Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 lutego 2021

Długie ciepłe swetry na zimę od Femme Luxe Finery - modna klasyka,która nigdy się nie starzeje.

Trzeba przyznać,że tegoroczna zima zaskoczyła nie tylko drogowców ;) W naszym regionie takie śnieżyce i ujemne temperatury zdarzają się naprawdę rzadko i ostatnio doświadczyłam ich chyba jeszcze jako uczennica podstawówki. Pamiętam doskonale te czasy,kiedy zaspy sięgały mi do pasa,na lekcjach siedzieliśmy w kurtkach i czapkach, a ostatecznie szkoły i tak były zamykane z powodu zamarzających rur. W tym roku aż tak drastycznie nie jest - ale na pewno warto mieć w szafie kilka grubych,ciepłych swetrów na tego typu okoliczności.Swoje długie kardigany zamówiłam standardowo ze strony Femme Luxe Finery. W przypadku tęgich mrozów świetnie nadadzą się jako dodatkowa warstwa izolująca pod zimowy płaszcz - natomiast wiosną czy jesienią mogą ten płaszcz z powodzeniem zastąpić,a latem otulić nas w chłodniejsze wakacyjne noce. 

 
Takie plecione kardigany to ponadczasowa klasyka,która nigdy się nie starzeje i nie wychodzi z mody. Moim zdaniem prezentują się bardzo ciekawie zarówno w towarzystwie dresów,jak i eleganckich sukienek (również z kolekcji Femme Luxe) - a do tego są niesamowicie przyjemne w dotyku, mają piękny splot i lekko oversize'owy fason. Ich skład to 100% akryl,dzięki czemu nie odkształcają się,nie mechacą i nie drapią w przeciwieństwie do niektórych gatunków znienawidzonej przeze mnie wełny. Mają również naprawdę długie,lekko bufiaste rękawy - które świetnie sprawdzają się,kiedy zapomnę zabrać ze sobą rękawiczek (co zdarza mi się niestety wręcz notorycznie ;)) Reasumując - to mój absolutny modowy must have nie tylko na zimę,ale również na pozostałe pory roku.

Poza prezentowanymi przeze mnie rzeczami oferta Femme Luxe obejmuje również m.in. szeroki wybór sportowych dresowych spodni [ Joggers ], sukienek na każdą okazję [ Bodycon Dresses ] i wygodnej odzieży spod znaku Loungewear - także na pewno każda z Was znajdzie tam coś dla siebie :)

 

piątek, 15 stycznia 2021

Sanki na kółkach? Z Piccolino Adbor jeździmy nie tylko po śniegu :)

Znacie to uczucie,kiedy śniegu jak na lekarstwo - a Wasze dziecko mimo wszystko chce koniecznie pojeździć na sankach i nie bierze pod uwagę odmownej odpowiedzi? ;) My przerabialiśmy to wielokrotnie w ciągu kilku minionych lat - bo mieszkając w jednym z najcieplejszych regionów Polski raczej nie możemy liczyć na szalejące śnieżyce i metrowe zaspy ;) Ostatnią prawdziwą zimę w naszych najbliższych okolicach celebrowaliśmy jakieś cztery lata temu,kiedy Bąbel jeszcze dreptał wokół bloku jako rozkoszny i nieporadny dwulatek. Potem ocieplenie klimatu sprawiło,że w poszukiwaniu śniegu musieliśmy zapuszczać się coraz głębiej i dalej w Karkonosze oraz Góry Izerskie - jednak w tym roku udało nam się znaleźć skuteczne rozwiązanie tego problemu :)


Sanki na kółkach Piccolino Adbor to wbrew pozorom żadna fanaberia - tylko bardzo praktyczny i przydatny gadżet (przynajmniej dla nas). Poza standardowymi płozami posiadają jeszcze dodatkową przykręcaną od spodu platformę - a przy pomocy specjalnej wajchy zaledwie jednym ruchem można przekształcić je w coś w rodzaju wózka turystycznego. Dzięki temu nie trzeba męczyć się z taszczeniem sanek po terenie,gdzie akurat w danym momencie biały puch nie dopisał. Dziecko nie musi wstawać za każdym razem,kiedy zobaczymy przed sobą czarny bezśnieżny kawałek drogi - a my nie musimy dźwigać i kombinować,jak go bez szwanku dla sprzętu ominąć. Wystarczy nacisnąć wajchę,opuścić w dół platformę z kołami - i już można bez trudu pokonać mało sprzyjający odcinek naszej trasy :)


Poza wspomnianą dokręcaną platformą sanki Piccolino Adbor mają jeszcze kilka innych zalet i bardzo sensownych udogodnień: wysokie oparcie,taśmę do ciągnięcia i pchacz o regulowanym kącie nachylenia,pasy bezpieczeństwa,miękki materacyk oraz plastikowe podnóżki,które można w każdej chwili zdemontować. Dla najmłodszych dzieci pomyślano również o wersji ze śpiworkiem podszytym ciepłym kożuszkiem - a platforma jest kompatybilna z każdym prezentowanym na stronie producenta modelem.

Przyznam szczerze,że zanim zdecydowaliśmy się zamówić sanki Piccolino Adbor - przekopaliśmy pół internetu w poszukiwaniu podobnego patentu. Trafiliśmy na kilka całkiem udanych projektów DIY,w ramach których kółka do sanek przykręcali samodzielnie kreatywni rodzice - ale osobiście nie bardzo wiedzieliśmy,jak mamy się za to zabrać ;) Dlatego postanowiliśmy skorzystać z rozwiązania opracowanego przez profesjonalistów - a reakcja naszego Bąbla tylko utwierdziła nas w przekonaniu,że był to bardzo dobry wybór i przysłowiowy "strzał w dziesiątkę"!


Dodam jeszcze,że w trakcie naszych spacerów już kilka osób pytało nas,
gdzie kupiliśmy takie cudo i zapisywało sobie namiary na producenta
więc może i Was to zainteresuje :) 
 
Dajcie znać w komentarzach,co myślicie o takim wynalazku :) 


czwartek, 3 grudnia 2020

Ruchoma zimowa praca plastyczna,zabawka i dekoracja dziecięcego pokoju - makieta lodowiska z małą tańczącą łyżwiarką.

Dzisiaj będzie krótko,ale treściwie - ponieważ zima (jak zresztą każda inna pora roku) obfituje w  inspiracje do najróżniejszych kreatywnych prac plastycznych. Tym razem zamarzyło nam się coś ciut "innego" i wpadliśmy na pomysł,żeby wykonać makietę lodowiska z ruchomą,tańczącą i kręcącą piruety łyżwiarką :) W pewnym sensie jest to patent 3w1 - ponieważ można potraktować go jako wspomnianą wcześniej pracę plastyczną,zimową dekorację dziecięcego pokoju,a także prostą zabawkę DIY,z której nasz Bąbel od kilku dni bardzo chętnie korzysta :) 

W poniższym wpisie opowiem Wam krok po kroku,jak ją zrobiłam 
oraz czego będziecie potrzebować do jej wykonania.

Zimowa praca plastyczna LODOWISKO -
sugerowane potrzebne materiały:

wydrukowana i zalaminowana (lub przyklejona na sztywną kartkę) postać łyżwiarki;
2 płaskie kartony (najlepiej takie,w jakie wydawnictwa zwykle pakują książki);
1 arkusz błękitnego papieru + 2 arkusze w nieco ciemniejszym odcieniu;
  wydrukowane lub narysowane na białej kartce kontury miasta;
okrągłe płatki kosmetyczne (praktycznie całe opakowanie);
bibuła w kolorach:białym,jasno- i ciemnozielonym;
ozdobny dziurkacz w kształcie małej gwiazdki;
nożyczki,klej lub dwustronna taśma klejąca;
 brokatowa pianka dekoracyjna;
płaska deseczka lub linijka;
pistolet z klejem na gorąco;

+ JESZCZE JEDEN DODATKOWY "SKŁADNIK",dzięki któremu nasza tancerka się porusza
(o nim będzie w dalszej części wpisu).
 
 

Zimowa praca plastyczna LODOWISKO -
sugerowany sposób wykonania:

1. Na jeden płaski karton naklejamy błękitny arkusz papieru - czyli taflę naszego lodowiska.
2. Na drugi karton naklejamy dwa ciemniejsze niebieskie arkusze - czyli zimowe niebo.
3. Brzegi kartonów wyklejamy estetycznie "śniegiem" - płatkami kosmetycznymi i kulkami białej bibuły.
4. Z zielonej bibuły robimy również choinki - i dekorujemy je brokatowymi gwiazdami.
5. W tle za choinkami przyklejamy kontury domów - ich dachy również wyklejamy śnieżnymi czapami z białej bibuły.
6. Na niebo naklejamy malutkie gwiazdki,wyczarowane przez ozdobny dziurkacz.
7. Postać łyżwiarki musimy wydrukować dwa razy (również w lustrzanym odbiciu) - i skleić w taki sposób,by była obustronna.  

A w jaki sposób nasza tancerka jeździ na łyżwach? To banalnie proste! Wystarczą DWA NIEWIELKIE MAGNESY. Na jednym z nich umieszczamy tańczącą dziewczynkę (przy pomocy kleju na gorąco) - natomiast drugi mocujemy do płaskiej deseczki lub linijki,którą potem będziemy manipulować. W kartonie będącym podstawą naszego lodowiska wycinamy długi otwór,dzięki któremu nasze magnesy będą mogły się do siebie przyciągać - i to już cała tajemnica ;) Efekt możecie obejrzeć na załączonym poniżej filmiku.

PRO-TIP: Zanim zaczniecie cokolwiek robić - sprawdźcie koniecznie,czy Wasz karton nie okaże się za gruby i czy magnesy będą przez niego "chwytać". Inaczej cała Wasza wcześniejsza praca może pójść na marne ;)