niedziela, 28 sierpnia 2022

Spływy pontonowe w Bardzie ze Ski-Raft. Aktywny weekend z dzieckiem na Ziemi Kłodzkiej.

Spływy pontonowe w Bardzie to jedna z największych, najbardziej popularnych atrakcji Kotliny Kłodzkiej i tej części Sudetów - natomiast o oprawę całego wydarzenia oraz o bezpieczeństwo jego uczestników dba kompleksowo firma Ski-Raft. Zanim ostatecznie zdecydowaliśmy się na taki rodzinny rafting Przełomem Bardzkim, poszperaliśmy trochę w internecie i upewniliśmy się, że będzie to rozrywka odpowiednia dla nas i dla naszego ośmiolatka. Dziś zapraszamy Was na relację z tej wyjątkowej wycieczki: momentami zabawnej i nieprzewidywalnej, chwilami nieco ekstremalnej - ale zdecydowanie godnej polecenia! 


Nasza przygoda z raftingiem zaczęła się w secesyjnym, XIX-wiecznym Pałacu Ławica. Pierwsze wzmianki na temat tego zabytkowego zespołu pałacowo-folwarcznego pochodzą z 1830 roku, natomiast obecnie funkcjonuje tu hotel, glamping oraz cały szereg innych turystycznych niespodzianek. Goście mogą skorzystać między innymi z pola paintballowego, stanowisk grillowych oraz znajdującej się nieopodal gry terenowej "Folwark Szyfrów" - dlatego bardzo często organizuje się tu wycieczki szkolne, wieczory kawalerskie i panieńskie, imprezy rodzinne i firmowe.
 






Do dyspozycji zwiedzających mamy również kilka izb muzealnych - przedstawiających chociażby dawną kuźnię, papiernię czy warsztat samochodowy. Możemy też zaprzyjaźnić się z kurami, kaczkami i kozami zamieszkującymi tutejsze pomieszczenia gospodarcze - a także zajrzeć do wnętrza wagonu bydlęcego z 1945 roku. Prawda jest jednak taka, że to właśnie spływy pontonowe i kajakowe Nysą Kłodzką przyciągają tu największe rzesze turystów! Wystarczy przyjechać z rana i kupić bilety w kasie - a już za chwilę zostajemy zaopatrzeni w kapoki i pędzimy meleksem do miejsca, z którego mamy wyruszyć w kilkugodzinny pontonowy rejs. 
 






Meleks przewozi nas praktycznie nad sam brzeg rzeki, gdzie zostajemy pouczeni na temat zasad bezpieczeństwa i poinformowani o przebiegu całej trasy. Moje podstawowe pytanie brzmiało: "Czy jest bardzo głęboko i czy się nie potopimy?" - ale po czasie stwierdziłam, że było ono totalnie bezzasadne. W większości miejsc Nysa Kłodzka okazała się na tyle płytka, że mogliśmy bez problemu dotknąć dna wiosłem - natomiast jej nurt na tyle spokojny, że trzeba było nieźle się tym wiosłem namachać, by w ogóle płynąć z jakąś sensowną prędkością ;)
 
Widoki po drodze są naprawdę malownicze: mnóstwo zieleni, skałki, w tle nieco wyższe wzniesienia, a już przy wlocie do samego Barda imponujący kamienny most. Można spotkać też kaczki oraz inne ptactwo, pasące się nad rzeką krówki, a podobno nawet muflony (choć my akurat nie mieliśmy aż tyle szczęścia). Jednak jeżeli zależy Wam na ciszy, spokoju i prawdziwym kontakcie z naturą to wybierzcie raczej jakiś dzień w środku tygodnia, kiedy wszyscy uczestnicy weekendowych wieczorów kawalerskich pojadą już do domu ;) (Uwierzcie mi, że w sobotę było takich ekip po prostu zatrzęsienie - natomiast poza nami widzieliśmy chyba tylko dwie  czy trzy rodziny z małymi dziećmi).
 






Czy podczas raftingu na Nysie Kłodzkiej zdarzają się jakieś newralgiczne, mniej bezpieczne momenty? Może być tak, że przy nieco większym nurcie nie nadążycie z wiosłowaniem i zostaniecie obróceni wokół własnej osi (nam zdarzyło się to dwukrotnie) - ale generalnie ponton okazał się dość łatwy do opanowania nawet dla naszej małej, trzyosobowej drużyny. Kiedy dopływa się do żółtego budynku elektrowni trzeba na chwilę dobić do brzegu i przenieść ponton kilkaset metrów, żeby nie osiąść na mieliźnie i ominąć próg wodny. Z tego względu dobrze jest płynąć jakimś większym zespołem z przewagą męskiego pierwiastka - ale w razie problemów można też liczyć na wsparcie bardzo sympatycznej i pomocnej obsługi :)
 





 
Po dotarciu do przystani w Bardzie możemy skorzystać z kilku punktów gastronomicznych, zjeść kiełbaskę z grilla, smażonego pstrąga albo po prostu odpocząć i nabrać sił na dalsze zwiedzanie miejscowości. Bardo w ostatnich latach dość mocno się rozwinęło, powstało w nim sporo sympatycznych kafejek i kameralnych restauracji - w związku z czym nie przypomina już tego biednego, smutnego miasteczka, jakie pamiętam sprzed dekady. Warto zajrzeć chociażby do kultowej piernikarni (gdzie powita Was obsługa w tradycyjnych strojach z minionej epoki), poszukać z dzieckiem rowerowych symboli miasta albo obejrzeć ruchomą szopkę przy Placu Wolności 5.
 
Kiedy już zechcemy wrócić po samochód, do Ławicy zabierają nas specjalnie podstawione busy, których odjazd ogłaszany jest przez megafon. Podróżować może nimi tylko kierowca auta wyposażony w zieloną opaskę, natomiast reszta ekipy musi poczekać na jego powrót na przystani - ale możecie mi wierzyć, że jest to bardzo przyjemna miejscówka i czas oczekiwania zupełnie się tam nie dłuży :) Popołudnia w pałacyku są zdecydowanie spokojniejsze i mniej oblegane przez turystów - dlatego zanim ostatecznie pożegnacie się z tym miejscem warto zrobić jeszcze jeden obchód po okolicy, skosztować kraftowego piwa albo innych tamtejszych specjałów.
 






Jak długo trwa spływ pontonowy na trasie Ławica-Bardo? To zależy, czy macie ochotę intensywnie wiosłować ;) W większości internetowych relacji czytałam, że trzeba zarezerwować sobie 3, a nawet 4 godziny na sam pobyt w pontonie - natomiast my ewidentnie poszliśmy na rekord i zmieściliśmy się w czasie poniżej dwóch godzin. (Pani z obsługi stwierdziła, że to ewenement i że będzie opowiadać o nas innym turystom ;)) 
 
Z praktycznych wskazówek, warto zabrać ze sobą jakieś ubranie i buty na zmianę na wypadek przemoczenia - choć ze względu na niewielką prędkość i bardzo łagodne fale jest to raczej mało prawdopodobne. Generalnie całą oprawę i organizację spływu oceniamy BAAARDZO POZYTYWNIE !!! Ludzie ze Ski-Raft są przemili, mają ogromną cierpliwość dla histeryczek i choleryczek (to ja) oraz świetne podejście do dzieci. To właśnie dzięki nim wszystko przebiega sprawnie, szybko i bez najmniejszych problemów - a przy okazji można się nieźle ubawić, wysłuchując opowieści o przygodach związanych z ich pracą ;) 


Ceny biletów na spływ
(obejmują ponton lub kajak, kamizelki, wiosła,
transport meleksem nad rzekę i transfer busem po auta):
 
normalny - 60 pln
ulgowy - 50 pln  

rezerwacje telefoniczne: 725 300 303 

22 komentarze:

  1. Widzę, że wycieczka udana, a synek zadowolony. Bardzo miło się czytało tę relację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama z wielkim entuzjazmem wybrałam taką przygodę na odpoczynek w rodzinnym gronie. :)

      Usuń
    2. Ja też, tym bardziej, że jest korzystałam jeszcze z niczego podobnego.

      Usuń
  2. Z przyjemnością skuszę się na takie przyjemne atrakcje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie płynęłam pontonem, więc chętnie to nadrobię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Warto wybrać się też za granicę z dzieciakami! Świat jest przepiękny :) Chciałabym wam polecić aplikację mobilną ITAKA - https://www.itaka.pl/aplikacje-mobilne/ Jestem pewna, ze ułatwi wam ona ogarnięcie wakacji. Jest bardzo prosta w obsłudze, darmowa i ma wiele świetnych funkcji, które naprawdę ułatwiają rezerwację. Mi szczególnie podoba się opcja mapy świata na której wystarczy wybrać lokalizację, która nas interesuje i od razu wyskakują hotele oraz możliwość dodawania ich do ulubionych.

    OdpowiedzUsuń
  5. Taki kontakt ze zwierzętami to atrakcja dla dzieci która wywoła emocje, a potem będzie co wspomnienać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miejsca w Polsce są wspaniałe na przygodę, zwiedzanie i poznawanie. Synek na pewno był bardzo zadowolony z tej wyprawy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Karolcia my ostatnio byliśmy na spływie kajakowym;) super przygoda, ale tak mnie ręce bolały, że chyba szybko nie powtórzę ;p pozdrawiam, Aga M :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, mnie też bolały - ale o dziwo tylko bezpośrednio po spływie. Żadnych zakwasów następnego dnia na szczęście nie miałam (choć spodziewałam się czegoś innego ;))

      Usuń
  8. Ja akurat panicznie boję się wody, więc na spływ kajakowy nie dałabym się namówić. Ale wiem, że wiele osób taką rozrywkę uwielbia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam jak w dzieciństwie nauczyłam się doić krowę, do dziś pamiętam smak tego mleka. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na taki spływ to mój mąż by się chętnie wybrał, ja nie koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. byliśmy ostatnio z mężem na spływach kajakowych na Dunajcu, co za adrenalina :D super takie przygody
    dyedblonde

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajna atrakcja, nie tylko dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne zdjęcia i bardzo fajna wycieczka. Ja na pontonie nie pływałam, ale na spływie kajakiem bylam i bardzo mi sie podobało

    OdpowiedzUsuń
  14. Taki spływ to niesamowicie ciekawa i fajna atrakcja dla najmłodszych :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajne zajęcie dla osób, które lubią takie spływy :) Ja niestety wolę zostać na lądzie, jakoś nie przepadam ani za kajakami ani za takimi spływami ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Widzę, że tego roku zaliczyliście wiele fantastycznych atrakcji, tym sposobem na pewno zostaną z wami fajne wspomnienia.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy jeszcze nie byłam na spływie kajakowym czy pontonowym, więc chętnie bym kiedyś spróbowała. W tym roku już nie damy rady, ale poplanować na przyszły już coś mogę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie bardzo dużą wygodą jest samochód z wypożyczalni po wyjściu z samolotu :) W Polsce też są takie wypożyczalnie m.in Flex Rent Mają swoje punkty w największych polskich miastach.

    OdpowiedzUsuń
  19. Podróże są super! My też je kochamy! Ostatnio odkryłam apkę ITAKA - https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.itaka.itaka i chcę zacząć z niej korzystać. Na pewno ułatwi nam ogarnianie wakacji za granicą. Aplikacja jest bardzo intuicyjna i ma sporo przydatnych funkcji.

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie opinie, sugestie, nieskrępowana wymiana zdań, a nawet konstruktywna krytyka - mile widziane :)