Jak wychować ciekawe świata i kreatywne dziecko ? Teoretycznie
nie ma nic prostszego. Wystarczy go zanadto nie ograniczać i dawać mu
swobodę. W praktyce jednak okazuje się to wcale nie taką łatwą sprawą.
Czasami kiedy nasz kilkulatek pozna już doskonale swoje bliższe i dalsze
otoczenie - pomysły się kończą, a wszystkie dotychczasowe ulubione
zajęcia zaczynają smakować trochę jak przysłowiowe
"odgrzewane kotlety". W takiej sytuacji warto sięgnąć po
zestawy kreatywne Sevi - zabawki, które dają mnóstwo różnych możliwości !
Nie
sztuka bawić się czymś, co w zasadzie całą pracę wykonuje za nas - po
naciśnięciu jakiegoś konkretnego guziczka czy przełącznika. Dlatego też zabawki interaktywne
już jakiś czas temu odeszły u nas do lamusa i aktualnie nie cieszą się u
Bąbla zbyt dużym powodzeniem. Ich cały potencjał ograniczał się tak
naprawdę do kilku uprzednio wgranych i zaprogramowanych funkcji - które
dość szybko traciły na swojej atrakcyjności.



W przypadku
zabawek Sevi
jest zupełnie inaczej. Są one niezwykle proste i nieskomplikowane - a
jednocześnie dają nieograniczone pole do popisu i gwarantują dziecku
rozwój w wielu różnych kierunkach. Dzięki nim maluch może stać się
nie tylko
konstruktorem i
budowniczym - ale również
kreatorem swoje własnej , wyimaginowanej
rzeczywistości!
Jednego dnia będzie razem z
Sevi nieokrzesanym i żądnym przygód
korsarzem na pirackim okręcie . Przeżyje okrutny sztorm, będzie walczył z niesamowicie wzburzonym morzem
i innymi szalejącymi wokół żywiołami. Oczywiście przyda mu się do tego odpowiednia
piracka charakteryzacja
- spiczasta bródka, zakręcony wąs, przepaska na oko i kapelusz z
trupią czaszką - żeby wyglądem nie odbiegał zbyt mocno od swoich trzech
groźnych kompanów ;)




Podczas rejsu warto uważać również na rekiny - z których jeden trzyma się szczególnie blisko statku i nie daje za wygraną nawet pomimo dużej prędkości oraz pełnego wiatru w żaglach. Żeby przepłoszyć tę podstępną bestię - nasi korsarze wypuszczają w powietrze kolejne armatnie salwy. Armata od Sevi ma zresztą w zestawie nawet specjalną szczotkę, której używa się do czyszczenia działa. Widzicie więc, że producent zadbał tu dosłownie o każdy szczegół - a nasz piracki statek został wykonany z niesamowitą precyzją i wiernością w odtwarzaniu detali.
Po
tych wszystkich mrożących krew w żyłach przygodach wspaniale jest
dotrzeć wreszcie na suchy, stały ląd - i zająć się poszukiwaniem
ukrytego tam skarbu, oznaczonego krzyżykiem na pirackiej mapie :)




W moim odczuciu największą zaletą zestawów kreatywnych Sevi jest fakt , że są one kompatybilne ...ze wszystkim, z czym tylko zechcecie :) Dla Waszych piratów możecie stworzyć wyspę z kinetycznego albo księżycowego piasku. Możecie zasadzić na niej różne rośliny i umieścić zwierzęta - a także wspólnie wykreować całe mnóstwo innych elementów, dla których jedyną barierą są granice Waszej wyobraźni.
Poszczególne części są dość proste w montażu. Niektóre z nich zazębiają się ze sobą na zasadzie podobnej do puzzli - natomiast inne są samoprzylepne i wystarczy dokleić je we właściwe, wskazane w instrukcji miejsca. Oczywiście trzylatek nie poradzi z tym sobie zupełnie samodzielnie - ale ja odbieram to jako zaletę, ponieważ w montowanie zestawu angażuje się cała rodzina i już samo jego składanie staje się dla wszystkich świetną zabawą :)


Podobnie jest zresztą w przypadku zestawu
Sevi "Na Lotnisku" . Absolutnie nie musicie ograniczać się wyłącznie do lotów turystycznych na Waszym
własnym, przydomowym podwórku! My stwierdziliśmy, że ciekawie będzie
również zakręcić globusem - i "polecieć" w naprawdę odległe rejony, których pewnie nigdy nie będziemy mieli okazji odwiedzić osobiście ;)
Za każdym razem, kiedy decydowaliśmy się na postój w danym państwie -
poznawaliśmy przy okazji z książeczek cząstkę jego przyrody, kultury i obyczajów. Wracając na nasze rodzime terytoria - byliśmy bogatsi o nową wiedzę i nowe doświadczenia :)




Bąbel nigdy jeszcze nie podróżował samolotem - a więc był bardzo ciekawy , kim są poszczególni
członkowie załogi oraz osoby z obsługi lotniska. W zestawie znajduje się aż 5 samolotów i 7 ludzkich postaci : pilot, stewardessa, kontroler lotów, sygnalista, a także trzech podróżnych z bagażami. Wszystkie figurki wykonane są z nieco grubszej pianki modelarskiej, niż pozostałe elementy - dzięki czemu są stabilne, samodzielnie stoją i można bez problemu
odgrywać nimi role oraz różne sytuacyjne scenki.
Co więcej, tworzywo jest absolutnie bezpieczne : nietoksyczne, przyjazne dla środowiska oraz nadające się w pełni do recyklingu. Oprócz tego również miękkie i niezwykle lekkie - dzięki czemu nawet dziecko może przenosić całe zestawy bez żadnego wysiłku czy konieczności ich każdorazowego demontażu. Elementów jest tu na tyle dużo, że będzie to frajda dla kilkorga dzieci (również tych nieco starszych wiekowo) - i dla żadnego z nich nie zabraknie ani zabawek, ani niezapomnianych wrażeń :)
Kiedy już popływamy pirackim statkiem, oblecimy cały świat samolotem i przeżyjemy mnóstwo nieoczekiwanych zwrotów akcji - najwyższy czas chwilkę odpocząć i zrelaksować się podczas
łowienia rybek.
Ta zabawa z kolei wyjątkowo dobrze robi na
koncentrację i wyciszenie - a
dodatkowo bardzo kojarzy mi się z moim własnym dzieciństwem, w
ramach którego była wręcz klasyką i nieodzownym elementem wspólnych, rodzinnych
wieczorów! Osobiście miałam akurat w posiadaniu nieco bardziej tandetną , plastikową wersję - ale ta drewniana i ręcznie robiona od
Sevi prezentuje się zdecydowanie bardziej atrakcyjnie, kolorowo i niesamowicie cieszy oko :)
Oprócz rozwijania dziecięcej zręczności i motoryki małej - została też wzbogacona o pewien element edukacyjny, a mianowicie naukę poszczególnych cyferek. W pierwszej kolejności gracz losuje żeton z konkretną liczbą - a następnie próbuje wyłowić magnetyczną wędką rybkę oznaczoną takim samym symbolem.
Uwielbiam obserwować to Bąblowe dziecięce skupienie i coraz bardziej wprawne próby - podczas których zaledwie jeden nieopatrzny ruch ręki wystarczy, żeby zdobycz zerwała się z "haczyka" i wskoczyła z powrotem do oceanu - czyli na dno kartonowego pudełka :) Uwielbiam ten język na brodzie, te zmarszczone brwi, te grymasy złości w przypadku niepowodzenia - a potem okrzyki nieopisanej radości, kiedy wreszcie się uda ! :)
Jeżeli również chcielibyście zostać świadkami tych wszystkich emocji -
3. Zadanie konkursowe:
napisz nam, jaka jest Twoja ulubiona zabawa z dzieckiem - i uzasadnij krótko swoją odpowiedź.
Wygrywa odpowiedź, która - poddana subiektywnej ocenie - najbardziej skradnie nasze serca.
4. Konkurs trwa od 17 do 24 października 2017 (do godziny 23:59).
Wyniki zostaną ogłoszone 25 października 2017
na blogu Nasze Bąbelkowo - jako EDIT do tego posta.
5. Zwycięzca będzie miał 5 dni roboczych na podanie nam swoich danych do wysyłki nagrody.
W przypadku braku takiej informacji wybrana zostanie kolejna osoba.
6. Konkurs nie jest w żaden sposób wspierany przez serwis Facebook -
ani jakiekolwiek inne związane z nim podmioty.
7. Za wysyłkę nagrody odpowiada jej sponsor - sklep internetowy
Zielone Zabawki.
Wysyłka jest możliwa na terenie Polski.
ZAPRASZAM WSZYSTKICH DO UDZIAŁU
I ŻYCZĘ POWODZENIA :)
!!! UWAGA !!! WYNIKI !!!
Dziękujemy serdecznie za wszystkie cudowne odpowiedzi,
dołączone do nich zdjęcia i pomysły.
Mieliśmy naprawdę ogromny dylemat, którą z nich wybrać !
Ostatecznie postanowiliśmy nagrodzić panią Barbarę Ruszyńską
i opisane przez nią na Facebooku zabawy sensoryczne/paluszkowe.
Gratulujemy i prosimy laureatkę o wiadomość na FB
albo na maila nasze.babelkowo@gmail.com !
Zostańcie z nami, bo już wkrótce kolejny konkurs :)