środa, 8 listopada 2017

5 ważnych rzeczy, które warto zrobić dla siebie jesienią !

Nie wiem, czy też tak macie - ale w moim przypadku latem jakoś chce się człowiekowi robić dla siebie więcej, lepiej i intensywniej. Słońce dodaje energii, optymizmu i kopa do działania. Plaża, morze i bikini skłaniają do większej dbałości o swój wygląd i sylwetkę - a atmosfera wakacyjnych podróży sprawia, że odnajdujemy w sobie żyłkę odkrywcy i chętniej zajmujemy się własnym rozwojem. Piękna pogoda sprzyja aktywności i życiu na pełnych obrotach - natomiast wraz z nastaniem deszczowego listopada często przechodzimy na tryb bardziej leniwy i odnotowujemy lekki deficyt motywacji. 

Tymczasem są rzeczy, które warto zrobić dla siebie także jesienią  
- a może nawet ZWŁASZCZA wtedy - i zabrać się do nich z równie wielkim entuzjazmem. 

Poniżej zostawiam Wam swoją listę takich rzeczy - 
ze szczególnym naciskiem na punkt pierwszy.

samotność w niepłodności agnieszka mans chcemy być rodzicami  bulletjournal listopad jesień 8

1. Przebadaj się i zadbaj o zdrowie! 

I wcale nie mam tu na myśli rutynowej walki z katarem, wirusami i przeziębieniem. Jesień to czas, kiedy twój lekarz specjalista na pewno dawno wrócił już z urlopu - a więc warto odwiedzić go po dłuższej przerwie i wykonać badania profilaktyczne, zalecane dla Twojej płci. 

Cytologia - raz w roku (lub co 6 miesięcy, jeżeli jesteś w grupie podwyższonego ryzyka). USG piersi - najlepiej z podobną częstotliwością. Mammografia - jeśli z jakichś przyczyn niepokoisz się o swój biust albo osiągnęłaś wiek 45/50+. Generalnie  jesień to taki czas, kiedy warto ogarnąć wszystkie palące kwestie zdrowotne - żeby w nowy rok wejść już z czystym sumieniem i spokojną głową. 

(Tak na marginesie , wczoraj wreszcie wybrałam się do okulisty - i bardzo prawdopodobne, że już wkrótce będziecie podziwiać na łamach blogach moją mniej ślepą wersję, w jakichś twarzowych i efektownych brylach ;) )

2. Odkrywaj w sobie nowe pasje -

i poświęć się czemuś, czego jeszcze nigdy wcześniej nie robiłaś! Tutaj masz wręcz nieograniczone pole do popisu - i wcale nie musi to być żadne kosztowne hobby, na które będziesz wydawać co miesiąc miliony monet !

Osobiście staram się wygospodarować sobie choć trochę czasu na tworzeniem biżuterii i figurek z masy solnej, notowanie w bullet journalu, relaks z kolorowankami dla dorosłych - a także...przerabianie starych ubrań i supłanie sznurkowych makatek . Tak naprawdę sprawdzi się wszystko to, co Cię interesuje - sprawia Ci przyjemność, daje satysfakcję i nieopisaną radość, że spróbowałaś czegoś całkiem nowego :)  
  
samotność w niepłodności agnieszka mans chcemy być rodzicami  bulletjournal listopad jesień 8

samotność w niepłodności agnieszka mans chcemy być rodzicami  bulletjournal listopad jesień 8

Jesień to również świetna pora, żeby nadrobić zaległości w lekturze. A jeśli już mamy zarywać długie listopadowe noce - to tylko w towarzystwie książek, które chwytają za serce jak imadło i poruszają w nas najgłębsze, najczulsze struny. Dla mnie taką książką jest "Samotność w niepłodności" - zwłaszcza że miałam okazję wirtualnie poznać jej Autorkę i towarzyszyć jej przez kilka lat we wszystkich wzlotach i upadkach związanych z leczeniem (tak samo jak Ona towarzyszyła mi w oczekiwaniu na adopcję Bąbla i wspierała dobrym słowem za każdym razem, kiedy najbardziej tego potrzebowałam).  

Ta książka uświadamia, że cierpiąc na niepłodność można czuć się samotnym i nierozumianym nawet w wielkim tłumie życzliwych nam ludzi. Dla każdego, kto również znajdował się lub nadal znajduje w podobnym punkcie swojego życia - będzie podróżą bardzo emocjonalną i wzruszającą, ale dającą ogromną nadzieję na szczęśliwe zakończenie.

samotność w niepłodności agnieszka mans chcemy być rodzicami  bulletjournal listopad jesień 8
  
3. Ruszaj się, ruszaj - i jeszcze raz ruszaj!

Bo jesień wcale nie musi być wyłącznie czasem "ciepłych kapci", grubego polarowego koca i wieczorów spędzanych przed telewizorem.

W listopadowe dni nadal możesz wsiąść na rower, pobiegać, poćwiczyć w domu z dzieckiem albo na siłowni pod okiem personalnego trenera. Wszystko zależy tak naprawdę od Twoich predyspozycji i upodobań - ale z całą pewnością lepiej nie porzucać całkowicie aktywności fizycznej i nadal uskuteczniać ją dla własnego zdrowia, figury oraz dobrej kondycji. 

4. Zafunduj sobie "efekt WOW!"

- i pomyśl o kompleksowej regeneracji, której z całą pewnością potrzebujesz po upalnym lecie. Twoja skóra pewnie niezbyt dobrze zniosła wystawianie jej na intensywne słoneczne promienie - a i włosy zwykle bywają po wakacjach mocno przesuszone i niespecjalnie służy im kontakt ze słoną morską wodą.

Dlatego też jesienna pielęgnacja powinna być szczególnie intensywna i wielotorowa. Moja bazuje w tym roku na kosmetykach marki Yonelle - a poza nimi skusiłam się też na profesjonalny mezoroller. Czy może być coś przyjemnego w nakłuwaniu skóry dziesiątkami mikroskopijnych igiełek? Okazuje się, że tak! Po takim kilkunastominutowym seansie zyskuje się nie tylko zdecydowanie lepiej ukrwioną , gładszą i bardziej napiętą skórę - ale również 1000 punktów na plusie do świetnego psychicznego samopoczucia :) 

kosmetyki yonelle healthybeauty.pl jesienna pielęgnacja regeneracja 3

kosmetyki yonelle healthybeauty.pl jesienna pielęgnacja regeneracja 3

kosmetyki yonelle healthybeauty.pl jesienna pielęgnacja regeneracja 3

 5. Jedź tam, gdzie latem odstraszały Cię dzikie tłumy turystów. 

Bieszczady, Mazury, Trójmiasto...Wszystkie te miejsca są równie piękne jesienią - a poza sezonem możesz zwiedzić je na spokojnie, bez kilometrowych kolejek i korków na drogach. To jedyna w swoim rodzaju okazja, żeby ujrzeć znane rejony z zupełnie innej, nowej perspektywy - i zakochać się w nich po raz kolejny ze zdwojoną siłą. 

Oczywiście nie zapomnij o tym, żeby z każdego takiego wypadu przywieźć dobre wspomnienia, nowe doświadczenia i solidną porcję pięknych zdjęć - które będą przypominały Ci o tym, iż jesień wcale nie musi kojarzyć się z psychicznym dołkiem, marazmem i chandrą. 

***

A Ty - co ostatnio dla siebie zrobiłaś?  

53 komentarze:

  1. Staram się ruszać ,korzystać z chwili relaksu :) I odkryłam swoją nową pasję, a raczej wzmocniłam starą i odkurzyłam ją :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi ostatnio brak czasu na wszystko, ale staram się wydobywać z dnia 15 minut na swoje przyjemności - brushlettering, czytanie i pyszną kawę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba warto zastosować wszystkie punkty. :)
    www.bbewitchedd90.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie,ale...brakuje kasy na podróże,może za rok?

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie punkt piąty dominuje :) uwielbiam zwiedzać jesienią, zwłaszcza duże miasta, gdzie jesienią są mniejsze tłumy, jest tanie i widoki jakby ładniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podpisuję się ręką i nogą pod powyższym komentarzem!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tym wyjazdem to dobry pomysł pogoda piekna. Przeraża mnie profesjonalny mezoroller.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja właśnie jesienią intensywnjej uprawiam swoje robotkowe hobby.

    OdpowiedzUsuń
  9. O tym ruchu nawet nie chce mi się wspominać. Mam ogromne zaległości i kiepską kondycję! Za to w pasjach, pracy i czasie dla siebie jestem super wzorowa! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja lubię jesienią wykonywać z dziećmi różne manualne prace ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurde u nas to jakaś masakra.dzieci ciągle chodzą za nami, brak nam czasu nawet na szybkie wyjście na obiad

    OdpowiedzUsuń
  12. Punkt 3 w realizacji, punkt 4 zaciekawił mnie, natomiast punkt 5 nie do zrealizowania niestety jak na razie.

    OdpowiedzUsuń
  13. W sezonie jesienno zimowym wracam do czytania książek. Z tym ruchem właśnie teraz to jest ciężko. Ja się poprostu relaksuje, spędzamy więcej czasu z bliskimi w domku. To lubię teraz najbardziej

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie jest tak, że latem ani mi w głowie praca, raczej ciągnie mnie wtedy do podróżowania, bo uwielbiam realizować projekty jak za oknem szaruga, a w domku przytulnie. Praca wtedy pali mi się w rękach! Z Twojej listy na jesień realizuję właśnie punkty związane z dbaniem o zdrowie i nadrabianiem zaległości czytelniczych. Na razie idzie mi dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetna lista, ale zdjęcia po prostu przepiękne! Zazdroszczę, bo dla mnie to zawsze najtrudniejszy element na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Trochę Cię posłuchałam ;) Byłam u ginekologa, cytologię mi co prawda przesunął z racji niewyregulowanego cyklu po porodzie, zrobiłam badanie krwi, zaczęłam się ruszać i przeszłam na dietę, a i do okulisty się chyba też muszę wybrać, bo słabo widzę ostatnio...

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja ostatnio zaczęłam tak planować dzień, by znaleźć w nic czas tylko dla siebie i spędzić go tak jak lubię.

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje 5 niezbędnych rzeczy przed zimą:
    1. Zadbać o opał do kominka
    2. Sprawdzić jak tam przetrwały lato zimowe kurtki i buty. Czy dzieci już aby z czegoś nie wyrosły.
    3. Wymienić opony w samochodach
    4. Spuścić wodę z hydrantu by nie zamarzł
    5. Kupić 30 kg słonecznika (czarny, niełuskany) aby dzieci miały frajdę z dokarmiania sikorek i innych ptaszków.

    Na kosmetyki nie mam czasu. Jak mróz jest za ostry lub skóra zaczyna mi wysychać to zapuszczam brodę.

    Pozdr
    M

    ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo podoba mi się punkt pierwszy - warto mieć taki "swój" miesiąc w roku i robić coroczne badania profilaktyczne, to bardzo ważne, dzięki temu możemy wcześniej wykryć choroby.

    OdpowiedzUsuń
  20. Co do badań, właśnie skrzyknęłam trzy znajome i idziemy razem zbadać cycki :D

    OdpowiedzUsuń
  21. 4 i 5 biorę do serca :) ciekawe co z tego wyjdzie i czy wytrwam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Wykonałam badania, nawet ekg, bo myślałam, że już "schodzę"...a tu miałam takie silne nerwobóle w okolicy serca...magnez załatwił sprawę.
    Sprawiam sobie także różne przyjemności, kupuję kwiaty i ciuszki dla SIEBIE i cuksy, choć moja waga tego nie pochwala...:) Ale i tak, cały czas w nerwach żyję, bo już za niecałe dwa tygodnie znowu lądujemy w szpitalu z Erysiem... i taka jakaś nie taka chodzę :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Kurczę, muszę koniecznie wybrać się do ginekologa i do okulisty, choć tego drugiego trochę się obawiam. Dotychczas miałam bardzo dobry wzrok, a teraz coś kuleje. :(

    OdpowiedzUsuń
  24. To mi się podoba! Chociaż ja akurat w listopadzie tę kocowość lubię :) Co nie znaczy, że wcale się nie ruszam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ruszam się i dbam o zdrowie (choć bardziej chodzi o leczenie niż profilaktykę). Co do pasji - ile mogę, tyle znajduję czasu na aktualne pasje i uważam, że nowych na ten moment nie potrzebuję. Jeśli chodzi o regenerację, to o cerę dbam, ale muszę pomyśleć o włosach. Wyjazdy odpadają ze względu na mało dni urlopowych i kosztowne leczenie. Zresztą w tym roku byłam na urlopie w Tatrach poza sezonem i nie wyobrażam sobie, co tam się w sezonie dzieje :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja ostatnio mam brak czasu, na wszystko. "Ta książka uświadamia, że cierpiąc na niepłodność można czuć się samotnym i nierozumianym nawet w wielkim tłumie życzliwych nam ludzi." dzięki za podpowiedź, wiem komu podaruję tą książkę, mam znajomych którzy są bardzo samotni w walce o dziecko. Kosmetyki, które pokazałaś uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  27. U mnie ostatnio jakoś sił brak ... ale staram się coś z każdego dnia wyciągnąć. Jak nie pada to spacer a wieczorem książka, kiedy dzieciaki już śpią.

    OdpowiedzUsuń
  28. Niestety u nas braki czasu pod koniec roku to norma. Nie mam czasu myśleć o jesieni bo ona przelatuje mi przez palce.

    OdpowiedzUsuń
  29. Z tm ruszaniem się jesienią jest u mnie kiepsko. Z racji że nie znoszę zimna, ciepłe kapcie to teraz moi najlepsi przyjaciele ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Właściwie wszystko co proponujesz staram się robić;)
    PS. Czekam na Twoją fotkę w okularach:) To te czarne?!?!

    OdpowiedzUsuń
  31. Zaintrygowałaś mnie tą książką. Będę musiała się za nią rozejrzeć;)
    Właśnie teraz uświadomiłaś mi,że niepłodność dała mi jakiś plus w tym całym nieszczęściu -przynajmniej jesteśmy na bieżąco ze stanem zdrowia;) :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam takie delikatne posty! dobrze napisane! :)
    zapraszam również do siebie,
    katarzynaalexandranowakk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja muszę wybrać się w końcu na badania... M.in. też właśnie do okulisty.;) Odkładam to od miesięcy, a wiem, że to bardzo ważne i powinien być to dla mnie priorytet.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja już się staram nowych pasji nie odkrywać, bo bym zwariowała ;) Ostatnio nie mam czasu nawet na stare pasje ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo się wstrzeliłaś tym wpisem. Właśnie od jakiegoś czasu pacuję nad efektem wow, a jutro mam wizytę u lekarza. Co prawda trochę mnie zdrowie zmusiło, ale jest to idealny moment, by zrobić szereg badań profilaktycznych.

    OdpowiedzUsuń
  36. Masz rację, każda z nas powinna czasami pomyśleć o sobie i zająć się sobą :) tym bardziej jeśli jesteśmy matkami. Mamy dla kogo to robić, jeśli nie chce nam się dla samych siebie :P
    I nie mogę się doczekać twojej osoby w nowej odsłonie - okularnicy :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Ruch - jak najbardziej, choć ja jestem fanką ćwiczenia w domu. Ale są momenty, kiedy wolę wskoczyć na rower i się gdzieś przejechać :-)

    OdpowiedzUsuń
  38. Muszę sobie zafundować efekt WOW :D

    OdpowiedzUsuń
  39. O tak, jeżdżę zawsze po sezonie w miejsca które chcę zobaczyć:-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Zgadzam się z każdym punktem! Zwłaszcza z każdym :P Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  41. Dużo książek i dużo ruchu :) aż szkoda, że nie da sie czytać ćwicząc ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Właśnie jesienią odkryłam swoją pasję - robienie zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Koniecznie pokaz sie nam w okularach. Ja pamiętam jak sobie nie wyobrażałam w swoich chodzić a teraz wcale ich nie ściągam 😉
    Ja myślę nad siłownią otworzyli u nas nową. Mają być zajęcia jakieś jak tylko ceny będą normalne to na pewno się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  44. Miałaś rację! Książka mnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo popieram, nie tylko jesienią ale i zawsze powinnyśmy to robić ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ajjjj z tym dbaniem o zdrowie... Zbieram się dokładnie od roku na jakiekolwiek badania, bo ostatni raz mimo problemów z tarczycą i całą masą innych dolegliwości robiłam to listopadzie... Zawsze jakieś kurcze wymówki - a to hajsu mało, a to czasu mało, a to przede wszystkim strach.

    OdpowiedzUsuń
  47. Dobrze, że mi przypomniałaś o badaniach

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja marzę tylko o tym by się przespać 8 h jednym ciągiem :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Z dwójką maluchów generalnie ciężko znaleźć czas dla siebie:) ale chyba jesienią mi łatwiej.

    OdpowiedzUsuń
  50. Dla siebie czytam książki. Uwielbiam. A rozpoczęłam z przyjaciółką teraz wieczorne seanse filmowe przez internet. Ona jest 200 km ode mnie, a taka synchronizacja jest ciekawa :D

    OdpowiedzUsuń
  51. Samotność w niepłodności oczywiście zaliczona! :)

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie opinie, sugestie, nieskrępowana wymiana zdań, a nawet konstruktywna krytyka - mile widziane :)