piątek, 6 listopada 2020

Zapraszamy do Torunia! Muzeum Toruńskiego Piernika w dawnej fabryce rodziny Weese + klimatyczny nocleg w Starym Młynie (Hotel 1231).

Jeżeli podobnie jak ja robicie sobie listę miejsc,do których wybierzecie się po zakończeniu pandemii i drugiego z kolei lockdownu - nie zapomnijcie wpisać na nią Muzeum Toruńskiego Piernika,mieszczącego się w dawnej fabryce rodziny Weese. To najstarsza fabryka pierników w całej Europie,posiadająca również największą kolekcję drewnianych form piernikowych oraz prowadząca najszerzej zakrojone badania nad historią toruńskiego piernikarstwa!

Budynek Muzeum Toruńskiego Piernika mieści się przy ulicy Strumykowej 4. Jest naprawdę ogromny i charakterystyczny,zbudowany w całości z czerwonej cegły - więc na pewno nie będziecie mieli problemu,żeby do niego trafić. Muzealne ekspozycje znajdują się na aż czterech różnych poziomach. W piwnicy czekają na Was nie tylko dawne piece,formy i maszyny służące do produkcji pierników - ale również wirtualna kramarka,która wprowadza gości w klimat średniowiecznego straganu. To dzięki niej dowiemy się,w jaki sposób handlarze zachęcali przyjezdnych do kupowania pierników i jakie były ich najbardziej chwytliwe "hasła reklamowe" ;)



 

Na tej samej kondygnacji będziecie też mieli okazję obejrzeć archiwalne zdjęcia,filmy i ryciny,prezentujące poszczególne czynności i procesy związane z wyrobem pierników. Dzięki obecności kilku scenek z realistycznymi manekinami przekonacie się,jak wyglądały stanowiska dawnych rzemieślników i w jakich warunkach wykonywali oni swoją wymagającą sporego skupienia i precyzji pracę.



Skoro mowa o piernikach, to nie można też zapomnieć o wszystkich pozostałych towarzyszących im składnikach i dodatkach. Dlatego też kolejna interaktywna część ekspozycji poświęcona jest różnym rodzajom mąki, miodów oraz przypraw. Płócienne worki pełne są aromatycznych ziaren kakaowca,goździków,kardamonu,cynamonowych lasek czy gałki muszkatołowej - natomiast na ekranach wyświetlają się prezentacje dotyczące ich historii,pochodzenia oraz pozyskiwania.



Stosunkowo niedawno Muzeum Toruńskiego Piernika wzbogaciło swoją ofertę o bajkową salę,stworzoną przede wszystkim z  myślą o najmłodszych gościach. Wygląda ona trochę jak wnętrze chatki Baby-Jagi,ale na szczęście absolutnie nic nam w niej nie grozi ;) Możemy za to dowiedzieć się tam wielu interesujących rzeczy i poznać najbardziej popularne piernikowe legendy - związane ściśle z historią Torunia oraz tamtejszymi "Katarzynkami". Wszystkie monitory uruchamiamy sami poprzez naduszenie odpowiednich przycisków,a każda z opowieści odczytywanych przez lektora została przetłumaczona na kilka różnych języków. Nawet zagraniczni turyści na pewno nie będą zawiedzeni! :)



Kolejna część Muzeum Toruńskiego Piernika przedstawia scenki z życia mieszkańców oraz najróżniejsze miejsca, w których pierniki odgrywały najbardziej znaczącą rolę. Znajduje się tu fragment bulwaru nad Wisłą,tradycyjna kuchnia z wirtualną książką kucharską, mieszczański salon i restauracja, biuro dyrektora fabryki, a także sklepy z półkami pełnymi dawnych opakowań po słodkościach.


Po naciśnięciu odpowiedniego przycisku mamy okazję poznać bliżej samego Andreasa Weese,który był właścicielem fabryki w latach 1796-1824. Opowiada nam on pokrótce,jak wyglądała jego praca,która stanowiła jednocześnie wielką pasję i sens życia. Od siebie dodam tylko,że Muzeum Toruńskiego Piernika w 2016 roku zostało uhonorowane najważniejszą muzealną statuetką Sybilla i zaliczone do czterdziestu najlepszych muzeów w Europie. Mówiąc szczerze,ani trochę mnie to nie dziwi - ponieważ całość jest utrzymana na naprawdę wysokim poziomie,interesująca i angażująca dla odbiorców w każdej grupie wiekowej.



Idąc dalej,przenosimy się wehikułem czasu do epoki PRL-u oraz ówczesnej "Katarzynki" z pięknym czerwonym neonem ;) Z tego co nam wiadomo,w normalnych warunkach można było wsiąść do żółtego samochodu marki Żuk,którym niegdyś rozwożono pierniki po okolicznych sklepach. Obecnie - prawdopodobnie ze względu na pandemię - drzwi auta były zamknięte, a standardowe warsztaty wypiekania pierników odwołane. Mogliśmy natomiast obejrzeć sobie jednoosobowy pokaz zza szyby,prowadzony przez sympatycznego pana z obsługi :)



Kolejny akcent rodem z PRL to pomieszczenie utrzymane w całości w stylu tamtych czasów: ze starym kredensem,charakterystycznymi tapetami oraz odbiornikiem telewizyjnym nadającym "Wędrówki Pyzy" i "Polską Kronikę Filmową". Jestem przekonana,że niejeden z gości przypomina tu sobie czasy własnego dzieciństwa - i pomijając wszelkie ciemne strony,trudy oraz niedogodności tamtego okresu, może to być naprawdę wzruszająca sentymentalna podróż.



Tutaj jeszcze kilka kadrów związanych z funkcjonowaniem dawnej fabryki oraz pracą snycerza. Kolekcja drewnianych form i dłut do rzeźbienia była naprawdę imponująca, a rozmiary niektórych z nich przeszły nasze najśmielsze oczekiwania. Generalnie na zwiedzanie Muzeum Toruńskiego Piernika sugeruję zarezerwować sobie przynajmniej półtorej godziny - zwłaszcza jeśli zamierzacie obejrzeć wnikliwie wszystkie dostępne filmy i prezentacje multimedialne.



Natomiast jeżeli wybieracie się do Torunia na dłużej - polecamy serdecznie nocleg w Hotelu 1231. To piękny,zabytkowy obiekt położony w sercu toruńskiej Starówki;mieszczący się w odrestaurowanym XIII-wiecznym Starym Młynie. Dawniej pełnił on funkcję zamkowego szpitala dla powracających z wypraw rycerzy. Obecnie oferuje dach nad głową i pyszną strawę wszystkim strudzonym podróżnym,którzy znajdują tu niesamowity klimat,przesympatyczną obsługę i wiele innych miłych niespodzianek,o jakich warto przekonać się osobiście :) 

Hotel jest położony w bardzo strategicznym turystycznym punkcie - w obrębie Zespołu Staromiejskiego, tuż przy Bulwarze Filadelfijskim i w bezpośredniej bliskości Teatru Baj Pomorski. Za zaproszenie do niego dziękujemy Urzędowi Miejskiemu, który docenił nasze zgłoszenie w ramach wyzwania "Zaproś najbliższych do Torunia".

 
Mieliście już okazję odwiedzić Toruń?
Jeśli nadal wahacie się przed podjęciem decyzji o takiej wyprawie - 

21 komentarzy:

  1. O ile nie jestem wielką fanką pierników, bardzo chętnie odwiedziłabym Toruń i Muzeum Toruńskiego Piernika. Wydaje się ono ciekawym miejscem :)
    Pozdrawiam,
    Podróże Międzyksiążkowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako dziecko nie przepadałam za piernikami, jakoś tak wolałam białe ciastka, ale teraz doceniam walory smakowe, a do muzeum chętnie zajrzę, nawet kolejny raz. :)

      Usuń
    2. Ja z kolei zawsze lubiłam pierniki i tak mi już zostało - a najbardziej gustuję w tych w białej czekoladzie,z nadzieniem porzeczkowym :)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia. Mam nadzieję że w przyszłym roku sytuacja w kraju pozwoli je odwiedzić, bo robi wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam z całego serca i trzymam kciuki za powodzenie podróżniczych planów :)

      Usuń
  3. Bardzo lubię klimat Torunia, jak tylko mam okazję, chętnie się tam zatrzymuję, chociaż na kilka godzin. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byliśmy tam trzy razy póki co,z każdą wizytą kochamy to miasto coraz bardziej :)

      Usuń
  4. Słyszałam o tym muzeum, ale nigdy nie byłam. Nawet w szkole nie zrobili nam wycieczki. Siostra natomiast odwiedzila i miło wspomina. Zapytam, czy ma jakieś zdjęcia, jestem ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne miejsce! W mojej szkole też na to nie wpadli - wielka szkoda,ale zawsze można nadrobić zaległości ;)

      Usuń
  5. Jak tylko będzie można poruszać się normalnie po Polsce, musimy koniecznie zawitać do Torunia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiesz ze zawsze chciałam zobaczyć to muzeum? Tylko zawsze było nam nie po drodze.pierniki z Torunia to mój smak dzieciństwa dziękuję za ten magiczny powrót do tych czasów. Pozdrawiam Monika Flok

    OdpowiedzUsuń
  7. Toruń to moje miasto rodzinne, mieszkałam tam przez 28 lat :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne miejsce. Super, że pokazałaś.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wczoraj wieczorem czytałyśmy z córką bajkę o "Piernikowym rycerzu", więc wpis adresowany do nas :) zapisujemy na liście miejsc do odwiedzenia. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam wszelkie muzea. Nigdy nie byłam w Toruniu.
    Świetnie, że wspomniałaś o tym miejscu. Urocze!
    Pierniki bardzo lubię i chętnie bym się wybrała, aby zwiedzić to muzeum.
    Dzięki za wspaniałą relację.
    Pozdrawiam :-)
    Irena -Hooltaye w podróży

    OdpowiedzUsuń
  11. wow, genialne miejsce! Moje dziewczyny byłyby zachwycone choć powiem szczerze, że sama chętnie odwiedziałabym to muzeum. Wiesz, że chyba nigdy jeszcze nie byłam w Toruniu?

    OdpowiedzUsuń
  12. Toruń mi się marzy, chociaż sama nie wiem dlaczego, dobrze wiedzieć, że oprócz rynku mają też inne ciekawe miejsca :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię Toruń. Chcieliśmy wybrać się tam w tym roku, ale pandemia pokrzyżowała nam plany.

    OdpowiedzUsuń
  14. Będąc kilka lat temu miałem w planie wizytę tego muzeum niestety czasowo mi się to nie udało, byłem za późno w Toruniu za to znalazłem tam kilka innych interesujących miejsc ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Toruń to piękne miasto i warto choć raz tutaj przyjechać.

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie opinie, sugestie, nieskrępowana wymiana zdań, a nawet konstruktywna krytyka - mile widziane :)