Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lunchbox. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lunchbox. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 października 2020

25 pomysłów na śniadanie dla przedszkolaka i ucznia. Czym wypełnić dziecięcy lunchbox,by zapomnieć o nudnych kanapkach?

Przyznam całkiem szczerze,że mamy w domu typowego niejadka,którego bardzo ciężko przekonać do nowych smaków i produktów. Jadłospis naszego Bąbla jest niestety mocno wybiórczy i ogranicza się do kilku ulubionych dań - natomiast wszelkie nowinki synek traktuje bardzo nieufnie,ostrożnie i jeszcze przed ich spróbowaniem wie,że na pewno mu nie posmakują ;)

Z jednej strony nie jest to dla nas jakiś wielki problem,ponieważ jako dziecko miałam bardzo podobną sytuację i z własnego doświadczenia wiem,że wszystko przychodzi z czasem. Z drugiej strony miło byłoby włożyć do jego przedszkolnego lunchboxa coś więcej poza standardowymi kanapkami,ulubionym jogurtem czy dwoma lub trzema tolerowanymi owocami...

Dzisiejszy wpis kieruję zatem do rodziców,którzy nie mają ze swoimi dziećmi podobnych dylematów ;) Poniżej lista 25 pomysłów na śniadanie dla przedszkolaka i ucznia,które może i nam dane będzie kiedyś wykorzystać :) Celowo umieściłam na niej dania proste i szybkie w przygotowaniu, do których nie potrzeba żadnego przepisu - lub do których przepis znajdziecie bez trudu,wpisując hasło w wyszukiwarkę. 
 
 foto: freepik.com/valeria_aksakova

 ***

1. Twarożek ze szczypiorkiem,ogórkiem i rzodkiewką.
2. Tortilla z kurczakiem i warzywami.
3. Tortilla z szynką,serem i warzywami.
4. Racuchy z jabłkami.
5. Sałatka z makaronem i jajkiem na twardo.
6. Nuggetsy z kurczaka + pieczone ziemniaczki.
7. Pomidorki koktajlowe z serem mozzarella.
8. Owocowe szaszłyki lub sałatka owocowa z orzechami.
9. Kasza kuskus lub ryż z warzywami.
10.Makaron zapiekany z serem,szynką i warzywami.
11. Kabanosy + surowe warzywa pokrojone w słupki.
12. Mieszanka orzechów i suszonych owoców.
13. Marchewkowe muffinki.
14. Gofry ze szpinakiem.
15. Mini-pizzerki z pomidorami i rukolą.
16. Ryż z jabłkiem i cynamonem.
17. Naleśniki z twarożkiem i malinami.
18. Kotleciki rybne lub jajeczne ze szczypiorkiem.
19. Crumble ze śliwkami i płatkami owsianymi.
20. Owsianka lub jaglanka z owocami,orzechami i miodem.
21.Różdżki brokuła w sosie serowym. 
22. Placuszki z dyni.
23. Frytki marchewkowe.
24. Domowe fit-burgery.
25. A może sushi (jeśli dziecko lubi)?

***
 
 Lunchbox dla przedszkolaka - o czym jeszcze warto pamiętać?
 
Oczywiście dziecięcy lunchbox powinien być odpowiednio skomponowany i zbilansowany - zawierać jak najwięcej produktów świeżych,nieprzetworzonych,bogatych w składniki odżywcze i witaminy. (Nie zapominajmy też o wodzie, a w chłodniejsze dni o ciepłej herbacie na rozgrzewkę!) Oprócz tego nawet najsmaczniejsze przekąski mogą się szybko znudzić i opatrzyć,jeśli będą trafiały do śniadaniowego pudełka codziennie i bez żadnego urozmaicenia. Warto więc zadbać o różnorodność oraz zachęcający wygląd przygotowywanych potraw - na przykład zaskoczyć dziecko warzywami powycinanymi w jakieś konkretne kształty albo boxami tematycznymi,gdzie jedzenie będzie nawiązywało do ulubionych bajkowych bohaterów :)
 
Natomiast jeżeli szukacie nietypowych,spersonalizowanych lunchboxów dla dziecka - odsyłam Was na stronę https://www.murrano.pl. Znajdziecie tam trwałe, metalowe śniadaniówki z imieniem oraz krótkim opisem,który można samodzielnie zmienić w edytorze podczas składania zamówienia. Każda z nich jest wykonana z lakierowanej stali węglowej i zawiera dodatkową przegródkę na mniejsze przekąski. Mogą przydać się nie tylko do szkoły czy przedszkola, ale również na Wasze rodzinne wakacje, wycieczki i pikniki - zwłaszcza w zestawie z grawerowanymi kubkami termicznymi,które również są dostępne w ofercie sklepu :)


wszystkie zdjęcia na kolażach: www.murrano.pl

***

Jestem bardzo ciekawa,czy Wasze dzieci chętnie jedzą śniadania w przedszkolu/szkole?
Czy może też jesteście rodzicami niejadka,który bojkotuje niemal każdy posiłek? ;)


 

wtorek, 12 września 2017

Przygotowana mama : jesienny weekend z dzieckiem w górach.


Jak pewnie zdążyliście się już zorientować - uwielbiamy podróże, odkrywanie nowych miejsc i aktywny wypoczynek na świeżym powietrzu. Nasze rodzinne wycieczki absolutnie nie kończą się wraz z ostatnim dniem lata - więc tym chętniej przyjęliśmy zaproszenie do projektu PRZYGOTOWANA MAMA, zainicjowanego przez sklep Baby&Travel.

Postaram się na własnym przykładzie udowodnić Wam, że jesienna pogoda wcale nie musi stanowić przeszkody dla podróżowania z dzieckiem. Wystarczy zaopatrzyć się w odpowiednie akcesoria i gadżety - z którymi niestraszny nam będzie ani siąpiący deszcz, ani hulający wiatr, ani jesienne chłodne poranki i wieczory.

z dzieckiem w górach - przygotowana mama - baby and travel - penny scallan - zoli

z dzieckiem w górach - przygotowana mama - baby and travel - penny scallan - zoli
 
Pierwszy weekend września postanowiliśmy spędzić z Bąblem w Bukowinie Tatrzańskiej.  To właśnie tutaj mieliśmy okazję przetestować świetny zestaw małego podróżnika, o którym chciałabym dzisiaj opowiedzieć - i podzielić się z Wami garścią refleksji na temat tego, jak przygotować się na jesienny weekend z dzieckiem w górach. 

Zacznę od tego, że wobec gór - a zwłaszcza tych wysokich - odczuwamy ogromny respekt. Tatry to już nie są te nasze stosunkowo niewielkie, dolnośląskie wzniesienia i pagórki - tylko naprawdę konkretne, wymagające szczyty. W związku z tym trzeba zdobywać je i poznawać z jeszcze większą rozwagą - będąc przygotowanym na wiele różnych okoliczności.

Na nasz krótki, trzydniowy wypad zdecydowanie przydała się nam weekendowa torba podróżna Penny Scallan. Nie zajęła zbyt wiele przestrzeni w bagażniku naszego auta - a jednocześnie udało się nam zmieścić w niej wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy. Bąblowe ubrania, podstawowe kosmetyki, ulubiony kocyk, przytulanka i książeczka - wszystko to znalazło swoje miejsce w bardzo pojemnej głównej komorze torby. Natomiast w bocznej kieszonce umieściliśmy książeczkę zdrowia, dowód osobisty i paszport - na wypadek, gdyby przyszła nam ochota na wyprawę za słowacką granicę.


Niewątpliwymi zaletami torby są jej mocne, solidnie wykonane uchwyty - oraz dłuższy regulowany pasek, który można przewiesić przez ramię. Ponadto od spodu posiada ona też cztery plastikowe nóżki - a więc można spokojnie postawić ją na ziemi w każdych warunkach pogodowych bez obawy, że się ubrudzi. (A nawet jeśli - to materiał jest wyjątkowo bezproblemowy i łatwy w czyszczeniu).

z dzieckiem w górach - przygotowana mama - baby and travel - penny scallan - zoli

z dzieckiem w górach - przygotowana mama - baby and travel - penny scallan - zoli

z dzieckiem w górach - przygotowana mama - baby and travel - penny scallan - zoli

Nawet najbardziej wytrwały górski wędrowiec potrzebuje chwili odpoczynku i przerwy na przekąskę, żeby naładować akumulatory :) W czasie naszej wycieczki nad Morskie Oko najbardziej praktyczne okazały się: butelka termiczna, lunchbox oraz specjalny wkład chłodzący. Dzięki temu na szlaku mieliśmy pod ręką i zimną wodę - i owoce, które zupełnie nie straciły na swojej świeżości - i czekoladę, która absolutnie się nie rozpuściła, nawet pomimo panującego upału :) 

Termobutelka POW PIP Zoli jest przede wszystkim nietłukąca - oraz pokryta specjalną antypoślizgową, matową powłoką. Świetnie nadaje się dla małych - często jeszcze dość niezdarnych - rączek. W przeciwieństwie do tradycyjnych i powszechnie stosowanych termosów - można pić z niej bezpośrednio przez rurkę, bez konieczności przelewania napoju do osobnego kubeczka. Na górskich szlakach okazało się to naprawdę sporym ułatwieniem - i nie opóźniało niepotrzebnie naszego marszu :) Butelka ma bardzo szczelną zakrętkę i podwójne ścianki, wykonane ze stali nierdzewnej. Oprócz tego jej ogromną zaletą jest fakt, że nie zatrzymuje zapachu płynów, które się w niej znajdują - co często zdarzało się w przypadku innych używanych przez nas butelek czy termosów, nawet po ich kilkukrotnym dokładnym wymyciu.

Po wlaniu ciepłego napoju butelka utrzymuje jego temperaturę  nawet do 6 godzin - więc znakomicie sprawdzi się na herbatkę dla dziecka albo kawę dla rodziców :)

z dzieckiem w górach - przygotowana mama - baby and travel - penny scallan - zoli

z dzieckiem w górach - przygotowana mama - baby and travel - penny scallan - zoli

Lunchbox Penny Scallan to tak naprawdę 2w1 : śniadaniówka plus niewielki, zgrabny plecaczek. Od wewnątrz w całości wyłożony jest folią - więc nawet jeśli coś nam się rozleje albo ubrudzi to potem bardzo łatwo jest to wyczyścić, przecierając mokrą szmatką. Materiał ten nie pochłania zapachów ani wody - za to sprawia, że jedzenie pozostaje świeże przez znacznie dłuższy czas. Podobnie zewnętrza warstwa wykonana jest z tworzywa PCV - łatwego do utrzymania w czystości, wyjątkowo odpornego na zadrapania i wszelkie dziecięce eksperymenty ;)

Zapięcie plecaczka w postaci rzepa sprawia, że nawet młodsze dzieci bez problemu poradzą sobie z jego otwieraniem i zamykaniem. Dodatkowa boczna kieszeń ściągana sznureczkiem bez problemu pomieści butelkę z napojem - i zabezpieczy ją tak skutecznie, że nie musimy obawiać się jej wypadnięcia.

z dzieckiem w górach - przygotowana mama - baby and travel - penny scallan - zoli

z dzieckiem w górach - przygotowana mama - baby and travel - penny scallan - zoli

z dzieckiem w górach - przygotowana mama - baby and travel - penny scallan - zoli

z dzieckiem w górach - przygotowana mama - baby and travel - penny scallan - zoli

Wkład termiczny w kształcie autka może nie tylko chłodzić - ale również rozgrzewać. Wszystko zależy od tego, czy uprzednio umieścimy go w lodówce lub zamrażarce - czy też w gorącej wodzie. 

W wersji chłodzącej dłużej utrzymuje świeżość spakowanego pożywienia - i może przynosić ulgę w sytuacji drobnych skaleczeń czy stłuczeń, o które w przypadku dziecka jak wiadomo nietrudno. W kolejnych chłodniejszych dniach naszego pobytu sama dość często traktowałam go jako rozgrzewacz do rąk. Przyjeżdżając w góry zawsze przeżywam pewien "szok termiczny" - bo nasz Dolny Śląsk jest przecież najcieplejszym regionem Polski, więc te różnice temperatur bywają dość znaczące. 

Podobnie jak wszystkie pozostałe prezentowane przeze mnie produkty - wkład jest wolny od BPA oraz ftalanów, nietoksyczny i hipoalergiczny.
 
z dzieckiem w górach - przygotowana mama - baby and travel - penny scallan - zoli

Poza typowym obuwiem sportowym - jadąc w góry warto zabrać też kalosze, które przydadzą się w razie deszczowej pogody. Muszę przyznać, że wcześniej mieliśmy z kaloszami dla Bąbla dość nietypowe doświadczenia. Kupiliśmy mu na próbę tańsze buciki z marketu, za kilkanaście złotych - i przy okazji pierwszej ulewy przekonaliśmy się, że one najzwyczajniej w świecie kompletnie nie trzymają się na nogach. W pewnym momencie po prostu Bąblowi spadały i zostawały gdzieś na środku kałuży - a on biegał po wodzie...w samych skarpetkach.  

Kalosze od Penny Scallan na szczęście nie fundują nam takich atrakcji :) Bardzo fajnie leżą,  są wygodne, dobrze wyprofilowane i zostają zawsze dokładnie tam, gdzie być powinny - czyli na stopach :) Dzięki wzmocnieniom na piętach i placach wydają się niezwykle trwałe - ale nie są też w żadnym wypadku ciężki czy toporne, a każdy wykonany w nich krok jest dla dziecka przyjemnością. W środku bucików znajduje się miękka bawełniana wkładka - w związku z czym unikamy nadmiernej potliwości stóp oraz ewentualnych obtarć. Z boku kaloszki posiadają gumowane wstawki oraz niewielkie rozcięcia - dla ułatwienia maluszkowi ich samodzielnego zakładania i zdejmowania.

z dzieckiem w górach - przygotowana mama - baby and travel - penny scallan - zoli

z dzieckiem w górach - przygotowana mama - baby and travel - penny scallan - zoli

z dzieckiem w górach - przygotowana mama - baby and travel - penny scallan - zoli

z dzieckiem w górach - przygotowana mama - baby and travel - penny scallan - zoli

Jeśli już mowa o kaloszach - w góry pamiętajmy zabrać też płaszczyk przeciwdeszczowy. Nawet jeśli w tej chwili za oknem pensjonatu świeci słońce i śpiewają ptaki - nie oznacza to, że identyczną pogodę zastaniemy w wyższych górskich partiach. Tutaj aura jest szczególnie zmienna i nieprzewidywalna - więc trzeba wziąć pod uwagę wiele różnych możliwości.. Mając ze sobą kurteczkę przeciwdeszczową Penny Scallan nie musieliśmy nosić przy sobie dodatkowych gadżetów typu peleryna czy parasolka - z którą zwykle nie ma potem co zrobić, kiedy deszcz już przestanie padać. Kaptur płaszczyka chronił Bąbelka dodatkowo również przed porywistym wiatrem, którego doświadczyliśmy między innymi w trakcie naszego rejsu po Jeziorze Czorsztyńskim. 

Ubranko podszyte jest bardzo przyjemnym w dotyku, oddychającym materiałem - dzięki czemu dziecku jest zdecydowanie wygodniej, przytulniej i cieplej niż w przypadku zwykłego "gumowego" płaszczyka bez podszewki.

z dzieckiem w górach - przygotowana mama - baby and travel - penny scallan - zoli

z dzieckiem w górach - przygotowana mama - baby and travel - penny scallan - zoli

z dzieckiem w górach - przygotowana mama - baby and travel - penny scallan - zoli

z dzieckiem w górach - przygotowana mama - baby and travel - penny scallan - zoli

Jak widzicie, nieco trudniejsze warunki pogodowe wcale nie muszą zatrzymywać nas w domu !  Nawet pomimo mniej sprzyjającej jesiennej aury możemy razem z dzieckiem podróżować, odkrywać świat, nie obawiać się bliższych i dalszych rodzinnych wyjazdów. Wszystko sprowadza się do tego, by być na nie odpowiednio przygotowanym - zgodnie z popularnym powiedzeniem, że "nie ma złej pogody, są tylko złe ubrania" :)

Jeśli również w okresie jesiennym nie chcecie rezygnować z Waszych dotychczasowych, ulubionych aktywności - zajrzyjcie do sklepu internetowego Baby&Travel. Właśnie trwa tam nasz miesiąc - w ramach którego wszystkie prezentowane przeze mnie we wpisie produkty będziecie mogli kupić w specjalnych, obniżonych cenach.  Mam nadzieję, że uda się Wam skompletować własny, optymalny dla Was i pasujący do siebie stylistycznie zestaw - a ze swojej strony gwarantuję, że będzie on wykonany z wielką starannością i dbałością o każdy detal :)

Udanych podróży ! Czekam na Wasze komentarze, opinie i relacje :)
Powiedzcie koniecznie, gdzie się wybieracie - i czy jakiś konkretny asortyment wpadł Wam w oko :)