Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gry edukacyjne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gry edukacyjne. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 lutego 2022

"Rok na okrągło" - obserwacyjna gra edukacyjna dla dzieci. Nauka pór roku i miesięcy z Adamigo.

O ile zapamiętanie nazw pór roku z reguły nie stanowi dla dzieci jakiegoś większego problemu, o tyle już nauczenie się w odpowiedniej kolejności wszystkich dwunastu miesięcy bywa niekiedy sporym wyzwaniem. Obserwacyjna gra planszowa "Rok na okrągło" od Wydawnictwa Adamigo to edukacyjny zestaw, którym można bawić się na wiele różnych sposobów - lecz generalnie ma ona na celu zapoznanie dzieci z cyklicznymi zmianami zachodzącymi w przyrodzie, wzbogacenie zasobu słownictwa oraz poszerzenie wiedzy o otaczającym nas świecie.  

Okrągła plansza do gry to jednocześnie sporych rozmiarów puzzle, według naszego Bąbla "bardzo przypominające pizzę" ;) Każdej porze roku odpowiada tutaj konkretny kolor, a każdy miesiąc został podpisany i podzielony na odcinki odpowiadające dziesięciu dniom. Dodatkowo w zestawie znajdziemy również 48 żetonów z fragmentami obrazków do odszukania na głównej planszy, 44 karty z zagadkami przypisanymi do poszczególnych pór roku oraz 12 kart z nazwami miesięcy i tematycznymi wierszykami na odwrocie. Opakowanie zawiera też kostkę i 4 pionki - a wszystko to wykonane z drewna, w myśl zasady "gram i dbam o planetę".


Autorzy gry przewidzieli aż trzy główne warianty przebiegu rozgrywek. 

Pierwsza propozycja to gra "urodziny", w ramach której zawodnicy ustawiają pionki na polach z datą swojego urodzenia. Wszystkie żetony zostają ułożone dookoła planszy, rewersem do góry - a po rzucie kostką przesuwamy się po planszy o odpowiednią ilość oczek i odkrywamy żeton znajdujący się nad polem, na którym wylądowaliśmy. W tym momencie wszyscy gracze równocześnie starają się odnaleźć na głównym obrazku jego wycinek, zaprezentowany na żetonie. Gra toczy się aż do momentu, kiedy któryś z zawodników obejdzie dookoła całą planszę - czyli minie ponownie pole z datą swoich urodzin. Wygrywa oczywiście osoba, która po drodze zebrała największą liczbę żetonów.

W wariancie nr 2 - "rok na okrągło" - zamiast żetonów kolekcjonuje się karty z zagadkami. Jeżeli zawodnikowi uda się prawidłowo odpowiedzieć na pytanie zawarte w zagadce, karta automatycznie trafia do jego puli. Poziom trudności jest tutaj bardzo zróżnicowany - a zatem niektóre zagadki okażą się dziecinnie proste już dla czterolatka, natomiast nad innymi nawet ośmiolatek będzie musiał trochę pogłówkować. (Dodatkowym utrudnieniem może być np. wykorzystanie klepsydry z przesypującym się piaskiem, jeśli posiadacie taką w domu.) 

Kolejna sugestia twórców to gra "4 pory roku", w ramach której wszystkie żetony kładzie się rewersami do góry po jednej stronie planszy - a wszystkie karty z zagadkami po drugiej stronie. Pionki wędrują z kolei na miejsca oznaczone strzałkami, a każdy z zawodników stara się przejść przez wszystkie pola wylosowanej dla siebie pory roku. Zawodnicy mogą zdecydować się tutaj na podjęcie jednej z dwóch dostępnych akcji: odsłonić żeton z fragmentem ilustracji albo spróbować rozwiązać zagadkę.

Oczywiście, gra daje również cały szereg zupełnie innych możliwości:

  • układanie kart z miesiącami według odpowiedniej kolejności;
  • segregowanie ich (na podstawie zagadek) zgodnie z przynależnością do konkretnej pory roku;
  • wyszukiwanie szczegółów z żetonów na czas;
  • losowanie kilku różnych żetonów i tworzenie z nich krótkich historyjek obrazkowych; 
  • opowiadanie przez dziecko o tym, jak zmienia się przyroda i pogoda w ramach każdej pory roku;
  • wskazywanie różnic w ubiorach postaci oraz w aktywnościach podejmowanych przez nie zależnie od warunków atmosferycznych.

Generalnie rzecz biorąc, poza zdobywaniem wiedzy przyrodniczej uczymy się tutaj również spostrzegawczości,koncentrowania uwagi i działania pod presją czasu - a także prowadzenia sensownej, logicznej i rozbudowanej narracji odnośnie tego, co dzieje się na ilustracjach. Jestem przekonana, że każdy kreatywny rodzic będzie w stanie wymyślić jeszcze przynajmniej kilka innych zabaw, do których można wykorzystać elementy zawarte w zestawie. Na mnie jego różnorodność zrobiła ogromne wrażenie - a pomysłowe wykonanie zyskało uznanie naszego Juniora do tego stopnia, że od tygodnia każdy dzień ferii zaczynamy kilkoma partyjkami tuż po przebudzeniu ;)


 
"Rok na okrągło"
Wydawnictwo Adamigo
sugerowany wiek graczy: 3-9 lat
liczba graczy: 1-8 

___________________________ 
*współpraca z Adamigo

 

poniedziałek, 6 grudnia 2021

"Miś i pszczoły" - słodka kooperacyjna gra planszowa dla całej rodziny od Kapitana Nauki.

Tam gdzie jest miód - tam muszą być i pszczoły. A tam gdzie Kapitan Nauka - tam całe mnóstwo edukacyjnych gier planszowych, układanek, książeczek i kart obrazkowych, które już od dłuższego czasu mamy przyjemność dla Was recenzować. Tym razem opowiemy o grze kooperacyjnej "Miś i pszczoły", w której zawodnicy wcielają się w rolę pracowitych pszczółek i współpracują ze sobą, by przechytrzyć pewnego łasego na przysmaki niedźwiadka. Ich zadanie to zebranie wszystkich plastrów miodu, zanim miś zdoła dotrzeć do leśnej barci.


Jak zapewne wiecie, w grach kooperacyjnych praca zespołowa jest istotna tak samo, jak w każdym szanującym się ulu ;) Wszyscy zawodnicy grają w pewnym sensie "do tej samej bramki" i łączą swoje siły dla uzyskania optymalnych rezultatów. Planszówki tego typu rozwijają kompetencje społeczne, uczą zaangażowania we wspólne sprawy, grupowego wypracowywania decyzji i konsultowania własnych pomysłów z pozostałymi członkami zespołu. Nie da się ukryć, że są to umiejętności bardzo przydatne w kontaktach z rówieśnikami, w toku edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej - i właśnie dla takiej grupy wiekowej przeznaczona jest ta konkretna propozycja. Brak rywalizacji pomiędzy uczestnikami może okazać się szczególnie istotny w przypadku najmłodszych graczy - ponieważ małe dzieci jeszcze nie do końca radzą sobie z przegrywaniem. Gra kooperacyjna z całą pewnością ich nie zniechęci i nie wywoła w nich frustracji ani innych negatywnych emocji związanych z porażką.
 

 

W opakowaniu znajdziemy planszę przedstawiającą wiosenną łąkę, 12 żetonów z pszczołami, 10 plastrów miodu o charakterystycznym kształcie, 3 wypełnione miodem garnce, 2 motyle, figurkę niedźwiedzia na plastikowej podstawce, papierowy ul do samodzielnego złożenia - a także koło losujące z obrotową wskazówką, która wyznacza zarówno ruchy graczy, jak i aktywności podejmowane przez misia. Kolory na kole to jednocześnie kolory kwiatów znajdujących się na planszy, na których w każdej rundzie możemy umieścić jeden żeton z pszczołą. Jeżeli uda się nam ułożyć poziomy, pionowy lub ukośny rząd złożony z trzech pszczół - wrzucamy plaster miodu do skonstruowanego przez nas ula. 

Oczywiście nasz przeciwnik - głodny niedźwiadek - również nie pozostaje bierny. Zależnie od tego, co wskaże nam obrotowa strzałka, może przesuwać się o określoną liczbę pól do przodu, do tyłu lub też nie wykonywać w danej turze żadnego ruchu. Dla urozmaicenia rozgrywki możemy położyć na jego drodze trzy garnki z miodem, żeby zwabić go do słodkiego przysmaku i spowolnić jego spacer po lesie. W wariancie dla bardziej zaawansowanych zawodników wykorzystujemy również wizerunki motyli - i nie wolno nam układać żetonów z pszczołami na kwiatach, które już wcześniej zostały przez nie zajęte.
 
 
 
Standardowa rozgrywka jest dość krótka, dynamiczna i zajmuje nam około 15-30 minut. Każdy mały zawodnik ma swój indywidualny wkład w finałowy sukces - a przy okazji uczy się również rozpoznawania i nazywania kolorów, strategicznego myślenia oraz przewidywania konsekwencji własnych działań. Gra rozwija kreatywność, koncentrację i spostrzegawczość, a ponadto pokazuje, jak wielką moc ma zgodne działanie w grupie i jednoczenie się dla osiągnięcia wspólnego celu. Jej pojawienie się pod świątecznym drzewkiem na pewno nikogo nie rozczaruje - a wręcz przeciwnie: przyniesie mnóstwo radości, uśmiechu i świetnej zabawy w trakcie długich zimowych wieczorów :)
 
 
"Miś i pszczoły. Gra kooperacyjna"
Kapitan Nauka
wiek: 3-7 lat
 

piątek, 16 kwietnia 2021

"Gwarna farma" - rodzinna gra karciana i zabawa w onomatopeje od Adamigo.

Na gwarnej farmie zawsze dużo się dzieje! A to pieje kogut w kurniku, a to beczy owca w swojej zagrodzie, a to rży konik w stajni - a to pies szczeka przy budzie, przepędzając z podwórka nieproszonych gości...Życie na wsi toczy się swoim utartym rytmem i jest pełne najróżniejszych odgłosów wydawanych przez zwierzęta. Żeby je poznać,wystarczy rozegrać kilka rund dźwiękonaśladowczej, edukacyjnej karcianki od Adamigo - a zatem zapraszamy na jej krótką recenzję :)


W opakowaniu znajdziemy aż 112 kart z różnymi zwierzętami, kartonową stodołę oraz 4 płotki. Zadaniem graczy jest zgromadzenie w swojej zagrodzie jak największej liczby kart - a w tym celu muszą wykazać się przede wszystkim szybkością,refleksem i umiejętnością naśladowania poszczególnych mieszkańców farmy.

Przygotowując się do rywalizacji, należy potasować wszystkie karty z wizerunkami zwierząt i umieścić je na stosie rewersem ku górze. Obok nich powinna znależć się też przestrzeń przeznaczona na stodołę oraz zagrody poszczególnych zawodników. Następnie każdy z graczy odkrywa po jednej karcie ze stosiku i układa je wokół stodoły - aż do momentu,gdy pojawią się wśród nich trzy ilustracje z wizerunkiem tego samego zwierzęcia. Wówczas zawodnicy muszą jak najszybciej wydać jego odgłos i położyć dłoń na stodole - a najszybszy z nich zgarnia wszystkie karty i umieszcza je za swoim płotkiem.

Grę kontynuujemy aż do chwili,kiedy wyczerpiemy wszystkie karty ze stosu. W wariancie dla młodszych zawodników możemy wykorzystywać tylko karty z jednym zwierzątkiem - natomiast w bardziej skomplikowanej wersji również obrazki przedstawiające dwa różne gatunki.

"Gwarna farma" teoretycznie dedykowana jest dzieciom powyżej 3. roku życia - jednak moim zdaniem śmiało można wykorzystywać ją również w pracy z młodszymi pociechami, pokazując im poszczególne rysunki i zachęcając do naśladowania dźwięków wydawanych przez zwierzątka. Tego typu onomatopeje są bardzo istotne dla przyszłego rozwoju mowy i  usprawniania całego aparatu artykulacyjnego. Z reguły stanowią pierwszy językowy kontakt dziecka z otoczeniem i pozwalają mu zastąpić prostymi dźwiękami słowa zbyt trudne do wypowiedzenia na tym wczesnym etapie. Dzięki nim dziecko komunikuje się częściej i chętniej, z entuzjazmem "bawi się" mową i stopniowo poszerza swój zasób słownictwa oraz wiedzę o otaczającym je świecie :)

 
"Gwarna farma"
Wydawnictwo Adamigo
liczba graczy: 2-4 
sugerowany wiek: 3+ 
 

sobota, 10 kwietnia 2021

Świat zwierząt. Edukacyjna gra karciana dla dzieci od Wydawnictwa Kukuryku.

Zwierzęta stanowiły przedmiot zainteresowań naszego Bąbla, odkąd tylko sięgam pamięcią - dlatego zawsze chętnie gromadziliśmy u siebie książki, edukacyjne gry karciane i planszowe, które pomagały nam poznawać ich zachowania oraz zwyczaje, a także przybliżały nam naturalne środowisko życia poszczególnych gatunków. Jedną z takich gier jest karcianka "Świat zwierząt" od Wydawnictwa Kukuryku, w ramach której zawodnicy muszą wykazać się sporą wiedzą przyrodniczą i znajomością najbardziej istotnych faktów o zwierzętach. 

***

W opakowaniu znajdziemy instrukcję, kostkę do gry, 56 kart z wizerunkami zwierząt oraz ciekawostkami na ich temat - a także dwie mapy świata z opisanymi kontynentami i ilustracjami zwierząt, jakie na nich występują. Na odwrocie map również wydrukowano miniaturki gatunków biorących udział w grze oraz zaznaczono odpowiednimi kolorami, w jakich rejonach świata możemy je spotkać - co może okazać się bardzo przydatne w wersji dla mniej zaawansowanych graczy.

Główny wariant gry polega na tym, że każdy z zawodników otrzymuje po trzy losowe karty ze zwierzętami i trzyma je w dłoni w taki sposób, by jego rywale nie dostrzegli ilustracji. Na odwrocie kart mamy ciekawostki dotyczące zwierząt, ponumerowane od 1 do 5 - od informacji najbardziej ogólnych do najbardziej szczegółowych, które mogą w największym stopniu naprowadzić nas na właściwy trop. Każdy z graczy rzuca kostką i prosi swojego przeciwnika o odczytanie ciekawostki o numerze odpowiadającym liczbie wyrzuconych oczek (jeżeli wypadnie szóstka - zawodnik sam wybiera numer ciekawostki, którą chciałby usłyszeć). 

Jak łatwo się domyślić, gracze usiłują na podstawie zdobytych informacji odgadnąć, jakie zwierzęta znajdują się w talii pozostałych zawodników. Mogą zrobić to od razu lub też poczekać do następnej kolejki, aby zdobyć więcej przydatnych wskazówek. Wygrywa ten, kto jako pierwszy odgadnie nazwy trzech zwierząt i zgarnie trzy nowe karty - choć można bawić się również bez takich ilościowych ograniczeń i prowadzić rozgrywkę aż do wyczerpania wszystkich kart z głównej talii. 

We wspomnianym wariancie dla młodszych dzieci (lub też dla starszych, które jeszcze nie do końca radzą sobie z czytaniem) gra może polegać po prostu na odszukiwaniu kolejnych zwierząt na mapie świata, dopasowywaniu ich do właściwych kontynentów oraz wysłuchiwaniu ciekawostek czytanych przez rodzica :) Niezależnie do tego, na jaką wersję się zdecydujemy - obie mają niewątpliwe walory edukacyjne, znacząco poszerzają wiedzę o otaczającym nas świecie i wyposażają dziecko w cenne informacje, które mogą okazać się bardzo przydatne na kolejnych etapach przyrodniczej edukacji :)

Nie sposób też nie docenić bajecznie kolorowej oprawy graficznej, dzięki której wszystkie zwierzęta jawią się jako przyjaźnie nastawione i uśmiechnięte stworzenia, jeszcze bardziej zachęcając dziecko do wspólnej rodzinnej nauki przez zabawę :)


 
"Świat zwierząt"
Wydawnictwo Kukuryku
liczba graczy: 2-8
sugerowany wiek graczy: 4-12 lat
 

środa, 24 lutego 2021

Feluś i Gucio grają w sylaby - czyli jak nauczyć dziecko czytać metodą sylabową.

Felusia i Gucia znaliśmy do tej pory jedynie z książeczek z ich udziałem - ale sympatyczny przedszkolak i jego ulubiony miś postanowili poszerzyć nieco swój asortyment :) Tym razem zapraszają nas do wspólnych edukacyjnych zmagań,mających na celu naukę czytania metodą sylabową. Zapraszamy na krótką recenzję najnowszej gry od Wydawnictwa Nasza Księgarnia,okraszonej pięknymi ilustracjami autorstwa Marianny Schoett.


W pudełku znajdziemy:

  • 4 unikatowe,dwustronne plansze;;
  • 48 dwustronnych płytek z sylabami;
  • 48 dwustronnych płytek z obrazkami;
  • 12 specjalnych płytek do zakrycia podpisów na planszy;
  • kartonowe separatory do segregacji płytek;
  • instrukcję,zawierającą aż 7 różnych wariantów gry.

Skoro mowa o tych siedmiu wariantach - nie będę opisywać tutaj każdego z nich ze szczegółami,ponieważ wszystkie istotne informacje znajdziecie w instrukcji. Nadmienię tylko,że w ramach gry możemy wspólnie z dzieckiem budować wyrazy 2- lub 3-sylabowe (zależnie od tego,czy wykorzystamy do zabawy awers,czy rewers naszych plansz).


Możliwości przeprowadzenia rozgrywki jest naprawdę sporo i są one na tyle różnorodne,by dziecko nie znudziło się nimi zbyt szybko i za każdym razem odkrywało jakieś nowe opcje. Możemy po prostu układać z sylab słowa pasujące do wybranych rysunków - ale również wprowadzać pewne utrudnienia: jak chociażby układanie na planszy ilustracji bez podpisu albo konieczność wyboru właściwych sylab spośród wielu rozrzuconych na stole.


Jeszcze inny wariant przewiduje wyłożenie na planszę tylko części obrazków i sylab - a następnie ich uzupełnianie i dopasowywanie do takiej układanki odpowiednich brakujących elementów. Oczywiście można też pozwolić dziecku na zupełnie swobodną zabawę sylabami i tworzenie z nich sensownych słów według własnego pomysłu. Przyznam szczerze, że właśnie taka forma zabawy zazwyczaj najmocniej nas pochłania i jest dla naszego Bąbla najbardziej atrakcyjna.

Całość jest wykonana bardzo solidnie,estetycznie i z dbałością o wszystkie detale. Wydawca pomyślał nawet o separatorach,które pozwalają nam posegregować poszczególne tafelki i zachować w pudełku idealny porządek. Myślę,że gra będzie odpowiednia nawet dla sporo młodszych dzieci,które już wcześniej podejmowały z rodzicami pierwsze próby czytania - natomiast jako nieco trudniejszą alternatywę polecam inną karciankę od Naszej Księgarni,którą recenzowaliśmy dla Was TUTAJ.
 
"Feluś i Gucio grają w sylaby"
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
liczba graczy: 1-4 / wiek: 5+

wtorek, 22 listopada 2016

Zabawa bez żadnych ograniczeń - integracyjne gry Fun For Everyone z alfabetem Braille'a i instrukcjami w języku migowym.

Jeszcze całkiem niedawno temu opisywałam na blogu edukacyjną serię Little Planet, a już znowu zostaliśmy z Bąblem dosłownie zarzuceni i zbombardowani kolejnymi wspaniałościami od marki Trefl - tym razem z linii Fun For Everyone.


Jak zawsze w przypadku Trefla - są to całe pakiety gier i puzzli, które pozwalają dziecku uczyć się i poznawać świat wszystkimi zmysłami, na wielu różnych poziomach i na całe mnóstwo najróżniejszych sposobów. Po raz kolejny do każdego pudełka dołączona została też książeczka dla rodziców - zawierająca rymowanki, scenariusze zabaw i podpowiedzi, jak zachęcić maluszki do kooperacji i wydobyć z nich wszystko to, co najlepsze :)

  

Wszystkich wspomnianych scenariuszy po prostu nie sposób tu opisać, ponieważ w każdej z książeczek jest ich od kilku do aż kilkunastu. Pomagają zarówno w nauce kształtów, kolorów, cyferek i literek, jak i w poznawaniu pierwszych słówek w języku angielskim, trafnym kojarzeniu ze sobą poszczególnych przedmiotów czy zjawisk oraz budowaniu logicznych ciągów zdarzeń i historyjek obrazkowych.



O bajecznie kolorowej szacie graficznej, walorach edukacyjnych i bardzo przyjemnym czasie spędzonym przez naszą rodzinę na poznawaniu kuszącej zawartości każdego z pudełek nie będę się tym razem zbyt mocno rozpisywać. W ramach współpracy z Treflem jest to dla nas rzecz oczywista i wiemy, że zawsze możemy liczyć na świetną - a dodatkowo bardzo kształcącą i odkrywczą - rozrywkę. Tym razem mogły liczyć na nią również nasze ulubione Świeżaki, dla których Bąbel zupełnie sam skomponował kilka "pełnowartościowych" posiłków i opracował zbilansowaną, kartonową dietę ;)



Ale jest w tej serii jeszcze coś innego, wyjątkowego, co zdecydowanie wyróżnia ją spośród innych znanych nam produktów. Otóż, jest ona przeznaczona również dla dzieci z pewnymi specjalnymi potrzebami - by także one mogły w pełni cieszyć się takim prezentem i by ich niepełnosprawność w żaden sposób nie wykluczała ich ze wspólnej zabawy. 



Specjaliści Trefla zadbali o to, żeby z gier i puzzli mogły korzystać nie tylko dzieci zupełnie zdrowe, ale również te niewidzące czy niesłyszące. Jest to możliwe dzięki specjalnemu szyfrowaniu poszczególnych elementów alfabetem Braille'a oraz dzięki dostępnym na stronie producenta filmikom z instrukcjami w języku migowym. 



Oprócz tego mamy tutaj też puzzle sensoryczne - ze specjalną powłoką i wypukłymi elementami o różnych kształtach, wzorach i fakturach - które nie tylko sprzyjają rozwijaniu u dziecka odpowiedniej integracji i wrażliwości sensorycznej, ale nawet dzieciom niewidomym pozwalają "zobaczyć" dany obrazek przy pomocy dotyku, oczami ich wyobraźni. Przykładowo w scence z Myszką Miki mamy chropowate, ziarniste fragmenty obrazka imitujące piasek - oraz śliskie wypukłości na plażowej piłce i należącym do sympatycznego gryzonia nosku.



Naprawdę dobrze, że ktoś wreszcie o tym pomyślał! W końcu niepełnosprawne maluszki to nadal przede wszystkim DZIECI, których nie powinny definiować ich mniejsze lub większe deficyty - i które chcą bawić się i cieszyć życiem tak samo,  jak wszystkie pozostałe ! Dlatego zgadzam się z ekspertką rekomendującą produkty Trefla, że absolutnie nie mogą być w tym ograniczone brakiem stosownych, powszechnie dostępnych gier i pomocy edukacyjnych - i po prostu, po ludzku dziękuję osobom, które właśnie takie zestawy dla nich stworzyły...