jest sama inicjatywa, WOŚP-owe pospolite ruszenie oraz korzyści dla małych i dużych pacjentów, jakie z tego płyną.

      Usuń
  2. mnie sam Owsiak też niewiele obchodzi, ale to co robi, ile dobrego- już tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj w klubie :) Mnie on sam ani grzeje, ani ziębi - za to wykonuje naprawdę kawał świetnej roboty. Tym bardziej dziwi mnie niesamowicie, że niektórzy zachowują się, jakby chcieli nasłać na niego Urząd Skarbowy, NIK, CBA i CBŚ jednocześnie ;)

      Usuń
  3. Gdybym mial opisac krok po kroku ile zawdzieczam orkiestrze, to nazbieral bym materiał na kilka postów. Dla niedowiarkow wystarczy wpisac swoj szpital i wyskoczy co z orkiestry sie w nim znajduje. Nie wiem, czy w Polsce znajdzie sie taki, ktory nie ma nic. Ja mialem szczęście. Moje dziecko walczyło w szpitalu dzieciecym w Lublinie, a tam sprzęt jest najwyzszej jakosci. Nie muszę chyba mówić skąd w duzej mierze pochodzi. Najgorsze jest to w tym wszystkim, że Panstwo na to kładzie łapy. Przekazanie sprzetu do szpitala, to darowizna, a od tego trzeba zapłacić podatek, na co czesc szpitalu nie moze sobie pozwolić.. Panstwo liczy tylko pieniądze i gdzieś ma nas wszystkich. Cyferki, cyferki, cyferki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko dobrze, że już przez tyle lat Orkiestra gra, prężnie się rozwija i nie zraża się wszelkimi mniej lub bardziej udanymi ingerencjami w swoją działalność.

      Bardzo dobrze, że i Wam skutecznie pomogła - i że możecie cieszyć się teraz taką śliczną, rezolutną Córeczką!

      Usuń
    2. dokładnie. Jutro odpalamy sanki i lecimy grać razem z nią:)

      Usuń
    3. Ekstra ! My jutro wybieramy się w góry - ale przy okazji zadbamy też o to, żeby po drodze odwiedzić któreś większe miasto, wziąć udział w Orkiestrze i zasilić puszki :)

      Usuń
  4. Moja córka także miała wykonywane badanie słuchu i echo serca. Rzecz jasna na sprzęcie WOŚP. Od zawsze jestem za Owsiakiem i moim zdaniem ma wielkie serce. Nie ważne ile z tego ma, ważne że tyle dobrego robi dla pacjentów. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dodam nawet - niech mu się wiedzie i niech ma jak najwięcej. Zasłużył sobie na to swoją pracą dla Orkiestry i jej wszystkich podopiecznych.

      Usuń
  5. Ja również nie mam nic przeciwko Owsiakowi i co rok wspieramy jego działania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim skromnym zdaniem - bardzo słusznie :)

      Usuń
  6. Dla mnie nie ma znaczenia czy to WOŚP czy Caritas - jeśli pomaga chwała im za to!!! Jestem z tych, co wesprze Owsiaka i kupi wigilijną świeczkę z Caritasu;) Guzik mnie obchodzi kto jest kim. Pomagają? Pomagają, więc i ja mogę pomóc wspierając ich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak ! Ale niestety coraz częściej ta idea pomocy jest jakby mniej widoczna i spychana przez niektórych ludzi na boczny tor, bo zamiast tego lepiej przecież prać domniemane brudy i nurzać się w kreowanej na siłę sensacji...

      Usuń
  7. Moim zdaniem w dzisiejszych czasach nie da się patrzeć na Jurka Owsiaka, inaczej niż przez pryzmat Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. WOŚP od zawsze będzie się kojarzył z Owsiakiem a Owsiak zawsze będzie się kojarzył w WOŚP - i tyle. Nie wiem ile jest prawdy w tym co mówią ludzie, że to jakieś oszustwo czy coś. Dla mnie liczy się to że dzięki WOŚP, setki osób może otrzymać prawdziwą - "fizyczną"(materialną) pomoc.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie liczy się dokładnie to samo. I faktycznie trudno zaprzeczyć Twoim słowom. Gdyby nagle Owsiak sam ustąpił lub został przez kogoś "zdetronizowany" - to odnoszę wrażenie, że to już nie byłby ten sam WOŚP (choć oczywiście nadal byśmy wspierali i zasilali w miarę naszych skromnych możliwości). Taka prawda - facet ma charyzmę i potrafi pociągnąć za sobą tłumy.

      Usuń
  8. Mamy takie samo podejście - mało mnie obchodzi Owsiak jako człowiek, dla ważne jest to, co robi dla innych i ile kupi sprzętu, aby pomagać chorym. Dzisiaj właśnie w samochodzie rozmawiałam o tym z Mężem. A dokładnie rzecz biorąc o tych wszystkich przeciwnikach akcji przeprowadzanej przez Owsiaka. I w którymś momencie doszłam do wniosku, czy taka osoba, która hejtuje i sprzeciwia się całej akcji WOŚP w sytuacji, gdy pracownicy jakiegoś szpitala będą ratowali/diagnozowali/leczyli kogoś bliskiego z jego rodziny - czy też będzie temu przeciwny? Podejrzewam, że nie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może wówczas w imię swoich wzniosłych "idei" i przekonań każe lekarzom zaprzestać ratowania życia i będzie czekać, aż cud nastąpi...kto wie...choć osobiście nie wydaje mi się to zbyt prawdopodobnym scenariuszem...

      Usuń
  9. Jako 7,8,9 letnia dziewczynka zbierałam na WOŚP razem z innymi zuchami z rodziny. W wieku 10 lat, podczas i po operacji serca, korzystałam z orkiestrowego sprzętu. Dobro wróciło. Później już raczej tylko wrzucałam do puszki, ale znów wróciło i gdy rodziły się moje dzieci- miały przecież co najmniej darmowe badanie słuchu. Też mnie nie obchodzi gdzie mieszka i jakie ma poglądy- zrobił dużo dobrego, więc nie wiem skąd ta nagonka na niego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też trochę kwestowałam - razem ze swoją klasą, na etapie liceum. W tej chwili chyba już się nie nadaję do wielogodzinnego krążenia po mieście na mrozie (niestety), ale zawsze dbamy o to, żeby znaleźć się w miejscu, w którym gra Orkiestra - i również wspomóc jej szczytne cele.

      A skąd nagonka? Hmmm...może z zawiści, że jednemu człowiekowi udało się tak wiele zdziałać, osiągnąć i porwać za sobą całe ogromne rzesze innych ludzi...?

      Usuń
  10. Zgadzam się z Tobą w 100%! Zresztą o człowieku najlepiej mówią jego czyny, więc nie mam w tym wypadku żadnych wątpliwości i jutro z pewnością wrzucimy razem z dziećmi pieniądze do puszki z logo WOŚP.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My również :) I podobnie jak Ty uważam, że trzeba tę ideę krzewić w naszych dzieciach - żeby przetrwała jak najdłużej. Poza wszystkimi innymi aspektami - nigdy nie wiadomo, czy kiedyś sami nie będziemy musieli skorzystać z takiej pomocy...(oby nie, ale przecież niezbadane są wyroki...)

      Usuń
  11. Zgadzam się całkowicie! Nie bardo rozumiem ludzi czepiających się samego Owsiaka i, jak to ujęłaś, "zaglądających mu do portfela", skoro dzięki jego organizacji dzieje się tyle dobrego. Skoro pomaga na taką skalę, to czy ma znaczenie ile wydaje na życie czy samochód?
    Poza tym, osobiście jestem uzależniona od corocznych wyjazdów na festiwal Woodstock, który jest przez Owsiaka organizowany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo ! Na Woodstocku nigdy nie jeszcze nie byłam (choć to ulubiona impreza mojej siostry) - ale niejednokrotnie się nad tym zastanawiałam i niewykluczone, że kiedyś faktycznie będzie można mnie tam spotkać :)

      Usuń
  12. Ja do Jurka nic nie mam ;)
    Jak jesteśmy gdzieś w tym czasie i zbierają do puszek to wrzucamy "grosika";)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak zawsze znajdzie się kilku tych, którzy "coś mają"...Na szczęście on chyba niespecjalnie się tym przejmuje - i po prsotu robi swoje najlepiej, jak potrafi :)

      Usuń
  13. Bardzo ważne słowa! Liczy się to, ile Owsiak zrobił dobrego dla wielu szpitali w Polsce! bez niego nie bylibyśmy tak daleko posunięci w opiece noworodków! Moja Zosia też po porodzie przeszła przesiewowe badania słuchu właśnie dzięki sprzętowi zakupionymi przez WOŚP. Ba! Duża część porodówki została wyposażona dzięki akcji WOŚP. Dlatego cieszę się, że graja, a ja gram co roku razem z nimi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Córeczka mojej koleżanki (wcześniak) leżała po urodzeniu w inkubatorze ufundowanym przez WOŚP - i generalnie jej rodzice opowiadali, że na całej sali nie było chyba jednego takiego sprzętu czy elementu aparatury, który nie zostałby oznaczony Owsiakowym serduszkiem...

      Usuń
  14. Pamiętam jak leżałam ze starszą, wtedy jeszcze w mym brzuszku, a Patologii w szpiatlu. I tak zanudzona w szpitalu rozmawiałam z położnymi. Wszystko lub znaczna jej częśc na dziecięcym była właśnie od Owsiaka jak móili. Wszędzie znaczki Orkiestry. To jednak coś znaczy. Bo gdyby nie Wielka orkiestra to nie byłoby pół szpitala! Płaczą, zazdroszczą nie tylko Owsiakowi ale też i innym bo ten niby pomaga charytatywnie a ma fajne auto i mieszkanie. Ma, pracuje. Człowiek który naglaśnia tą akcję z roku na rok. Tyle lat. On zrobił wiele. Niestety jest osobą publiczną i łatwo obcym wejść z butami do jego życia. Ale mi się wydaje ze GO to guzik obchodzi. Sama często udzielam się charytatywnie, zbiórki, akcje , fundacje etc a ludzie d=się pytaja po co to robiszZ? Ile z tego masz? Ile na tym zarabiam? A jak im powiem że za darmo to i tak mi nie wierzą. Są ludzie i ludziska.

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam Wielką orkiestrę, w tym roku też się przyłączę jak zawsze. Nie rozumiem dlaczego jest taka nagonka na niego...ja szczerze powiem, nawet jakby miał dla siebie zabrać nawet połowę tego co orkiestra uzbiera to i tak bym dała, bo druga połowa trafiłaby tam gdzie powinna. A wierzę, że całość idzie tam gdzie jest potrzebna!

    OdpowiedzUsuń
  16. A I ja dorzuce kilka euro do puszki, bo I u Nas beda jutro zbierac. WOSP wspieralam I wspierac bede!

    OdpowiedzUsuń
  17. Z orkiestra spotkalam sie na poczatku, potem przez wyjazd do Niemcowa nie mam takiego powiazania. Owsiak z jego pomyslem, pomoca i sila, ktora porywa prawie wszystkich jest wyjatkowy- nie ma drugiego takiego. Mysle, ze odwala "kawal dobrej roboty". Cudownie, ze ma sile, ktora elektryzuje taka ogromna grupe zapalencow, pomocnikow i spoleczenstwo.
    Inicjatywa wyjatkowa- jedyny gorzki posmak to niestety fakt, ze od lat nie zmienilo sie nic i niestety to czym powinno zajac sie panstwo dla dobra obywateli, dzieci i ogolu finansuja, sponsoruja obywatele- a sam "tworca" obrzucany jest blotem... :(

    OdpowiedzUsuń
  18. I ja jestem zdania że nie jest ważne ile korzyści z WOŚP czerpie sam Owsiak. Najważniejsze jest to ile korzyści czerpią potrzebujący 😃 każdy widzi że Owsiak się dorobił a czy ktoś zastanawiał się ile to wszystko go kosztuję zarówno czasu jak i własnego wkładu również pieniężnego? Jestem za WOŚP

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety często dopiero widząc sprzęt z serduszkami otwierają nam się oczy. W Polsce istnieje tendencja do zawiści i życia życiem innych. To przykre, bo przecież nie chodzi o postać Owsiaka, a o zamysł orkiestry :). My korzystaliśmy ze sprzętu. Nigdy nie wiesz, co Cię spotka i nagle okazuje się, że orkiestra ratuje życie Twojego dziecka. Dla mnie to zawsze była świetna inicjatywa! Pozdrawiam, Mamatywna :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też nie rozumiem ludzi, którzy krytykują Jurka Owsiaka i WOŚP! Przecież on robi tyle dobrego i chce pomagać! Powinniśmy wszyscy brać z niego przykład i przyłączyć się do tej akcji.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ludzie zdecydowanie zbyt często zapominają o samej ideii istnienia WOŚP!

    OdpowiedzUsuń
  22. Owsiak teraz grzmi w całej blogosferze, widzę, że i tu można go spotkać :p

    OdpowiedzUsuń
  23. Jetem dumna, że WOŚP jest made in Poland!

    OdpowiedzUsuń
  24. myślę to samo, WOŚP wspieram, choć mam nadzieję nigdy z jego dobra nie będę musiała korzystać! ale to dobro jest. i niech służy wszystkim, którzy potrzebują, nawet jeśli ich serca są nieczułe, a poglądy zimne i zatrwardziałe.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak dla mnie to cała ta akcja jest świetna. To ile ludzi zyskuje dzięki niej pomoc jest cudowne.Szanuje również Owsiaka za to co robi .

    OdpowiedzUsuń
  26. Amen!

    Ja uwielbiam Owsiaka za WOŚP.
    Wiele sprzętów z serduszkiem ratowało zdrowie naszych Dzieci, tego się nie zapomina.
    Orkiestra gra już przeszło 20 lat i jestem z nią od samego początku, mimo, że jeszcze wtedy nie wiedziałam, że i dla nas zagra kilka razy. Nie mniej jednak, byłam, jestem i będę z Nią dla Jej idei.

    OdpowiedzUsuń
  27. Badania słuchu moich dzieci są ze sprzętu Owsiakowego.
    Mega idea, akcja, tylko popierać. Tyle lat!

    OdpowiedzUsuń
  28. Brawo za te słowa. Mądry artykuł, podpisuję się pod Twoimi słowami.

    OdpowiedzUsuń
  29. Problemów i cierpienia w Polsce jest tak dużo, że znajdzie się praca i dla WOŚP i dla Caritasu i dla Ochojskiej i dla wielu innych, o których na co dzień nie słychać. Nie zgadzam się z poglądami Owsiaka na wiele kwestii, ale dziś najważniejszy jest cel. I nasz Maluch miał to badanie słuchu i na wiadomym sprzęcie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Zdrowe podejście. Tak trzymaj :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Piękny wpis, naprawdę to wspaniałe co piszesz i chyba wszyscy, co jadą po Jurku powinni to przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Widzisz Kochana, moje dzieci również korzystały ze sprzętu WOŚP i bardzo się z tego cieszę,że jest taki ktoś jak Jurek Owsiak. Nie podoba mi się jednak jedna rzecz - jak wiesz, teraz zbieram na leczenie męża i Ci ludzie, którzy nam pomagają, nie chcą nic w zamian,nie czerpią z tego korzyści. Oczywiście wspieram WOŚP z wdzięczności a moje dzieci i dla innych dzieci, ale czuję lekki niesmak, bo dobro powinno być bezinteresowne.

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie opinie, sugestie, nieskrępowana wymiana zdań, a nawet konstruktywna krytyka - mile widziane :)