niedziela, 21 listopada 2021

Czy Święty Mikołaj istnieje? No jasne - może nim zostać każdy z nas! Akcja charytatywna "Mikołaj w koronie" dla dzieci z domów dziecka i rodzin zastępczych.

Nie bez powodu mawia się,że potrzeba jest matką wynalazku. Kiedy w 2020 roku pojawił się koronawirus, wszystkie związane z nim obostrzenia oraz ograniczenia kontaktów społecznych - automatycznie wymyślono też kilka cudownych inicjatyw, mających na celu walkę z pandemiczną izolacją, marazmem i osamotnieniem.

Jedną z takich charytatywnych akcji jest "Mikołaj w koronie" - czyli projekt wspierający dzieci z placówek opiekuńczych, rodzinnych domów dziecka i rodzin zastępczych. W obliczu pandemii ich sytuacja stała się szczególnie skomplikowana - nie tylko z powodu wydłużonych procedur adopcyjnych, ale również ze względu na utrudniony dostęp wolontariuszy i dotychczasowych darczyńców. Na szczęście znalazły się osoby, które postanowiły temu zaradzić - i to właśnie dzięki nim każdy z nas może zostać Świętym Mikołajem :) 

 
 
  Krótka instrukcja, jak przyłączyć się do akcji "Mikołaj w koronie":

1. Śledzimy fanpage Mikołaj w koronie - ale naprawdę uważnie, żeby nie przegapić kolejnych postów! Kilka razy dziennie pojawiają się tam adresy domów dziecka i rodzin zastępczych z imionami dzieci oraz ich marzeniami, które możemy spełnić.

2. Szukamy prezentu dla konkretnego wybranego przez nas dziecka. (Teoretycznie kwota przeznaczona na prezent nie powinna przekraczać 150 złotych, ale my zawsze dorzucamy jeszcze jakieś książki, zestawy gier planszowych albo puzzli do użytku wszystkich dzieci w placówce.)

3. Pakujemy prezent, dołączamy do niego świąteczną kartkę z życzeniami i dedykacją dla wybranego przez nas malucha/starszaka. Ja pokusiłam się nawet o list od Mikołaja, na którym ślady swoich kopytek zostawiły renifery. (Stary sprawdzony numer, który kiedyś wykorzystywałam w przypadku naszego Bąbla. Przepadał za tym patentem! ;))

4. Nadajemy paczkę na poczcie i cieszymy się, że możemy wywołać uśmiech na czyjejś buzi :)

My oczywiście też bierzemy udział w tegorocznej akcji - bo z wiadomych względów jest ona szczególnie bliska naszemu sercu! Doskonale zdajemy sobie sprawę, że to właśnie nasz Bąbel mógł być na miejscu tych wszystkich dzieci: wciąż oczekiwać na nową rodzinę albo chociaż na drobny gwiazdkowy upominek i ciepłe, wspierające słowa...

P.S. Jakby tego było mało - ekipa odpowiedzialna za inicjatywę działa nie tylko w tym wyjątkowym, przedświątecznym czasie.  Oprócz typowo mikołajkowych akcji gromadzi również książki i szkolne wyprawki dla dzieciaków oraz paczki dla samotnych mam.

To jak? Wy też zostaniecie Świętymi Mikołajami? :)


15 komentarzy:

  1. Wspaniała inicjatywa! Super, że są takie akcje, w których można pomóc dzieciom i dać im trochę ciepła i uśmiechu

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam, śledzę i popieram całym serem!

    OdpowiedzUsuń
  3. Takich akcji powinno być więcej bo to szlachetny cel - chyba każdy się z nas zgodzi:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawa inicjatywa, pierwszy raz o niej słyszę i wspieram całym swoim sercem :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna akcja! Przyznam jednak, że w dzisiejszych czasach za 150 złotych trzeba się trochę naszukać. Widzę po prezentach dla własnych maluchów. Dla młodszego synka zmieściłam się w tej kwocie, dla nieco starszej córki już przekroczyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego napisałam, że "teoretycznie" trzeba się zmieścić. A z drugiej strony jak popatrzysz na listy marzeń to dzieci z DD nie proszą też o jakieś cuda - niektóre chcą dostać coś drobnego albo nawet po prostu paczkę ze słodyczami.

      Usuń
  6. Fantastyczna akcja, chętnie bierze się udział w tego typu przedsięwzięciach, nie ma nic piękniejszego niż czynić dobro, a zostać Świętym Mikołajem to cudowne przeżycie. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniala akcja i tak dzisiaj (i zawsze...) potrzebna. Nie tylko w okresie Swiat :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fantastyczna inicjatywa.Mam pełno gier,książek- chętnie sprezentuję je dzieciakom.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie dalej, jak dzisiaj przeczytałam świetne hasło: "skoro jako dorośli wierzymy w kremy antycelullitowe, to czemu dzieciom zabraniamy wierzenia w Mikołaja?" :D
    Dla mnie odrobina magii w codziennym życiu jest rewelacyjna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby kremy antycellulitowe faktycznie były tak skuteczne i intensywne, jak dziecięca wiara w Mikołaja - występowałabym na wybiegach z aniołkami Victoria's Secret ;)

      Usuń
  10. Nie słyszałam o tej akcji, ale warto wziąć w niej udział i wywołać uśmiech na twarzy tych najbardziej potzrebujących :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudownie, że są takie inicjatywa, szkoła moich dzieci tez bierze udział w takiej akcji

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie opinie, sugestie, nieskrępowana wymiana zdań, a nawet konstruktywna krytyka - mile widziane :)