poniedziałek, 13 marca 2017

Leżanka, maskotka, łóżeczko turystyczne Kidsee Toys - czyli najbardziej wszechstronny pluszak, jakiego znamy.

Sezon urlopowy i czas wyjazdów z dzieckiem zbliżają się wielkimi krokami - więc ruszam na blogu z serią wpisów na temat gadżetów, które mogą okazać się bardzo przydatne w trakcie rodzinnych podróży. Na pierwszy ogień pójdzie dość nietypowa leżanka w kształcie małpki, którą przywieźliśmy ze sobą z Targów Kids' Time Kielce i postanowiliśmy potraktować również jako łóżeczko turystyczne. (Nawiasem mówiąc, wzbudziła ona sporo emocji i wywołała całą lawinę prywatnych wiadomości, kiedy w miniony weekend opublikowałam jej zdjęcie na naszym Facebooku).


Bąbel bardzo chętnie korzysta z niej w domu albo podczas nocowania u dziadków. Uwielbia czytać na niej książeczki, oglądać bajki lub po prostu przytulać się do niej i używać jej miękkiego brzuszka jako trampoliny ;) Taki dodatkowy mebel może też uratować sytuację i rozwiązać problem noclegu, kiedy odwiedza nas ktoś z małym dzieckiem - aczkolwiek wydaje mi się, że Junior nie będzie zbyt skłonny, żeby dzielić się swoją małpką z innym maluchem ;)



Jak już wcześniej wspomniałam - jeżeli mamy odpowiednio duży bagażnik samochodowy, z powodzeniem zmieścimy w nim leżankę wraz z podróżnymi torbami i walizkami, wykorzystując ją jako łóżeczko turystyczne. Mieliśmy już okazję zabrać ją ze sobą na jeden z naszych weekendowych rodzinnych wyjazdów - i sprawdziła się nam naprawdę świetnie. Wystarczy rozłożyć ją potem na podłodze w hotelowym pokoju czy pensjonacie i nie trzeba kombinować już z żadną dodatkową dostawką - a dziecko śpi w komfortowych warunkach, do których już wcześniej miało okazję przywyknąć.



Dla mnie jedną z jej największych zalet podczas nocowania w hotelu był fakt, że NIE SZELEŚCI tak jak tradycyjne łóżeczko turystyczne, którego zdarzało się nam używać wcześniej (i które po zakupie małpki niezwłocznie oddaliśmy) -  więc wszyscy budzimy się w zdecydowanie lepszej formie, bardziej wyspani i z nową energią do odkrywania kolejnych miejsc na trasie naszych wycieczek.



Jeżeli chodzi o kwestie techniczne - wyjątkowo przyjemne w dotyku futerko naszej małpki jest zapinane na znajdujący się z tyłu, dyskretny suwak. Dzięki temu można je bez żadnego problemu zdjąć i wyprać, jeżeli zabrudzi się w wyniku intensywnego użytkowania (a to przy energicznym kilkulatku rzecz w zasadzie pewna ;) ) Ponadto brzuszek małpki jest sam w sobie czymś w rodzaju ciepłego śpiworka, do którego dziecko wsuwa się aż po samą szyję i nie potrzebuje w związku z tym już żadnego innego, dodatkowego okrycia.



Jeżeli natomiast w pewnym momencie dojdziemy do wniosku, że potrzebujemy w naszym mieszkaniu trochę więcej wolnej przestrzeni - to po prostu składamy leżankę na pół i umieszczamy ją w szafie albo wsuwamy na płasko pod łóżko. Nawet pomimo swoich sporych gabarytów jest to dla mnie gadżet bardzo praktyczny, wygodny i już niejeden raz okazał się nam niezwykle przydatny. A najważniejsze, że nasz Junior po prostu za nim przepada - co widać zresztą na załączonych zdjęciach :)



Naszą małpkę oraz inne pluszowe zabawki, sofy, fotele, bujaki i jeździki 
znajdziecie w sklepie internetowym Kidsee Toys ,
prowadzonym przez dwie sympatyczne Mamy - Pasjonatki :)

My na pewno będziemy zaglądać tam regularnie, bo asortyment wciąż się poszerza -
a żeby być na bieżąco ze wszystkimi nowościami,
zachęcam również do obserwowania profilu marki na Facebooku. 

zdjęcia w kolażu: www.kidsee.pl


52 komentarze:

  1. WOW !!!
    Czegoś takiego ani nawet podobnego jeszcze nigdzie nie widziałam :)
    Piękna, wygodna i do tego praktyczna :)
    Cudo po prostu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i jaka sympatyczna ;) A ramiona ma taaakie dłuuugie, więc kiedy jest Ci źle to nawet objąć nimi z całej siły potrafi :)

      Usuń
  2. Rewelacja! Sama bym taką chciała!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ja też ! A Bąbel nie chce się nią dzielić i jest dla mnie za krótka :( Muszę napisać do właścicielek sklepu, żeby wprowadziły do oferty również rozmiar na 170 cm ;)

      Usuń
  3. Świetne! Nigdy czegoś takiego nie widziałam! Moi to na pewno byliby taką leżanką zachwyceni i oczywiście musiałabym mieć dwie, bo inaczej by się pobili :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne - jak się ma dwoje dzieci to już każdy gadżet trzeba koniecznie dublować ;)

      Usuń
  4. Jak Zwykły Tata zobaczył zdjęcie to sam zapragnął miec takie wygodne legowisko!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zaproszę go na nocowanie do nas, bo to zabrzmiałoby dość dwuznacznie ;)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. A mi się trochę kojarzy z tym kocem-ogonem syrenki, który kiedyś u siebie prezentowałaś :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. No nie ? Ja korzystam z absolutnie każdej okazji i chwili nieuwagi Młodego, żeby chociaż kawałek cielska na tej leżance umieścić ;)

      Usuń
  7. Imponujące! Sama chciałabym mieć taką leżankę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądząc z komentarzy, nie jesteś jedyna ;)

      Usuń
  8. Ojej, jaka ona duża (widać to szczególnie na zdjęciu bagażnika). Rewelacja, nie dziwię się, że młody oszalał na jej punkcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młody to typowy maksymalista - i lubi wszystko, co ma naprawdę spore gabaryty ;) Tym bardziej cieszymy się, że jakiś czas temu wymieniliśmy auto na kombi - bo dzięki temu i małpa może z nami podróżować :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Bardzo trafiony :) O ile zwykle już się nie ekscytuję pluszakami, o tyle ten jest moim niekwestionowanym faworytem ;)

      Usuń
  10. Miałem zadać pytanie "alergologiczne" - czy da się wyprać takie "łóżeczko", ale widzę, że jest taka możliwość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mężczyźni i ich pragmatyczne podejście ;) Ale spokojnie - jak słusznie zauważyłeś, wszelkie normy pod tym względem zostały spełnione ;)

      Usuń
  11. Ojej jakie to fajne!I jakie praktyczne- w podróży dziecko ma swoje znane miejsce- śpi we własnym łóżeczku. Szkoda tylko że do naszej Micry się nie zmieści :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to nam w dużej mierze chodziło - bo sama wiem, jak trudno czasami nawet dorosłej osobie przyzwyczaić się do obcego, zupełnie nowego łóżka. Ale faktycznie, Micra może być nieco przymała :( Nasza małpa potrzebuje jednak trochę więcej przestrzeni ;)

      Usuń
    2. Kurcze, to do mojej Micry też nie wlezie! :-)

      Usuń
  12. Fajna sprawa z taką małpką, choć tak jak już wspomniałam na fb dla nas idealny byłby misiek. Jedyny minus :) to fakt, że dla moich bliźniąt musiałabym mieć dwa, a samochód to niestety tylko hatchback ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyślałam sobie jeszcze, że można wprowadzić między rodzeństwem pewien podział - w dni parzyste korzysta jedno, w nieparzyste drugie. A ten siódmy dzień zostaje dla rodziców ;)

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Gdyby tylko robili dłuższe modele...chyba wyposażyłabym całą naszą rodzinę ;)

      Usuń
  14. Nie powiem - też zwróciłam na nią uwagę, gdy pokazałaś zdjęcie na Fb :) Cuuudna ta małpka jest! Możnaby nią zastąpić w ogóle łóżeczko w pokoju dziecięcym :) Szkoda, że na 35 m^2 nie pomieścimy takiego gadżetu, ale może w przyszłości... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy 65 m^2 - czyli też nie aż tak znowu wiele. Tyle że już na etapie budowy zażyczyliśmy sobie, żeby wyburzyli nam ściankę działową między przedpokojem a salonem - i dzięki temu mamy naprawdę spory "plac zabaw" w tym miejscu ;)

      Usuń
  15. Fajna ta malpka. Mialam kiedys cos podobnego dmuchanego, ale nie do spania, a zabawy I lezakowania I chlopcom szybko sie znudzilo. Problemem dla mnie byl tez fakt, ze bylo to spore I zajmowalo duzo miejsca w szafie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas Junior czasami tam śpi, a czasami po prostu czyta książeczki, ogląda z nami bajki i się relaksuje ;) Układ mieszkania na to pozawala na szczęście, miejsce w szafie też się znajdzie :)

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Prawda? :) A gdyby nie Kids Time to pewnie w ogóle nie wiedzielibyśmy o jej istnieniu ;)

      Usuń
  17. Oooo jaki wypasiony!!!!!;D Ja Cię kręcę!!! Ekstra!!!;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale kto wypasiony? Małpiszon czy Bąbel ? ;)

      Usuń
  18. Sama bym chętnie na takiej leżance poleżała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszamy, zapraszamy ;) Może uda się wynegocjować z Bąblem, żeby odstąpił Ci kawałek miejsca ;)

      Usuń
  19. Hhahahah, czego to juz nie wymysla ;) a tak serio- fajny, choc wielki ten malpiszon, nie wiem czy pasuje do kazdego auta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do każdego niekoniecznie ;) My mamy Passata w wersji kombi - i tam się mieści, tak jak to ujęłam na fotkach :) Bardzo chcemy zabrać go też na wakacje nad morze - ale z całym plażowym ekwipunkiem będziemy musieli się troszkę nakombinować ;)

      Usuń
  20. Małpka jest niesamowita. Sama bym się w niej umościła :)

    OdpowiedzUsuń
  21. bardzo fajna małpka :) chociaż nie ukrywam że ani w domu ani w bagażniku nie znalazłabym na nią miejsca ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny jest! Sama bym się w nim położyła :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Małpka świetna! Tylko może nie koniecznie do niedużego mieszkania i pokoju dwójki dzieci 10m2 :P
    pozdrawiam

    http://matkowac-nie-zwariowac.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajna leżanka. Ja zastanawiam się nad zakupem takiego piankowego fotelika, ale muszę jeszcze przyjrzeć się tej leżance, bo jest super. Mój syn byłby zachwycony :)

    OdpowiedzUsuń
  25. To dopiero fantastyczna małpka, sama dla siebie bym taką chciała. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetna jest, tylko jeszcze trzeba mieć duże mieszkanie, żeby było miejsce na tę małpkę. Chciałabym taką nawet dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo fajna sprawa, jeśli ktoś ma sporo wolnej przestrzeni w domu. Myślę, że to ciekawy odpowiednik popularnych puf sako, tylko w dziecięcym wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Gdybym nie był taki stary i taki "duży" to już bym pędził po takiego stwora, by mieć go u siebie choćby po to by się rzucić na niego po pracy i błogo sobie poleżeć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetna ta małpka!!! Ja też taką chcę! :-D Izuni na pewno by się spodobała i może przestałaby przychodzić do nas w nocy gdyby taką małpe spotkała na drodze :-D I super że ma ten śpiworek na brzuchu bo wtedy nie trzeba targac ze sobą kołder czy kocykow. Chociaż cu nas ulubiony kocyk i tak musi być :-) Zajrzę do tego sklepu z pewnością!

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale czad!!! Świetna jest ta małpka :)

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie opinie, sugestie, nieskrępowana wymiana zdań, a nawet konstruktywna krytyka - mile widziane :)