czwartek, 17 marca 2022

Wiosenna pielęgnacja skóry Anew by AVON. Maseczka peel-off z miedzią i odmładzające ampułki z Protinolem.

Nasza skóra po zimie może być przesuszona, odwodniona, poszarzała i pozbawiona blasku. W tym specyficznym okresie potrzebuje najczęściej porządnej regeneracji, rewitalizacji i odświeżenia - a zatem warto sięgnąć po kosmetyki, które zapewnią nam właśnie takie spektakularne rezultaty. Jeśli chodzi o oczyszczanie i złuszczanie skóry po zimie, moim najciekawszym odkryciem okazało się urządzenie do peelingu kawitacyjnego, które można z powodzeniem stosować samodzielnie w domu: w pełni bezpiecznie, bezboleśnie i niskobudżetowo, bez konieczności umawiania się na drogie sesje w salonie kosmetycznym. Zabieg ten polega na przykładaniu do zwilżonej twarzy specjalnej metalowej szpatułki, która w wyniku działania ultradźwięków wywołuje zjawisko kawitacji, czyli przemiany fazy ciekłej w fazę gazową. Na pewno będę jeszcze będę pisała na ten temat szerzej, prezentując Wam konkretne urządzenie - ale dzisiaj chciałam skupić się na kosmetykach, które w połączeniu z takim peelingiem dały u mnie naprawdę fajny efekt. 


Rewitalizująca maseczka z miedzią Anew by Avon to maska typu peel-off, dedykowana przede wszystkim cerze 35+ (czyli mojej, jakby na to nie patrzeć ;)) Według obietnic producenta, zawarte w niej mikrocząsteczki miedzi pomagają usunąć zanieczyszczenia i wygładzić skórę, przywrócić jej naturalny blask oraz promienny wygląd. Maskę nakłada się na twarz na około 20-30 minut, aż do jej całkowitego wyschnięcia - a następnie zdejmuje w jednym płacie i usuwa ciepłą wodą ewentualne pozostałości. 

Konsystencja maseczki jest bardzo ciekawa, a przede wszystkim żelowa - dzięki czemu nie zbija się w grudki, łatwo i równomiernie się rozprowadza. Kosmetyk wygląda tak, jakby zawierał w sobie maleńkie drobinki brokatu - więc od razu skojarzył mi się z tak zwanymi glitter masks, które swego czasu robiły furorę na Instagramie. Najważniejsze jest tu jednak działanie, które w moim przypadku okazało się bardzo zadowalające. Już po jednej aplikacji skóra staje się bardziej napięta i zdecydowanie gładsza - a po kilku dniach regularnego stosowania zyskuje zdrowy, wyrównany koloryt. Opakowanie to bardzo praktyczna plastikowa tuba, zawierająca w sobie aż 75 ml kosmetyku - którą pod koniec użytkowania można bez problemu rozciąć i wykorzystać maseczkę naprawdę w całości, bez marnowania jakichkolwiek resztek.

Moja kolejna propozycja to odmładzająca kuracja do twarzy Anew by Avon Skin Reset Plumping Shots - czyli siedem niewielkich ampułek z Protinolem, które wystarczą nam na intensywną tygodniową, przeciwzmarszczkową pielęgnację. Protinol to unikalny składnik, który stymuluje produkcję dwóch rodzajów kolagenu, a przy tym jest też mniej drażniący od retinolu - więc może stanowić świetną alternatywę dla osób o wrażliwej, delikatniejszej cerze. Wprawdzie nie do końca wierzę w obietnice "magicznego" przywrócenia skóry do stanu sprzed 7 lat, bo takie zapewnienia z reguły można włożyć między bajki - ale rzeczywiście po zakończeniu całej kuracji skóra wydaje się wygładzona, bardziej jędrna i napięta, a zmarszczki wyraźnie spłycone w porównaniu do stanu wyjściowego. 

Jeśli chodzi o samo stosowanie ampułek, używałam ich każdego wieczoru przed snem, na oczyszczoną skórę twarzy i szyi - a po ich aplikacji jak zwykle wklepywałam swój ulubiony krem. Zawartość ampułek jest nieco oleista, ale jednocześnie na tyle lekka, by nie pozostawiać na buzi tłustego filmu. Naprawdę szybko się wchłania, nie daje wrażenia lepkości i nie zapycha porów. Warto natomiast pamiętać o tym, by w trakcie całej kuracji stosować kremy na dzień z wysokim filtrem SPF, które ochronią skórę przed czynnikami zewnętrznymi, szkodliwym promieniowaniem UV oraz potencjalnymi przebarwieniami. 

***

Jeżeli zainteresowały Was zaprezentowane kosmetyki oraz moje sprawdzone sposoby na wiosenną pielęgnację, na stronie https://konsultantka.pl/ znajdziecie ich zdecydowanie więcej. Możecie też osobiście dołączyć do grona konsultantek i skorzystać ze wszystkich związanych z tym przywilejów: darmowych kosmetyków, wysokich rabatów i programu lojalnościowego, który w obecnych czasach nie ma nic wspólnego z negatywnie postrzeganą "akwizycją" ;)